profil

Duchy, zjawy, upiory w literaturze romantycznej. Opisz funkcje tego motywu na wybranych przykładach.

drukuj
satysfakcja 66 % 112 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Według encyklopedii PWN - duch to "substancja intelektualna, nie mająca w swej struktórze materii", a więc coś, czego nie można ani zobaczyć, ani dotknąć. Duchem jest nasza dusza, duchami są aniołowie, duchem jest Bóg i szatan.
Można powiedzieć, że duchem jest byt osobowy sam z siebie, niewidzialny lecz widzialnie oddziałujący na inne byty, co objawia się w ich zachowaniu i w pokusach, jakimi są przez niego podawane. To wszelka ukryta tajemnicza siła, mająca zły lub dobroczynny wpływ na rzeczywistość, a szczególnie na człowieka. Dobre duchy czuwają wciąż nad człowiekiem i chronią przed wszelkim złem- to anioły. Złe duchy mają zły wpływ na charakter człowieka lub na rozeznanie moralne - to demony i diabły, posłańcy szatana.
W wierzeniach ludowych pojawiają się zjawy i widma wywołane ze świata zmarłych siłą wielkiej miłości lub cierpienia, ukazujące się za dnia. Nocne zjawy - to upiory, najczęściej wychodzące z grobów postacie straszne i demoniczne, rozdarte między dobrem i złem, miłością i furią, życiem i śmiercią. Tajemnica życia pozagrobowego od wieków budziła ciekawość ludzi różnych epok, religii i kultur. Z tym związany był strach przed potęgą mocy zjawisk nadprzyrodzonych, niewidzialnych dla świata i oka.
Powszechna wiara w istnienie duszy spowodowała niesamowitą ekspansję krainy zmarłych. Ludowe podania, mity i legendy o duchach, zjawach i upiorach stały się inspiracją dla wielu pisarzy i poetów szczególnie w epoce romantyzmu. Duchy pokazują osobowość bohaterów literackich, są odzwierciedleniem ich stanów wewnętrznych: obaw, lęków, ale również marzeń i pragnień. Stanowią symbole zła lub dobra tkwiącego w ludziach. Wizje i sny są przepowiednią na "jutro".
Literatura romantyczna jest w ciągłym rozkwicie i mówiąc współczesnym językiem "na topie". Obrazy ze świata duchów do dzisiaj mają ogromne powodzenie w literaturze pisanej, a także przenoszonej na ekrany kin i telewizorów.

Niezaprzeczalnym królem epoki romantyzmu w Polsce jest Adam Mickiewicz, którego przepiękne "Ballady i romanse" stały się wręcz symbolem literatury tej epoki. Szczególnie ważną, a zarazem jedną z najpiękniejszych jest ballada "Romantyczność". Stała się ona jakby manifestem światopoglądu polskich romantyków. Karusia- zakochana do granic możliwości dziewczyna, po śmierci ukochanego popada w obłęd. Błąka się wśród ludzi i poszukuje zmarłego Jasia. Rzecz jest niebywała, bo dziewczyna widzi go obok siebie i rozmawia z nim. Zebrana gawiedź obserwuje jej zachowanie i bardzo współczuje, czuje to co ona. Lud modli się i wierzy w obecność duszy zmarłego chłopca. Wśród patrzących jest starzec, który reprezentuje poglądy klasyków, badających świat za pomocą rozumu. Wyśmiewa dziewczynę i drwi z niej, bo przecież nie można wierzyć w coś, czego się nie widzi. Jeśli się czegoś nie widzi, to tego poprostu nie ma. Po stronie gawiedzi staje poeta wygłaszając słowa, które stały się hasłem wszystkich romantyków. "Czucie i wiara silnej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko", a także" miej serce i patrzaj w serce". Duch Jasia jest obrazem pragnień Karusi. Jest potrzebą jej duszy, cierpiącej z powodu utraconej miłości. Wiara prostego ludu cechuje się wielką mądrością.
W innej balladzie pt. "Lilie" jest przedstawiony duch męża, kobiety która zabiła go w obawie przed karą za zdradę, której się dopuściła. Kobieta nie żałuje swej zbrodni tylko stara się ją ukryć. Duch nie dopuszcza, aby poślubił ją któryś z jego braci. Każe zdrajczynię za popełnione na nim morderstwo oraz swoich braci za to, że tak szybko o nim zapomnieli . Sprawiedliwość wymierza w cerkwi podczas kłótni braci o rękę jego żony. Zjawia się nagle, by posłać do piekła wszystkich uczestników ceremonii. Bardzo ważną a zarazem tajemniczą postacią jest pustelnik, który namawia przestraszoną swym czynem mężobójczynię. Na próżno namawia ją do skróchy, a nawet proponuje wskrzeszenie jej męża. Romantycy uznawali zgodnie z założeniami ludowej moralności, że każda wina musi zostać ukarana przez Boga. Pustelnik wypowiadając do kobiety słowa: "Nie masz zbrodni bez kary' wyraża koncepcję, że nawet najdrobniejsze przewinienia ściągają karę na człowieka, który się ich dopuścił. Zarazem jednak najcięższa zbrodnia, jeśli tylko towarzyszy jej szczera skrucha i żal, może zostać złagodzona przez miłosiernego Boga. Zatwardziałość mężobójczyni nie pozwala jej na ukorzenie się za własny postępek, a więc kara jest już tylko kwestią czasu. Moralne przestrogi zawarte w "Liliach" są wyrazem etyki głęboko zakorzenionej w nadprzyrodzonym wymiarze bytu.
W balladzie "Świteź" wyeksponowany został wątek, w którym także odnajdujemy echo ludowości. Chodzi o zemstę za złe postępowanie. Ludowe podania kreśliły bardzo jasną wizję moralności - to, co honorowe i dobre, było za takie uznawane. Natomiast to, co złe, karane było bez litości. Tak to też wygląda we wspomnianej balladzie. Poeta pokazuje jezioro, które jak się okazało było kiedyś miastem. Pewnego dnia, kiedy wojsko opuściło miasto, zostało ono podstępnie zaatakowane przez wroga. W mieście byli starcy, kobiety i dzieci, więc nie miał go, kto bronić. Na wezwania o pomoc Bóg przemienił ludzi w rośliny, a miasto zatopił. Później, kiedy rośliny puściły piękne kwiaty, żołnierze zaczęli je zrywać. Po dotknięciu takiego umierali. Była to kara za atakowanie bezbronnych ludzi i niehonorowe zachowanie. Mamy w tym utworze do czynienia z wyeksponowaniem świata nadprzyrodzonego, w którym żyją rusałki, gdzie ludzie mają bezpośredni kontakt z Bogiem reagującym na ich wezwania. W balladzie tej natura postrzegana jest jako synteza (połączenie) ducha i materii. Kamienie i kwiaty mogą być zaklętymi czy pokutującymi duszami.Jest to bardzo ważny element twórczości romantycznej.

