profil

Aztekowie

Ostatnia aktualizacja: 2024-10-07
poleca 84% 4574 głosów

Aztekowie

Aztekowie
Kulturą aztecką przyjęto nazywać późną cywilizację prehiszpańskich ludów ze środkowego Meksyku. Aztekami nazywamy także mieszkańców największego i najpotężniejszego miasta Ameryki Północnej tamtych czasów, Tenochtitlán. Ludzie tamtych czasów wcale nie nazywali siebie samych Aztekami, tylko "Mexic" lub "Tenoch".

Historia
Podobnie jak większość grup, które odegrały jakąś rolę w historii świata, elita rządząca Tenochtitlán stworzyła "oficjalną" tradycję. Przodkowie tej społeczności mieli przywędrować z północno-zachodniego obszaru, zwanego Aztlan (stąd: Aztekowie – "ludzie pochodzący z Aztlan"). Ich bóg Huitzilopochtli nakazał im opuścić dawne siedziby (ok. XII w.). Po długiej wędrówce wkroczyli do Kotliny Meksykańskiej i usadowili się na dłużej w Chapoltepeke. Żyjąc tam, sprawiali olbrzymie problemy władcy tamtejszego miasta, Colhuacan. Dostali oni od nich ziemie z pobliża Tizapan, dodam jeszcze, że znajdowały się tam niezliczone ilości jadowitych węży. Nie przejęli się jednak tym, bo jak donoszą kroniki, ucieszyli się na widok zwierząt i zjedli je z apetytem. Wedle najbardziej popularnej wersji dotyczącej zakończenia tej migracji, przybysze wybrali Tenochtitlán na swoją siedzibę, ponieważ napotkali tam orła z grzechotnikiem w dziobie, siedzącego na kaktusie wyrastającym z kamienia. Nazwa miasta oznacza "miejsce plemienia Mexica przy kaktusie na kamieniu".

Pierwszym niezależnym tlatoani, czyli władcą Tenochtitlán, był Acamapichtli, który wstąpił na tron jako latorośl królewskiej dynastii Colhuacan. Wywodził się od twórców potęgi Tolteków. Tenochtitlán uważał się, zatem, za spadkobiercę politycznej sławy tego ludu, który miał znaczny udział w tworzeniu Mexica. Za panowania czwartego króla, Itzcoatl, w połączeniu z innymi mocarstwami, Aztekowie zwyciężyli Tepaneków. Od tej chwili są już naprawdę wolni i niepodlegli oraz wkraczają na drogę mocarstwowości. Faktycznym twórcą mocarstwa był Moctezuma I, który był naprawdę utalentowanym człowiekiem. Był wielkim zdobywcą, ale i organizatorem nowego państwa, budowniczym i protektorem sztuki. Sprowadził on doskonałych architektów z Chalco, aby wybudowali miasto pod każdym względem doskonałe. W jego mieście osiedlili się doskonali złotnicy, którzy w XVI wieku zadziwili Europę swoimi wyrobami. Chaty i szałasy zostały zastąpione kamiennymi budowlami. Kolejnych czterech następców Moctezumy I znacznie rozszerzyło granice państwa. Kiedy Moctezuma II wszedł na tron, cywilizacja Azteków była u szczytu swojej potęgi. Mógł on być dumny ze swojego państwa, ponieważ w ciągu piętnastu pokoleń nędzne i porzucone plemię stało się niezwykle potężne. Moctezuma miał wystawny dwór, był walecznym wojownikiem i Wielkim Kapłanem boga Huitzilopochtli. Jednak jego wytworność, szczodrość i wiara w przeznaczenie zrodziły brak zdecydowania i słabość, które ujawnił przed Cortesem. Najwspanialsze cechy Moctezumy okazały się zgubne dla niego samego oraz cesarstwa. Kiedy Cortés wkroczył do azteckiej stolicy, Moctezuma uwierzył, iż hiszpański konkwistador jest wcieleniem jednego z bogów. Władca został uwięziony przez Hiszpan, którzy opanowali miasto i zabrali z niego całe złoto. Podczas wyjazdu Cortesa, pozostawiony w Tenochtitlán, Alvarado dokonał masakry Indian (w tym kobiet i dzieci). Wybuchło masowe powstanie, w wyniku którego Hiszpanie zostali wyparci z miasta. Wtedy zginął też Moctezuma II. Ponowny szturm na Tenochtitlán Cortés podjął niecały rok później. Miasto, bronione przez młodego władcę Cuahtémoca, poddało się po trzech miesiącach krwawych walk. Zdobywcy zniszczyli stolicę Azteków, a na jej ruinach założyli Meksyk; na podbitych terenach utworzyli Nową Hiszpanię, której namiestnikiem był Cortés. Tak też zakończyło się krótkie panowanie Azteków.

