Witam możecie mi pomóc dodać kropki w tekście
Rozdział 1 spotkanie dziewczynki
Pewnego
mroźnego wieczoru Obudziłem się w lesie. I wstaję i staje na jedną nogę ciężko. Zmęczony patrzę koło mnie pełno drzew i stoi jedna osoba. Mała dziewczynka i mówi chodź, chodź, chodź i mówi pokażę ci. Piękny świat i powoli podchodzę do tej osoby Łapie mnie za.
rękę
pytam gdzie się znajduje, Gdzie się znajdujemy dziewczynka mówi,
Rękę. Pytam, gdzie się znajduje, Gdzie się znajdujemy dziewczynka mówi, Znajdujemy się w parku Wałbrzychu i mówi idziemy, Prowadzi mnie gdzieś nagle zobaczyłem ładny zamek. Dziewczynka mówi tutaj odpoczniemy. Na ławce. Zapytałem co to za zamek dziewczynka odpowiada. To zamek Książ chłopiec mówi Opowiedz mi historię o tym.
Zamku. Dziewczynka opowiada już historię. Wybudowany w latach 1288–1292. Przez księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I Surowego. Wiele razy Zamek był przebudowywany wiele ludzi tam mieszkało. Nawet tam mieszkała królewna Daisy. Chłopiec pyta czy ta królewna Daisy czy ta królewna miała rodzinę.
Daisy Mąż: Jan Henryk XV Hochberg książę von Pless Dzieci: Aleksander Hochberg, Count Bolko Konrad Friedrich of Hochberg. dziewczynka pokazuje zdjęcia Daisy
straciłem pamięć i nie pamiętam tylko pamiętam imię swoje Kevin
Marta zapytała gdzie będę spał chyba w lesie tak jak tam tym razem znajdziemy twoich rodziców jutro z samego rana będziemy szukać rodziców swoich pójdziesz teraz ze mną do domu widzę że ty głodny jesteś Trochę jestem głodny zapytałem w domu jest jedno łóżko wolne to pójdziesz ze mną będziesz na tym łóżku spał
zjadłem porządną kolację poznałem rodzinę Marty mówi że mama się nazywa Beata mówi że tata umarł mój zapytałem Na co zmarł raka trzustki powiedziałem niech odpoczywa w pokoju
Marta się roześmiała powiedziała Kevin dziękuję
już się robią nowy dzień wstałem z łóżka Marta przyniosę ci śniadanie
poszliśmy do muzeum porcelany oglądaliśmy porcelanę może ja kiedyś to może byłem i mówię dalej nie pamiętam
Marta powiedziała pójdziemy na policję zrobię ci zdjęcie
i będą szukać twoich rodziców Marta mówi do mnie Nie bój się będzie dobrze
Pan Policjant pyta się pytasz się gdzie ja byłem Marta odpowiada że był koło zamku Książ w parku leżał koło trawy i cały czas mówi te same słowa nie pamiętam policja uważnie spisał zagubienie policjant mówi ty się nazywasz Kevin będzie dobrze
Pożegnałem się z Martą.
rozdział 2 wizyta w domu dziecka
Policjant mnie zabrał do domu dziecka na razie wsiadłem do samochodu policyjnego i zawieźli mnie na kilka dni do domu dziecka podeszłem do drzwi do środka jestem w środku jakaś pani zawołała Kevin chodź tutaj Ja się nazywam pani Monika i będę Twoim opiekunem na razie.
Jak ktoś ci będzie dokuczać to zgłaszaj mi Okej pani Moniko.
Kevin będzie twój tutaj pokój z kolegami Przedstawcie się ja się nazywam Bartek ja Olek opowiedziałem im historię i gdzieś się znalazłem.
Zapytałem ich Jaka wasza historia była Bartek mówi nie mam rodziców ja odpowiadam szkoda Olek mówi ja też nie mam rodziców.
Tym domu dziecka tylko było nas trójka powiedziałem To fajnie, że nas trójka jesz.
