Nie pamiętasz hasła?Hasło? Kliknij tutaj
innych rybaków, mieszkańców. W końcu wypływa w głąb morza, gdzie żaden z rybaków nie wypływa i czeka aż coś złapie haczyk u wędki. Po jakimś czasie złpał haczyk marlin większy od łodzi rybaka. Starzec
. Nie zdobył też co prawda pożywienia dla siebie lecz do ostatniej chwili miał nadzieję na wygraną , zwycięstwo . Na haczyk złapała mu się wielka ryba , będąca w stanie ciągnąć za sobą łódź . Intuicja
, miłego i pełnego szacunku, od razu połknął haczyk i zaczął sie wywyższać. Z natury jest sentymentalny. Żeby zainponować wybrance swojego serca, śpiewa smętne piosenki. Na zamku jest popychadłem, nikt go
umiał niczego złowić, ale się nie poddawał. Dlatego można stwierdzić, iż został pokonany przez los, mimo to, to nie zniszczyło to jego psychiki. W końcu na haczyk złapał się olbrzymi marlin, który
południe zobaczył, że coś złapało przynętę. Był bardzo podekscytowany, modlił się w duchu, by ryba połknęła złapała haczyk . Długo czekał w niepewności, aż wreszcie poczuł, że ryba delikatnie ciągnie