GussiStar7 rozwiązanych zadań
GussiStar
20.10.2014 (18:51)
Pewnego pochmurnego, zimnego wieczoru, bawiłam się z moim psem, Iką. Razem czekaliśmy na moich rodziców. nie wiadomo z jakich przyczyn, gdy tylko babcia zadzwoniła baz żandego słowa wyjaśnienia, pojechali do dziadków. z lekkim niepokojem, zastanawiałam się, co się stało.
po długi godzinach rodzice wrócili do domu. Ja leżałam już w łóżku czytając moją ulubioną książkę. nagle do pokoju weszła mama.
-śpisz kochanie?-spytała mama
- nie mamo. czekałam na was. co się stało? - spytałam z lekkim niepokojem w oczach.
-ach kochanie, dziadek dostał zawału serca. jest teraz w szpitalu.
myślałam,że się przesłyszałam. ta niemożliwe, mój pełen wigory dziadek, który jeszcze wczoraj przyjechał do nas na rowerze, wylądował w szpitalu.
całą noc nie spałam. myślałam o dziadku. następnego dnia pojechałam do niego na odwiedziny.
-cześć dziadku!
- witaj wnusiu. co u ciebie słychać?
-dobrze. dziadku, jak się czujesz?
-eh, szkoda gadać.
przez całe 2 godziny rozmawiałam z dziadkiem. nagle do pokoju weszła mama i zabrała mnie do domu. wracając byłam szczęśliwa że dziadek się lepiej czuje.
następnego dnia, dowiedziałam się czegoś okropnego. dziadek zmarł. przez wiele dni nie spałam i płakałam za moim ukochanym dziadkiem Bolkiem.
do dziś o nim myślę."śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą."
Przydatne rozwiązanie?
Tak
Nie
Banshee125 rozwiązanych zadań
Banshee12
20.10.2014 (19:14)
Pewnego pochmurnego, zimnego wieczoru, bawiłam się z moim psem, Iką. Razem czekaliśmy na moich rodziców. nie wiadomo z jakich przyczyn, gdy tylko babcia zadzwoniła baz żandego słowa wyjaśnienia, pojechali do dziadków. z lekkim niepokojem, zastanawiałam się, co się stało.
po długi godzinach rodzice wrócili do domu. Ja leżałam już w łóżku czytając moją ulubioną książkę. nagle do pokoju weszła mama.
-śpisz kochanie?-spytała mama
- nie mamo. czekałam na was. co się stało? - spytałam z lekkim niepokojem w oczach.
-ach kochanie, dziadek dostał zawału serca. jest teraz w szpitalu.
myślałam,że się przesłyszałam. ta niemożliwe, mój pełen wigory dziadek, który jeszcze wczoraj przyjechał do nas na rowerze, wylądował w szpitalu.
całą noc nie spałam. myślałam o dziadku. następnego dnia pojechałam do niego na odwiedziny.
-cześć dziadku!
- witaj wnusiu. co u ciebie słychać?
-dobrze. dziadku, jak się czujesz?
-eh, szkoda gadać.
przez całe 2 godziny rozmawiałam z dziadkiem. nagle do pokoju weszła mama i zabrała mnie do domu. wracając byłam szczęśliwa że dziadek się lepiej czuje.
następnego dnia, dowiedziałam się czegoś okropnego. dziadek zmarł. przez wiele dni nie spałam i płakałam za moim ukochanym dziadkiem Bolkiem.
do dziś o nim myślę."śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą."
Przydatne rozwiązanie?
Tak
Nie