profil

Refleksje na temat wartości w życiu człowieka.

drukuj
satysfakcja 34 % 9 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Pojęcie WARTOŚĆ można rozumieć wieloznacznie. Każdy człowiek wybiera sobie określone wartości, dla każdego są one zupełnie inne. Wartość można rozważać jako zjawisko wyboru celu, dążeń, oraz ustosunkowanie się do tego celu, selekcji alternatywnych dążeń w określonej sytuacji psychologicznej, selekcji potrzeb, środków działania. W samej psychologii autorzy określają kilka stanowisk w opisywaniu wartości. A. Meinong łączył wartości z emocjami. Jeśli stwierdzeniu istnienia czegoś towarzyszy uczucie przyjemne wówczas przeżywamy wartość dodatnią, a jeśli uczucie nieprzyjemne - przeżywamy wartość ujemną. Wartość w tym ujęciu była wyrazem subiektywnych przeżyć uczuciowych. Społeczeństwo, realizując określony ideał życia zbiorowego, opiera się na danych wartościach, które ten ideał charakteryzują oraz warunkują poziom intensywności w realizacji tego ideału. Wyznaczają one też standard wyboru indywidualnej drogi życia w ramach określonego społeczeństwa. Wartości również różnicują dążenia ludzi. Stąd możemy stwierdzić że Z POSZCZEGÓLNYCH WARTOŚCI SKŁADA SIĘ CAŁE NASZE ŻYCIE.
Moim zdanie najlepiej dowodzi przedstawionej tezie wcześniej wspomniana teoria Meinonga a mianowicie stwierdzenie iż wartości to nadze emocje, to co przeżywamy na co dzień. Z racji czego należy je podzielic na te złe i dobre, ponieważ wszystko co w naszym życiu się dzieje dzielimy w tych dwóch kategoriach. Nie mogę niestety napisać o najważniejszych wartościach ogólnie w życiu ponieważ przeżyłam jeszcze zbyt mało abym mogła to stwierdzić. Jest to bez wątpienia trudne zagadnienie, dlatego nie jestem w stanie w pełni na nie odpowiedzieć, na tym etapie życia brakuje mi jeszcze dojrzałości i egzystencjonalnego doświadczenie, zbyt mało się jeszcze wydarzyło. Na razie mogę wymienić jedne z tych najważniejszych w moim doczesnym życiu, jednak nie będzie to odpowiedź na temat , ale to co jestem na dzień dzisiejszy w stanie napisać.
Myślę że pierwsze miejsce w hierarchii odczuwanych przeze mnie emocji musi zająć rodzina, jest to moja jedyna podpora w trudnych chwilach, wiem że zawzse mogę na nią liczyć. Zdaje sobie sprawe również z tego że zawsze tak będzie , mam przynajmniej taka nadzieję. Nigdy się na nich nie zawiodłam a atmosfera panująca w moim domu jest wprost niesamowita z wszystkimi mam bardzo dobry kontakt. Normalne jest że czasem wystąpi jakas kłótnia, czasem nawet całkiem poważna ale niezaprzeczalnym faktem jest że to wszystko w każdej normalnej rodzinie jest potrzebne. Następne miejsce zajmuje religia. Wiara w Boga jest dla mnie czymś niesamowitym. W każdą niedzielę chodzę do Kościoła i przeżywam stan nienaruszalnego spokoju. Wszystko zaczyna się wraz z momentem spotkania z Bogiem pod postacią uczestniczenia przeze mnie we Masz Świętej . Każdy ksiądz to autorytet dla mnie, dlatego jestem jaka jestem i mam prawo być z tego dumna. Wartościa o znaczeniu mniej więcej podobnym jak rolegia są przyjaciele. Zdobywanie ich stalo się dla mnie czymś bardzo ważnym i dążę do tego, aby mieć ich jak najwięcej. Jest to niewątpliwie ogromną wartością móc rozmawiać z innymi ludźmi. Z osobanmi przedstawiającymi zupełnie inne klasy społeczne jak i również reprezentujące diametralnie różne sposoby zachowań. Niewątpliwie umiejętność nawiązywania kontaktów przyda mi się w późnijszym życiu. W ten sposób naruszayłam następną kategorię wartości- wyobrażenie dorosłego życia, podążanie ku dojrzałości emocjonalnej i fizycznej jest naturalnie niezwykle ważną sprawą. Zależnie od tego, jaką droge wybierzemy teraz poniesiemy konsekwencje tego wyboru później np. wybjerając perspektywę uczenia się w szkole zawodowej, skazujemy siebie na zacofanie społeczne, na rzemieślniczą pracę, na to że dla tych bardziej wykształconych będziemy idiotami umiejącymi jedynie przekręcić śrubokręt. Na szczęście zdaję sobie z tego sprawę dlatego staram się wybrac taką drogę, aby później móc iść na studia i zostać wykształconym, pełnowartościowym człowiekiem. Mam co do tego możliwości i tak właśnie zamierzam zrobić.