Pożywienie
Intensywne rolnictwo, którego historia w Mezoameryce sięga, jak się wydaje, III tysiąclecia p.n.e., stanowiło podstawowy system wyżywienia. Uprawiano przede wszystkim: kukurydzę, fasolę, dynie, bataty, szałwkę zbożową, maniok, pomidory, awokado, ananasy i melony. Bawełna i kaktusy maguey zapewniały znaczną ilość włókna do przędzenia. Sfermentowana sacharoza wypływająca z tej drugiej rośliny stanowiła surowiec do wytwarzania jedynego napoju alkoholowego, octu. Rosnące dziko liczne rośliny halucynogenne były zbierane przede wszystkim na potrzeby rytualnych wróżb (np. grzyby teonanácatl, nasiona powoju oraz pączki peyotlu). Uprawiano także kakao, jako napój dla wyższych klas, oraz kauczuk do produkcji piłek i kadzidełek.

Podstawowym narzędziem rolniczym był zwykły kij. Aztekowie stosowali przemiennie typową technikę karczowniczo-wypaliskową. Przy dogodnych warunkach uprawiali ziemię w oparciu o wylewy wód, tarasowy układ pól oraz nawadnianie. Specyficzny układ irygacyjny chinampa, zwane też pływającymi ogrodami, miał duże znaczenie w przypadku płytkich jezior słodkowodnych w południowej części Kotliny Meksyku. W wyniku wydobywania błota z dna jeziora powstawała stopniowo skomplikowana sieć małych, prostokątnych wysepek. Stale pokrywane świeżym szlamem, owe działki dawały wyjątkowo obfite plony. Dobrze rozwinięte było magazynowanie żywności, którą przechowywano w wielkich, solidnych spichlerzach zbudowanych z belek o czworokątnym przekroju i z niewypalonej cegły. Najbardziej rozpowszechnioną metodą sporządzania kukurydzy było zmieszanie rozgniecionego miąższu z wodą w celu uzyskania gęstej masy, z której formowano cienkie, okrągłe tortille. Generalnie rzecz biorąc, kuchnia aztecka była bogata i różnorodna, a urozmaicali ją pikantne sosy, przyprawione chilli. Polowania, szczególnie na jelenie, króliki, pekari i ptactwo wodne, dostarczały dużej ilości mięsa. Z czasem zaczęto także spożywać psie mięso – jedynego ważnego zwierzęcia domowego.

Gospodarka
Proporcjonalnie do wielkich rozmiarów i złożoności społeczno-politycznej imperium, instytucje gospodarcze były dobrze rozwinięte. Wyodrębniły się co najmniej trzy większe podsystemy ekologiczne: wymiana towarowa, lokalny i ogólnopaństwowy system danin oraz "handel zagraniczny". Największym rynkiem Nowego Świata w okresie podboju hiszpańskiego było Tlatelolco, bliźniacze miasto Tenochtitlán. To potężne, barwne emporium uczyniło ogromne wrażenie na konkwistadorach, a w szczególności na samym Cortésie, który szacował liczbę mieszkańców na 60 000 ludzi. Eksportowano tam różnego rodzaju towary przez wyznaczonych urzędników. Mniejsze kopie tego słynnego rynku rozkwitały w całym państwie. Niektórych transakcji można było dokonywać codziennie na wszystkich głównych targach, ale specjalnie przeznaczonym na działalność handlową był piąty dzień każdego tygodnia.

