profil

satysfakcja 78 % 327 głosów

Opowiadania Tadeusza Borowskiego

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

"Ludzie, którzy szli"
Narrator rejestruje przepływ ludzkiej masy do komór gazowych. Obok rampy kolejowej było boisko, na którym starzy więźniowie grali w piłkę nożną. Bohater pracuje w komandzie układającym dachy na odcinku C obozu kobiecego Birkenau. Warunki życia są tu znacznie gorsze niż w obozie męskim - dużo większa ciasnota, głód, bezradność kobiet. Szukają miłości, próbują opiekować się chorymi dziećmi. Za wszelką cenę chcą żyć. A przez całe lato, "przez dnie i noce ludzie szli (. . .) szli powoli, luźnymi gromadami i trzymali się za ręce. Kobiety, starcy, dzieci. Szli za drutami, zawracając ku nam milczące twarze". Szli do krematorium. Orkiestra pod bramą grała fokstroty i tanga. Z końcem lata przestały przychodzic pociągi. Ci z obozu czuli z początku pewna pustkę. Potem przyzwyczajali się, choć było trudniej, bo każdy transport to okazja do zdobycia żywności i ubrań.

"Bitwa pod Grunwaldem"
Akcja utworu toczy się w Niemczech już po zakończeniu wojny. Tu w jednym z obozów zgrupowani są więźniowie z różnych obozów koncentracyjnych. Niewiele jednak zmieniło się w życiu więźniów - racje żywnościowe są zbyt małe, nie wolni też bez pozwolenia opuszczać obozu. Tylko obozowe straże zmieniły się z niemieckich na amerykańskie. "Zlagrowani" ludzie tak bardzo przywykli do głodu, poniewierki, mordu, że nie potrafią zbuntować się, walczyć o swoje prawa. W obozie odbywa się patriotyczne przedstawienie, nazwane Grunwald, Polacy zastanawiają się, czy wyjechać na Zachód, czy powrócić do kraju. Tadeusz poznaje tu młoda Żydówkę, z którą zawiera bliższą znajomość. Nina namawia Tadeusza aby wyjechał z nią do Belgii. ten jednak twierdzi, że nie mógłby żyć w obcym kraju, tak jak drzewo nie może rosnąć bez korzeni. Zdenerwowana Nina mówi, że nie jest ani Żydówka, ani Polką i rozkazała Tadeuszowi wrócić do Polski. Rozmowa ta toczyła się w lesie, poza obozem, który opuścili nielegalnie. Wracając, Nina nie zatrzymała się na wezwanie amerykańskiego żołnierza, przez co została zastrzelona. Żydówka, która ukrywała się przez całą okupację, która cudem uniknęła pieca krematoryjnego ginie nagle, bezsensownie i zupełnie niepotrzebnie już po zakończeniu wojny. Tadeusz w rozmowie z amerykańskim oficerem bezuczuciowo komentuje tragiczne wydarzenie. Uświadamia mu, że ludzie są przyzwyczajeni do tego, że wcześniej przez kilka lat strzelali Niemcy, a teraz strzelają Amerykanie. Nie robi to dla ludzi różnicy.


Autor Gierrappa
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy zobacz wszystkie
17.10.2006 (11:27)

@stiven18 Uważam,że tekst opowiadań T.Borowskiego jest ok.gdyż na pewno pomoże nie jednej osobie przy napisaniu zadania z polaka.pozdro,hej



Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.