Całą hierarchia wartości okazuje się to, do czego dążę i co cenię w życiu, wymieniłam tylko tą dobrą stronę pojęcia ponieważ nie chcę mysleć o tej złej przynajmniej na tym etapie życia. Na razie chcę być szczęśliwa, cieszyć się życiem jak tylko potrafię, póki jeszcze nie weszłam w ta okropna dorosłość i to jest tymczasowo poprzedzająca wszystkie inne wartość.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (6) Brak komentarzy zobacz wszystkie
19.2.2010 (11:24)

jaka miarką płacicie, taką wam odpłacą- nie uogólniajcie, że wszyscy uczący się czy też absolwenci zawodówek są idiotami, na podstawie kilku osób które wy akurat znacie.

19.1.2010 (20:55)

hmmm....wiem że każdy ma prawo do swojego zdania ale z poruszanym juz tutaj fragmentem o ludziach w czy po zawodówce.....delikatnie się z toba nie zgodze. Może nie tyle z tobą co z mechanizmem społecznym który uformował w tobie taki a nie inny pogląd. A tobie ewidentnie brakuje dojrzałości i tej delikatnej sfery percepcyjnej. Pisze to ja dr dwóch dziedzin nauk mający dobrych znajomych po zawodówkach z których niektórzy nierzadko onieśmielają swoją elokwencją i poziomem logicznego formułowania wniosków takich wykształciuchów jak ja! poszerzenia horyzontów:)

8.11.2006 (23:15)

tym tekstem pokazalas jak bardzo to Ty jestes zacofana. nie mozna uogolniac, nie twierdze, ze w zawodowkach sa smai geniusze, ale niektory musza od razu pracowac. poza tym nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze nie mialabys co jesc(piekarze sa po zawodowce), hydraulicy czy inni pracownicy fizyczni i nie tylko sa po zawodowkach.dziewczyno zastanow sie co piszesz;/

27.7.2006 (14:21)

Czyli jak piszesz ludzie po zawodówce są "idiotami umiejącymi jedynie przekręcić śrubokręt"? Też chodziłem do zawodówki.. Poszłem tam ze średnią 4.9 i z 72punktów z egzaminu na 80 możliwych. Uczyłem sie i pracowałem bo chciałem być niezależny a teraz chodze do technikum. Niestety nie wszyscy chcą być takimi słodkimi idiotkami jak ty i ciągnąć kase od starych (ale taka kretynka i tak tego nie zrozumie) wieć jak czujesz jakąś mięte do zawodówki to weź sie pier.... w łeb bo tobie to już chyba nic niepomoże!!!

27.7.2006 (14:10)

przede wszystkim pisze się "poszedłem" a nie "poszłem", ale podzielam twoje zdanie, że w zawodówkach są sami idioci.

Gramatyka i formy wypowiedzi


Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.