Zawodowi kupcy, pochteca lub oztomeca, byli wysoko zorganizowani w organizacje przypominające średniowieczne gildie. Zamieszkiwali własne dzielnice, tworząc społeczności pozostające pod zwierzchnictwem własnego przywódcy. Działali na obszarze całego państwa, jak i poza jego granicami. Ludność terenów górzystych ceniła sobie szczególnie produkty pochodzące z tropikalnych nizin, z kolei mieszkańcy tropików chętnie zaopatrywali się w towary dostępne tylko na chłodnym, półjałowym płaskowyżu. Jakkolwiek wymienny towar był środkiem płatniczym, to jednak cenne ziarno kakaowca czy bawełniane okrycie stanowiło stałe jednostki wartości, najczęściej używane w transakcjach handlowych.

Strój
W obszarach górzystych typowym kobiecym strojem była koszula huipil oraz okręcona wokół ciała spódniczka cueitl. Mężczyźni nosili zazwyczaj przepaskę biodrową maxtlatl i płaszcz tilmatli, przewiązany na ramieniu, oraz sandały caetli. Na cieplejszych nizinach kobiety często chodziły do połowy nagie, nosząc jedynie spódniczkę. Jakość surowca (włókno kaktusowe dla klas niższych i bawełna dla wyższych) oraz wzór odzieży zależały od majętności i społecznego statusu osoby, która nosiła dany strój.

Fryzury
Układ włosów, podobnie jak ubiór, mógł mieć wiele znaczeń i był określony odpowiednimi zasadami; byłaby młodemu wojownikowi, który nie uszanował zwyczaju i ściął grzywkę, zanim pojmał jeńca w walce, wielką hańbą. Kobiety miały większą swobodę i mogły nosić włosy rozpuszczone, splecione w warkocz lub w koński ogon. Lecz zgodnie z kodeksem obowiązków każdy członek wspólnoty mógł nosić wstążki, kolorowe tasiemki, pióra, nawet król, który musiał nosić królewski pióropusz wykonany z piór quetzala.

Mieszkania
Budynki mieszkalne były zwykle proste i funkcjonalne. Na obszarach górzystych większość domów budowano z cegły suszonej na słońcu (czasami na fundamentach z kamienia) i pokrywano je płaskimi lub spadzistymi dachami. Na nizinach wznoszono ściany z plecionki oblepionej gliną, a domostwa te kryto strzechą. Układ większości domów tworzyły: izba główna, spiżarnia, miejsce do pracy. Siedziby władców i znaczniejszych możnych wznoszono zwykle według indywidualnego planu. Były to konstrukcje wielopokojowe, zbudowane z cegły, pokrytej tynkiem. Obszerne komnaty otaczało centralne patio.

Rodzina i społeczeństwo
Najmniejszą jednostką społeczną była rodzina podstawowa. Typowa wspólnota rodzinna składała się jednakże również z innych osób, szczególnie krewnych i powinowatych. Wszyscy członkowie pracowali razem na swoje utrzymanie. Dziewczęta zazwyczaj wcześniej wychodziły za mąż, chłopcy żenili się trochę później po odbyciu służby wojskowej. Wśród arystokracji powszechna była poligamia, natomiast małżeństwa ludu były monogamistyczne, zapewne ze względów ekonomicznych. Główną powinnością męża było zabezpieczenie bytu rodziny poprzez wykonywanie pracy rolnika lub rzemieślnika. Rola kobiety sprowadzała się do obowiązków domowych, na które składało się gotowanie, tkanie ubrań oraz wychowywanie dzieci. Większość chłopców w wieku około dziesięciu lat oddzielano od rodzin i albo zaczynali oni uczęszczać do szkół wojskowych (telpochcali), albo – jeżeli należeli do warstw możniejszych – uczęszczali do szkół przy świątyniach, calmecac, gdzie zdobywali wykształcenie o charakterze religijnym, które w szczególności przygotowywało do kapłaństwa bądź pełnienia funkcji przywódcy we własnych społeczeństwach. Liczne rodziny, zwykle połączone więzami krwi, grupowały się w kilku większych zespołach mieszkalnych, tworząc albo małe oddzielne kolonie, albo dzielnice większych miast. Lud zobowiązany był do wypełniania swego rodzaju pańszczyzny w postaci robót publicznych oraz odbywania służby wojskowej w ramach swojej przynależności do calpulli. Niektóre calpulli składały się z wyspecjalizowanych rzemieślników czy też ludzi innych zawodów.

