profil

satysfakcja 63 % 288 głosów

Dary Ducha Świętego

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

DAR MĄDROŚCI
1/ Uzdalnia nas do tego, że potrafimy przeżywać swoje życie w świetle ostatecznego celu. Ujawnia nam prawdziwy sens naszego życia. Ukierunkowuje nasze serce i działanie ku Bogu, ku ostatecznemu celowi.
2/ Umiejętność patrzenia na świat, drugiego człowieka, na siebie samego przez pryzmat wiary. Czyli tak, jak na rzeczywistość ziemską patrzy Pan Bóg. Ostatecznym celem człowieka jest zbawienie, jest zjednoczenie z Bogiem.
Dzięki temu chrześcijanin zawsze ma poczucie sensu życia. W dzisiejszym świecie pojawia się tak wiele postaw ludzi świadczących o braku poczucia sensu życia. Jeden z najbardziej znanych psychologów - psychiatrów XX-go wieku: Wiktor Frankl, pracujący na uniwersytecie w Wiedniu, doszedł do wniosku, że podstawową słabą stroną współczesnego człowieka zagłuszającym jego działanie, będących przyczyną zaburzeń osobowościowych, nerwicowych, jest brak poczucia sensu.

I cała terapia psychologiczna powinna być ukierunkowana na przywrócenie czł. poczucia sensu - sensu życia. Cały system tej terapii został nazwany "logoterapią", czyli terapią nastawioną na odczytanie sensu życia. Dla chrześcijanina, dar Mądrości staje się darem, który pozwala bardzo głęboko przeżywać poczucie sensu (wtedy życie ma wartość, ma sens, ono jest ukierunkowane ku Bogu, nawet jeżeli z tym życie związane są jakieś próby, przeciwności, cierpienia, krzyże).

To poczucie sensu zaszczepia także miłość do tego co Pan Bóg miłuje i nienawiść do grzechu i zła. I dzięki darowi Mądrości, chrześcijanin, dokonując w swoim życiu wyborów, podejmując decyzje, stawia sobie pytanie: <>. - Jest to pytanie podstawowe. Uczeń Jezusa Chrystusa nie podejmie decyzji, która miałaby oddalić go od Boga. Nie będzie zabiegał o dobra materialne, o sławę, o władzę, gdyby miało się okazać, że tego typu działanie miałoby oddalić go od Boga (gdyby miało okazać się, że trzeba by to robić kosztem drugiego człowieka, niszczenia, itp.).
Zawsze, cokolwiek chcę czynić, wybrać w moim życiu, świadom jestem tego, że mój wybór (przynajmniej w moim takim wewnętrznym pragnieniu) dokonywany jest w oparciu o odpowiedź na pytanie <>. A więc ukierunkowanie na Pana Boga. Ja mogę żyć w ubóstwie, ale jeżeli to ubóstwo będzie ukierunkowane ku Bogu, to ja na to się zgadzam. I wolę żyć w ubóstwie niż mieć dużo pieniędzy i żyć bez Boga.

Ten dar (mądrości), to jest dla chrześcijanina rzecz niezwykła, ważna.
To nie jest mądrość typu posiadanie jakiejś wielkiej wiedzy, to jest mądrość życiowa, która patrzy dalej niż na to co niesie teraźniejszość (perspektywa).

Dar mądrości uzdalnia nas do patrzenia na stworzenia, na świat w podobny sposób jak to robi Bóg. A jak patrzy Pan Bóg ? - Już pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju mówią, że spojrzenie Boga na świat stworzony przyniosło ocenę: Pan Bóg widział, że wszystko co stworzył, jest dobre.
Czyli - patrzenie z miłością. Wysiłek, niejako, duchowy - związany z pracą z darem Mądrości pozwala nam odkryć prawdziwy obraz stworzenia, prawdziwy obraz człowieka, prawdziwy obraz siebie samych.

