profil

Hrabia Henryk i Pankracy jako romantyczny sobowtór Krasińskiego.

poleca 85% 107 głosów

Hrabia Henryk i Pankracy są głównymi bohaterami "Nie-Boskiej komedii" - dramatu Zygmunta Krasińskiego. Kłócą się ze sobą o swoje racje na temat rewolucji ludu przeciw szlachcie. Rzeczywistym odbiciem w historii wydarzeń z tego utworu jest powstanie listopadowe, w którym poeta nie brał udziału. Wyraża tu swoje poglądy na temat tego powstania, które w istocie było rewolucją przeciwko arystokracji i panującym porządkom. Z założenia rewolucja jest to walka o wolność, równość i lepszy świat. Krasiński jednak przedstawił rewolucję w sposób negatywny, niosącą zło i nienawiść, jedyny jej cel to zmienić stanowisko władzy. Głównymi sposobami walki są przemoc i niesprawiedliwość. Rewolucjonistami byli chłopi nie mający żadnych ideałów, godności ani honoru, a także innowiercy wrogo nastawieni do katolików i Boga. Panuje zło, a więc rewolucja u Krasińskiego to walka zła ze złem - wygrać może tylko zło. Lecz arystokraci nie są lepsi od chłopów; tylko pozornie pobożni i dumni, w chwili klęski stają się tchórzliwi, podli, nie brzydzący się zdradą. Poeta przedstawia rewolucjonistów jako fanatyczny tłum, który umie burzyć stare wartości, ale do tworzenia nowych w ogóle się nie nadaje.

Hrabia Henryk jest przedstawicielem arystokracji; jest przeciwny rewolucji ze względów moralnych. Pankracy występuje w imieniu całego ludu, który chce rewolucji i usunięcia arystokracji. Tak jak hrabia Henryk wyróżnia się szlachetnością, dumą, odwagą wśród arystokratów, tak też Pankracy jest najwybitniejszą postacią wśród rewolucjonistów. On jeden ma świadomość celów i zadań rewolucji. Wie, że po zburzeniu starego świata trzeba umieć zbudować nowy. Podobnie jak Henryk arystokratami, tak i Pankracy pogardza rewolucjonistami.

Hrabia Henryk stał się przywódcą obozu arystokracji - rodu i pieniądza, broni więc tradycji i przeszłości, honoru swoich przodków. W przebraniu zwiedza obóz rewolucjonistów, widzi tam wywodzący się z plebsu motłoch, ludzi biednych, głodnych, mieszczan, przechrztów. Zbiorowość ta pozbawiona jest poczucia sensu wydarzeń politycznych, świadomości społecznej. Nie kierują nimi żadne idee, za wyjątkiem chęci zemsty i tłumionej od wieków nienawiści nic nie odczuwają. Chcą chleba, godziwego zarobku i sprawiedliwości. Jedynym rozumiejącym wydarzenia polityczne i sens rewolucji jest ich przywódca - Pankracy.

Pod koniec III części dramatu Pankracy odwiedza Henryka. Rozpoczynają dyskusję na temat roli arystokracji w historii, a także o rewolucji. Henryk mówi o arystokratycznej tradycji, o rycerskich korzeniach, o wpływie arystokracji na kulturę i cywilizację, o opiece jaką otacza arystokracja ludzi biednych. Wniosek nasuwa się jeden - zniszczenie arystokracji to zniszczenie kultury i tradycji. Henryk wywyższa się ponad Pankracym swoim pochodzeniem, pokazując na portrety swoich przodków. Na co Pankracy odpowiada:

"Tak, chwała dziadom twoim na ziemi i niebie - w rzeczy samej jest na co patrzeć. Ów, starosta, baby strzelał po drzewach i Żydów piekł żywcem. - Ten z pieczęcią w dłoni i podpisem - "kanclerz" - sfałszował akta, spalił archiwa, przekupił sędziów, trucizną przyspieszył spadki - stąd wsie twoje, dochody, potęga. - Tamten, czarniawy, z ognistym okiem, cudzołożył po domach przyjaciół - ów z Runem Złotym, w kolczudze włoskiej, znać służył u cudzoziemców - a ta pani blada, z ciemnymi puklami, kaziła się z giermkiem swoim - tamta czyta list kochanka i śmieje się, bo noc bliska - tamta, z pieskiem na robronie, królów była nałożnicą. - Stąd wasze genealogie bez przerwy, bez plamy.(...)"

Krasiński uważał więc, że pochodzenie jest ważnym elementem, ponieważ ten, który nie miał przodków, nie może istnieć, a przodków nie ma się wtedy, gdy nie są oni pamiętani. Zauważał jednak, iż arystokracja przeważnie oszukiwała prosty lud, tylko po to, żeby mieć z tego korzyść dla siebie. Więc przodkowie hrabiego pamiętani są za to, co zrobili złego.

Te dwie postacie są kłócącymi się poglądami Krasińskiego. Dopiero razem przedstawiają to, co sądzi autor - są jego sobowtórem. Stworzenie tych postaci spowodował fakt, że Zygmunt Krasiński został odsunięty od wydarzeń powstania listopadowego przez swojego ojca, który wysłał go za granice, ponieważ chciał ocalić syna. Pisząc swój dramat Krasiński próbował odpowiedzieć na pytanie, czy jest sens buntu. Jako arystokrata sprzeciwia się, broniąc swojego stanu (jak hrabia Henryk), lecz widzi racje ludu, który chce coś zmienić, bo zmiana jest potrzebna (jak Pankracy). W "Nie-Boskiej komedii" ukazuje polemikę pomiędzy swoimi dwoma poglądami. Na pytanie, czy rewolucja jest potrzebna, opowiada: Tak, ponieważ nie ma innej drogi, aby ocalić ludzi, którzy zdradzają ojczyznę, chcą przejść na drugą stronę, poddać się, od pokoleń są zdegenerowani. Jest to po części pogląd hrabiego a po części Pankracego.

Zygmunt Krasiński przeczuwa, że rewolucja społeczna jest nieunikniona. W swoim utworze nie odważył się jednak pokazać jej zupełnego zwycięstwa. Znał krzywdę ludu i bolał nad nią, mimo to uważał, że niczego nie uda się zbudować poprzez zemstę i nienawiść. Ludziom musi przyświecać idea miłości Chrystusa i bliźniego. Krytykując współczesną sobie szlachtę poeta stanął w obronie religii, szlachetnych i rycerskich tradycji i wartości kulturowych, tworzonych przez warstwy wyższe. Zdawał sobie sprawę z konieczności rewolucji społecznej, ale ze względu na swoje przekonania społeczne, filozoficzne i religijne zaakceptować jej nie mógł. Stąd też powstało tak dziwne i niespodziewane zakończenie dramatu (obydwaj główni bohaterowie giną). Nie pozwolił, żeby lud wygrał z arystokracją do końca.

Hrabia Henryk i Pankracy dopiero razem stanowią odzwierciedlenie Krasickiego. Nie można rozgraniczyć tych dwóch postaci. Obydwaj tworzą obraz stosunków panujących podczas powstania listopadowego. Jako że sam Krasiński nie brał udziału w powstaniu, to stworzył postacie, które stoją po obu stronach konfliktu i za razem są wyrażeniem poglądów autora.

Podoba się? Tak Nie
Polecane teksty:

Czas czytania: 5 minut

Teksty kultury