Społeczeństwo azteckie charakteryzowało się jaskrawym rozwarstwieniem, z podziałem na dwie główne klasy: możnych oraz lud. W ramach tych grup istniały dalsze podziały. Wielu członków grupy możnych, z których część związana była ze znamiennymi rodami arystokratycznymi, tecalli, miało swoje dziedziczne posiadłości. Często też posiadali działki należne im z racji pełnionych funkcji politycznych. Posiadłości te były uprawiane przez lud, włączając w to także dzierżawców przywiązanych do gruntów i niepłacących żadnych podatków. Wszyscy inni musieli uiszczać opłaty swoim władcom. W przypadku, gdy wspólnoty były podporządkowane władzy zewnętrznej, płaciły daninę zbiorową. Niewolnicy, tlacotin, stanowili zazwyczaj własność możnych, ale posiadali jednak określone prawa i wcale nie uważano ich za przedmioty.

Język i nauka
W okresie poprzedzającym przybycie Cortesa dominującym językiem wśród Azteków był nahuatl, obejmował on obszary od Montany aż po Panamę. Mówiono także innymi językami, np. totonac, popoloca, otomi, matlatzinca, ocuilteca. Hiszpańscy misjonarze przystosowali alfabet łaciński do narzecza nahuatl. Powstała wtedy znacząca literatura w tym jakże bogatym leksykalnie języku. Przed podbojem hiszpańskim w użyciu był dość prymitywny system pisania. Obok dzieł religijnych, typowymi przykładami azteckiego pismnictwa były historie i genealogie, mapy i plany, dokumenty administracyjne, także listy danin czy godności, bądź też spisy katastralne. Pisano na papierze, na wyprawionej skórze zwierząt lub na płatach bawełnianych. Wiedza Azteków w zakresie astronomii i matematyki była z dzisiejszego punktu widzenia dość skromna. Natomiast umiejętności skutecznego leczenia chorób za pomocą szerokiej gamy środków medycznych zdumiewały nawet hiszpańskich lekarzy, którzy zapożyczyli od Azteków niektóre środki farmaceutyczne oraz techniki terapeutyczne. Trzeba jeszcze dodać, że Aztekowie byli jedynym ludem w XIV wieku, który zapewniał naukę wszystkim chłopcom i dziewczętom. Młodzi mężczyźni mogli wybierać pomiędzy szkołami dla kapłanów i dla wojowników, a kobiety uczyły się śpiewu, tańca i opiekowania się domem.

Religia
Religia odgrywała szczególną istotną rolę w kulturze azteckiej. Od swych narodzin aż do śmierci człowiek spełniał obowiązki religijne i prawie cała jego działalność podlegała wpływowi religijnych pojęć i praktyk rytualnych. Teraz podam kilka nazw bogów:

- Camaxtli (Kamasztli) – Bóg myślistwa, czczony przez mieszkańców Tlaxcali
- Cihuateteo (Siuateteo) – Złośliwe demony, którymi stawały się kobiety zmarłe w połogu.
- Coatlicue (Koatlikue) – Ta w spódnicy wężów. Aztecka bogini Ziemi w jej dwóch aspektach – życia i śmierci. Ziemia jako dawczyni życia i Ziemia pożerająca istoty w niej pogrzebane. Inne postacie tego bóstwa – Cihuacoatl (Kobieta Wąż) i Tlazolteotl (Zjadająca grzechy). Według mitologii azteckiej była matką boga Huitzilopochtli, Księżyca i Gwiazd.
- Cuauhtemoc (Kuautemok) – Ostatni władca Tenochtitlán.
- Ehecatl (Eekatl) – Bóg Wiatru. Jedna z emanacji boga Quetzalcoatl. Wyobrażany z maską ptaka na twarzy.
- Huehuetotl (Ueueteotl) – Stary Bóg. Bóg ognia.
- Mictecacihuatl (Miktecacihuatl) – Pani podziemnego świata zmarłych.
- Tecuciztecatl, Teciztecatl (Tekusistekatl, Tesistekatl) – Ten z ziemi muszli. Bóg, który rzucił się do ognia i przemienił w księżyc.
- Tlaloc (Tlalok) – Ten, który powoduje wzrost. Bóg deszczu i pioruna. Jedno z najważniejszych i najdawniejszych bóstw Meksyku.
- Tonatiuh (Tonatiu) – Ten, który czyni dzień. Bóg Słońca.
- Xiuhcoatl (sziukoatl) – Wąż z turkusów. Insygnium Huitzilopochtli. Symbol ognia ziemskiego i niebiańskiego, czyli promieni słonecznych.

