profil

Streszczenie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza "Ikar".

drukuj
satysfakcja 79 % 592 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Inspiracją do napisania krótkiego opowiadania „Ikar” przez Jarosława Iwaszkiewicza, był obraz Bruegla, pod tym samym tytułem, oraz wydarzenie jakie zaobserwował autor pewnego wieczoru w okupowanej Warszawie .

Autor, który zarazem był uczestnikiem zdarzeń, opisuje, że tego wieczoru w Warszawie był spory ruch. Każdy chciał zdążyć do domu przed godziną policyjną. Na przystankach
tramwajowych czekali ludzie, a z nimi Jarosław Iwaszkiewicz. Niedaleko można było usłyszeć chłopców sprzedających gazety, ekspedientów zamykających swoje sklepy i bawiące
się nieopodal dzieci. Niewiele było znaków, iż panuje okupacja .

Autor w pewnym momencie zauważył na Krakowskim Przedmieściu 15 lub 16 letniego chłopca. Szedł on najprawdopodobniej od Bednarskiej, dość nierozważnie, gdyż wyszedł zza ruszającego tramwaju. Młodzieniec stanął na małej wysepce która znajdowała się na środku drogi. Przed nim była jezdnia, a za nim ruch uliczne. Zaczął powoli iść w stronę ulicy nie odrywając oczu od czytanej książki i nie zwracając uwagi na to co dzieje wokół niego.

Nagle rozległ się pisk hamulców i opon. Auto gwałtownie zmieniło kierunek, zatrzymało się przed rogiem Trębackiej i cudem uniknęło wypadku. Narrator zobaczył, iż była to karetka gestapo i się tym zaniepokoił. Chłopiec usiłował ją jakoś ominąć i iść dalej niezauważonym. Jednak nie było to możliwe, gdyż z samochodu wyszło dwóch Niemców , którzy „zaprosili” młodzieńca do środka.

Zdawało się, że chłopiec jakby przepraszał za nieuwagę i tłumaczył się, że temu winna jest książka ... Wydawało się również, że obiecuje, iż nigdy więcej tak nie postąpi i następnym razem będzie bardziej ostrożny.

Gestapowiec zażądał od chłopca dokumentów. Po ich otrzymaniu, wepchnął go gwałtownym ruchem do auta. Słychać było tylko huk zamykanych drzwi i odjeżdżającą w stronę Alei Szucha niemiecką karetkę.

Autor zobaczył, iż miasto wciąż tętniło życiem. Kobieta przy ścianie sprzedawała cytryny,
dwaj panowie stający na przystanku zapalili papierosy , nieopodal dzieci przebiegały przez ulicę, a ludzie nadal spieszyli się do domów. Narrator stał tak jeszcze długo wypatrując jakby Michasia – autor tak nazwał chłopca z tego zdarzenia.

Nikt chyba poza nim nie zauważył tego zdarzenia i nikt poza nim nie miał dla Michasia współczucia.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (27) Brak komentarzy zobacz wszystkie
9.5.2011 (19:24)

omg krakowskie przedmiescie to jest w warszawie a nie w krakowie ;)

5.5.2011 (21:52)

Krakowskie przedmieścia to ulica w Warszawie...

27.4.2011 (20:55)

Ogolnie ok, ale piszesz że rzecz sie dzieje w Warszawie a potem nagle przechodzisz na Krakowskie przedmieście którego tam być nie powinno:P

27.4.2011 (19:28)

je dostales 6 dzieki wielkie dzieki de....

27.3.2011 (20:21)

Niezła praca .

Teksty kultury


sabsa1230 rozwiązanych zadań
Język polski 30 pkt wczoraj o 23:13

co wniósł S. Żeromski do literatury polskiej

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 23 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

hadi30 rozwiązanych zadań
Język polski 10 pkt wczoraj o 21:57

Opisz eksponat muzealny; Order Orła Białego.

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.