Potrafimy zobaczyć całe piękno świata, piękno człowieka, potrafimy spojrzeć na siebie z miłością. Pomimo tego, że pewne zachowania ludzkie mogą nas denerwować, drażnić, smucić, ale to nam nie przeszkadza w tym spojrzeniu Bożym, które dostrzega całe bogactwo stworzenia, drugiego człowieka, i to bogactwo, choćby obraz podobieństwo Boga, choćby prawda o dziecięctwie Bożym drugiego człowieka, choćby prawda o tym, że on niesie w sobie chrześcijańskie powołanie - to wszystko pozwala mi przeżywać drugiego człowieka, także siebie samego jako kogoś niezwykle obdarowanego, wielkiego, godnego szacunku, czci, kogo nie można nie kochać.
W tym spojrzeniu Bożym na rzeczywistość ziemską, spojrzeniu do którego nas uzdalnia dar Mądrości, odkrywamy również potęgę krzyża.
W Liście św. Pawła do Koryntian (1 Kor 1,23-24) czytamy: "my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani (...), mocą i mądrością Bożą". Św. Franciszek z Asyżu tak dalece umiłował stworzenie, że nazywał swoimi braćmi i siostrami nie tylko ludzi, ale i rzeczy inne stworzone. Życie św. Franciszka jest przykładem kierowania się przez człowieka darem Mądrości. On patrzy na świat, na innych tak jak patrzy Pan Bóg.

Środki rozwoju Daru Mądrości
1/ Przez wielkie jego pragnienie, cenienie, miłowanie, szukanie mądrości (Mdr 8,2): "Ja to pokochałem, jej od młodości szukałem, pragnąłem ją sobie wziąć za oblubienicę i stałem się miłośnikiem jej piękna"
2/ Trzeba człowiekowi o ten dar prosić. W Liście św. Jakuba (1 Jakub 1,5) czytamy: "Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając - na pewno ją otrzyma" .
3/ Troska o to aby w pokorze przyjąć ten dar, tzn. nie być człowiekiem zmysłowym, odrzucającym światło łaski (1 Kor 2,14): "Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha, głupstwem mu się to wydaje i nie jest zdolny pojąć, bo tylko duchem można to zrozumieć".

We współczesnym świecie sprowadza się czł. jedynie do rzeczy zmysłowych (żebyś miał co jeść, pić, używać - działaj na poziomie swoich zmysłów, potrzeb psychicznych, już mniej, a ducha zupełnie możesz pominąć).
I wtedy, gdy takiemu człowiekowi kierującemu się swoimi zmysłami pokazuje się wymiar ducha, to on wzrusza obojętnie ramionami i mówi: co to mnie obchodzi.

Jest zupełnie nieczuły na świat wartości duchowych, zablokowany. I trzeba niezwykłej cierpliwości, a jednocześnie umiejętności pokazania temu człowiekowi, że ten świat, ta filozofia życiowa którą przyjął prowadzi go do śmierci (ta przyjemność, radość, której doświadcza, jest tak krótkowzroczna, że on nie ma żadnych perspektyw); ta filozofia, którą preferuje w swoim życiu można nazwać filozofią rozpaczy.
On nie widzi przed sobą perspektyw, sensu życia, i żyje jedynie przyjemnościami. Na kanwie daru Mądrości możemy odczytać przesłanie części uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata. Jest to uroczystość dla uczczenia Chrystusa jako Króla Miłości. Ta mądrość jest czymś zupełnie innym, niż to co świat nazywa mądrością. Ta mądrość w oczach świata jest głupstwem i zgorszeniem.
DAR ROZUMU

1/ Pozwala nam wniknąć głębiej w tajemnicę Boga. Daje rozumienie i intuicję Bożej prawdy. Poprzez ten dar Duch Św., który "przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego" ( 2,10) przekazuje wiernemu iskrę owej przenikliwości, otwierając jego serce na radość poznania Boga, i radość zrozumienia pełnego miłości planu Boga.
Umiejętność przenikania Bożej prawdy. Bóg nie jest jedną z rzeczywistości, którą możemy poznać (tak jak czł. poznaje świat, pracę ...) - poznajemy Boga dzięki otrzymaniu od Boga: Duchowi Św. (poznanie duchowe).
2/ Dar Rozumu kształtuje zmysł wiary.
3/ Także pozwala człowiekowi odczytać "znaki czasu". Modlitwa jest u źródeł działania człowieka.

