mar1991 rozwiązane zadanie
mar199
11.5.2016 (14:48)
Moim zdaniem samotność jest świadomym wyborem człowieka, ponieważ człowiek może chce być sam.
Podróżni odwiedzali Płd część Aosty, bo zostali Oni zwabieni dwiema osobowościami: oglądali ruiny starego zamku z okrągłą wieżą, gdzie według ludowych podań zazdrosny hrabia Renato di Challant zamknął swoją ukochaną księżniczkę Marię di Braganza, i dlatego też zamorzył ją na śmierć głodem.
W roku 1782 odrestaurowana została Wieża Strachu i otoczona murem, który przewyższa dorosłego człowieka, by dać w niej schronienie trędowatemu i odizolować go całkowicie od rzeczywistego świata.Pochodził on z małego księstwa Oneglia na Wybrzeżu Liguryjskim. Nie wiedzieli, w jakim był wieku, gdy został przywieziony do wieży, w której miał umrzeć, ale sądzono, że nie przekroczył on jeszcze 20 lat. Szpital maurycyński w Aoście zobowiązał się dostarczać mu żywność, a władze miejskie zaopatrzyły go w meble i narzędzia ogrodnicze. Nie widywał się z nikim, poza człowiekiem, który przyniósł mu zapasy żywności ze szpitala, oraz księdza, który zachodził do Torre dello Sparent z pociechą religijną.
Piętnaście lat po osadzeniu trędowatego w Wieży Strachu znalazł się w Aoście, oficer wojsk abaudzkich. Oficer, któregoś dnia przechodził obok muru i zobaczył nie domkniętą furtkę. Z ciekawości wszedł do środka i ujrzał ubranego mężczyznę opartego o drzewo, pogrążonego w zadumie.
Oficer wyjaśnił, że jest cudzoziemcem i usprawiedliwił, że dostrzegł przez szparę w furtce ogrodu.
Podróżny odpowiedział z gorącym zapewnieniem, że nigdy nie unikał ludzi dotkniętych nieszczęściem. Oficer zamarzł na chwilę z przerażenia na widok twarzy całkowicie zniekształconej przez trąd. Jego wizyta spowodowana zainteresowaniem wniesie w ten dom cień ulg.
Trędowaty nie wzbudzał dotąd innego uczucia poza litością. Jest dla niego wielką pociechą widzieć człowieka i słyszeć głos ludzki, który zdaje się umykać jego uwadze.
Resztka starego muru była tak szeroka, że mógł po zbudowaniu schodków swobodnie spacerować i obserwować daleką wieś, łąki i ludzi na polach, który nie mógł być widziany przez nikogo.
Latem pracował w ogrodzie. Zimą wyrabiał koszyki i maty. Szył ubrania i sporządzał posiłki. Poświęcał modlitwie godziny wolne od pracy. Na początku wiosny, czuł się do szpiku kości przeniknięty jego ożywczym ciepłem i chęć życia wzbierała w nim gwałtownie. Znajomy krajobraz uspokajał go, gdy nagle na ścieżce w pobliżu muru dostrzegł parę zakochanych.
Przydatne rozwiązanie?
Tak
Nie