Kosmologia
Aztekowie wierzyli, iż cztery ery kosmiczne słońca poprzedzały wiek obecny. Istoty żyjące w każdej z nich (w pierwszej byli to giganci) uległy unicestwieniu na skutek schyłku swoich okresów, z wyjątkiem pojedynczych par kobieco-męskich, które dla przedłużenia gatunku wychodziły obronną ręką z różnych kataklizmów: np. ataku dzikich jaguarów, huraganów, deszczów ognia i wielkich potopów. Obecne, piąte słońce miało się zakończyć wielkim trzęsieniem ziemi. Na początku tego okresu dwa wielkie bóstwa, Tezcatlipoca i Quetzalcoatl, rozproszyły niebo i uniosły niebo. Stworzono ogień, a potem następne pokolenie ludności: Quetzalcoatl udał się do świata podziemnego, Mictlan, aby uzyskać od boga śmierci Mictlantecuhtli kości i popioły poprzedniej generacji, z których zebrani bogowie stworzyli pierwszą parę ludzką, po czym dali im środki do życia, przede wszystkim kukurydzę. Nowe słońce i księżyc powstały dzięki spaleniu w wielkich piecach dwóch bogów: jednego chorego i biednego, ale bardzo odważnego oraz drugiego – bogatego, lecz tchórzliwego. Zostali oni zamienieni w słoneczne i księżycowe ciała niebieskie. Bogowie ci poświęcili samych siebie, aby zapewnić pożywienie (krew i serca) nowemu słońcu. Ten straszny pokarm musiał być stale dostarczany, aby zaspokoić nienasycony apetyt Słońca, i dlatego ustanowiono wojnę, aby zdobywać ludzi na święte ofiary.

Aztekowie wyobrażali sobie ziemię jako kwadratowy obszar lądu otoczonego wodą. Każdą wielobarwną stronę świata wyznaczało święte drzewo, na którym gnieździł się święty ptak. Przedstawiano ziemię także w metafizyczny sposób, jako wielkiego potwora w kształcie krokodyla, cipoctli, albo olbrzymią, gotującą się do skoku ropuchę z otwartą paszczą. Tlaltecuhtli, owa ropucha, pożerała krew i serca poświęconych ofiar oraz dusze zmarłych. Niebo składało się z trzynastu kolorowych warstw. W najwyższej z nich mieszkały najważniejsze bóstwa, mające moc stworzenia. Poniżej powierzchni ziemi istniało dziewięć poziomów, z których najniższy stanowił ostateczne miejsce spoczynku umarłych.

Kalendarz
Bogactwo i zawiłość azteckiego kalendarza zasługuje na uwagę. Cykl kalendarzowy, Xihuitl, grupował dni w osiemnaście okresów po dwadzieścia dni oraz pięć dodatkowych dni. W sumie dawało to 365 dni. Jak widać, ten kalendarz był prawie doskonały; trzeba mu przyznać, iż był lepszy od kalendarza romańskiego, egipskiego czy księżycowego.

Rytuały
Jak już wcześniej wspomniałam, azteccy bogowie byli wyjątkowo okrutni i krwiożerczy. Pragnęli krwi i to wyłącznie ludzkiej. Pierwotnie zadowalali się ofiarami z kwiatów i owoców. Ale nadszedł dzień, kiedy uznano to za niewystarczające. Święte sagi Azteków mówią, że nastąpiło to wtedy, gdy Słońce stanęło z jego brzegu i przez trzy dni było niewidoczne. Dlatego Aztekowie toczyli nieustanne wojny, a ich jeńcy trafiali na ołtarze ofiarne. Kiedy pokój trwał zbyt długo, organizowano "kwietnie wojny".