Środki rozwoju Daru Rozumu
1/ Pokora. Zaufanie Bogu, oddanie się Bogu.
2/ Panowanie nad zmysłami. Chodzi o to tutaj, co wyraża błogosławieństwo z Góry Błogosławieństw: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą". (Mt 5,8). Czasami możemy spotkać się z człowiekiem, który mówi: <>. Tymczasem Boga może zobaczyć tylko człowiek o czystym sercu. I on stanie się wtedy szczęśliwy, błogosławiony.
3/ Pustynia - to jest hasło - skupienie, cisza. Bóg przemawia w ciszy. To jest zachęta do milczenia, przeżycie (np. rekolekcji) musi się dokonać w ciszy, w skupieniu, w milczeniu, gdzie człowiek otwiera swoje serce na głos mówiącego Boga, na dar przychodzącego Boga.
Pustynia w życiu człowieka (chrześcijanina) jest czymś niezwykle ważnym - przeżycie czasu w samotności, sam na sam z Panem Bogiem. To jest uciszeniem swojego serca, aby usłyszeć to co Pan Bóg do nas mówi, by otworzyć się na Jego natchnienia.
4/ Prosić Ducha Świętego o ten dar.
5/ Dziękować i wielbić Boga za światło jakie nam udzielił.To jest Magnificat, to jest ta wielka modlitwa Maryjna: "Wielbij duszo moja Pana, któraś od Niego wybrana, wesel się w Bogu swoim, który jest zbawicielem twoim. Wielkie rzeczy On dla mnie uczynił". - To znaczy widzieć te wielkie rzeczy, wielbić Boga, dziękować Jemu za wszystko
DAR RADY

1/ Uzdalnia człowieka do dokonania właściwego wyboru, przed jakim staje każdego dnia w swoim życiu. Pozwala człowiekowi dostrzec, co należy czynić w najbardziej skomplikowanych sytuacjach. Działa, zwykle gdy na drodze życia spotyka nas coś nieoczekiwanego, niezwykłego, co wymaga specjalnego światła.
W Ewangelii św. Mateusza Jezus mówi: "Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to jak, ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam podane co macie mówić" (Mt 10,19). - Duch Święty przyjdzie wam z pomocą, udzieli rady, i w odpowiedni sposób będziecie potrafili zareagować. Niewątpliwie pod natchnieniem Ducha Świętego św.Piotr apostoł dał sądom sanhedrynu odpowiedź: "Trzeba bardziej kochać Boga niż ludzi" (Dz 5,29).
2/ Dar służy także do praktycznego rozeznania, która z dwóch rzeczy dobrych jest lepsza, ważniejsza w planach Bożych.
3/ Zachęca i pociąga serce do rzeczy wyższych, do czynienia tego, co przekracza granicę konieczności. Potrzebny przełożonym, kierownikom duchowym, pasterzom Kościoła.
Człowiek obdarowany darem Rady nie ma nic w sobie z człowieka pysznego, który uważa, że wszystko wie.
Człowiek obdarzony darem Rady jest skłonny do przyjmowania rad i chętnie poddaje się kierownictwu. On szuka niejako rady, wsłuchując się w to co Pan Bóg mówi, co mówi Kościół.
Środki rozwoju Daru Rady
1/ Trzeba unikać zbytniego zaufania we własne siły, przywiązania do swego zdania, a także pośpiechu w podejmowaniu jakiegoś zadania, czy formułowaniu postanowień.
2/ Pokorna modlitwa o światło - o ten dar w przekonaniu o własnej słabości. Słowa Psalmu mówią: "Daj mi poznać drogi Twoje, Panie, i naucz mnie Twoich ścieżek" (Ps 25,4). - Modlitwa błagalna o pomnażanie Daru Rady.
DAR MĘSTWA

