profil

Pieśń nad Pieśniami - opracowanie

drukuj
poleca 86% 107 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Geneza utworu
Pieśń nad Pieśniami, jak wskazuje tytuł, to pieśń najwybitniejsza, najdoskonalsza, górująca ponad wszystkimi innymi. Ma więc ona także szczególne miejsce w Starym Testamencie i w całym Piśmie Świętym. Nie istnieją żadne przesłanki co do autorstwa Pieśni nad Pieśniami, choć kilkakrotnie pojawia się tam imię Salomona. Podobnie jest zresztą w Księdze Koheleta czy Księdze Mądrości – imię Salomona miało wyłącznie za zadanie podwyższyć autorytet księgi. Było to związane z pewną tradycją. Trudno również stwierdzić, jaki jest dokładny wiek powstania tego tekstu. Badania filologiczne mówią, że prawdopodobnie Pieśń nad Pieśniami powstała między VI a III wiekiem p.n.e., a dokładniej mógł to być wiek IV.
Pieśń ta przysparza do dziś wielu kłopotów interpretatorom, ponieważ jest jedynym tekstem Biblii, który nie mówi wprost o Bogu. W sensie całkowicie dosłownym, czytając ten tekst linearnie, możemy stwierdzić, że ma on charakter miłosno-erotyczny. Pieśń nad Pieśniami musiała więc najprawdopodobniej powstać w kręgu żydowskich zabaw weselnych. Pieśni takie powstawały najczęściej po to, aby wprawiać gości weselnych w dobry nastrój. Należy pamiętać także o tym, że w tamtym czasie małżeństwa były aranżowane. Przed ślubem młodzi nie mieli zbyt wielu okazji do tego, by się poznać. Rodziny wynajmowały więc wędrownych śpiewaków, którzy, wykonując tego typu utwory, mieli za zadanie sprawić, by atmosfera „zgęstniała”. Należało w taki sposób ukierunkować działania, by pobudzić apetyt seksualny młodych. Teksty takie, wykonywane podczas uroczystości weselnych, czasami miały charakter swobodny, czasami aluzyjny, czasami były żartobliwe, a czasami liryczne, a może i nawet wulgarne. Jedno jest pewne: miały za zadanie skłonić małżonków do konsumpcji małżeństwa. Podobną rolę do tej pory pełnią pieśni weselne popularne wciąż na przykład na Półwyspie Arabskim. Problematyka utworu, płaszczyzna miłosno-erotyczna tego tekstu zaprzecza wszelkim poglądom dotyczącym tego, że oto seksualność człowieka związana jest wyłącznie z koniecznością reprodukcji, że seksualność dał Bóg człowiekowi wyłącznie po to, by mógł płodzić potomstwo. Tutaj ewidentnie mamy do czynienia z pieśnią, która mówi o przyjemności seksualnej. Zgodnie zresztą z żydowską tradycją, przede wszystkim talmudyczną, miłość kobiety i mężczyzny ma swoje ujście w akcie seksualnym, w nim to stają się jednością. Jest to jedność w Bogu. W jakiś sposób połączenie mężczyzny i kobiety udowadnia boskość Boga, jego geniusz stworzenia świata.

Problematyka utworu


Interpretacja dosłowna
Interpretatorzy Pisma Świętego czytają również, a może przede wszystkim, ten tekst w sposób alegoryczny. Otóż miłość Oblubieńca i Oblubienicy ma być miłością Boga do Izraela, do narodu wybranego. Ma również potwierdzać to Nowy Testament, w którym Oblubieńcem jest Chrystus a Oblubienicą wierni.

Pierwsze słowa Pieśni Pierwszej wypowiadane przez Oblubienicę:

„Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy!
Wprowadź mnie, królu, w twe komnaty!
Cieszyć się będziemy i weselić tobą,
i sławić twą miłość nad wino;
[jakże] słusznie cię miłują!”

sugerują, że młodzi po uczcie weselnej udają się w miejsce ustronne, do sypialni skonsumować małżeństwo. Jednocześnie kilkakrotnie w całej pieśni pojawiają się słowa Oblubieńca o tym, aby nie budzić Oblubienicy ze snu. Świadczyć to może o tym, że prawie wszystkie wypowiadane słowa odnoszą się do sfery marzeń, pragnień. Przede wszystkim jednak słowom Oblubieńca i Oblubienicy towarzyszy miłość. Ona jest siłą napędową wszystkiego. Ma też wręcz charakter naturalistyczny, np.: w Pieśni Pierwszej Oblubienica mówi:

„Posilcie mnie plackami z rodzynek,
wzmocnijcie mnie jabłkami,
bo chora jestem z miłości”.


