Jakie uczucia i refleksje towarzyszą bohaterom powracającym do domu? Odpowiedz,
odwołując się do fragmentu
powieści Ciemno, prawie noc Joanny Bator oraz
wybranych tekstów kultury.
Joanna Bator
Ciemno, prawie noc
Pomyślałam, że być może myliłam się, sądząc, iż jestem już na tyle silna, że nie porani mnie
ten dom pełen śmierci i duchów. Wiedziałam, że nie mogę ulec strachowi i dlatego zatrzymałam się
tu, a nie w hotelu zarezerwowanym przez redakcję. W której nikt nie miał pojęcia, że jestem
właścicielką starego domu w Wałbrzychu. Niechętnie mówiłam o przeszłości i rzadko
nawiązywałam z ludźmi kontakt na tyle bliski, by oczekiwano ode mnie zwierzeń. „Nie mam
rodziny” odpowiadałam, gdy padało pytanie o rodziców i rodzeństwo. Moi znajomi bardzo je lubili,
godzinami mogli rozprawiać o doznanych krzywdach, traumach i sposobach radzenia, a raczej
nieradzenia sobie z nimi na ciągnących się latami terapiach. Ja przez całe dorosłe życie zbierałam
siły, jak przygotowuje się zapasy na długą zimę, i wydawało mi się, że jestem nieźle przygotowana
na tę podróż. […] Teraz tu byłam i dom, do którego klucz nosiłam zawsze przy sobie, kłapał na
mnie spróchniałą poniemiecką szczęką.
Po kąpieli […] postanowiłam obejść wszystkie pomieszczenia, by przekonać się, na co stać tę
ruderę i na co stać mnie. Na piętrze były dwie sypialnie, jedna kiedyś należała do mnie i do Ewy,
i tu, na starym dwuosobowym łóżku z dębową ramą i wiekowym materacem, zamierzałam nadal
sypiać podczas tego pobytu. Stolik, przy którym odrabiałyśmy lekcje, dwa krzesła, pusta szafa,
dywanik z gałganków, nic więcej. Druga sypialnia od lat była pusta, stało tam tylko metalowe
łóżko. […] Kiedyś, w czasach, których nie pamiętam, dzielili je rodzice.
Joanna Bator, Ciemno, prawie noc, Warszawa 2013
8 pkt za rozwiązanie + 4 pkt za najlepsze rozwiązanie -
15.4.2020 (13:00)