1/ Uzdalnia do przeciwstawienia się pokusom czynienia zła.
2/ Pozwala odważnie kroczyć drogą Ewangelii, za Jezusem. Przejawy braku d.m. Bojaźliwość i przemoc to dwie formy braku męstwa. Tchórzliwość wobec silniejszych, i czołobitność wobec możnych; arogancja, despotyzm i przemoc wobec bezbronnych, słabszych.
3/ Skłania człowieka do podejmowania, mimo przeszkód i trudności wielkich rzeczy dla Pana Boga. Choćby to, że się nie zniechęcamy w czynieniu dobra, nie dochodzimy do wniosku, że nie warto robić dobrze, nie warto się starać, że to i tak nic nie da. Nie tracimy ducha.
4/ Sprawia, że pokonujemy przeciwności pewnie, z siłą.
5/ Udziela nam wytrwałości.
6/ Dopomaga nam w znoszeniu cierpień.
7/ Uzdalnia także do męczeństwa, gdyby trzeba było dać świadectwo wierze. Jest to dar, który daje nam moc odrzucenia propozycji zła, i daje nam odwagę pójścia za propozycją dobra.
Środki rozwoju Daru Męstwa
1/ Podejmowanie umartwień. Cierpliwe znoszenie cierpień i doświadczeń. Mogę podjąć jakiś post, mogę z czegoś zrezygnować - to są umartwienia; zwłaszcza wtedy, kiedy znajdujemy w swoim życiu presję czynienia czegoś, taki wewnętrzny przymus (Pan Bóg nigdy nie przymusza); aby się temu przeciwstawić, aby nie ulec.
2/ Odnajdywanie sensu cierpienia jakie nas spotyka.
3/ Nie narzekać.
4/ Wytrwałe i sumienne wykonywanie swoich codziennych, szarych obowiązków.
5/ Całkowite zawierzenie Bogu i oparcie się na Jego mocy. Jest to ważna rzecz, bo w obliczu trudności tracimy ducha, dlatego, że czujemy, że jesteśmy za słabi... , i zapominamy, że nad nami czuwa Boża Opatrzność.
Zauważmy, że ci bojaźliwi i chwiejni apostołowie, po zesłaniu Ducha Św. stali się ludźmi nieustraszonymi.
Ten lęk, obawa, to zamknięcie w wieczerniku, to nie wytykanie nosa na zewnątrz prysło w momencie zesłania Ducha Św.
W Dziejach Apostolskich opisany jest moment, kiedy Kościół stanął w obliczu prześladowań. Zaczęli ginąć ludzie. Gmina chrześcijańska wtedy się zebrała i próbowała odczytać tą sytuację w świetle Bożego Słowa; rozumiała, że w życiu Kościoła objawia się życie Chrystusa. On też w pewnym momencie przestał być akceptowany, zaczął być prześladowany, niechciany, odrzucany, krzyżowany, i to jest także przywilej Kościoła.
I to odczytanie własnej tożsamości i drogi, którą Pan Bóg prowadzi Kościół, pozwoliło Kościołowi sformułować modlitwę błagalną, której treścią nie było to, aby ustały prześladowania, abyśmy mogli głosić Ewangelię w spokoju, ale treścią tej modlitwy błagalnej była prośba o to, aby Pan Bóg dał im odwagę głoszenia Ewangelii pośród prześladowań. Prośba o
6/ Wołanie o dar Męstwa, o to abym ja nie stchórzył, nie wyparł się Boga. To był przykład wołania o dar męstwa w obliczu prześladowań. Święty Paweł w Liście do Koryntian pisze: "... Mam upodobanie w moich słabościach, popędach, niedostatkach, prześladowaniach, uciskach z powodu Chrystusa, albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny. ".
Tutaj jest świadectwo tego zaufania Panu Bogu. Bo co z tego, że doświadczam słabości, że spotykają mnie obelgi, że żyję w niedostatku, że doświadczam prześladowań, ucisku z powodu Chrystusa, ale doświadczam jeszcze bardziej mocy, której mi Bóg udziela.
7/ źródłem pomnażania męstwa w nas są sakramenty święte, zwłaszcza Eucharystia. Takie dosadne sformułowanie św. Jana Chryzostoma: "Od stołu Pańskiego odchodzimy pełni ognia jak lwy straszni dla szatana".
DAR UMIEJĘTNOŚCI