Najbardziej sensualne i jednocześnie erotyczne fragmenty to te, w których Oblubieniec opisuje ciało Oblubienicy, a potem ona opisuje ciało małżonka. Są to fragmenty Pieśni Trzeciej i Pieśni Czwartej, kiedy najpierw Oblubieniec porównuje kolejne części ciała Oblubienicy do zwierząt. Szczególną rolę odgrywa tutaj biel, która łączona jest przez tradycję z dziewictwem, niewinnością, pięknem. I tak oto oczy podobne są do gołębic, włosy do stada kóz, zęby do stada owiec, a piersi do dwóch koźląt. Biel pojawia się nie bez powodu, ponieważ aluzje do dziewictwa wyrażone są również w słowach:

„Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico,
ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym”.


Mają one wyrażać podziw dla Oblubienicy, dla czystości jej ciała, która idzie w parze z czystością duchową. Zresztą biel jest również w kulturze symbolem przejścia z jednego etapu życia w drugi. Tu panna staje się przecież mężatką.
Oprócz bieli Oblubieniec wspomina także kolor czerwony. Mówi o purpurze warg Oblubienicy, co również jest gestem erotycznym. Opis Oblubieńca ma działać również na zmysł dotyku. Mowa jest więc np. o wiejącym wietrze, ale też wyraźne mamy oddziaływanie na zmysły smaku i zapachu – Oblubieniec zwraca uwagę na zapach olejków Oblubienicy, porównuje jej zapach do miodu i mleka pod językiem. Dalej Oblubieniec mówi o kwiatach henny i nardu, o szafranie, wonnej trzcinie, cynamonie, drzewach żywicznych, mirrze i aloesie. Zapachy te mają oddawać oczywiście piękno Oblubienicy:

„[Tyś] źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych
spływających z Libanu”.


Tadeusz Brzegowy zauważa (Por: Ku dosłownej interpretacji Pieśni nad Pieśniami, „Studia Theologica Varsaviensia” 26/1, 67-95), że różni komentatorzy widzą w tych fragmentach aluzje do historii, geografii Izraela i jego życia religijnego, np. piersi Oblubienicy mają przypominać tablice przykazań, albo szaty najwyższego kapłana, albo bliźniacze góry – Ebal i Garizim; wonności przypominają cnoty, a wino odnosi się do tajemnicy życia mistycznego. Brzuch Oblubienicy to góry judzkie, jej pępek to świątynia; jej sen i przebudzenia to niewola i nawrócenie. Również wzmianki o pustyni, mają być wyraźną aluzją do powrotu Izraela z niewoli.

Na te wyznania miłosne Oblubienica reaguje w bardzo subtelny sposób. Mówi:

„Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu
i spożywa jego najlepsze owoce!”.


Rzeczywiście jest to metafora będąca zachętą do konsumpcji małżeństwa. Potem Oblubienica jest równie odważna w swych wyznaniach. W Pieśni czwartej mówi o pięknych, kruczoczarnych włosach Oblubieńca, oczach-gołębicach, białych zębach i policzkach-grzędach. Zwraca szczególną uwagę na jego nogi podobne do kolumn z białego marmuru, a także na ręce wyglądające jak ze złota i tors, który przypomina rzeźby z kości słoniowej pokryte szafirami. Tak więc Oblubieniec jest mężczyzną bardzo dobrze zbudowanym, pięknym fizycznie, nie tylko duchowo, przypominającym na przykład posągi.
Jednocześnie Pieśń czwarta zawiera pewien element smutku i tajemnicy. Oto bowiem ukochany przychodzi do komnaty oblubienicy i wkłada dłoń w otwór między drzwiami, a gdy ta próbuje mu otworzyć, jego już nie ma. Oblubienica mówi, że szukała Oblubieńca, lecz go nie znalazła. Poszła więc go szukać do miasta, natomiast strażnicy prawdopodobnie uznali ją za prostytutkę, zdarli z niej płaszcz i pobili. Oczywiście Oblubieniec i Oblubienica odnajdują się potem. Pieśń nie kończy się tragedią, zresztą ona w ogóle nie jest tutaj przedmiotem wypowiedzi lirycznej. Oblubieniec i Oblubienica w Pieśni nad Pieśniami są partnerami, oboje decydują się na akt miłosny. Wygląda to tak, jak gdyby miłość zrównywała małżonków, nikt tu nie stoi wyżej. Na dodatek to Oblubienica jest stroną dość aktywną: ona szuka Oblubieńca, ona go zaprasza do komnaty, ona pracuje. On natomiast głównie mówi o swoim uczuciu i pożądaniu. Jest to jedna z niewielu, a może jedyna część Starego Testamentu, która nie ma wymowy patriarchalnej. Wybór Oblubieńca i Oblubienicy jest wyborem wolnych ludzi, a ponieważ mamy tu małżeństwo, jasnym jest, że to związek absolutnie nierozerwalny, silny, trwały i monogamiczny. Być może też dlatego Pieśń nad Pieśniami jest utworem jak najbardziej radosnym, optymistycznym. Jak wspomniano, nie ma tu opisanych dramatów miłosnych czy zdrad. W pewien sposób Pieśń nad Pieśniami uzupełnia fragmenty Księgi Rodzaju o tym, jak Adam i Ewa żyli w raju. Mówi o miłości, która w tym raju została utracona, ale tu została odzyskana. Nie bez powodu Pieśń nad Pieśniami jest zaliczana do ksiąg mądrościowych, ponieważ pokazuje miłość fizyczną między mężczyzną a kobietą jako szlachetną, piękną, godną. Nie ma w tym tekście pruderii, ale nie ma także wulgarności i to właśnie stanowi jego siłę.