Zabrali nas na wycieczkę na sanki no i wtedy przyszła zima w tym dniu zapytałem gdzie na sanki do Szczawna-Zdroju inna pani odpowiedziała.
Wsiedliśmy do busa jechaliśmy 20 minut w końcu dotarliśmy do Szczawna
Poszliśmy do parku na górkę Olek mówi No to dawaj będziemy zjeżdżać razem wziąłem sanki z Olkiem i zjechaliśmy kilka razy po zjeżdżalni
Pani Monika mówi idziemy coś się napić będziemy pili wodę mineralną z tego uzdrowiska będziemy pili wodę wziąłem jeden łyk wody mineralnej
droga pani powiedziała idziemy do busa pytam gdzie jedziemy jedziemy na starą kopalnie zobaczycie co tam jest weszliśmy do środka miły pan Górnik opowiadał o kopalni trwa wycieczka po kopalni dwie godziny
wsiedliśmy do busa i pojechaliśmy do domu dziecka
dobra kolacja była w domu dziecka drugiego dnia
pani Monika mnie woła i poszłem do pani Moniki
Pani Monika mówi przywitaj się pójdziesz do tych rodziny dopóki nie znajdziemy twoich rodziny na kilka dni.
Są państwo starzy pani powiedziała przywitaj się ja się nazywa Kevin nie mówię nie pamiętam pożegnałem się z chłopakami
i chłopacy moją będzie do pożegnałem się z paniami do widzenia.
Rozdział 3 nowa rodzina
wsiadłem do auta i pojechałem do domu nowego do Świebodzic
gdzieś koło rynku wysiedliśmy i pokazują nowy dom wszedłem do bloku na trzecie piętro
pokazali mój nowy pokój był tam komputer i telewizor
Mama mówi nie bój się poznasz całą rodzinę naszą
mama mówi Nazywam się i tata mówi pani mówi Ela Pan mówi że nazywa się Tadzik będziemy z twoim tatą i mamą dopóki nie znajdziesz prawdziwych rodziców
już kilka dni jestem z nowymi rodzicami wołają mnie Kevin chodź tutaj mamy dla ciebie prezent wstałem z łóżka poszedłem do nowych rodziców
mówią to jedziemy do schroniska po pieska mówię okej Nigdy nie miałem pieska
wróciliśmy z schroniska z pieskiem rasa dog nazwałem jego kangur bo szybko biega już kilka tygodni siedzę u nowych rodziców
poszedłem z moim pieskiem na ogród trochę się z kangurem Pobawiłem rzuciłem mu patyk i poszedłem na obiad nowa mama zrobiła coś dobrego do jedzenia
i samego rana o 7:40 wstałem zjadłem śniadanie ubrałem się mama dała nowy plecak
poszedłem z mamą do szkoły weszłem do ogromnej szkoły poszliśmy do szatni się przebrać jakaś pani do mnie mówi chodź tutaj do Kevin chodź do klasy było fajnie w nowej szkole już kilka dni
przyszedł do mnie kolega z bloku nazywa się Adam już kilka dni z nim się koleguje jest bardzo miły i pomaga mi w lekcjach bawiliśmy się klockami Lego
przyszedł do nas pan policjant powiedział że rodzice żyją
w poniedziałek pojadę do nich jeszcze 2 dni minęły 2 dni
Przyjechał pan policjant i zabrał mnie do mamy i taty
pojechaliśmy do Wałbrzycha na dzielnice na Nowe Miasto skręciliśmy boczną uliczkę
już sobie przypomniałem stał tam taki mały domek biały
rozdział 4 odnalezienie rodziców
przywitałem się z mamą i tatą pytam co się stało ze mną mama odpowiadam Poszłeś na wycieczkę ze szkoły spadły z kamienia na dziś tam na trawnik podobno jakiś chłopak cię ciągnął dalej I zostawił cię
Przyślij do szkoły i Chłopiec powiedział co się stało
pani chciała cię szukać szkoła
nas powiadomiła
opowiedziałem krótką historię gdzie ja się znalazłem jakaś mnie dziewczynka znalazła zaprowadziła byłem w zamku Książ i drugiego dnia
poszła ze mną na policję i trafiłem do domu dziecka domu dziecka byłem na dwóch wycieczkę Było fajnie
później trafiłem do nowych rodziców kilka tygodni u nich byłem
dobrze że jestem już z wami zapytałem mamo
Czy ty nazywasz mamo i tato nie pamiętam
Mamo, możesz przypomnieć twoje imię i taty.
