profil

Tadeusz Borowski - nihilista czy moralista? Przedstaw swoją opinię, ustosunkowując się do wypowiedzi G. Herlinga-Grudzińskiego i T. Drewnowskiego.

drukuj
poleca 85% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Tadeusz Borowski, polski poeta, publicysta i prozaik, urodził się wkrótce po I wojnie światowej, zmarł w kilka lat po zakończeniu drugiej. Był więźniem dwóch niemieckich obozów koncentracyjnych - Auschwitz oraz Dachnau, z pobytu w których spisał wiele przejmujących wspomnień. Jego najsłynniejsze zbiory opowiadań to: \"Kamienny świat\", \"Pożegnanie z Marią\", \"U nas w Auschwitzu\" i \"Proszę państwa do gazu\".
Dwaj polscy eseiści - Gustaw Herling-Grudziński oraz Tadeusz Drewnowski - podjęli się próby oceny twórczości Borowskiego, zrozumienia ideologii i filozofii tkwiącej w jego dziełach. Zastanówmy się jednak, która opinia może być bliższa prawdzie.
Według Herlinga-Grudzińskiego, Borowski jest nihilistą, czyli osobą negującą sens i cel egzystencji. Pojęcie to zakłada bierność poznawczą i moralną, sceptycyzm w poznawaniu świata.
Autor argumentuje swój pogląd na kilka sposobów. Zwraca uwagę na sposób narracji Borowskiego, całkowicie pozbawiony uwag i przemyśleń, wyprany z emocji. W \"Pożegnaniu z Marią\" mówi się o rzeczach nieludzkich \"tak, jak gdyby były one najzupełniej normalne, naturalne i ludzkie\". Herling-Grudziński dostrzega w tym behawioralne podejście do człowieka. Dzięki pominięciu w tekstach motywów postępowania ludzi, Borowski mógł ich odczłowieczyć i skupić się na przedstawieniu samych mechanizmów ich biologicznych odruchów. Pozwoliło to jego słowom wniknąć głębiej w istotę zrozumienia życia obozowego.
Zarazem jednak, taki sposób przedstawiania wydarzeń doskonale komponuje się z zasadami filozofii nihilistycznej. Borowski ma obojętny (czyli nihilistyczny właśnie!) stosunek do opisywanych rzeczy, a programowa agresywność moralna każe zastanowić się, jaki światopogląd reprezentuje. Mimo to, Herling-Grudziński stara się usprawiedliwić w ostatnim akapicie wstrząsającą formę książki \"Pożegnanie z Marią\", uznając że \"skierowane przeciw niej zarzuty są przede wszystkim przekleństwem rzuconym czasom i systemom, które ją stworzyły\".
Całkowicie inną opinię na temat Borowskiego ma Tadeusz Drewnowski. W swoim - trafnie nazwanym \"Fałszywą Paralelą\" - eseju, dochodzi do wniosku, że mógł być on moralistą, czyli osobą nakłaniającą innych do przestrzegania zasad moralności, rozróżniania tego, co dobre od tego, co złe. Zdaniem Drewnowskiego, brak komentarzy do wydarzeń opisanych przez Borowskiego wynika nie z nihilizmu, a beznamiętnych zdań nie można uznawać ani za żart, ani tym bardziej za cynizm. To raczej nieumiejętność nazwania własnych przeżyć i uczuć, zbyt silnych i zbyt przejmujących, by dały się zamknąć w kilku przymiotnikach.
Dlatego behawioryzm u Borowskiego, który w normalnej sytuacji kompletnie nie pasowałby do moralizmu, tutaj łączy się z nim bardzo dobrze. Jak pisze Drewnowski: \"behawioryzm jest u Borowskiego tak skuteczny jako moralistyka, gdyż jest jawnym przyznaniem się, że inaczej tego, co się opisuje, wyrazić się nie da\".
Według mnie, to właśnie ten drugi pogląd - na Borowskiego jako moralistę - jest bliższy prawdzie. Niestety, nie mogłem poznać tego człowieka osobiście, więc wszelkie moje werdykty opierają się wyłącznie na instynkcie. Lub głębokiej wierze w to, że nawet naznaczenie okrutnymi cierpieniami drugiej wojny światowej nie zabiło w tym człowieku chęci do życia, poznawania świata i radości z każdego dnia spędzonego na jego powierzchni.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
15.5.2011 (19:49)

'U nas w auschwitzu" i "proszę państwa do gazu" to opowiadania, nie cykle. Ten pierwszy należy do cyklu 'Byliśmy w oświęcimiu" a drugi 'pożegnanie z marią' mała uwaga:)

Gramatyka i formy wypowiedzi