profil

Moc minerałów

drukuj
satysfakcja 82 % 11 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Niektóre minerały od wieków uważano za łączniki między człowiekiem, a innymi planetami i wymiarami. Do takich należą właśnie tektyty, a zwłaszcza ich odmiana nazywana mołdawitem.

Ołdawit to handlowa nazwa zielonego tektytu. Tektyty zaś to meteorytowe szklane okruchy o wieku od miliona do miliarda lat. Amorficzna struktura z dużymi bąblami i zawirowaniami świadczy, że zostały stworzone gdzieś w przestrzeni kosmicznej i uformowane pod wpływem niezwykle wysokich temperatur, a potem gwałtownie oziębione na skutek wejścia w atmosferę ziemską. Tektyty najczęściej bywają brązowe i czarne, ale spotyka się szkliste odmiany o różnych barwach.
Przeświecające zielone mołdawity są znajdowane wyłącznie w Czechach, gdzie ta odmiana tektytu została odkryta w XVIII wieku nad rzeką Wełtawą zwaną też z niemiecka Moldau. Stąd ich nazwa. Mniej więcej w tym samym czasie odkryto je także na sąsiednich Morawach.
Okruchy podobnego szkliwa, nazywanego niekiedy australitem, występują na dużych obszarach Australii. W Indonezji, zwłaszcza na leżącej między Borneo a Sumatrą wyspie Billiton, znajdowano również takie szkliwo (tzw. billinoit).
Niecodzienna postać przezroczystego szkliwa o barwie słomkowożółtej, w formie sporych brył o wadze dochodzącej niekiedy do kilku kilogramów, występuje na rozległym obszarze Pustyni Libijskiej. Jest to szkliwo o wyjątkowej czystości, zawierające do 95% krzemionki. Najczęściej jednak tektyty spotyka się w formie niewielkich okruchów (rzadko osiągających wielkość pięści) o bardzo różnych kształtach. Niekiedy, zwłaszcza mołdawity, przypominają spłaszczone jajo. Wydają się bardzo niepozorne. Wrzucone do jednego pudełka wyglądają nieomal jak połamane kawałki węgla drzewnego. Dopiero, gdy weźmie się je do ręki, podniesie do światła, odkrywa się ich wspaniałą tajemnicę. Są przezroczyste lub prześwitujące niezależnie od swej mroczności. Przeważnie pełne bąbelków, wirów i skrętów. Mają niezwykłą moc i bardzo silnie oddziałują na człowieka.
Ezoterycy wiążą tektyty z czakramami: trzeciego oka i koronnym oraz z żywiołem powietrza.
Jeśli nie potrafisz nawiązać kontaktu z twoim duchowym przewodnikiem lub czujesz, że twoje życie pozbawione jest znaczenia duchowego, tektyty pomogą ci znaleźć sens i więź duchową. To ponowne nawiązanie kontaktu duchowego najprawdopodobniej będzie związane ze zmianami i regeneracją. Da ci też możliwość pozbycia się ograniczających przesądów, które przeszkadzają ci w otrzymaniu większej duchowej świadomości. Medytując z tektytami uzyskasz łączność z twoim Wyższym Ja.
Wielu ezoteryków twierdzi, że taka medytacja przywołuje pomocników z Plejad. Wspierają oni proces rozwoju duchowego, samouzdrawiania, a także wspomagają i chronią uzdrowicieli podczas pracy. Dlatego tektyty, a zwłaszcza ich zielona odmiana zwana mołdawitem powinny być w zasięgu ręki, jeśli pragniesz rozwijać się duchowo czy pracujesz z energiami.
Jak żaden inny minerał, tektyty usuwają negatywności czasu przeszłego. Ochraniają przed złym wpływem obcych". Usuwają psychiczne uzależnienia, duchowe zawłaszczenia i obce byty. Zapewniają też dobrą ochronę terapeutom i egzorcystom uwalniającym od złych energii i negatywnych bytów.
Ułatwiają nawiązywanie kontaktów z innymi wymiarami i planetami w czasie snu i medytacji. Ochraniają też astralnych podróżników. Tektytom we wszystkich kolorach oddawano cześć przez tysiące lat. Były one znajdowane wraz z innymi reliktami naszych przodków w pieczarach, a wiek tych znalezisk jest szacowany na dwadzieścia pięć tysięcy lat. W Indiach w drugim wieku przed naszą erą sporządzony był zapis dotyczący kultu oddawanego tektytom, a trwającego już od siedmiuset lat. W sanskrycie tektyty nazywane były agni mani, co znaczy ognista perła. Rishisi w Indiach stosowali je do celów medycznych. Na wyspach indonezyjskich tektyty były wysoce cenione ze względu na wielką moc i wierzono, że przynoszą szczęście. Nic też dziwnego, że stawały się częścią dziedzictwa przekazywanego synowi przez ojca, z pokolenia na pokolenie. Tybetańczycy modlili się do tych kamieni umieszczając je ponad swoimi głowami, gdyż wierzyli, że mają one niebiańskie pochodzenie i wywodzą się z konstelacji Oriona.
Już w osiemnastym wieku mołdawity były używane we Francji i Anglii jako kamienie jubilerskie. Ale to przede wszystkim, według wtajemniczonych, potężne narzędzie komunikacji między różnymi wymiarami.
Amerykańscy ezoterycy, małżeństwo Baersów, twierdzą, ze najskuteczniej mołdawit oddziaływuje, jeśli jest przycięty i ukształtowany w formę piramidki. Sugerują oni, aby tak uformowany kamień umieścić na plastrze i przykleić na trzecim oku. W ten sposób może być używany do medytacji oraz do różnych form komunikacji z innymi wymiarami, także podczas snu. Zalecają, by po każdym zastosowaniu włożyć minerał do soli. Jest to zresztą powszechnie stosowana metoda oczyszczania kwarców. Inną metodą jest zanurzenie tektytu w przezroczystej szklance z wodą, a potem umieszczenie jej wewnątrz piramidki. W pobliżu szklanki można umieścić kryształy. Należy pozostawić ją tam od dwunastu do dwudziestu godzin. Następnie trzeba spłukać minerał pod bieżącą wodą.
Tektyty mogą być także noszone w postaci brosz, wisiorków oraz kolczyków. Trzeba jednak uważać, gdyż te pochodzące z kosmosu minerały odznaczają się bardzo silnymi energiami. Jeśli się z nimi zaprzyjaźnisz, będziesz się cieszył podróżą, w którą te kamienie będą gotowe ciebie zabrać.
W Tajlandii przez wiele setek lat tektyty pełniły rolę amuletów chroniących przed urokiem. Spotykane niekiedy przedziwne formy tektytów dały początek licznym wierzeniom, związanym bezpośrednio z kształtem kamieni. Po dziś dzień w różnych zakątkach kuli ziemskiej panuje przekonanie, że wszelkie odmiany tektytów odpędzają zło, pochłaniają negatywne energie, uwalniają od złości, nienawiści, zazdrości oraz pozwalają przenosić się w inne wymiary. Przynajmniej podczas snu.


Przydatna praca? Tak Nie
W słownikach:
Wersja ściąga: moc_minerałów.doc
Komentarze (1) Brak komentarzy
27.7.2006 (14:25)

mysle ze z tej pracy karzdy czlowiek morze dowiedziec sie czegos moindrego.