MisiaMartynka2 rozwiązane zadania
MisiaMartynka
11.12.2014 (18:10)
Wartości, które cenili bardziej niż własne życie.
Współczesny człowiek żyje bardzo szybko. Młodzież swoje wzorce czerpie z Internetu i niechętnie czyta książki. Nastolatki godzinami przesiadują na internetowych portalach, gdzie nawiązują krótkotrwałe znajomości. Z kolei dorośli ludzie wpadają w wir mediów i masowej kultury, przez co nieczęsto sięgają po dzieła literackie. Dzisiejszy świat posiada celebrytów, idoli z pierwszych stron gazet, a nie ma prawdziwych bohaterów i wzorców by ich naśladować i cenić.
Bohaterowie "Kamienni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego prezentowali inny światopogląd, inne spojrzenie na ówczesną Polskę. Wojna zmieniła ich świat. Przed wojną mieli mnóstwo pomysłów, planów i marzeń na dalsze życie, chcieli jak najlepiej wykorzystać fakt, że przed nimi świat stał otworem. Niestety, wojenna rzeczywistość zburzyła plany rozwoju i życia każdego z chłopców. Poczucie obowiązku, patriotyzmu spowodowały, że Alek, Zośka i Rudy bez wahania włączyli się w walki dywersyjne i działania Małego Sabotażu. Czasem było im ciężko, lecz chłopcy nigdy się nie poddawali. Warunki wojenne nie stanowiły przeszkody do dalszej edukacji. Tajne komplety oraz spotkania dyskusyjne pomagały im w dokształcaniu intelektualnym i duchowym. Mimo codzienności w okupowanej Warszawie, chłopcy zdołali znaleźć czas na spotkania, mieli swoje dziewczyny. Jedną z wielu bliskich im wartości była miłość do rodziny. Zośka był bardzo przywiązany do swoich rodziców i siostry. Miał z nią świetny kontakt. Pokolenie Kolumbów wykazywało się podczas walk dywersyjnych wielką odwagą, oddaniem służbie i braterstwem. Gotowi byli umrzeć za kogoś i myśleli raczej o innych niż o sobie. Służba w Małym Sabotażu wymagała wielu wyrzeczeń i cierpliwości, nie mówiąc już o odwadze. Przyjaźń była bardzo ważną wartością dla młodych mężczyzn. Dobrym przykładem jest przyjaźń Tadeusza z Jankiem. Gdy Rudego aresztowało Gestapo, Zośka podjął szybką decyzje, że trzeba odbić przyjaciela. Doszło zatem do Akcji pod Arsenałem. Podczas przewiezienia Janka Bytnara z Alei Szucha na Pawiak, uwolniono go. Rudego udało się odbić, lecz wskutek odniesionych ran podczas przesłuchań zmarł tego samego dnia co Aleksy Dawidowski, który z kolei został postrzelony podczas akcji odbicia. Zośka ciężko zniósł śmierć kolegów, stracił chęć do życia. Został sam, oczywiście miał przy sobie ukochaną rodzinę, lecz na świecie nie było już jego dwójki przyjaciół, wysokiego, uśmiechniętego Alka i pomysłowego Rudego. Siostra Tadeusza pomogła mu w tych trudnych dla młodego chłopaka sytuacjach. Zresztą Zośka niedługo potem, sam zginął w akcji pod Sieczychami. Walczył za ojczyznę, za nas, a także za swoich kolegów. Myślę że Zośka cieszył się, że spotka się ze swoimi przyjaciółmi, tam po drugiej stronię.
Bohaterowie powieści "Kamienie na szaniec" z pewnością cenili sobie pomoc, walkę za kraj, służbę ojczyźnie i posłuszeństwo, a także przyjaźń, miłość. To były wartości, które cenili bardziej niż życie. Kolumbowie potrafili oddać swoje własne życie za przyjaciela. Myśleli o innych ludziach, dla nich był ważny najpierw drugi człowiek, potem dopiero oni. Taka postawa jest wzorem do naśladowania dla młodych ludzi. Uważam, że współczesna młodzież powinna się uczyć od Alka, Zośki i Rudego braterstwa, służby ojczyźnie oraz miłości do bliźniego. Książka "Kamienie na szaniec" jest idealnym odzwierciedleniem wartości tamtych czasów, beztroskiej młodości, a zarazem ogromnej dojrzałości jaką charakteryzowała się młodzież sprzed siedemdziesięciu lat. Mam nadzieje, że powieść trafi do innych ludzi , tak jak trafiła do mnie. Zapamiętam tę lekturę do końca swojego życia i będę starała się kierować w życiu tymi samymi wartościami, co bohaterowie tej niezwykłej książki. Chciałabym aby każdy nastolatek, czytający tę lekturę czuł to samo co ja, gdy ją czytałam. Aleksander Kamiński wykonał kawał dobrej roboty, pisząc tę powieść faktu, ponieważ wartości i wzorce Kolumbów zostaną przekazane kolejnym pokoleniom. :)
Przydatne rozwiązanie?
Tak
Nie