Człowieka przeznaczonego na ofiarę, kiedy zbliżał się jego czas, ozdabiano odpowiednimi insygniami i oprowadzano w uroczystej procesji po ulicach, aby w końcu poddać go szeregowi skomplikowanych zabiegów, stanowiących preludium do ostatniej drogi w górę po kamiennych schodach świątyni. Tam czterech kapłanów chwytało nieszczęśnika za ręce i nogi, rzucało go plecami na kamień ofiarny, piąty zaś rozpruwał mu pierś obsydianowym nożem i wydobywał wciąż bijące serce, wznosząc je ku Słońcu. Ciało toczyło się bezwładnie w dół po stopniach piramidy, gdzie zwłoki ćwiartowano i rozdzielano wśród obecnych do spożycia. I wszyscy cieszyli się, że udało im się uchronić świat przed zagładą. Dla Azteków oddanie życia na ołtarzu było równoznaczne z pobożnym uczynkiem, zaszczytem, bo tylko dusze ludzi ofiarowanych bogom mogły wejść do najwyższego raju.

Inny los spotykał jeńców wysokiego rodu lub cieszących się sławą wielkich wojowników. Mogli oni walczyć o życie na kamieniu o średnicy półtora metra, zwanym gladiatorskim. Ofiara, przywiązana krótkim sznurem do kamienia, musiała stoczyć cztery pojedynki z najlepszymi wojownikami azteckimi, których zadaniem było nie zabić, lecz swymi uzbrojonymi w kamienne ostrza maczugami w sposób zręczny i delikatny naciąć skórę skazańca tak, by cały spływał w krwi. Kiedy żywcem krajany człowiek załamywał się z wyczerpania i upływu krwi, czekała go już tylko śmierć na ołtarzu ofiarnym. Serce spalano w orlim naczyniu, a ciało po odjęciu głowy i tykwę z krwią wręczano zdobywcy owego jeńca. Musiał on przenieść tykwę przez miasto, a następnie wrócić do swojej dzielnicy, świątyni, obedrzeć ze skóry i poćwiartować ciało. Potem przyglądał się, ubrany w skórę pokonanego, jak rodzina i przyjaciele spożywają rytualny posiłek z mięsa ofiary, płacząc, że podobny los mógł spotkać jego. Jeśli jeniec, gladiator, pokonał wszystkich kolejnych przeciwników, mógł odzyskać wolność.

Jeszcze okrutniejszych ofiar wymagał bóg deszczu – Tlaloc. Wybrane przez kapłanów dopiero co narodzone dzieci przynoszono do świątyni i podrzynano im gardła. Łzy niemowląt miały podobno przynieść deszcz.

Inny rodzaj ofiar związany był ze świętem zwanym Taxcalt. Wybrany z wyselekcjonowanej grupy piękny i bez skazy cielesnej młodzieniec przez cały rok odgrywał rolę boga Tezcatlipoca. Czas ten spędzał żyjąc w przepychu w otoczeniu własnego dworu i haremu. Przez ostatnie pięć dni swojego panowania tańczył, śpiewał i ucztował. Ostatniego dnia zegnał się ze swoją świtą i odpływał na niewielką wysepkę, gdzie czekały już na niego noże kapłanów. Podczas gdy staremu Tezcatlipoci wydzierano serce, ulicami miasta kroczył już orszak wybranego na następną roczną kadencję nowego boga.

Różni kronikarze rozmaicie szacują liczbę ofiar. Ale biorąc pod uwagę większość z nich, było to około dwudziestu tysięcy ludzi rocznie.

Świątynie
Działalność religijna koncentrowała się w świątyniach. Były one zazwyczaj usytuowane w obrębie murów i mieściły w sobie także dormitoria kapłanów oraz szkoły, święte baseny, sztuczne lasy i boiska do gry w piłkę. Z jednej strony świątyni znajdowały się schody, a na szczycie był olbrzymi wizerunek boga.