1/ Uzdalnia do tego, że patrząc na świat, potrafimy odnaleźć Boga. Że potrafimy, patrząc na świat, przeżywać go jako tego, który pomaga nam w uświęceniu; jako ten, który objawia nam w sobie ślady Stworzyciela; który ukierunkowuje nas na Boga. Dar Umiejętności jest odwrotną stroną Daru Mądrości - Dar Mądrości uzdalnia nas do patrzenia na świat poprzez pryzmat Boga, tak jak Bóg patrzy na świat; natomiast dzięki Darowi Umiejętności patrząc na świat odkrywam w nim Boga i ukierunkowuję swe serce ku Bogu. Ten dar sprawia, że potrafimy dostrzec w świecie odblask doskonałości Boga. Jan Paweł II omawiając ten dar przestrzega, że istnieje niebezpieczeństwo w kontakcie ze światem, że rzeczywistość stworzona, dobra materialne, osiągnięcia techniki staną się bogiem mojego życia. Że zatrzymam swoje spojrzenie na tym co świat ze sobą niesie. Nie wolno nam ograniczać swojego spojrzenia do tego co widać powierzchownie, tak po ludzku. Tymczasem
2/ Dar Umiejętności pozwala przeżywać rzeczywistość ziemską nie jako cel działań człowieka, ale jako środek prowadzący do celu - do Boga. Poprzez świat dochodzę do Boga. Patrząc na świat, dostrzegam samego Stwórcę. Skoro zachwycam się pięknem przyrody, to sobie myślę, jak pięknym musi być Pan Bóg. Gdy zachwycam się jakąś tajemnicą życia, to jak wielką tajemnicą musi być Stwórca życia. I.t.d. Św. Paweł oskarża pogan ,że patrząc na świat, z piękna świata nie odczytali Stwórcy i nie oddali Mu hołdu, a zaczęli czcić rzeczy stworzone i rozmaite bożki.
3/ Dar Umiejętności pozwala odkryć człowiekowi teologiczny sens rzeczy stworzonych. Widząc je jako prawdziwe i realne choć ograniczone przejawy prawdy, piękna, i nieskończonej miłości, którą jest sam Pan Bóg. I człowiek staje wobec świata pełen uwielbienia Boga. A więc
4/ chroni ten dar człowieka przed przecenianiem dóbr ziemskich, wiedzy ziemskiej.
5/ Prowadzi także człowieka do żalu i pokuty, gdyż daje poznać czym jest odejście od Boga i zwrócenie się ku temu co stworzone.
Środki rozwoju Daru Umiejętności
1/ Patrzeć na stworzenia jako na dzieła Boże, które są tylko słabym odbiciem doskonałości bożej. Św. Paweł w Liście do Kolosan (Kol 1,18) napisze: "Wszystko w Nim ma istnienie".
Matka Teresa z Kalkuty opowiadała kiedyś takie wydarzenie swego życia, że znalazła na ulicy w Kalkucie kiedyś umierającego hindusa, zaopiekowała się nim - zabrała do swojego domu, i uczyniła wszystko, aby ostatnie chwile tego człowieka uczynić godnymi człowieka; okazała mu wiele serca, życzliwości, umyła, nakarmiła; i ten człowiek doznając jej dobroci powiedział w którymś momencie, umierając: <>. Odniósł doświadczane dobro do dobroci Pana Boga. I to jest klucz do rozumienia istoty Daru Umiejętności.
2/ Drugie wezwanie, to jest wezwanie aby widzieć we wszystkich wydarzeniach życiowych Bożą wolę, bez której nic się nie dzieje.
To jest takie przekonanie, że wszystko co się w moim życiu dzieje jest darem kochającego Ojca dla mnie danym mnie ku mojemu uświęceniu, dla mojego zbawienia i dobra.
Bardzo często jest tak, że w naszym doświadczeniu życiowym my protestujemy wobec przeciwności, buntujemy się, uważamy, że jest to jakaś krzywda, szkoda; obwiniamy siebie i innych, za to co nas spotkało, szukamy tego źródła nieszczęść; i nie potrafimy tego odczytać w sensie pozytywnym, przez pryzmat Boga.
A więc nie tylko to co wzniosłe, co szlachetne, co dobre, ale i to jest krzyżem, to co jest tak po ludzku niesprawiedliwością, chorobą, cierpieniem. I to również ukierunkowuje mnie na Boga, sprawia, że mogę zaufać Bogu. Bo to nie zostało dane mnie dla mojego pogrążenia, zniechęcenia, abym chodził smutny, zniechęcony, zrozpaczony, rozgoryczony - nie po to.

