profil

satysfakcja 63 % 476 głosów

Streszczenie "Legendy o Bazyliszku".

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Część pierwsza Płatnerz, imć pan Melchior Ostroga miał dwoje dzieci: czarnowłosego chłopczyka Maćka i złocistoloką dziewczynkę Halszkę. Często, kiedy ojciec pracował w kuźni, dzieci bawiły się w kąciku za wielką kupą żelastwa. Któregoś dnia, gdy było bardzo ciepło, rodzeństwo postanowiło wybrać się na Rynek, pobiegać między kramami i przyjrzeć się towarom. Spostrzegł wychodzące dzieci mistrz Ostroga i przywołał je do siebie. - Uważajcie na siebie i na obiad się nie spóźnijcie do matki. I jeszcze jedno: niech was ręka Boska broni chodzić na Krzywe Koło do zburzonego domostwa. Niedobre sprawy się tam dzieją. Coś straszy, coś jęczy. Jeszcze by was, strzeż Panienko Najświętsza, złe porwało! Część druga Na rynku wrzask i harmider, tłum w barwnych ubiorach krąży dookoła Ratusza. Między bogatymi kramami, w których dostanie się czego dusza zapragnie, uwijają się Halszka i Maciuś. Sami nie wiedzą na co spojrzeć. I to wabi i to nęci. Wszędzie jest tyle piękności, że można by rok cały po Rynku wędrować i jeszcze by się wszystkiego nie zobaczyło. Z nagła ktoś im ręce na oczach położył, był to Waluś Klepka, syn bednarza z Zapiecka. Trójka malców powlokła się za gromadą, ale gdy przechodzili koło zwalisk domostwa, o którym płatnerz wspominał, Waluś zatrzymał Maćka i Halszkę. - Poczekajcie - szepnął tajemniczo - coś wam powiem i pokażę, ja wam mówię, że tam są skarby zaklęte. Zaglądałem do piwnicy wczoraj w południe i coś tam błyszczało jak słońce, że aż mnie oczy bolały. Ani chybi: złoto! Maciek się zastanowił. - A może by tak wejść tam na chwilę, a skarby mamie i tacie przynieść. Toż by się ucieszyli! Jak myślisz Halszko? - Idę z tobą braciszku, niech się dzieje wola Boska. - I nie pożałujesz Halszko, pełny fartuszek dukatów ci nasypię. I poszli. Część trzecia Idąc ostrożnie i pomału zeszli do lochu i znaleźli się w wielkiej, sklepionej piwnicy. Pod ścianami stały rozmaite rupiecie: stare okna, futryny i nieużyteczne graty. Po prawej stronie piwnicy widać było, uchyloną nieco żelazną furtkę od dalszych zapewne lochów. Waluś rzekł, że skoro już tu zeszli to powinni pójść dalej, spenetrować całe zwaliska, a skarb znajdzie się na pewno. I powiedziawszy to, podbiegł do furtki, szarpnął ją, otworzył - i nagle, jak piorunem rażony runął na ziemię. Z otwartej czeluści drugiej piwnicy buchnęło zgnilizną i w zielonym świetle Maciek i Halszka ujrzeli okropnego potwora. Był to niby kogut, niby wąż. Głowę miał kogucią z ogromnym purpurowym grzebieniem, długą, cienką, wężową szyję, kadłub pękaty pokryty czarnymi, nastroszonymi piórami, nogi kosmate i wysokie, zakończone ostrymi pazurami. Ale najstraszniejsze były oczy potwora: wyłupiaste, jarzące się na czerwono i żółto. - To Bazyliszek! - krzyknął Maciuś - Na kogo spojrzy - wzrokiem zabije! Tak zabił Walusia. Stójmy tu cicho, żeby nas nie zobaczył. Przestraszone rodzeństwo przytuliło się do siebie, a Bazyliszek rad ze zniszczenia, przechadzał się po lochu, tam i z powrotem. Wydostać się z piwnicy nie było sposobu. Część czwarta Gdy dzieci nie wróciły na czas nie wróciły na obiad, rodzice poczęli ich szukać i pytać znajomych. Ezechiel Strubicz, mąż mądry i znany całej Warszawie z dobroci i z przywiązania do dziatwy staromiejskiej, poradził udać się do czarownika na Piwną. On zna się na sprawach ziemskich i pozaziemskich, bo to doktor, astrolog i alchemik, człek co po uszy w starych księgach siedzi. Melchior Ostroga udał się więc do mistrza Hermenegildusa Fabuli po radę. - Jest sposób na uratowanie dzieci, jeno tak trudny i nie bezpieczny, że nie wiem, azali znajdzie się kto w tym mieście, kto by się ważył na takie przedsięwzięcie. Trzeba, aby do lochu zszedł człowiek obwieszony zwierciadłami; gdy Bazyliszek spojrzy w nie i sam siebie zobaczy, sam się własnym wzrokiem zabije. Uwolnimy wtedy wasze dzieci i Warszawę od potwora. Część ostatnia Obwieszonego lustrami śmiałka zaprowadzono na Krzywe Koło i kazano mu zejść do podziemi. Upłynęła chwila i oto w lochu rozległ się głos przeraźliwy: coś jakby chrypliwe pianie koguta, jakby świszczący syk węża, jakby śmiech diabelski. Zgromadzonym ciarki przeleciały po plecach i włosy na głowach stanęły dęba. Stało się tak jak powiedział mądry doktor Fabula: Bazyliszek spojrzał w zwierciadło i wzrokiem swym jadowitym się zabił. - Zabity! - zahuczał tłum. Radosna wieść pomknęła na Rynek i na całą starą Warszawę. Z ukrycia swego wybiegły dzieci zdrowe, choć pobladłe ze strachu i rzuciły się w objęcia rodziców. Tak skończyła się przygoda z Bazyliszkiem. Już nigdy więcej żaden bazyliszek nie nękał miasta.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (10) Brak komentarzy zobacz wszystkie
23.2.2012 (16:19)

boli łeb

10.1.2012 (16:15)

Ja dostałem z wypracowania 5- pomogła dzieki

30.9.2011 (13:40)

Ale długie...ale przynajminiej nie czytam 6 stron ;)

26.5.2011 (19:53)

jakie oceny dostaliscie z tej pracy bo ja 4-

18.5.2011 (15:14)

a co dostaliści jaką ocene??;p

Teksty kultury


Zadania z Języka polskiego
Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 20:51

jak się czyta kot z Cheshire?

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 20:03

Mam  napisac spr z lektury ,,szatan z siódmej klasy'' ale wogole tego nie kapuje pomóżcie

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 25 pkt wczoraj o 19:40

Napisz list do Lecha Wałęsy-laureaty Pokojowej Nagrody Nobla,z podziękowaniami za Solidarność,demokratyczną Polskę. Plissss Pomóżcieee

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 20 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 17:39

Przeanalizuj poniższy fragment opowieści o Janie i Cecylii ,zwracając uwage na zawarte w niej sugestie ideologiczne i ich związek z losami...

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 17:38

podaj tematyke z ksiązki ,, wesele'' z aktu 1 scen 1,4,7,12,19,24,30 :)

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.