profil

satysfakcja 45 % 67 głosów

Dick Sowerby "Tajemniczy Ogród".

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Każde dziecko będące dziewczynką, które przeczytało "Tajemniczy ogród" Frances H. Burnett, musi, po prostu musi zakochać się w Dicku Sowerby. Ten pełen uroku, rudowłosy, rumiany i błękitnooki chłopiec wiejski ma wszystkie najpiękniejsze cechy charakteru prawdziwego mężczyzny. Każda prawdziwa kobieta, nawet kilkuletnia, cechy te docenia i podziwia. Dick jest dobry, silny i odpowiedzialny, promieniuje spokojem i szczerością, a jego łagodność i pewność wzbudzają zaufanie każdej istoty żyjącej. Nic też dziwnego, że kochają go wszyscy: nawet dzikie zwierzątka z lasów i wrzosowisk lgną do niego i zdają się z nim porozumiewać swoją mową bez słów. Kiedy kapryśna Mary, bohaterka "Tajemniczego ogrodu", przybywa do Misselthwaite Manor w Anglii, najpierw tylko słyszy o Dicku od jego siostry, która jest służącą. Ale już to, co słyszy - że Dick oswoił dzikiego źrebaka na wrzosowiskach, po których ugania się przez cały dzień, że ma własnego liska imieniem Kapitan i oswojoną wiewiórkę i kawkę, i że często bywa głodny, bo jest ich w chacie na wrzosowiskach dwanaścioro - sprawia, że dziewczynka zaczyna się interesować nieznanym rówieśnikiem. A kiedy go wreszcie poznaje, odbywa się to jak w czarach. Dick siedzi pod drzewem, wsparty o pień plecami i gra na fujarce. "Na drzewie siedziała wiewiórka, patrząc na chłopca, zza krzaków wyciągał szyję i nasłuchiwał bażant, a tuż przy nim siedziały dwa króliki, poruszając różowymi pyszczkami - i zdawało się, że wszystkie zwierzaki przybliżały się coraz bardziej, by słuchać łagodnych tonów fujarki". "Mary, podszedłszy bliżej poczuła, że bije od niego zapach wrzosów, trawy i liści, jakby cały z nich był zrobiony". Mary i Dick zaprzyjaźnili się od razu. Kapryśna dziewczynka, która właśnie przybyła aż z Indii, gdzie się urodziła i mieszkała całe życie, z oczarowaniem słuchała opowieści wiejskiego chłopca. "Nie ma na świecie nic milszego - mówił Dick - jak zapach czystej i świeżej ziemi". Kiedy padało, Dick lubił pójść na wrzosowisko, położyć się pod krzakiem i słuchać miłego poszumu spadających na wrzosy kropli i "wąchał, a wąchał". Jego mama mówiła ze śmiechem, że mu się koniec nosa porusza, tak jak królikowi. Obok wiejskiej chaty na wrzosowiskach, państwo Sowerby mieli mały ogródek otoczony niskim murkiem z kamieni polnych. Dick co dzień pracował w tym ogródku, posadził tam kartofle, kapustę, rzepę, marchew i wszelkie jarzynki. Otoczony "stworzonkami", jak je nazywał, gwizdał przy pracy i głośno śpiewał. "Jemu wszystko lepiej rośnie" - mówiła mama Dicka. Kartofle i kapusta są dwa razy większe niż u innych, a zapach mają taki, że aż ślinka do ust idzie". Chory panicz Colin, rozhisteryzowany i nieznośny, przy Dicku ozdrowiał, stał się silny i dziarski. Oboje z Mary spotykali Dicka na wrzosowiskach i w lesie. Dick przynosił z domu to banieczkę mleka, to świeży chleb wiejski ze słoninką albo bułeczki z rodzynkami. Później w lesie Dick zrobił w niedużej jamie pod korzeniami świetny piecyk z kamieni, do pieczenia kartofli i jaj. Jedzenie sprawiało Dickowi taką samą przyjemność, jak wąchanie ziemi i słuchanie deszczu. Wszystko, co zrobił ten dwunastoletni chłopiec, było dobre, zdrowe i sensowne. Jestem pewna, że chłodnik z maślanki, z własnoręcznie wyhodowanymi jarzynkami, pachnący i zdrowy, był jedną z ulubionych potraw Dicka. Żeby taki chłodnik zrobić, dziecko musi kupić litr maślanki (proszę się nie krzywić i nie marszczyć noska, dziecko samo zobaczy, jakie to pyszne i zdrowe) i zmieszać ją z pomidorami obranymi (po sparzeniu wrzątkiem) ze skórki i przetartymi lub zmiksowanymi na surowo. Pomidorów powinno być trochę więcej niż pół kilo. Teraz dziecko obiera (cienko) dwa duże, zielone ogórki i kraje je w drobną kostkę. Pęczek świeżego, zielonego koperku i dużą garść pachnącego szczypiorku sieka dziecko drobniutko i wraz z ogórkami wrzuca do naczynia, w którym już się znajduje maślanka z pomidorami. Teraz trzeba chłodnik posolić do smaku - jeśli dziecko lubi - dorzucić ociupinkę pieprzu. No i już. Naczynie wędruje teraz do lodówki (nie miał jej Dick, toteż chował swój chłodnik w piwniczce). Po upływie godziny chłodniczek jest gotowy - kolorowy, zimny, pachnący świeżo i orzeźwiający - pyszny! A jeść go trzeba przegryzając świeżym, pachnącym chlebem. Mniam !

Data dodania: 2011-03-20


Autor Ad3Q
Przydatna praca? Tak Nie
(0) Brak komentarzy


Zadania z Języka polskiego
Nieaktywny
Język polski 100 pkt 1 godzinę 57 minut temu

Mam zrobić plan ramowy lektury 'W pustyni i w puszczy;do rozdziału 24 i początku 25 do słów " Więc pojedziemy wąwozem".Proszę o...

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 75 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt Dzisiaj 10:24

czy pozytywistyczne hasło pracy u podstaw realizuje się w odniesieniu do utworu H. Sienkiewicza   "Szkice węglem" ?

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 23:26

przedstaw mit o Syzyfie jak konstanty Gałczyński

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 80 pkt wczoraj o 21:52

Napisze mi ktos jeden z trzech punktow?   Za najlepsza odp, ktora mi pomoze daje naj :)

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 60 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Nieaktywny
Język polski 10 pkt wczoraj o 21:32

wyjaśni podane zwroty -zostawić na lodzie -coś przyszło komuś w pięty -nie mieści się w głowie -przykleić komuś etykietę -wkładać za kogoś...

Rozwiązań 1 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 1 z 2
Rozwiązuj

Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.