profil

Napisz opowiadanie lub nowele na wybrany temat. Prosze o pomoc!

5 pkt za rozwiązanie + 3 pkt za najlepsze rozwiązanie - 29.11.2015 (18:09) - przydatność: 75% - głosów: 3
Odpowiedzi
SaBiNaDODO
29.11.2015 (20:12)
UWAGA !!!
NIE WIEM CZY CI SIĘ SPODOBA ALE MAM NADZIEJĘ 

           Wczoraj wieczorem poszłam z koleżanką Laurą na spacer do parku by odpocząć po długim dniu nauki. Rozmawiałyśmy na wiele tematów. Gdy Laura spytała mi się czy zrobiłam zadanie z Polskiego zaniemówiłam ponieważ całkiem o nim zapomniałam.
          Laura poradziła mi żebyśmy wracały do domu i , że pomoże mi odrobić zadanie
gdy wracałyśmy do domu rozlał się deszcz dobrze ,że miałam parasol. Po chwili zobaczyłyśmy 
zabłąkanego małego pieska. Był cały mokry i głodny. Laura powiedziała że może go przygarniemy. a ja się zgodziłam. Wzięłyśmy psa do domu dałyśmy mu jeść,pić i wykąpałyśmy go. Piesek lśnił czystością i bardzo się cieszył. Postanowiłyśmy nazwać pieska Łatek.
Gdy przyszła moja mama i jak zobaczyła psa ździwiła się i spytała kogo to pies. Wytłumaczyłyśmy jej ze znalazłyśmy go jak wracałyśmy w parku. Moja mama zaprzyjaźniła się z psem i zgodziła się by z nami zamieszkał.
          Od teraz Łatek ja i Laura wychodzimy razem na spacery i wspólnie się bawimy/








PRZEPRASZAM ŻE KRÓTKIE ALE NIE MIAŁAM INNEGO POMYSŁU. 



Przydatne rozwiązanie? Tak Nie
pawelek1245
29.11.2015 (20:56)
Mam na imię ...................  . Pewnego lata, gdy wyjechałam na wakację z moją koleżaną Angeliką oraz jej bratem i rodzicami byłam świadkiem bardzo przykrego wydarzenia.
Gdy wruszyłyśmy po rozpakowaniu wszytskich naszych bagarzy nad jezioro rozmawiałyśmy o wsztskich interesujących nas sprawach o chłopakach, o zakupach, ubraniach itp. Nad jezioro szło się około dwudziestu do dwudziestu pięciu minut spacerkiem, przy lasku więc miałyśmy dużo czasu aby porozmawiać. Nie przeszkadzała nam długa droga nad jezioro, ponieważ bardzo lubiłyśmy spędzać ze sobą czas i do tego spacerować.. Gdy błyśmy już w połowie drogi nagle Angela urwała rozmowę i przystała - wyglądała jakby się czegoś przestraszyła. Wydawało jej się, że zobaczyła niedźwiedzia, blisko drogi choć jeszcze w lesie. Postanowiłąm, że rozejrzę się, aby Angelika nie szła przestraszona. Weszłąm więc do lasu i zobaczłam coś dużego, ale nie był to niedżwiedź tylko dwa lisy. Nie wiedziałam co mam robić. Gdy przyjżałam się dokładniej zobaczyłam, że lisy zagryzają biednego małego psa.
Wybiegłam z lasu i razem z Angelą postanowiłyśmy, że wrócimy na działkę, a nad jezioro pójdziemy póżniej z jej rodzicami. Gd wróciłyśm opowiedziałyśm wszystko i jej rodzice postanowil to sprawdzić okazało się, że zagryziony bies był psem naszej sąsiadki. Sądze, że to wydażenie będę pamiętała do końca swoje żcia, chociaż chciałabym o nim zapomnieć, ponieważ nie był to zbyt miły widok widzieć jak lisy zagrzują biednego pieska.
Przydatne rozwiązanie? Tak Nie
Dodaj zadanie