profil

Krystyna Siesicka "Jezioro osobliwości" streszczenie.

drukuj
satysfakcja 85 % 753 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Rozdział I

Dowiadujemy się, że nad jeziorem w Nidzicy zdarzył się wypadek. Poszkodowana została Marta, a także Patryk, który wiosłem uderzył ją w głowę (na razie nie wiadomo, co było przyczyną). Wiemy też o skomplikowanej sytuacji rodzinnej dziewczyny. Jej matka, Anna, jest w drugim związku – z Wiktorem. Wiktor także ma syna z pierwszego małżeństwa, Michała. Wydaje się, że ten właśnie chłopak zawinił najwięcej. Wiktor chce porozmawiać z Martą, ale jej stan nie bardzo pozwala na konstruktywną dyskusję. Dzieje się jednak rzecz niezwykła - dziewczyna prosi partnera swojej matki, aby przeczytał jej pamiętnik (chociaż raczej nie przepadała za tym człowiekiem). Kapitan Ligot, zajmujący się sprawą znad jeziora, zauważa, że Marta jest wyraźnie zaniepokojona o Michała.

Wiktor zaczyna czytać.

Z dziennika Marty dowiadujemy się, że niejaki Michał Soroko chciał się z nią spotkać. Wiadomość ta dotarła do Marty przez koleżankę Wandę, która z kolei wiedziała to od swojego brata. Na miejsce spotkania wybrana zostaje kawiarnia. Marta, jak każda nastolatka, chce pięknie wyglądać. Chłopak robi na niej dobre wrażenie i umawiają się ponownie na niedzielę. W pamiętniku pojawiają się sygnały o relacji dziewczyny z matką. Wynika z nich, że Anna nie ma dla córki czasu. Ciągle jest zabiegana i nie ma głowy do codziennych, domowych obowiązków. Marta skarży się także na warunki, w jakich przyszło im żyć. Wyraźnie brakuje jej własnej przestrzeni. Licealistka wspomina matce o Michale, ale nauczona doświadczeniem – nie zdradza zbyt wiele.

Młodzi ludzie świetnie się rozumieją, mają podobne problemy. Michał wprawdzie nie odbiera swojej sytuacji bardzo dramatycznie, ale jego rodzice także są po rozwodzie. Chłopiec zamieszkał ze swoją mamą. Opowieść o niej budzi w Marcie szacunek. Michał kocha także ojca, chociaż zostawił jego matkę dla innej kobiety (a była to matka Marty). Pretekstem do następnego spotkania przyjaciół jest sport.

W dziewczynie budzi się uczucie. Michał wyraźnie jej imponuje – zarówno jego osobowość, pasje (architektura, historia starożytna), jak i wygląd zewnętrzny. Ma jednak świadomość, że do głosu dochodzi przede wszystkim głód nowego uczucia.

Pewnego razu Marta wybiera się z matką po meble. W zakupie pomóc ma im pewien mężczyzna. Z wizytówki na drzwiach Marta dowiaduje się, że jest nim Wiktor Soroko. Drzwi otwiera Michał. Nie okazuje zdziwienia. Marta natomiast jest tym spotkaniem zszokowana.

Ale to dopiero początek. Chłopak zręcznie zataił znajomość z Martą – nie było więc konieczności wyjaśnień w obecności rodziców. W pokoju jednak oznajmia przyjaciółce, że jej życie za chwilę stanie na głowie. Wiktor i Anna postanowili się pobrać. Marcie nie mieści się w głowie, że Matka z nią o tym nie porozmawiała. Jest zagubiona także z innego powodu – rodzice Michała rozstali się przecież z powodu nowej miłości jej ojca. Na domiar wszystkiego Michał opuszcza mieszkanie ojca i ma zamieszkać u swojej krewnej. Przyjmuje te zmiany ze spokojem – taki układ jest jego wyborem i odpowiada mu z powodów technicznych. Jego matka przeniosła się w okolice Warszawy. Mieszkanie u ciotki jest miejscem strategicznie lepszym. Dalej sprawy mają potoczyć się błyskawicznie - przeprowadzka, szyki termin ślubu.

Marta nie wytrzymuje tempa. Na lekcji fizyki wypłynął z niej żal. Rozpłakała się w obecności innych uczniów, a potem opowiedziała nauczycielce o swoich wątpliwościach. Ta zwierzyła się jej z osobistej historii - okazało się, że kiedyś dokonała wyboru podobnego do matki Marty i nikt na tym nie ucierpiał.

