profil

satysfakcja 33 % 62 głosów

Chłopcy z Placu Broni

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Na podstawie książki "Chłopcy z Placu Broni" napisałam kila form wypowiedzi: rozprawkę, materiały do charakterystyki bohatera, przykład odezwy i plan ramowy z ostatnich rozdziałów książki. Mama nadzieję, że się przydadzą! ROZPRAWKA W OPARCIU O KSIĄŻKĘ "Czy warto być uczciwym?" - Takie pytanie każdy stawia sobie na pewno nie jeden raz w życiu. A więc co to jest uczciwość? Uczciwy człowiek nigdy nie kłamie, dotrzymuje obietnic, nie mówi ludziom z zewnątrz powierzonej mu tajemnicy i przyjaźń traktuje jako sprawę wielkiej wagi. Czy warto? Moim zdaniem tak. Aby to udowodnić, przytoczę kilka fragmentów książki Ferenca Molnara pt. "Chłopcy z Placu Broni. To fragment tekstu, w którym Nemeczek i Boka podsłuchują Czerwonych w Ogrodzie Botanicznym. "[...] - Ty... ty... - powiedział Nemeczek i już nic więcej nie mógł z siebie wydusić. - Ty... Ty... - po chwili cichutko dodał: - Poznajesz go? - Poznaję - odpowiedział ze smutkiem Boka. Wśród Czerwonych Koszul siedział nie kto inny jak Gereb.[...]" Gereb nadużył zaufania chłopców z Placu Broni i zapewne uznał, że przebywanie w obozie Czerwonych Koszul jest atrakcyjniejsze. Momentalnie porzucił dawnych przyjaciół. Taki człowiek ma potem trudność z utrzymaniem innych przyjaznych kontaktów. Kiedy Gereb stracił zaufanie czerwonych z powodu bohaterskiego wyczynu Nemeczka ("[...] Tak, to ja, Nemeczek. To właśnie ja. I nie szukajcie tego, kto zabrał waszą chorągiew, bo to ja ją zabrałem. O, tu ją mam! [...] możecie mnie zbić, wyrwać chorągiew, ale naprzód musicie mi wykręcić ręce, bo jej dobrowolnie nie oddam. [...] - Wstąp do nas, Czerwonych Koszul. Nemeczek przecząco pokręcił głową. - Nigdy! - powiedział hardo. [....] - wykąpcie go. [...] Wtedy podszedł do niego Gereb i zapytał: - No i co, dobrze było?[...] - Dobrze. Było mi znacznie lepiej niż tobie, kiedy stałeś na brzegu i wyśmiewałeś się ze słabszego. [...] ale ja nigdy nie będę zdrajcą, jak ten ktoś, kto stoi wśród was, o tam... - W tym momencie wyciągnął rękę i wskazał na Gereba.[...]"), dokonała się w nim metamorfoza (przeistoczenie, przemiana) i zapragnął odzyskać utraconych wcześniej przyjaciół. Jednak, tak jak już mówiłam, człowiek nadużywający zaufania ma potem trudno w życiu. Toteż bohater, którego opisuję, nie uzyskał przyzwolenia Boki (przewodniczącego) na ponowne wstąpienie do obozu chłopców z Placu Broni. Boka był jednakże bardzo uczciwym chłopcem i na pewno by mu pozwolił, gdyby nie zdarzenie na ulicy Marii: "[...] Gereb! Gereb zatrzymał się i odwrócił w ich stronę. Gdy zobaczył Bokę, roześmiał się głośno i pobiegł w drugą stronę. Jego głos ostro zabrzmiał wśród kamieniczek. Gereb po prostu wyśmiał ich […]” Jednak dzęki zmianie, jaka w nim nastąpiła, ze wszystkich sił starał się zasłużyć na ponowne zaufani. Tak więc napisał list.

Data dodania: 2011-10-29

Przydatna praca? Tak Nie
Wersja ściąga: chłopcy_z_placu_broni.doc
Komentarze (0) Brak komentarzy zobacz wszystkie
Teksty kultury


Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.