Wczoraj spotkałam się z moją koleżanką z kolonii. Bardzo za nią tęskniłam. Najpierw fantastycznie się bawiłyśmy, lecz wkrótce spotkał nas pech. Wszystko zaczęło się od burzy, więc musiałyśmy siedzieć w domu. Kiedy wreszcie przestało padać wyszłyśmy na dwór. Spotkałyśmy tam kolegę mojej koleżanki i muszę przyznać, że całkiem miło mi się z nim bawiło. Niestety później kiedy przejeżdżało auto ochlapało nas! Miałyśmy tego wszystkiego dosyć! Teraz jestem już sucha i w domu. Mam nadzieję, że dziś nie ochlapię się wodą, bo zaraz wychodzę na dwór. Jak by co to zmień sobie formy no wiesz spotkałam na spotkałem i tak dalej. POZDRAWIAM!