Romantycy wierzyli, że ludzie, którzy mają dar rozmawiania ze zmarłymi nie są obłąkani lecz specjalnie wybrani. Dusza ludzka jest niezgłębioną studnią miłości, wiary oraz wszelkich uczuć, często niepojętych dla rozumu człowieka. Dusza ludzka opętana przez dobre duchy zdolna jest czynić dobro, ale dusza opętana przez moce zła może zdziałać niewyobrażalne szkody dla samego opętanego jak i otoczenia. Diabły i demony-posłannicy szatana, którzy toczą wieczną walkę z dobrem, w ostateczności ulegają potężnej mocy Najwyższego. Bóg zawsze zwycięża w walce ze złem.

Pisarze okresu romantyzmu, wprowadzając postacie z zaświatów nadają im często funkcję moralizatorską i dydaktyczną. Taka rzecz ma miejsce w II części "Dziadów" Adama Mickiewicza. "Dziady" to nazwa uroczystości obchodzonej w czasach pogańskich. Pospólstwo gromadziło się o północy na cmentarzu, w kaplicach, gdzie znoszono jadło, trunki, owoce i wywoływano dusze nieboszczyków. Wierzono, że potrawami , napojem i śpiewem przynosi się ulgę duszom czyściowym. Dusze te w zamian przekazywały swoje prośby i przestrogi. Widma wracają do świata żywych, aby przekazać ważne pouczenia i przestrzec żyjących przed popełnianiem błędów. Główną funkcją pojawienia się duchów podczas obrzędu jest dramatyczne poszukiwanie przez nich pomocy. Będąc w świecie żywych popełniały one ciężkie grzechy, z powodu których muszą błąkać się po świecie nie mogąc dostąpić bram nieba. Ukazują się żyjącym błagając o modlitwę za ich cierpiące dusze.
Żywi i zmarli w "Dziadach", to ludzie z tej samej wsi, łączy ich więc silna więź. Nadzmysłowa rzeczywistość "Dziadów" podporządkowana jest prawami moralnymi człowieka.
Na obrzędzie pojawiają się duchy lekkie, średnie i ciężkie. Duchy lekkie - rodzeństwa Józia i Rózi, nie mogą pójść do nieba, ponieważ pędzili życie pełne zabawy, przyjemności, uciech i pieszczot. Według ludowego przekazania "kto nie zaznał goryczy ni razu, ten nie dozna słodyczy w niebie". Dla ducha ciężkiego- Widma złego Pana, Bramy Królestwa NIebieskiego są zamknięte. Pana- niegdyś właściciela całej wsi męczy straszny głód i pragnienie, szarpie go żarłoczne ptactwo. Błaga o miskę wody i choćby dwa ziarnka przenicy. Ale nic z tego, ptaki na to nie pozwolą, zeżrą, wypiją wszystko zanim Pan się tego dotknie. Bo za życia, nie miał on litości ani nad dzieckiem głodnym ani nad biedną matką. Nie może on liczyć na pomoc żyjących, bo ten "kto nie był ani razu człowiekiem temu człowiek nic nie pomoże".
Duch średni to widmo Zosi - dziewczyny, która pogardziła miłością chłopów, którzy ją kochali. Nie chciała wychodzić za mąż. Była pierzchliwa swawolna, lekkomyślna. Umarła nie zaznając szczęścia ani żadnej troski. W myśl ludowego pojęcia sprawiedliwości "nie ma zbrodni bez kary". Po śmierci Zosia tuła się po świecie, biega, fruwa, bawi się i gra do woli, ale jak chce dotknąć ziemi, wiatr ją nagle podrywa w górę. Czuje się bardzo samotna, pragnie młodzieńczej miłości. Ale "kto nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie może być w niebie". Zosia jednak trafi do nieba ale musi jeszcze jakiś czas pokutować.
Widma w II części "Dziadów" kształtują definicje człowieka, który godny jest dostąpienia nieba. Bycie człowiekiem jest wartością najwyższą. W życiu człowiek powinien zaznać uczucia miłości, goryczy, rozpaczy, cierpienia, a przede wszystkim współczucia i dobrodzi dla innych ludzi. Brak litości skazuje człowieka na wieczne cierpienie. Dusze cierpiące i pokutujące, domagają się modlitwy od żyjących, w zamian udzielają przestróg moralnych, pokazują czego nie powinien człowiek robić za życia, aby nie zostać potępionym i dostać się do nieba.