Sztuki piękne i rzemiosło
Późny prehiszpański Meksyk środkowy może pochwalić się kilkoma znaczącymi osiągnięciami artystycznymi. Wysokiej jakości rzeźba drewniana, mozaiki z drogich kamieni, rzemiosło kamieniarskie, obróbka skóry, rzeźby kamienne, metoloplastyka – to dziedziny sztuki rozwijane przez Azteków. Ceramikę produkowano masowo, jedynie nieliczne egzemplarze przeznaczano do ceremonii. Równie dobrze było rozwinięte tkactwo, wyłącznie kobiece rzemiosło. Architektura, choć nie prezentowała najwyższej jakości, robiła na wszystkich olbrzymie wrażenie. Taniec i śpiew towarzyszyły prawie wyłącznie ceremoniom rytualnym. Aztekowie wyrabiali wspaniałą biżuterię, która była bardzo ceniona w Europie w XVI i XVII wieku.

Tenochtitlán
Tenochtitlán było stolicą Azteków i zarazem największym miastem Mezoameryki. Było większe i lepiej zorganizowane od miast XVI-wiecznej Europy. Gdy w 1521 roku Cortés zdobył Tenochtitlán, bogactwo i przepych wprost olśniły hiszpańskich kolonistów. Zdobycie tego wielkiego miasta przez Hiszpanów okazało się śmiertelnym ciosem dla azteckiego imperium. Obecnie jego szczątki ukryte są pod największym miastem świata – Meksykiem. Poszukiwania starożytnej cywilizacji wcale nie były łatwe w wielotysięcznym mieście. Szczęście uśmiechnęło się do archeologów, gdy władze Meksyku postanowiły wybudować system podziemnych kolei. Podczas tych prac znaleziono wiele przedmiotów pochodzenia azteckiego. Wreszcie 21 lutego 1978 roku kopiący w centrum miasta elektrycy natrafili na fragment wielkiego rzeźbionego kamienia. Natychmiast powiadomiono archeologów. Po czterech dniach ostrożnego kopania wydobyto kamień z wizerunkiem azteckiej bogini księżyca. W ten sposób odkryto fragment Wielkiej Świątyni, najbardziej czczonego miejsca przez Azteków, a zarazem centrum stolicy Tenochtitlán – ich państwa. Było to odkrycie o wielkim znaczeniu. Dzięki temu ludzie dowiedzieli się dużo, dużo więcej o życiu w tym olbrzymim mieście. Archeolodzy znaleźli przede wszystkim miejsce największego targu w tamtych czasach. Odkryli także bardzo wiele domów zwykłej ludności, jak i elity, jednak największe emocje wzbudzała Wielka Świątynia. Niektóre ważne miejsca dla Azteków znajdują się pod dzisiejszym miastem Meksyk, ale można je zwiedzać.

Dziedzictwo azteckie
W okresie podboju hiszpańskim cywilizacja Azteków znajdowała się w rozkwicie. Była dziełem milionów Indian. Nie można więc zrozumieć dzisiejszego Meksyku bez całkowitego uznania trwałego wkładu Indian w złożoną mozaikę kulturową, która stopniowo wyłoniła się z dymiących ruin Tenochtitlán.

Ciekawostki
Praca i dyscyplina azteckich dzieci. Niegrzeczny jedenastoletni chłopiec musiał wdychać gryzący dym, dwunastoletni leżał na mokrej ziemi ze związanymi rękami i nogami, a dziewczynka musiała wstać rano i zamiatać mieszkanie. Dzieci w wieku 11 i 12 lat otrzymywały dziennie półtora placka kukurydzy. Chłopcy w wieku 13 i 14 lat zbierali trzcinę i łowili ryby, dziewczynki uczyły się mielić ziarno i tkać. Dzieci w tym wieku otrzymywały dwa placki kukurydziane dziennie.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy

zaaaaaa długie ;p

wyjebanewkosmosa! rzal mi siebie muwcie czy to dobze jest napisane

dobre ;)

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 20 minut