profil

Napisz opowiadanie na temat moja klasa użyj przynajmniej 5 związków frazeologicznych

10 pkt za rozwiązanie + 5 pkt za najlepsze rozwiązanie - 12.11.2015 (16:12) - przydatność: 25% - głosów: 2
Odpowiedzi
pomocniczka123456789
12.11.2015 (16:20)
Głośny głos dzwonka wzywa mnie na następną lekcję. Tu czeka niemiła niespodzianka, coś na kształt „plagi egipskiej”. Nasza Pani od biologii nigdy nie miała zwyczaju zaskakiwać. Zapowiadała z tygodniowym wyprzedzeniem każdą klasówkę. Tym razem było inaczej i „Salomonowy wyrok” Pani zmienił mnie w przysłowiowy „słup soli”. A wszystko to za sprawą Jarka i Wojtka, którzy nie byli przygotowani z bieżącej lekcji. Im klasa zawdzięcza tę „rzeź niewiniątek”. Gdy pani kazała wyjąć i podpisać kartki, wiedziałem, że jestem pogrzebany i że „manny z nieba” nie będzie. Zacząłem się wyraźnie denerwować. Chciałem coś zapisać, ale drżały mi ręce. Mimo to starałem się pisać szybciej, prawie nie myśląc, co piszę. Wreszcie Pani skończyła i powiedziała: „Zanim zabierzecie się do odpowiedzi jeszcze raz przeczytajcie polecenie”. Łatwo tak mówić – pomyślałem. Polecenia jednak przeczytałem. Wszystkie były jasne i zrozumiałe. Gdy uświadomiłem sobie tę prawdę, przyszłt odprężenie. Szybko odpowiedziałem na wszystkie pytania. „Nie taki diabeł straszny jak go malują” Dlaczego tak przeżywałem tę klasówkę ? Czy dlatego, że była niezapowiedziana ?
komentarze
pomocniczka123456789 12.11.2015 (16:20)

licze naj

pomocniczka123456789 12.11.2015 (16:31)

czy to jest dobrze

Klaudianowi112 12.11.2015 (16:34)

Mogło by być dłuższe

pomocniczka123456789 12.11.2015 (16:35)

moge ci napisac inne

Klaudianowi112 12.11.2015 (16:35)

Jakby nie było problemu to bym prosiła

pomocniczka123456789 12.11.2015 (16:36)

Wczoraj wracałem ze szkoły z kolegą i opowiadałem co działo się dziś na lekcji matematyki a on stroił sobie żarty. Strasznie mnie to zdenerwowało tym bardziej że to co on do mnie mówił to jakieś gruszki na wierzbie. Nie chciało mi się już z nim rozmawiać więc powiedziałem, że musze wziąć coś na ząb.
Pożegnaliśmy się i każdy poszedł w swoją stronę. Przechodząc przez ulicę dostrzegłem aborygena z krwi i kości, przypatrywałem mu się jak ciele w namalowane wrota. Nagle poczułem faktycznie głód i szybko poszedłem do domu. Mama zapytała się mnie dlaczego już nie zadaję się z Maćkiem. Odpowiedziałem jej, żeby nie wtykała nosa w nie swoje sprawy, rzuciłem plecakiem i poszedłem na górę. Wziąłem się za odrabianie lekcji z matematyki która jest moją piętą achillesową. Stwierdziłem, że nic z tego muszę poprosić tatę by mi pomógł bo on z matematyki to stary wróbel co często podkreślał. Generalnie mój tata to złota rączka, zna się na wszystkim. W 30 minut wytłumaczył mi zadania bez zbędnego łamania głowy. Przez kolejne 3 godziny chodziłem po mieszkaniu jak zbłąkana owca aż w końcu poszedłem spać.

moge inne

Klaudianowi112 12.11.2015 (16:37)

Ale o klasie miało być...

pomocniczka123456789 12.11.2015 (16:39)

to jes kolega a jak nie to to masz wyzej inne

pomocniczka123456789 12.11.2015 (17:36)

licze na naj

Przydatne rozwiązanie? Tak Nie
GG796
12.11.2015 (17:24)
Moja klasa składa się z piętnastu osób. Jesteśmy jak jeden mąż. Jesteśmy zawsze uprzejmi dla siebie i pełni pomysłów na nowe przygody, które spędzimy razem. Aby nas pokłócić trzeba nie lada umiejętności. To jest syzyfowa praca! Cała nasza paczka jest bardzo pomysłowa. Cały czas wymyślamy nowe pomysły, które możemy wykorzystać w przyszłości, na imprezach itp. Niektóre z naszych pomysłów to ikarowe loty. Jestem pewna, że nawet jabłko niezgody nie dałoby rady nas ze sobą pokłócić! Źródłem kłopotów w naszej klasie jest to, że ciągle gadamy na lekcji. A szczególnie nasza puszka Pandory czyli Paulina. Ona ciągle gada i psoci! Nasza klasa jest bardzo fajna!


Zastosowalam 5 związków frazeologicznych:-)
komentarze
GG796 12.11.2015 (17:25)

Liczę na naj:-)

Przydatne rozwiązanie? Tak Nie
Dodaj zadanie