Nie pamiętasz hasła?Hasło? Kliknij tutaj
Dla Ani, Zielone Wzgórze było jej małą ojczyzną. To tu znalazła swój prawdziwy dom i kochających ją ludzi, Marylę i Mateusza Cuthbert. Zaadoptowali oni dziewczynkę i obdarzyli ją miłością. Ania czuła się przy nich bardzo bezpiecznie i...
siebie Anią znikąd , gdyż dopóki nie trafiła do Cuthbertów wędrowała po rodzinach nie będąc niczyim dzieckiem.
- Tak, tak, wszystko w porządku. Chyba przepaliła się żarówka, ale już jest w porządku, dziękuję - powiedziała dwudziestoletnia Wiktoria do słuchawki starszego niż ona sama telefonu, po