profil

Biorąc pod uwagę głównego bohatera i jego stosunki z córkami napisz, na temat relacji: rodzice – dzieci.

poleca 86% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Honoriusz Balzak w swojej powieści pod tytułem „Ojciec Goriot” zarys życia ludności Paryża w latach dwudziestych XIX wieku. Przedstawił nam miasto, zwyczaje Paryżan, spędzanie wolnego czasu, problemy i radości. Jednak na podstawie głównego, tytułowego bohatera porusza problemy ogólnoludzkie i ponadczasowe jak naiwność i zaślepienie miłości rodzicielskiej wobec dzieci, jak poczucie obowiązku dzieci wobec rodziców. Te tematy mimo upływu lat są nadal aktualne i nadal możemy znaleźć w naszym otoczeniu współczesnego Ojca Goriot i Jego córki.

Jednak wyjątków nie możemy podawać jako wzorzec. Myślę, że skoro takie sytuacje się zdarzają to jednak nie wolno nam twierdzić, że każdy rodzic źle wychowuje swoje dzieci, i że żadne dziecko nie jest wdzięczne swoim rodzicom za ich miłość. To, że w różnych sytuacjach dzieci mówią rzeczy, których później żałują, to że skręcają w drogę nie koniecznie wskazaną im przez rodziców, to że sięgają po papierosy, alkohol czy narkotyki na przekór zakazom i prośbom, to jest jak najbardziej ludzkie. Ludzką rzeczą jest bowiem mylić się. Każde dziecko schodzące na drogę mniej lub bardziej zgubną dąży do uniezależnienia się od rodziców, dąży do dorosłości, wolności, samodzielności. Pragnie znaleźć się w ogromie świata, mieć coś od życia z wyjątkiem krzyków, stresu, bólu i nienawiści. Każde odejście od schematu, przedstawionego dziecku przez kilka, kilkanaście lat życia w formie formułek, kazań przez dziecko spowodowane jest szukaniem nowości, próbą wybicia się na szczyt w hierarchii społecznej, którym początkowo jest podwórko lub próbą zrobienia na złość rodzicom. Niestety właśnie w ten ostatni sposób rodzice najczęściej odczytują zachowanie swoich pociech. Brak zrozumienia wzajemnego członków rodzin prowadzi często do ich tragedii psychicznych, a nawet tragedii związanej ze samobójstwem, czy morderstwem. Wiele było do tej pory przypadków mówiących o zabiciu ojca przez syna, córki przez matkę, syna przez ojca. I choć to temat bardzo drastyczny, to bardzo prawdziwy.

Odejście od tematu „Ojca Goriot” było przeze mnie zamierzone. Chciałem przekazać swoje odczucia dotyczące sedna kłopotów Goriot i współczesnych rodziców. Problem przede wszystkim znajduje się w pojęciu wychowywania dzieci. Czy wychować to znaczy chronić je od złego, zapewnić im bezpieczeństwo, sytość żołądka, dostatek, naukę w dobrej szkole, znaleźć kolegów, a przy tym pozwolić im na niewiele, dorzucając przy tym przestrogi? A może, sprawić żeby dobrze się czuły z tym co mają, by ich najbliższa rodzina sprawiała, że się dobrze czują, może „puścić je na głęboką wodę życia” od czasu do czasu pomagając rzuceniem koła ratunkowego, może zaufać im tak jak oczekiwało się tego od swoich rodziców, kiedy samemu chciało się trochę swobody? Ojciec Goriot wybrał źle.

Myślę, że stosunki rodzice – dzieci w każdym przypadku można naprawić naprawdę w sposób niewiarygodnie łatwy. Najlepszą metodą jest rozmowa, na którą przecież nie mają czasu ani rodzice, tak jak Goriot dążący zapewniania swojej rodzinie dostatku, ani dzieci, tak jak córki ojca Goriot zajęte wykorzystywaniem dóbr otrzymanych od kochającego ojca.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty

Gramatyka i formy wypowiedzi