profil

Napisz opowiadanie pt ,,Spotkanie z Calineczką''

5 pkt za rozwiązanie + 3 pkt za najlepsze rozwiązanie - 29.2.2016 (20:30)
Odpowiedzi
lovett997
1.3.2016 (00:43)
Pewnego razu idą wąską ścieżką, spoglądając w dół na rosnące dookoła mnie kwiaty i przypatrując się pięknu, jakie drzymało w tym parku dostrzegłam lśniącą, czterolistną koniczynę. Obudziło to we mnie ciekawość, chciałam wziąść tak piękną czterolistną koniczynkę na szczęście. Nie mogłam jej wyrwać, jednak byłam nadal ciekawa dlaczego tak błyszczy i jest wyjątkowa ze wszystkich czterlistnych koniczyn, jakie napotkałam w swoim młlodym życiu. Wzięłam starą lupę, którą podarował mi dziadek, przybliżyłam ją a moim oczom ukazała się mała dziewczynka! Miała na sobie fioletową sukieneczkę, przypominającą rozkwitający wiosną kwiat, blond włosy mieniące się w słońcu. Obudziłam ją, na mój widok się bardzo przeraziła i spytała:
- Kim jesteś?! Czego ode mnie chcesz? Nie krzywdź mnie! - odparła maleńka istota.
- Jestem (twoje imię) a ty? - zapytałam przyglądając się jej coraz z większą uwagą.
- Słyszałaś o mnie na pewno w bajkach, które czytali ci twoi rodzice, gdy byłaś mała.
- Za dużo historii usłyszałam, by spamiętać je wszystkie - odparłam, zastanawiając się nad tym, kim ona mogła być.
- Jestem Calineczka. Miło Cię poznać.- uśmiechając się, wyciągnęła do mnie swoją maleńką ręke by się przywitać.
- Nigdy jeszcze nie spotkałam...aż trudno mi w to uwierzyć! - byłam zachwycona i oczarowana jej postacią od zawsze. Jest postacią tak małą, mającą wielką odwagę.
- Co chcesz zrobić z moją czterolistną koniczyną? 
- Chciałam ją wziąść na szczeście, ponieważ nie mam go za dużo. - moje kąciki ust wykrzywiły się w dół, a Calineczka widząc to, zapytała z troską w głosie:
- Dokuczają Ci z powodu wzrostu, dobrze zgadłam?
- Tak. Każdego dnia przeżywam ten koszmar w szkole. 
- Ja również jestem mała. Jednak pamiętaj, że to co małe również jest piękne. Może i małe w wzroście, ale serca mamy ogromne i jesteśmy w środku tacy sami. Głowa do góry i się nie przejmuj! - uśmiech Calineczki napawał mnie ogromnym ciepłem w sercu. Była moją motywacją do walki z moim kompleksem. Siedziałyśmy jeszcze razem na ławce w parku do wieczora, do momentu telefonu od mamy, że mam wracać do domu. Calineczka kim dla mnie się stała? Autorytetem, który warto naśladować.

Mam nadzieję że pomogłam ;)
Przydatne rozwiązanie? Tak Nie