profil

"Świat jest bogatszy kiedy chleb je suchy. Nie zubożyło nic świata jak złoto." L. Staff - rozważania.

poleca 90% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Zinterpretuj słowa Leopolda Staffa na podstawie poznanych dzieł i własnych refleksji. "Świat jest bogatszy kiedy chleb je suchy. Nie zubożyło nic świata jak złoto."

Cytat zawarty w temacie sugeruje, że rzeczy takie jak bogactwo, pieniądze czy władza doprowadziły do degeneracji ludzi, do zdewaluowania wartości, które wydawałyby się najważniejsze, takie jak miłość czy wzajemna pomoc. Mimo, iż wielu z nas uważa, że tak wcale nie jest to rzeczywistość jest niestety bolesna. Dowody na potwierdzenie słów Leopolda Staffa znajdujemy już w Starożytności. Przenosząc się o dwa tysiące lat w przeszłość do królestwa Frygii spotykamy Midasa, władcę tego państwa. Jedną z jego największych przywar była zachłanność.

Pewnego razu udało mu się uzyskać od Dionizosa moc przemieniania wszystkiego czego się dotknie w złoto. Uczyniło to z Midasa człowieka bardzo bogatego, lecz ten dar stał się dla niego przekleństwem. Okazało się, że grozi mu śmierć głodowa z tego powodu, że jedzenie pod jego palcami też zamieniało się w cenny kruszec. Dopiero kąpiel w rzece Paktol odebrała Midasowi wątpliwej jakości umiejętność. W tym przypadku wszystko skończyło się dość dobrze i zbyt zachłanna osoba dostała nauczkę. Podobno człowiek czy się na błędach. Czy w związku z tym nikt więcej nie poszedł w ślady króla Frygii? Niestety nie.

Przenosząc się ponad półtora tysiąca lat w przyszłość możemy wyodrębnić jeszcze kilka przykładów na to, że to jednak bogactwa rządzą ludźmi a nie ludzie bogactwami. Najlepszym dowodem na to jest obraz Paryża przedstawiony przez Honoriusza Balzaka w „Ojcu Goriot”. Pięciotysięczne wówczas miasto żyło własnym życiem według własnych reguł. Żeby cokolwiek zdziałać potrzebne były pieniądze. Bez nich wszystkie drzwi były zamknięte przed śmiałkiem, który próbował dostać się na wyższe szczeble paryskiego życia towarzyskiego. Sam autor stwierdził, że w żyłach Francuzów płyną pieniądze a nie krew. Nie istniała tam bezinteresowna przyjaźń albo pomoc. Ludzie odwracali się od siebie gdy zaczynali dojrzewać dno swoich sakiewek. Jeśli miało się dużo pieniędzy ‘przychylni’ ludzie otaczali cię ze wszystkich stron. Nie miało to jednak nic wspólnego z jakąkolwiek sympatią. Jedynym powodem tego stanu rzeczy była chęć uszczknięcia czegoś dla siebie. Jak hieny, fałszywi przyjaciele starali się wkraść w twoje łaski abyś zapoznał ich z bardziej wpływowymi ludźmi albo wydrzeć od ciebie trochę pieniędzy. Wszystkie wartości moralne zostały tam zatracone.

W innej pozycji z pozytywistycznej literaturze możemy znaleźć kolejny przykład nawet z polskiego podwórka. Przypadek Stanisława Wokulskiego ilustruje powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Przez całe życie miał jakiś cel. Zarabiał pieniądze z myślą o kobiecie, którą kochał – Izabeli Łęckiej. Jego planem było wkupienie się do wyższych sfer aby móc się do niej zbliżyć, czego konsekwencją miał być stały związek. Otrzymany w spadku po poprzedniej żonie sklep zostawił w opiece zaufanemu przyjacielowi Rzeckiemu i wiele podróżował, handlował, zawierał znajomości i zdobywał pieniądze. Po powrocie stał się jednak innym człowiekiem. Przez swego rodzaju egoizm jego wieloletnia przyjaźń ze starym subiektem słabła. Stał się dla niego oschły, nie rozmawiał z nim o swoich problemach i czuł się zagubiony. Mimo wszystkich tych problemów jego wybranka nie brała jego na serio i zdradzała go. Doszło nawet do tego, że nasz bohater próbował odebrać sobie życie.

Wniosek jaki można wysunąć jest taki, że nawet posiadając wszystkie bogactwa świata nie można sobie zagwarantować miłości i przyjaźni innych, gdyż są to uczucia wykraczające poza materialistyczne postrzeganie świata.

Innym problemem z jakim jesteśmy zmuszeni borykać się z powodu pieniędzy jest ich żądza. Jeśli przed człowiekiem pojawi się możliwość zdobycia dużej sumy małym kosztem to często nie jest w stanie nad sobą zapanować i robi rzeczy na które normalnie by się nie zdobył. Niektóre działania pociągają za sobą cierpienie innych. Jednym z tego rodzaju wydarzeń jest historia przedstawiona w „Zbrodni i Karze” Dostojewskiego. Młody, biedny student Raskolnikow planuje morderstwo starej kobiety, która posiada wiele cennych przedmiotów a także niemałą ilość pieniędzy. Podczas wykonywania postawionego sobie zadania staje się zupełnie innym człowiekiem. Towarzyszy mu wielki stres, przemieniający się po pewnym czasie w obojętność, szok a następnie strach o to, czy policja będzie w stanie go złapać. Przez cały czas odczuwa też wyrzuty sumienia. Cały czas stara się sobie wytłumaczyć po co to zrobił, co nim kierowało i co z tego ma. Po wielu tygodniach udręki postanawia się przyznać i dostaje nauczkę – trafia do więzienia. W zakończeniu można zauważyć pewien promyk nadziei.

Autor przekazuje nam, że warto być uczciwym. Takie osoby są najbardziej wartościowi ze wszystkich. Mogą liczyć na zaufanie i przyjaźń innych. Czy ludzie wyciągną z tego wnioski i przestaną uganiać się za pieniądzem – na pewno nie wszyscy, ale ważne jest, żeby chociaż jedno ziarno padło na urodzajną glebę.

Moim zdaniem, pieniądza niezaprzeczalnie zajmuje jedno z najwyższych, jeśli nie najwyższe, miejsce w naszej hierarchii wartości. W szybko rozwijającym się świecie panuje prawo dżungli, gdzie zwycięża silniejszy. Tylko, że nie chodzi o siłę fizyczną, lecz o siłę pieniądze. Przebić mogą się tylko ci, którzy mają za co to zrobić. Żeby dojść do czegokolwiek trzeba iść nawet po trupach, kierując się makiawelistyczną zasadą, że cel uświęca środki.

Przestaje nam zależeć na innych. Nie mamy dla siebie nawzajem czasu bo cały tracimy na wyścigu szczurów starając się osiągnąć jakiś nieosiągalny cel. Jednak pośród tych ludzi znajdują się też tacy, którzy używają pieniędzy w dobrych celach. Organizacje charytatywne albo różnego rodzaju fundusze istnieją aby pomagać ludziom biednym i potrzebującym. Jest ich niestety stosunkowo mało i trzeba przyznać, że słowa Staffa są uniwersalne. Pieniądz był, jest i najprawdopodobniej będzie jednym z najważniejszych przedmiotów, niszcząc przy tym indywidualność człowieka i wiele wartości moralnych.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut

Teksty kultury