profil

Witam może ktoś mi pomóc w napisaniu opowiadania z hobbita mam dwa tematy do wyboru 1)Do którego z plemion

opisanych w powieści chciałbyś należeć i dlaczego jak wyglądałaby historia twojego życia. 2)Czy bilbo postąpił słusznie przywłaszczając sobie pierścień znaleziony w jaskini Golluma
5 pkt za rozwiązanie + 3 pkt za najlepsze rozwiązanie - 27.1.2020 (12:36) - przydatność: 61% - głosów: 42
Odpowiedzi
SPELLDUBLING
27.1.2020 (17:53)
Chciałbym należeć do elfów. wydaje sie że se egocentryczne bo nie pomogły krasnalom ratować góry. ale ich król działał pod presją i według mnie podjął dobra decyzje. nie zrobił tego w akcie samolubstwa. tylko po prostu nie chciał narażać swoich ludzi bez powodu zwłasza że lepiej aby smok był w jednym miejscu niż latał i niszczył wszystko co popadnie.
elfy są waleczne bystre inteligente sprytne zgrane w walce. uczciwe lojalne( poza kilkoma sytuacjami) chciałbym należeć do tej armi bo elfy w ostatecznej bitwie poświęciły sie aby walczyć ze wspólnym wrogiem.
ich niektóre zahowanie wynikają z tego, że krasnale nie oddał im ich części skarbu.
po za tym jest to naród szlachetny i dobrze ułożony pod względem kultury np nie bekają przy jedzeniu jak np krasnale. a ja sobie cenie kulture.
uważam że nie dla każdego elfy to najlepszy naród ale według mnie ( z powyżej wymienionych powodów) elfy są najlepszym narodem do którego chciałbym należeć
komentarze
mania2116 27.1.2020 (20:31)

Dzięki mam nadzieję że się spodoba mojej pani od polskiego bo jest bardzo wymagajaca

mania2116 29.1.2020 (16:15)

Czy może ktoś jeszcze coś dopisać bo troszkę za mało 😉😉😉

Przydatne rozwiązanie? Tak Nie
SDGTrs
15.3.2021 (09:21)
Należę do plemiona leśnych elfów i mam na imię Eser Hort. Mieszkam w Mrocznej Puszczy i uwielbiam spędzać czas na ucztowaniu, śpiewaniu i graniu na mojej ulubionej harfie. Ostatnio nie miałem na te przyjemności zbyt wiele czasu, gdyż uczestniczyłem w strasznej wojnie. Po skończonej bitwie pięciu armii, gdzie wygrały połączone wojska: nasze, krasnoludów i ludzi, udałem się wraz z przyjaciółmi na poszukiwanie zbiegłych z pola walki goblinów i wargów.
Nasza oddziały wyruszyły w głąb Mrocznej Puszczy. Po dwóch godzinach szukania, w końcu natrafiliśmy na gromadę fantastycznych stworów i parę niesamowicie dużych wilków. W pośpiechu schowaliśmy się w gąszczach, żeby nie mogli nas dostrzec. Śledziliśmy ich przez parę minut, po czym wyskoczyliśmy i zaatakowaliśmy. Zagubiona grupa nie wiedziała co się dzieje, więc od razu nie chwyciła za broń. Pokonaliśmy znaczną część uciekinierów, ale wtedy nagle wielki stwór przewrócił połowę naszego oddziału jednym ciosem i niestety byłem jednym z tych poszkodowanych. Straciłem przytomność. Obudziłem się wielkiej jaskini, w której nie było światła i unosiły się dziwne zapachy. Byłem związany sznurami. Rozejrzałem się i zobaczyłem, że wszyscy moi towarzysze leżą obok mnie. Trochę dalej, w głębi groty, siedziały gobliny i pilnowały, żebyśmy nie uciekli. Czas mijał, a my robiliśmy się coraz bardziej głodni i spragnieni. Nagle podszedł do nas największy ze wszystkich zgromadzonych w tej jaskini stworzeń. Poznałem go od raz, to był ten, który nas pokonał. Rzekł coś na ucho do współtowarzyszy, a potem nas rozwiązał i kazał za sobą iść. Maszerowaliśmy chwilę, po czym znaleźliśmy się w jeszcze większym pomieszczeniu, gdzie paliło się ognisko, a nad nim stał ruszt. Wtedy zrozumiałem, że to nasz koniec. Domyśliłem się, iż chcą nas upiec. Zawołałem do kolegów: -Uciekajmy! Nie mieliśmy jednak szans. Gobliny przywiązały nas do wielkiego kija i zawiesiły nad ogniem. Zacząłem głośno krzyczeć: -Ratunku! Pomocy! Moi ziomkowie uczynili to samo, ale nikt nas nie słyszał. Sądziliśmy, że zginiemy. Wisieliśmy już dziesięć minut, gdy nagle ktoś z końca korytarza krzyknął. Po chwili echo ucichło. Połowa grupy goblinów poszła sprawdzić co się dzieje, a wtedy z mroku wyłoniła się i szybko wyskoczyła na nich zgraja elfów. Rozprawiła się ze strasznymi stworami w ciągu minuty. Po czym uwolniła nas z więzów. Szybko wybiegliśmy z tej okropnej jaskini. Opowiedzieli nam, że byli troszkę dalej od naszej grupy, także na poszukiwaniach i wtedy to właśnie usłyszeli wrzaski i odgłosy mieczów. Chcieli sprawdzić sprawdzić co się dzieje i zobaczyli gobliny, które ciągnęły nas na skraj lasów, w niedalekie góry. Poszli za nami i dotarli właśnie do tej groty. Obmyślili plan odbicia i czekali na odpowiedni moment, by móc wkroczyć i nas uwolnić.
Kiedy skończyli już opowieść, wyruszyliśmy z powrotem do zamku elfów. Na szczęście po drodze nic nam się nie przytrafiło i bez większych przeszkód doszliśmy do domu. Nigdy nie zapomnę tych przerażających chwil i walk, które musiałem odbyć.
Przydatne rozwiązanie? Tak Nie