profil

"Legenda o Bazyliszku".

drukuj
satysfakcja 68 % 1673 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Dawno temu, w Warszawie w kuźni płatnerskiej ,której właścicielem był niejaki pan Marcin Gąbka robota wrzała, a wrzała. Pan Marcin miał dwójkę dzieci - Hankę i Maćka. Przyszły dzieci do ojca z prośbą:
- Tatku, a czy moglibyśmy iść dziś na rynek?
- No właśnie! Bo tam Jarmark przyjechał! -wykrzyknął Maciek.
Po chwili namysłu zapracowany ojciec odrzekł
- Zgoda, ale musicie wrócić przed zmierzchem.
- Na pewno wrócimy! - powiedziała Hanka wybiegając z izby.
Pan Gąbka polerował zbroje, i miecze, gdy pod czas tego dzieci bawiły się jak nigdy przedtem.
Zrobiło się ciemniej i zaczął zapadać zmrok. Pan Marcin zaczął sie zamartwiać. Zaniepokojony wyszedł na schody izby i począ wołać imiona dzieci. Już przestraszony wyszedł szukać Maćka i Hani. Nagle zobaczył, że w piwnicy jego brata świecą się światła. Myślał, że dzieci zgubiły się i schowały się w piwnicy wujka. Wszedłwszy usłyszał podobne do piania koguta odgłosy i tylko lekko wychylił się przed ścianę i . . . ujżał wielkiego koguta o tak barwnych i połyskujących piórach, że słowa nie są wstanie tego wyrazić. Wtedy przypomniała się panu Marcinowi legenda o Bazyliszku, że jak to mu spojży w oczy to się w kamień zamienia. rozejrzał się po pomiesczeniu i w rogu zobaczył - Maćka i Hankę. Wybiegł czym prędzej by ten go nie zauważył. Myślał, myślał jak by tu dzieci z kamienia w życie przywrócić. Przypomniał sobie sposób -skoro Bazyliszek obraca w kamiewń wszystko co ujży to siebie też może. Pobiegł czym prędzej do domu po świeżo wypolerowaną zbroję.Założył ją w raz z chełmem i poszedł ku piwnicy. Bazyliszek usłyszał, że coś się gramoli. Podszedł i rzucił swoje magiczne spojrzenie. Niestety ujżał siebie, a że był na tyle głupi i nie wiedział, że to on obrócił w kamień siebie. Wszystko co przez niego zkamieniało wróciło do życia. Przestraszone dzieci wpadły w ramiona ojca tłumacząc mu, że jarmark oferował niespodziankę dla widzów w piwnicy i jak to one zostałe osłupiałe przez tego ,,potwora'' mówił Maciek. To była przestroga dla nich i dla nas, by nie ufać nieznajomym.


Przydatna praca? Tak Nie
Wersja ściąga: "legenda_o_bazyliszku"..doc
Komentarze (28) Brak komentarzy zobacz wszystkie
16.11.2011 (15:44)

dzięki przydało się

15.11.2011 (17:56)

fajne nie będzie 1 z histori

15.11.2011 (17:25)

bledy ale sie przydala

13.11.2011 (20:49)

dzięki pomogło mi super opis!!!:)

12.7.2011 (22:47)

ten tekst jest inny niż w książce gdyż właścicielem kużni nie był Marcin Gabka ,ale Melchior Ostroga

Formy wypowiedzi


Dominisia1033 rozwiązane zadania
Język polski 10 pkt wczoraj o 22:01

kto mi napisze streści lekture puc burszyn i goscie proszę

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Oviixde1 rozwiązane zadanie
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Oviixde1 rozwiązane zadanie
punktów za rozwiązanie do 12 rozwiązań 2 z 2
Rozwiązuj

Oviixde1 rozwiązane zadanie
punktów za rozwiązanie do 45 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.