I ważne jest aby tego rozwiązania szukać - szukać w Bogu. W Liście do Rzymian św. Paweł napisał: "Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra" (Rzym 8,28).
3/ Kolejnym środkiem rozwoju Daru Umiejętności jest to by zdawać sobie sprawę z tego jakie niebezpieczeństwo niesie ze sobą świat ze swoimi zasadami, ze swoją "mądrością", siłą sugestii. Bo współczesny człowiek jest zniewolony, to widać, chociaż inaczej jest zniewolony człowiek zachodu, a inaczej wschodu.
Człowiek zachodu na pytanie dlaczego tak robisz, tak postępujesz, odpowiada: << bo inni tak czynią >> (wszyscy kupują nowy model samochodu, to i ja; wszyscy idą do kościółka, to i ja; wszyscy nie chodzą, to i ja; wszyscy kradną, to i ja; wszyscy narzekają, to i ja narzekam; wszyscy ubierają się według takiej mody, to i ja; -możemy to określić mianem konformizmu - człowiek jest zniewolony współczesnym stylem życia, ogromny wpływ reklamy, uważa, że będąc wśród wron należy krakać jak i one.).
Natomiast czł. wschodu jest inaczej zniewolony. On odpowie: << dlatego, że mi tak kazano >> (Są takie przepisy, takie dyrektywy przyszły). I zobaczmy, że takie zniewolenie również pojawia się w jakiś momentach naszego życia - takie usprawiedliwianie: bo mi tak ktoś kazał, bo takie były instrukcje.
Tymczasem człowiek wolny na pytanie: dlaczego tak czynisz ?, odpowie: << bo tak chcę, bo uznałem taką postawę za sensowną, najlepszą, słuszną, dlatego, odkryłem świat wartości i on mnie prowadzi >> (Cenię uczciwość, sumienność, miłość; uczeń Jezusa Chrystusa umotywuje swoje działanie tym, że on odkrył największy skarb w swoim życiu, którym jest Chrystus i on chce iść Jego śladami). Dlatego tak czynię, bo odkryłem drogę prowadzącą ku zbawieniu. Człowiek wolny mówi: to ja dokonałem wyboru, to ja zadecydowałem.
DAR POBOŻNOŚCI
DAR BOJAŹNI BOŻEJ

