profil

satysfakcja 73 % 22 głosów

Aleksander Wielopolski - zdrajca czy bohater?

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Z całą pewnością można powiedzieć, że Aleksander Wielopolski jest postacią kontrowersyjną. Od pokoleń trwają spory, czy jego postawa to zdrada, czy może zwykły realizm i pragmatyzm polityczny. Aby odpowiedzieć na postawione pytanie, należy sięgnąć głębiej i zastanowić się, czy samo powstanie styczniowe, do którego wybuchu przyczynił się Wielopolski, było słuszne. I czy realnym było osiągnięcie pełnej wolności i niepodległości, w granicach sprzed rozbiorów. Polska na początku lat 60. XIX wielu stanęła na rozstaju dróg. W sercach Polaków pojawiła się nadzieja, że znów staną się narodem wolnym i niepodległym. Klęska Rosji w wojnie krymskiej, zmiana na tronie carskim i związana z tym postępująca liberalizacja w życiu publicznym dawały po raz pierwszy od wielu lat cień szansy na pomyślność powstania. Liczne manifestację organizowane po odwilży posewastopolskiej tylko zaogniały konflikt i wprowadzały bojową atmosferę wśród młodzieży. Jednak czy naprawdę istniała jakakolwiek szansa na powodzenie? Rosja nie oddałaby z łatwością ziem, dzięki którym zdobyła status mocarstwa w XVIII wieku, ziem, które potwierdzały europejski status wschodniego imperium. Z drugiej strony, istniało duże stronnictwo, dla którego podjęcie ryzyka walki zbrojnej. Skłaniali się oni w stronę ideałów pozytywistycznych, a więc pracy organicznej i powolnemu uzyskiwaniu coraz większych ustępstw i autonomii w ramach cesarstwa. Wśród zwolenników takiego działania był właśnie Aleksander Wielopolski. Brak wiary w powodzenie, a nawet sens powstania, wynikała z jego doświadczeń wyniesionych z jego wcześniejszych doświadczeń. Był on, między innymi, uczestnikiem misji dyplomatycznej do Londynu, gdzie miał się ubiegać o poparcie zachodnich rządów dla powstania listopadowego. Jednak jego działania nie przyniosły skutku. Nie miał żadnych złudzeń, że zachodnie mocarstwa narażą się carowi i pomogą polskim powstańcom. A właśnie ta wiara była jednym z głównych argumentów skłaniających w stronę walki zbrojnej. Wielopolski był również świadkiem okrucieństw wojski austriackich w czasie walk w 1846 roku. Wystosował on wtedy słynny „List szlachcica polskiego do ks. Metternicha”, gdzie postuluje on oparcie się Polski o Rosję, tracąc wiarę w możliwość uzyskania niepodległego państwa w ramach zaboru austriackiego. Warto wspomnieć także, że to właśnie tym listem margrabia zdobył sobie uznanie cara. Także doświadczenia Wiosny Ludów, która oparła się o granice państwa rosyjskiego, świadczą na niekorzyść radykalnej opozycji. Dlatego polityka ugodowa wobec Rosji wydawała się jedyną skuteczną drogą. Odwilż posewastopolska wywołała wzrost napięcia na ulicach Warszawy. Szukano rozwiązań, które miałyby załagodzić bojowe nastroje. Dlatego też o pomoc zwrócono się do Aleksandra Wielopolskiego. Miał on firmować politykę ustępstw połączoną z silnymi represjami.

Data dodania: 2010-06-24

Autor tefalmistrz
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (0) Brak komentarzy zobacz wszystkie
Historia Polski


Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.