Odkryj2 rozwiązane zadania
Odkryj
30.11.2014 (13:01)
Był słoneczny dzień. Razem z moją przyjaciółką Kingą, postanowiłam wyjść na spacer do parku. Gdy już się tam znalazłyśmy, zobaczyłam jak piorun przeszywa powietrze, a sekundę potem grzmot. Błyskawica uderzyła gdzieś niedaleko. Zaciekawione, poszłyśmy zobaczyć co się stało. Okazało się, że piorun uderzył z drzewo, które przygniotło jakąś panią. Kinga natychmiast zadzwoniła na pogotowie a mi kazała abym znalazła kogoś dorosłego. Podbiegłam szybko do wysokiego, ubranego w garnitur mężczyzny i powiedziałam co się stało. Usłyszałam syrenę pogotowia, policji i straży pożarnej. Facet pobiegł we wskazane przeze mnie miejsce wypadku. Odsunął ręką Kingę i kazał nam się nie zbliżać. Przytuliłam się do mojej przyjaciółki, bałam się o tą panią, czy przeżyje, czy nic jej nie będzie... Pamiętam z tego tylko urywki. Najpierw był krzyk kobiety, potem oślepiło mnie bardzo jasne światło i cisza. Po chwili zobaczyłam, jak mężczyzna trzyma na rękach przestraszoną kobietę. Położył ją na pobliskiej ławce. Znowu zobaczyłam ostre światło i piękne, białe, duże, anielskie skrzydła. Zamiast mężczyzny stał przed nami najprawdziwszy anioł. Wpatrywałyśmy się w otwartą buzią na niego. On ukłonił nam się delikatnie a my skinęłyśmy głową, jakby chcąc mu powiedzieć, że nic nie powiemy. Uniósł się do góry i rozpłynął w powietrzu. Rozejrzałam się dookoła, nikogo prócz nas tu nie było. Po chwili przyjechała policja, za nią karetka i kilka wozy strażackich. Potem już zlało się w całość, dopytywali się nas co się właściwie stało. Wytłumaczyłam im, ale słowem nie wspomniałam o aniele. Następnego dnia ukazała się gazeta: "Kobieta przeżyła po uderzeniu pioruna. Cud czy przypadek?". Ja i Kinga wiedziałyśmy, że to jednak nie był przypadek. To był cud, cud z nieba.
Przydatne rozwiązanie?
Tak
Nie
Może być krótkie czy raczej długie? (wiem, dociekliwa jestem)
Chciałabym żeby było ono długie
Z dialogiem?