olikud1 rozwiązane zadanie
olikud
23.11.2016 (15:17)
Odyseusz stracił już całą swoją załogę. Wycieńczony i ranny dryfował po morzu na tratwie, pech chciał, że cyklon tropikalny przechodzący właśnie w tamtych okolicach strącił go do otchłani piekieł. Mężczyzna znalazł się w sytuacji bez wyjścia, nagle przeniósł się do nowego, nie znanego mu dotąd miejsca. Był oszołomiony, nie zdążył jeszcze podnieść się z ziemi, a już został otoczony przez grupę dziwnych stworzeń. Wydawało się, że nie mają kończyn, jedynie cieniutkie niteczki, przypominające rozkładające się kości. Zapach był okropny. Przyglądał im się uważnie próbując powstrzymać drgania ciała, jednak zimny wiatr w połączeniu z ogromną dawką strachu utrudniał mu to. Poczuł mocne uderzenie w głowę, po chwili po jego policzku ściekła mała stróżka krwi. Biedny Odyseusz próbował wstać i uciec stamtąd, jednak został zamknięty w klatce z ludzkich kości. Po kilku dniach po raz pierwszy odwiedziły go te stworzenia. Kazały mu biegać w ogromnej kuli, sami obserwowali go i śmiali się z jego zachowań raz na jakiś czas rzucając mu jedzenie, które z trudem i ogromnym wysiłkiem mężczyzna usiłował zbierać z ziemi. Odyseusz czuł się jakby podczas snu. To wszystko wydawało mu się tak nierealne, abstrakcyjne... A jednak okropny ból, rozdzierający jego mięśnie udowadniał mu podczas każdej z tych zabaw, że to realny świat. Po kilku tygodniach zabaw, nieznane mu stworzenia znudziły się nim. Wypuściły go z klatki i po prostu odeszły. Mężczyzna był w szoku, nie wiedział dlaczego, ale nawet nie miał siły/ochoty do walki. Zaczął swoją wędrówkę w nieznane. Szedł przed siebie przez kilka dni. Nie spotkał przez ten czas nikogo. Cieszył się za to z każdego litra pitnej wody, której nadal mu tak brakowało. Stracił orientację w czasie. Po kilkunastu dniach spotkał po raz pierwszy kolejnego dziwacznego stwora. Ten dał dał mu wybór, powiedział, że może Odyseusz może tam zostać, albo dać mu coś godnego przeprawy. Jednak biedy mężczyzna nie miał nic, nawet strzępki ubrań stracił w drodze. Potwór uciął mu dłoń, twierdząc, że taka może mu się przydać i wysłał go ponownie do świata ludzi.
Przydatne rozwiązanie?
Tak
Nie