profil

Czy warto poświęcić wszystko dla miłości?

drukuj
poleca 85% 297 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Miłość jest uczuciem, które ma wiele znaczeń. Możemy wyróżnić miłość rodzicielską ( jak np. matki do dziecka ), platoniczną, pożądania (namiętną), do przyjaciela, altruistyczną, pragmatyczną i wiele innych. Tematem moich rozważań jest właśnie to uczucie, a dokładniej wady i zalety poświęcenia się mu.
Aby rozpatrzyć poświęcenie dla miłości do bliźniego należy wziąć pod uwagę kilka aspektów m.in. kogo darzymy uczuciem, jaki stosunek do miłości ma religia i filozofia oraz własny punkt widzenia . Antoni Carol Hostench w książce pt. „Inżynieria miłości", stwierdza: „Miłość, bowiem jest dawaniem i przyjmowaniem daru. Nie można jej kupować ani sprzedawać. Można się nią tylko wzajemnie obdarowywać”. Próby zrozumienia tego afektu zawsze kończą się klęską. Miłość można przeżywać, ale ciężko ją zdefiniować, poszufladkować. Dlatego poświęcenie się jej można porównać do kupowania „kota w worku”, albowiem poświęcamy się czemuś niepewnemu. Jednak wiele osób potrafi przeznaczyć resztę życia jednej osobie. Platon, jedno ze swych największych dzieł - „Ucztę” - poświęca właśnie zagadnieniu miłości. Ukazał on m. in. jak płytkie może być rozumienie miłości bez próby rozpatrywania jej w aspekcie filozoficznym, opierając się tylko na emocjach bądź czystym rozumie. Arystoteles również zajmował się problemem miłości. Wyróżniał jej trzy rodzaje - pożądliwą, życzliwą oraz miłość w przyjaźni. Oprócz starożytnych filozofów pojęciem zakochania zajmowali się także artyści późniejszych czasów jak np. Juliusz Słowacki, który w utworze „Balladyna” przedstawia miłość ślepą:
„O panie! jeśli w zamku są czeluście,

Z czeluści ogień bucha, a ty każesz

Wskoczyć — to wskoczę. Jeśli na odpuście

Ksiądz nie rozgrzeszy, to wezmę na siebie

Śmiertelne grzechy, którymi się zmażesz.

Jeżeli dzida będzie mierzyć w ciebie,

Stanę przed tobą i za ciebie zginę…

Czegóż chcesz więcej?…”

Podsumowując: filozofia twierdzi, iż najważniejsze w poświęceniu w miłości jest znalezienie złotego środka, nie popadając w skrajności.
Jednak religia w szczególności zajmuje się ta sferą. Sami Chrześcijanie swoją religię nazywają „religią miłości”. Słynny „Hymn o miłości" z I Listu św. Pawła do Koryntian jest to nie tylko jednym z najpiękniejszych fragmentów Ewangelii, ale także definicją prawdziwego kochania. Religia przede wszystkim podkreśla sferę duchową, tłumacząc, że więź cielesna między kobietą i mężczyzną może być jednym z wyrazów miłości, gdy obie strony są odpowiedzialne za siebie oraz za konsekwencje wynikające z tego kontaktu. Jednak cielesnego pożądania nie możemy nazwać pełnią miłości. Chrześcijanie oddają się całkowicie temu uczuciu, mówiąc z całkowitym przekonaniem, że to Bóg jest miłością, a Jezus podkreśla to swoim życiem.
Moim zdaniem, miłość może, lecz nie musi być celem życia człowieka. Ludzie wyznaczają sobie różne priorytety np. karierę, wolą inwestować swój czas i zaangażowanie w coś pewnego, coś co zaowocuje widocznymi rezultatami, zazwyczaj materialnymi. Boją się ryzykować w miłości, za to chętnie ryzykują w pracy.
Innym argumentem przeciwko poświęceniu się miłości jest to, że oprócz miłości pięknej, tej o której mowa w „Hymnie o miłości”, istnieje też ludzka zawiść, zazdrość. We współczesnych czasach wartości jakie propagujemy są zupełnie inne niż np. w starożytności, dlatego niektóre z dzieł tamtych czasów są odbierane jedynie jako sztuka, nie jako pouczenie, nie pomagają już w wznieceniu czułości i namiętności. Ciężko również uznać miłość za uczucie stałe. Candance Pert, doktorantki z Johns Hopkins University Medical School w Baltimore (USA)dowiodła, że jest to skomplikowany ciąg reakcji biochemicznych zachodzących w naszym ciele, o których starożytni nie mieli pojęcia, dlatego przypisywano temu uczuciu znaczenie moralne. Zatem: czy warto poświęcić wszystko i poddać się endorfinom? Przecież nie jedna tragiczna historia pokazała, że miłość nie zawsze jest piękna, a zazwyczaj krucha.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Formy wypowiedzi