profil

satysfakcja 78 % 9 głosów

Opowieść fantstyczna - "Magiczny pierścień"

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Był pochmurny, chłodny wieczór kiedy nie zbyt urodziwy mężczyzna podniósł mnie z brudnego i cuchnącego chodnika. Dziwie się, że w ogóle mnie zauważył bo byłem zabłocony, trudno było mnie odróżnić od zwyczajnego „kamyczka”. Zabrał mnie do swojego domu, dokładnie wyczyścił i wypolerował a następnie długo wpatrywał się w moje czerwone, błyszczące oko. Po jakimś czasie włożył mnie do szafirowego pudełeczka z którego widziałem jak mój nowy właściciel kładzie się spać. Nie wiedział wtedy, że posiada „błyskotkę” wielkiej mocy…
Rano, gdy się obudziłem mój właściciel założył mnie na palec, jednocześnie uaktywniając moje nadzwyczajne możliwości. Postanowiłem mu się odwdzięczyć i poprawić mu troszkę jego niezbyt ładną buźkę, mój właściciel spoglądając w lustro głośno krzyknął z przerażenia, ale po chwili się przyzwyczaił do swojego nowego oblicza.

Po chwili wyszliśmy na dwór, było zimno. Mojemu panu nie chciał otworzyć się samochód, i w nerwach zaczął wydzierać się czemu ten gruchot nie może być MERCEDESEM !!!! Zazwyczaj nie spełniałem tego typu zachcianek, ale, że było mi zimno postanowiłem zamienić tego beżowego maluszka na mercedesa. Mój władca nie mógł uwierzyć, że na miejscu starego samochodu pojawił się nowy czerwony mercedes, ale tak jak do swojej nowej twarzy przyzwyczaił się szybko i do nowego auta. Spełniałem wiele próśb mojego pana ale gdy w końcu zorientował się, że to o co poprosi ma natychmiast(jednak nie skojarzył tych dobrych uczynków ze mną), poprosił o SYGNET. Spełniłem i tą prośbę, ale mój właściciel zrobił jeden straszny błąd, zdjął mnie i wyrzucił przez okno. W ostatniej chwili gdy mój pan mnie zsuwał z palca, ukarałem go srodze. Wszystkie jego prośby które spełniłem zamieniłem w nicość, ale również rzuciłem na niego klątwę stuletniego niepowodzenia. Od tej chwili mój były właściciel będzie odnosił same porażki.

A ja wylądowałem tak jak na początku mojej historii na zabłoconym chodniku, gdzie co chwilę byłem przez kogoś kopany…


Autor kondii
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy zobacz wszystkie
2.2.2011 (22:36)

żałosna

Gramatyka i formy wypowiedzi


Zadania z Języka polskiego
Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 20:51

jak się czyta kot z Cheshire?

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 20:03

Mam  napisac spr z lektury ,,szatan z siódmej klasy'' ale wogole tego nie kapuje pomóżcie

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 25 pkt wczoraj o 19:40

Napisz list do Lecha Wałęsy-laureaty Pokojowej Nagrody Nobla,z podziękowaniami za Solidarność,demokratyczną Polskę. Plissss Pomóżcieee

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 20 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 17:39

Przeanalizuj poniższy fragment opowieści o Janie i Cecylii ,zwracając uwage na zawarte w niej sugestie ideologiczne i ich związek z losami...

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 17:38

podaj tematyke z ksiązki ,, wesele'' z aktu 1 scen 1,4,7,12,19,24,30 :)

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.