1/ uzdalnia nas do unikania grzechu ze względu na miłość do Boga. Niesie ze sobą najgłębszą cześć dla Bożego Majestatu. Wywołuje "lęk" przed grzechem (ten lęk przed grzechem nie jest uczuciem przerażenia, nie jest małodusznym strachem, ale ma swoje źródło w gorącej miłości do Boga - np. jeżeli kogoś kocham, szanuję to nie chcę czynić mu nic złego, żadnej przykrości, nie chcę okazać się gruboskórnym, obojętnym, nieczułym, i nawet jeżeli to jakoś w sobie tolerujemy w odniesieniu do innych ludzi, to dla osoby którą naprawdę kochamy, dla przyjaciela na to sobie nie pozwolimy; jak szanujemy, podziwiamy, lubimy profesora, to niemożliwe, abyśmy nie nauczyli się na egzamin).
I tu w odniesieniu do Pana Boga jest też ta analogia - ja tak dalece kocham Pana Boga, że ta miłość skierowana ku Bogu nie pozwala mi zgodzić się na propozycję zła; ja za bardzo Pana Boga kocham... .
Człowiek ogarnięty tym darem będzie unikał grzechu, okazji do grzechu, przekonany, że grzech jest dla niego wielkim nieszczęściem. Bo to oznacza odłączenie się od Boga, zlekceważenie Bożej miłości, to zerwanie przyjaźni z Nim.
2/ Dar B.B. prowadzi do serdecznego żalu, nawet wtedy, gdy uchybienia nie są ciężkie, wyzwala gotowość zadośćuczynienia. To jest prawidłowością, że im bardziej czł. w życiu duchowym wzrasta, im bliżej jest Boga, a Bóg niego, tym bardziej widzi swój grzech, swoją niedoskonałość, swoją słabość, i tym bardziej za to żałuje. Czasami możemy się dziwić, ten człowiek taki dobry, taki serdeczny, taki kochający, z czego się spowiada ?
On tak często przystępuje do sakramentu pojednania, i tak długo trwa jego spowiedź, co on tam opowiada ?, prawda ?
My nie dostrzegamy, żadnych uchybień, a ten człowiek widzi. My często nie nazywamy tego uchybieniami, uważamy, że to coś normalnego w życiu człowieka.
W sakramencie pokuty B.B. przeżywana przez czł. ma kilka wymiarów. Najpierw jest to odczytanie swojej sytuacji (odwrócenie się od tego, który mnie zaufał, uszczęśliwił, ...), potem Dar Bojaźni Bożej
3/ ujawnia się wtedy kiedy następuje objawienie się Boga człowiekowi (doświadczenie Boga) - jaką bojaźnią zabiło serce Mojżesza, kiedy ujrzał Boga w krzaku ognistym, jaką bojaźnią zawrzały serca apostołów, gdy Jezus objawił swoją potęgę, uciszył szalejące morze, burzę.
Objawienie Boga rodzi bojaźń w sercu ludzkim.
W sakramencie pojednania mamy również do czynienia z objawieniem się Boga (w naszym życiu). Jest to doświadczenie analogiczne do doświadczenia syna marnotrawnego... Ja staję wobec ogromu Bożego miłosierdzia, zdumiony tym co Pan Bóg mnie uczynił.
I jeszcze jeden wymiar B.B. związany z sakramentem pojednania: Bojaźń Boża prowadzi mnie do szukania Boga, do tęsknoty za tym, żeby spotkać się z Nim w sakramencie pojednania.
4/ Z daru Bojaźni Bożej wyrasta także chęć wynagradzania Bogu za tych, którzy nie oddają Bogu należnej Jemu czci, którzy nie są Bogu posłuszni, którzy czynią zło; tajemnicą serca spowiednika jest to, że on pokutuje za swoich penitentów.
Ojciec Gandhiego był człowiekiem wielkiego formatu; nakładał na siebie jakieś pokuty, kiedy widział, że jego synowie czynią zło.
I kiedyś, jako młody chłopak Gandhi popełnił kradzież i uznał, że trzeba ten fakt ujawnić przed ojcem, bo ta swego rodzaju spowiedź oczyści go z tego zła i jednocześnie umocni więź z jego ojcem, i spisał swoją spowiedź na kartce i podał ojcu, który wtedy był chory i prosił wtedy i zaklinał swego ojca aby ten z tego powodu nie nałożył na siebie jakiejś pokuty, jakiegoś zadośćuczynienia.
Człowiek, który nie był chrześcijaninem. Chrześcijanin ma możliwość modlitwy wstawienniczej za innych, np. abstynencja od alkoholu aby wynagradzać Panu Bogu grzech pijaństwa u tak wielu ludzi. To jest wymiar ekspiacji - wynagradzania Panu Bogu.
Środki rozwoju Daru Bojaźni Bożej
1/ Rozważanie tekstów Pisma Świętego, ukazujących zło grzeszenia, nieskończony Majestat Boży,
2/ rozważanie Męki Pańskiej (W Wielki Piątek w Kościele jest rozważana Męka Pańska, i człowiek patrząc na to, co Bóg czyni dla człowieka, dostrzega swój własny grzech, i budzi się w nim chęć nawrócenia i zadośćuczynienia).
3/ Następny środek to trwać w poczuciu winy za popełnione grzechy, trwać w usposobieniu pełnym skruchy, to co teologia moralna nazywa cnotą pokuty. Duch pokuty, który nas prowadzi, ciągle nam przygania naszą słabość, grzeszność. Jak każdy dar, także
4/ Dar Bojaźni Bożej jest darem, o który możemy prosić


Autor tomblara
Przydatna praca? Tak Nie
Wersja ściąga: dary_ducha_świętego.doc
Komentarze (9) Brak komentarzy zobacz wszystkie
1.9.2008 (20:10)

@anjaaa1994 Wow dużo tego...i praca na temat przyda mi sie to

8.10.2007 (18:26)

@Endriu19932 dzięki 5 na tacy

12.10.2006 (21:07)

@ewelina.kolaczyk Bardzo Ci dziękuję. Twój tekst jest świtny i mi się bardzo przydał. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję. Pozdrowienia ;-)

29.9.2006 (01:04)

@zbuntowana_aga Dziękuję za Materiał .. Bardzo się Przydał :)

Pozdrowionka :)

27.7.2006 (14:24)

@karolina no nawet fajna tylko strasznie pomieszana :/

Typ pracy


Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.