Mama powiedziała Nazywam się Halinka i Tato.
Jak się nazywasz Jurek.
mama powiedziała dobrze, że się skończyło będziesz w domu siedział i do szkoły chodzi.
A ten chłopiec odpowie za to, co ci pociągnął gdzieś daleko.
Już się robiło późno godzina 21:00 wołam mamę, żeby mi opowiedziała bajkę mama wyciągnęła spółki książka.
Czyta o Czerwonym Kapturku Była sobie kiedyś mała, prześliczna dziewczynka. Jej buzia była tak słodka i radosna, że każdy, kto tylko raz na nią spojrzał, od razu musiał ją pokochać. Dziewczynka wraz z rodzicami mieszkała nieopodal lasu ja szybko zasnąłem.
Mama powiedziała dobranoc ja słyszałem przez sen.
I zamknęłam do Drzwi pokoju Obudziłem się, Obudziłem się rano.
Pan Listonosz przyniósł do mnie list.
Od Marty Marta mówi Pozdrawiam cię szkoda, że już się nie widzimy mówi że mieszka już w innym mieście Zakopanem kiedyś cię odwiedzę.
I Napisałem też do niej list opowiedziałem jej krótką historię.
Z domu dziecka i miałem nowych rodziców na 2 miesiące.
Pan policjant powiedział, że odnaleźli moich rodziców.
I pojechałem do moich rodziców Rozpisałem się na dwie strony z kartką podałem numer telefonu do domu moich rodziców.
Trzymaj się kiedyś się spotkamy od Kevina.
Poszedłem na pocztę wysłałem list do Zakopanego.
Moja mama powiedziała pojedziemy nad morze.
Na wakacje do Mielna powiedział jutro się pakujemy.
Rozdział 5 wakacje nad morzem
Już tak jedziemy kilka godzin Dojeżdżamy już nad morze zobaczyłem już może skręciliśmy uliczkę do góry.
I tam był hotel pierwszy dzień było fajnie w hotelu nad morzem.
Drugi dzień poszliśmy na plażę i nad morze i na plaży zobaczyłem.
Statki płyną bawiłem się na plaży z piaskiem Zbudowałem zamek.
Później poszliśmy do hotelu Mama przyniosła dla mnie tort.
Na torcie było 8 świeczek Mama zapaliła mi świeczki na torcie.
Pomyślałem życzenie jest dmuchnąć świeczkę.
Zaśpiewali 100 lat mama powiedziała później jedziemy.
Do domu jeszcze kilka godzin jedziemy w trakcie jazdy zepsuło się nam auto przyjechał do nas mechanik szybko naprawia auto.
Czekaliśmy tak 3,5 godzin do naprawa auta przyjechaliśmy przez Wrocław pójdziemy jeszcze do zoo na dwie godziny zobaczyłem tam dużo zwierząt mama powiedziała chodź Kevin Jedziemy już do domu.
Przyjechałem do domu Byłem ciężko zmęczony poszedłem spać.
Rano wstałem zjadłem śniadanie i poszłam do szkoły.
100 pkt za rozwiązanie + 50 pkt za najlepsze rozwiązanie -
23.1.2019 (20:26)
- przydatność:
100% - głosów: 1
Potrzebuję tona na zaraz nie wyrobiłem się z kubkami możecie mi pomóc
Potrzebuję na jutro kto pomoże w tekście wstawić kropki please