Trening w obecności Michała jest dla Marty wytchnieniem. Może na chwilę zapomnieć o swoich kłopotach. To tutaj poznaje Patryka, sportowego rywala Michała.

W czasie grypy Marta doświadcza czułej opieki Wiktora. Także matki, ona jednak wciąż bardzo zajęta jest swoją pracą. Po powrocie do zdrowia trzeba znów zająć się szkołą – a przede wszystkim przygotowaniami do ślubu matki, w czym Marta czynnie uczestniczy.

Rozdział II

Wiktor, zainspirowany lekturą, wraca pamięcią do dnia ślubu. Tak naprawdę bardzo żal mu Marty, która zagubiona jest w nowej sytuacji. Bardzo niepokoją go ostatnie zdarzenia – ma niejasne przeczucia, że jego syn rzeczywiście nie jest bez winy. Tymczasem Marta wciąż zmaga się ze zmianami w swoim życiu. Nie potrafi znaleźć żadnego oparcia, wszystko wydaje jej się wrogie i obce.

Nadchodzi czas świąt. Michał włącza się w przygotowania – ponieważ jego matka wyjeżdża na ten okres do Londynu, on spędzi Boże Narodzenie z ojcem i jego nową rodziną. Młodzież wybiera się po prezenty. Po wigilijnej kolacji największą niespodzianką okazał się szczeniaczek, którego na prośbę Michała Wiktor sprezentował Marcie. Drugiego dnia świąt Marta i Michał pojechali do kina. W tramwaju doszło do małej kłótni, ale była ona spowodowana troską chłopca o wygodę Marty.

Następnie dzieją się różne rzeczy. Anna kłóci się w Wiktorem, w szkole zachodzi potrzeba udzielenia koleżance pomocy w nauce. Potem były kłopoty ze strojem, niezrozumienie przez ojczyma potrzeb dziewczyny, próba jakiegoś odegrania się. Nowa koleżanka, Marysia Patyczkówna, okazuje się interesującą, pojętną osobą. Michała dopada grypa. Patryk adoruje Martę, czego ta nie bierze jednak poważnie. Znów nadmiar zdarzeń.

Rozdział III

Trwa przesłuchanie Marty. Dziewczyna wciąż dopytuje się o Michała. Wiktor tymczasem coraz bardziej pochłonięty jest pamiętnikiem dziewczyny. Wzruszony jej troską o zdrowie matki (miała problemy z wątrobą) próbuje załatwić Annie pobyt w szpitalu. Znów wynikają z tego same nieporozumienia – Marcie wciąż trudno jest uwierzyć w bezinteresowność i sympatię Wiktora. W końcu jednak Anna zostaje na badaniach i w tym czasie jej córka i mąż muszą jakoś radzić sobie sami. Oczywiście nie obywa się bez sprzeczek i wzajemnej próby charakteru (w sytuację wkracza w w końcu Michał, który na własną rękę chce się zająć zaniedbanym pokojem). Kiedy jednak mama ma wyjść ze szpitala, trzeba się jakoś zmobilizować. Włącza się w to Patryk, który coraz wyraźniej okazuje względy Marcie. Ta oczywiście nieczuła jest na jego zauroczenie.

W szkole odbywa się dyskusja o dojrzałości społecznej. Dziewczyna dowiaduje się, że sprzeczności w życiu jej oraz jej rówieśników są całkowicie normalne.

Marta ma świadomość, że jej relacje z najbliższymi są skomplikowane i nieuporządkowane. Domyśla się jednak, że nie tylko nią targają niezrozumiałe uczucia. Michał na przykład, odkąd dowiedział się o wyjściu Patryka i Marty do kina, zaczął szukać jej obecności częściej niż zwykle. Rywalizacja chłopców staje się coraz bardziej otwarta i ostra. Przenosi się także na pole sportowe, gdzie znikają zasady walki fair play.

Do wyjaśnień dochodzi później w obecności matki Michała. Miłosne wyznanie z ust chłopca pada jednak dopiero wtedy, kiedy młodzi zostają sami.

Rozdział IV

Michał rozmawia z ojcem o zajściach nad jeziorem. Przyznaje się do szarpaniny w klubie, do gróźb pod adresem Patryka, które słyszeli świadkowie. Chłopak był także odpowiedzialny za sprzęt do pływania. Zdaje sobie sprawę, jak to wszystko teraz wygląda.

