profil

Józef Czechowicz - Żal - opracowanie

poleca 85% 289 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Typ liryki
Nieregularny, wolny wiersz o kompozycji klamrowej (na początku i na końcu utworu pojawiają się podobne motywy) Józefa Czechowicza jest przykładem liryki bezpośredniej.
Na podstawie wiedzy o życiu i twórczości Czechowicza można stwierdzić, że tekst przynależy również do liryki maski. Oznacza, że piszący katastroficzne i pesymistyczne w swoim przekazie utwory autor wyraża niepokój związany z rozpoczęciem II wojny światowej i jej konsekwencjami, lecz nie mówi o tym wprost. Kreuje zaś bohaterów ujawniających przemyślenia i uczucia autora. Ze względu na temat wiersz jest przykładem liryki refleksyjnej.

Podmiot liryczny i jego kreacja
W wierszu Żal podmiotem jest siwiejący człowiek idący ulicami miasta i przeżywający niepokój z powodu nadchodzącej wojny. Doświadcza on proroczych wizji i w ich trakcie „mówi głosami” uczestników wojny. Wówczas utwór staje się polifoniczny (wielogłosowy).

Sensy utworu
Żal jest tekstem trudnym w interpretacji, ponieważ ma charakter wizyjny – podmiot liryczny opisuje niepowiązane ze sobą sceny czy elementy świata. Niektórzy badacze analizujący związki między biografią a twórczością Czechowicza zauważają, że autor w wierszu opisał scenę przypominającą jego własną śmierć – pisarz zginął w 1939 r. podczas bombardowania Lublina w budynku, w którym znajdował się zakład fryzjerki.
W pierwszych wersach utworu podmiot liryczny stwierdza, że idzie ulicami miasta i „niesie [siwiejącą] głowę”. Metafora ta może oznaczać, że zbliżająca się wojna doprowadziła go do smutku i rozpaczy. W wyniku okoliczności, w których przyszło mu żyć, „stracił głowę”. Podkreślone w wierszu rozczłonkowanie ciała jest związane z degradacją jednostki ludzkiej (podobny motyw pojawia się np. w Ferdydurke, m.in. kiedy Józio śni, że jego członki uległy dezintegracji).
Nad miastem pojawia się grupa krążących jaskółek. Autor w charakterystyczny dla siebie sposób wykorzystał niejednoznaczny symbol, występujący zarówno w literaturze, jak i wierzeniach ludowych. Jaskółki uchodziły za ptaki wieszcze. Sądzono również, że mają one kontakt ze złymi siłami i mogą być zwiastunem nieszczęścia. Nisko lecące ptaki poprzedzały burzę i deszcz, co w wierszu ma niebagatelne znaczenie, ponieważ Czechowicz ukazuje wojnę jako pożar. Wprowadzając symbol jaskółki, autor może wskazywać na to, że II wojna światowa również przeminie, a człowiek żyjący na początku XX wieku musi „przyjść przez to”. Życie ukazane jest w tekście jako droga.
W drugiej strofie podmiot wymienia kontrastujące ze sobą elementy wizji dotyczących czasów wojny i okresu przed jej wybuchem. Drugi wers drugiej zwrotki przywodzi na myśl Noc Kryształową w 1938 r., podczas której wybijano szyby zakładów oraz miejsc, w których zwykli przebywać Żydzi. Czechowicz stosuje animizację („połykający płomień”, „ryk głodnych ludów”), by zintensyfikować grozę, a także, żeby pokazać zezwierzęcenie ludzi w czasie wojny oraz pomieszanie kategorii (np. „zwierzę” i „jednostka ludzka”), o którym pisał też Różewicz w Ocalonym. Chaos, który powstaje w sytuacjach ekstremalnych może kojarzyć się z tym, który nastąpił podczas biblijnego potopu. Czechowicz odwołuje się do Pisma Świętego i opisywanego w nim kataklizmu, a także do wizji końca świata. Podmiot stwierdza, że człowiek w takich sytuacjach może zatracić swoją indywidualność, a nawet podmiotowość. Podmiot sugeruje, że utożsamia się z ofiarami wojny (zarówno tymi, których nazwiska zostały ujawnione, jak i anonimowymi), a także z agresorami („powieszony podpalacz”). Osoba mówiąca stwierdza: „będę strzelał do siebie i marł wielokrotnie”. Może to oznaczać m.in., że, pozbawiając życia drugą osobę, zabijamy też cząstkę. W ostatnim fragmencie podmiot odwołuje się do I wojny światowej, podczas której krewni niejednokrotnie musieli walczyć przeciwko sobie, ponieważ zostali wcieleni do wrogich armii. Osoba mówiąca zauważa, że, nim jeszcze kraj podniósł się po 123 latach niewoli, rozpoczyna się nowa wojna.

Podoba się? Tak Nie
(0) Brak komentarzy

Materiał opracowany przez redakcję

Czas czytania: 3 minuty