Interpretacja alegoryczna
Słowa: „Mój miły jest mój, a ja jestem jego” odnoszą się oczywiście do przynależności małżonków, pokazują monogamiczność tego związku i jego wyjątkowość. Jednak w interpretacji alegorycznej mają mówić o testamencie, czyli przymierzu, które zawiera Bóg z narodem wybranym. W Księdze Kapłańskiej Bóg mówi: „Będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem” (Kpł 26, 12), zaś w Księdze Jeremiasza padają podobne słowa: „Będziecie moim ludem, Ja zaś będę waszym Bogiem” (Jr 11,4). Takie słowa, lub podobnie sformułowane, pojawiają się jeszcze wiele razy, np. w Księdze Kapłańskiej, Księdze Judyty, Księdze Ezechiela, Księdze Barucha. Alegoryczne rozumienie słów Pieśni nad Pieśniami podkreśla ów nierozerwalny, oparty na głębokiej miłości, związek Jahwe i Izraela. Podobne rozumienie związku Oblubieńca i Oblubienicy pojawia się u starotestamentowych proroków, na przykład Ozeasza, Ezechiela, Izajasza. Tam też miłość Jahwe do Izraela pokazywana jest jako miłość małżeńska. Pojawiają się także metafory winnicy. Różnica polega jednak na tym, że w księgach prorockich zawsze to Bóg, Jahwe wybiera naród Izraela i kieruje się wyłącznie swoimi miłosierdziem, wyłącznie swoją boską wolą. Natomiast owa Oblubienica wystawia Boga-Oblubieńca nieustannie na próbę, na przykład dopuszcza się niewierności, dopuszcza się zdrad, jest wiarołomna. Bóg jest zawsze wierny, ale też ze względu na liczne nieposłuszeństwa Oblubienicy zmuszony jest ją odprawić i zacząć traktować jak cudzołożnicę, nie jak żonę. Jednak miłość Boga do Izraela okazuje się silniejsza od wszystkich zdrad. Bóg jest gotów wybaczyć wiarołomność niewieście, przygarnąć ją znów do siebie.
Interpretacja alegoryczna kojarząca Oblubieńca z Jahwe i Oblubienicę z Izraelem pojawiła się także na gruncie myśli chrześcijańskiej, prawdopodobnie już w I w. n.e. Tutaj Oblubieniec jest więc Chrystusem, a Oblubienica umiłowanym kościołem. Jeszcze ogólniej można uznać, że Oblubieniec to Bóg lub Chrystus, a Oblubienica to cała ludzkość, która została powołana do miłości Bożej. Czasami kojarzy się także Oblubieńca z Bogiem, a Oblubienicę z Najświętszą Marią Panną.

Gatunek literacki
Pieśń to najstarszy znany gatunek liryki, który powstał z pierwotnego związku poezji z muzyką. Zarówno w czasach biblijnych, jak i w antyku pieśni śpiewane były z akompaniamentem i towarzyszeniem tańca. Tak też prawdopodobnie wykonywano Pieśń nad Pieśniami, która mogła być utworem odtwarzanym podczas uroczystości weselnych. Później związek z muzyką uległ rozluźnieniu, co widoczne było w twórczości poetów antycznych. Ślady tych związków odnaleźć można w budowie stroficznej i regularnych rymach, ale też w doborze środków stylistycznych, np. powtórzeń, paralelizmów, metafor.

Kontynuacje i nawiązania
Władysław z Gielniowa Ad Cantica canticorum verto me
Salvador Dali Zbiór dwunastu grafik Pieśń nad Pieśniami z 1971 r.
Dante Gabriel Rossetti Oblubienica
Biblia Audio: https://www.youtube.com/watch?v=xHNK8MeRE2s
Kate Bush The Song of Solomon
Piotr Rubik Psalm dla Ciebie
Mieczysław Szcześniak Nie płoszcie tej miłości

Data dodania: 2019-08-27


Polecasz? Tak Nie
Pieśń nad Pieśniami