Kolejny utwór, w którym wystepują duchy to ,,Nie - boska komedia" Zygmunta Krasińskiego. Widzimy tu, człowieka, który ożenił się i tym samym przyjął na siebie obowiązki, które jednak szybko nudzą mu się. Do domu męża i Marii wdziera się niczym fatalna siła, widmo niezwykłej kobiety. Wnosi ona w życie hrabiego magię i czar, potęgę piękna, to wszystko, czego on pragnie, ograniczony dotąd ciasnymi , jak mu się wydaje, ideałami małżeńskiego, domowego życia. Kusi go złudzeniem wyzwolenia z szarości dotychczasowego życia, ucieczką od rzeczywistości. Zaślepiony jej urodą podąża za Dziewicą, ale w trakcie podróży, kochanka zmienia swą postać, staje się podobna do trupa. Wywyższenie, wysunięcie miłości ponad obowiązujące normy okazuje się więc zgubne, a romantyczny ideał objawia swój niebezpieczny charakter. Mąż jest poetą żyjącym w świecie własnych marzeń i wyobraźni. Między wymyśloną, poetycką przestrzenią a realną rzeczywistością dochodzi do bolesnych konfliktów. To kolejny utwór, w którym mamy do czynienia z postacią pozamaterialną. Tu zaś przemiana owej postaci - uosobienia poezji - ukazuje nam i podkreśla jej fałsz oraz iluzoryczność. Uzmysławiamy sobie w tym momencie, iż poezja, która jest tylko piękną formą, daje rozkosz zmysłom, nie posiada pewnej głębi, prawdy i wystarcza nam tylko na pewien czas, gdy jeszcze fascynuje i uwodzi. To przez szatana hrabia Henryk dostrzega ideały swojej romantycznej poezji, które jednak tak jak pokazuje autor dramatu są pozorne i nieosiągalne. Jakie więc wnioski płyną z owej historii i obecności widma w utworze? A więc znów okazuje się, podobnie zresztą jak we wcześniejszych przykładach, że ludzki świat pozbawiony jest autonomii a duchy, upiory i zjawy rządzą w nim niepodzielnie. Prócz tego tragiczne losy głównego bohatera dowodzą, że jedynie w kręgu ideałów rodzinnych człowiek jest w stanie odnaleźć pełnię szczęścia.

Duchy, zjawy i upiory w literaturze romantycznej spełniają bardzo ważne funkcje. Role symboliczne, moralizatorskie i dydaktyczne, tzn. pouczające, przestrzegające, wskazujące kierunki postępowania, uderzają w bardzo ważne sfery życia człowieka.Współistnienie dwóch światów: ziemskiego i pozaziemskiego od wieków nie było ludziom obce. Pisarze romantyczni często sięgali po bohaterów z zaświatów, bo to pobudzało ludzką wyobraźnię, drażniło sumienie działało na uczuciach. Lud wierzył w istnienie duchów i ich moralizatorskie działanie.
Mimo upływu czasu, mimo takiego postępu w każdej dziedzinie nauki, ludzie wierzą w zabobony, wróżby, wszelkie przepowiednie zapominając, że w ten sposób negocjują z "kopytnym". Sława, kariera, pieniądze często przesłaniają dziś potrzeby duchowe. Wykorzystują to duchy złe, które obiecują złote góry ale tak naprawdę dręczą człowieka, prowadząc go do upadku i do samounicestwienia. Człowiek stworzony został do czynienia dobra i wierzę, że dobre duchy ciagle nad nim czuwają.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
23.3.2011 (12:47)

To w encyklopedii strzelili takiego babola - "struktórze"?