Marta w swoim dzienniku pisze o wielkim szczęściu. Jest prawdziwą, zakochaną nastolatką. Wszystko widzi w jasnych barwach, nie jest już tak drażliwa, próbuje porozumieć się z Wiktorem. Z Patrykiem odbywa szczerą rozmowę i w sposób uczciwy przyznaje się do miłości do Michała. Rozczarowany i odrzucony chłopak zaczyna obsesyjnie szukać obecności Marty. Dla dziewczyny staje się to coraz bardziej uciążliwe. Z powodu Patryka spóźnia się pewnego wieczoru do domu. Znów dochodzi do kłótni z Wiktorem – tym razem kończy się to spoliczkowaniem córki przez Annę. Ojczym staje w obronie Marty, podobnie jak czyni to w czasie jej szkolnych kłopotów pod nieobecność matki. Dziewczyna nie unika jednak konfrontacji z Anną, bo Wiktor opowiada jej o wszystkim. Dochodzi do naprawdę poważnej kłótni. Dziewczyna zaczyna myśleć o ucieczce z domu.

Najpierw zatrzymuje się u Patryka, potem jednak jedzie do Michała. Szczerze rozmawia z jego matką, która zawiadamia Wiktora o obecności pasierbicy. Mimo trudnej sytuacji dochodzi do pewnego pojednania. Dziewczyna zmienia też trochę swoje zachowanie.

Dzieci małżonków chciałyby wybrać się na obóz. Annie nie bardzo podoba się ten pomysł, ale w końcu się zgadza. Ufa Michałowi i jego ojcu, który sporo wysiłku włożył w to, aby przekonać żonę.

Rozdział V

Michał zabrał zapiski Marty, które związane był z ich spotkaniami. Po namyśle oddał je ojcu, prosząc jednak o ominięcie niektórych fragmentów, na co Wiktor przystał. Czyta więc to, co dotyczy życia obozowego. Okazuje się, że Marta świetnie czuła się z poznanymi tam dziewczętami. Oczywiście dzieje się wszystko, co na obozach dziać się powinno – a więc nocne warty, rozmowy. Uczucia między Martą i Michałem szybko wychodzą na jaw. Dostrzega to zwłaszcza Andrzej Pijanowski, który jest przybocznym.

Pewnego dnia Marta wraz z koleżanką wybrała się do Nidzicy. Spotkanego tam Patryka zaprosiła do obozowiska. Pomyślała, że z jedną z obecnych tam dziewcząt tworzyliby świetną parę. Wręczona Marcie przez Patryka chusteczka z jego inicjałami stała się powodem wielkiej zazdrości Michała. Chłopak czuł się oszukany i zdradzony. Emocje pojawiły się znowu, kiedy Marta zaczęła rozmawiać z Patrykiem w czasie wieczornego ogniska.

Rozdział VI

Wszystko powoli się wyjaśnia. Michał rozumie postępowanie kolegów – wszyscy byli zdenerwowani i sami chcieli zrozumieć to, co się stało. Nie zastanawiali się nad wagą słów. Zresztą Michał wcale nie czuł się niewinny, doskonale zdawał sobie sprawę ze swoich uczuć do Patryka. Kiedy spostrzegł, że oboje z Martą uciekają, chciał ich po prostu powstrzymać. Rywal jednak chciał go zaatakować. Trafił w Martę, a sam się przewrócił. Michał pospieszył na ratunek Marcie, nawet nie przypuszczał, że z Patrykiem także jest źle.

Po wyjściu Marty ze szpitala wszyscy mają nadzieję, że los zacznie wreszcie im sprzyjać. Wiktor po lekturze pamiętnika więcej wie o swojej podopiecznej i lepiej rozumie jej emocje.

Marta wyjawia w dzienniku Marta powód swojej ucieczki z Patrykiem. Po prostu męczyła ją zazdrość Michała. Młodzi postanawiają jednak nie myśleć więcej o tych wypadkach. Sytuacja w ich domu zmienia się na lepsze.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (11) Brak komentarzy
4.1.2016 (22:57)

A! I w pierwszym zdaniu ostatniego akapitu wdarło się niepotrzebnie "Marta", przez co zdanie to śmiesznie brzmi;-)

4.1.2016 (21:58)

Jutro test;-) Przeczytałem lekturę, ale po przerwie świątecznej mało co pamiętam i dzięki temu streszczeniu sobie odświerzyłem pamięć;-) Super praca!

P.S-Osobiście książka nie przypadła mi do gustu.

28.11.2011 (12:39)

jezioro osobliwości tonajlepsza ksiąszka do czytania dla młodzieży

Teksty kultury