profil

Ewolucja ustroju w antycznym Rzymie

drukuj
satysfakcja 48 % 21 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze




Najstarsze dzieje Rzymu nie są do końca jasne z powodu licznych zapożyczeń z kultury greckiej i legend. Jako pierwotne położenie Rzymu wskazywana jest osada położona u ujścia największej rzeki Italii, w miejscu pagórkowatym. Znaczenie tej osady spotęgowało opanowanie przez Etrusków terenów położonych na północ od Tybru, ponieważ to przez nią musiała się kierować ekspansja Etrusków na południe. Osadnictwo na obszarze Rzymu ograniczone było do wzgórza Palatynu i sięgało X w. p.n.e. Prawdopodobnie osada początkowa stanowiła miejsce schronienia pasterzy latyńskich i ich bydła, a zbiegiem czasu, obwarowana, stała się zaczątkiem Rzymu. Dalsze etapy rozwoju miasta wyznaczone są terminami łacińskimi: Septimontium, tj. miasto położone na siedmiu pagórkach, które miało raczej charakter związku religijnego niż politycznego, oraz urbs quattuor regionum, czyli miasto czterech dzielnic. W tym stanie, nie obejmując jednak Kapitolu ani Awetynu, Rzym przetrwał do V w., kiedy w granice miasta włączona w. w. wzgórza. Prawdopodobie ok. roku 600 lub później Rzym został podbity przez Etrusków, wtedy wprowadzona została nazwa Roma, wywodząca się od nazwy rodu etruskiego Ruma. Od tej chwili można mówić o powstaniu państwa rzymskiego, którego przemiany ukażę w mojej pracy, w której postaram się udowodnić, że to dążenia do absolutyzmu i zaspokajanie potrzeb poszczególnych warstw czy jednostek doprowadziło do rozpadu imperium.


Rzym początkowo rządzony był przez królów. Tradycja przekazała imiona 7 królów, którzy władać mieli przez 244 lata. Przyjmuje się, że jedynie trzej ostatni władcy są historyczni, tj. Tarkwiniusz Stary, Serwiusz Tuliusz i Tarkwiniusz Pyszny, natomiast czterej poprzedni, Romulus, Numa Pompiliusz, Tullus Hostiliusz i Ankus Marcjusz, byli postaciami legendarnymi. Trzej ostatni królowie byli naczelnymi wodzami i sędziami, a władza ich była absolutna. Społeczeństwo rzymskie składało się z pełnoprawnych członków rodów (patres), którzy tworzyli zgromadzenie starszych (senatus) i działali jako organ doradczy obok króla. Funkcji tzw. Zgromadzenia kurialnego (dorosłych mężczyzn) nie da się dzisiaj zdefiniować. Cechą charakterystyczną społ. rzymskiego była bardzo silna władza ojca rodziny nad cała rodziną; decydował on zarówno o życiu jej członków, jak i niewolników. Zależna od ojców rodów była także grupa ludności, której sytuacji prawnej nie da się dokładnie określić, tzw. klientów.
Podbój etruski, przekształcił Rzym politycznie i kulturalnie. Umocnieniu uległa władza królewska w duchu absolutnym, wprowadzono również oznaki władzy. Rzym stał się miastem o silnej władzy wykonawczej, co dawało mu przewagę nad drobnymi osadami latyńskimi czy niezorganizowanymi plemionami. Za panowania królów etruskich Rzym stanął na czele Związku Miast Latyńskich i zniszczył Albę Longę, dotychczasowe przewodniczące miasto Związku. Umacniając swoje stanowisko w Lacjum Rzym zdobył kilka okolicznych miejscowości, a przy ujściu Tybru założył port Ostię.
U schyłku VI w. pojawiły się oznaki osłabienia panowania etruskiego. Zaczęli oni odnosić klęski w walkach z Grekami, głównie za sprawą Syrakuz, które podjęły się ochrony miast greckich zagrożone ekspansją etruską. Obalenie panowania Etrusków oznaczało jednocześnie zerwanie z monarchią. Ostatniego króla etruskiego wypędzono z Rzymu ok. 500r., jest jednak możliwe, że usunięcie monarchii i przejście do republiki dokonało się w Rzymie na drodze ewolucji. Faktem jest, że władza króla została zniesiona, zaś wprowadzono urząd interrexa, który urzędował wtedy, gdy na skutek nieprzewidzianych okoliczności zabrakło normalnie funkcjonujących urzędników państwowych. Nadto, podobnie jak w Atenach wprowadzono stanowisko rex sacorum, który miał opiekę nad kultem religijnym. Najwyższą władzę w państwie sprawował początkowo jeden urzędnik, praetor maximus, który urzędował przez jeden rok i miał najwyższą władzę sądowniczą, wykonawczą i wojskową. Wybierany był jedynie spośród patrycjuszy. Czasem został zastąpiony dwoma wybieranymi na okres rok konsulami, wyposażonymi w taką samą władzę, i ta zasada kolegialności stała się cechą charakterystyczną magistratury rzymskiej. Wyjątkowym urzędem, którego istnienie było usprawiedliwione przez ówczesna sytuacje Rzymu, była dyktatura. Dyktator był mianowany przez konsula na okres 6 miesięcy i wyposażony w nieograniczoną władzę.
Obalenie władzy monarchy i wprowadzenie republiki było dziełem patrycjuszy podzielonych na rody, z których rekrutowali się członkowie senatu. Jego znaczenie wzrosło znacznie w okresie republikańskim, jak również znaczenia nabrała arystokracja rzymska, górująca nad plebsem. Występujące periodycznie okresy głodu uzależniały plebejuszy od patrycjuszy, u których zaciągali długi. Według surowego prawa dłużniczego wierzyciel miał prawo zabić dłużnika lub sprzedać go w niewolę.
Pełnoprawni obywatele, Patrycjusze, posiadali pewne przywileje odróżniające je od plebsu. Były to przede wszystkim czynne i bierne prawo wyborcze, prawo zawierania uznanych przez państwo związków małżeńskich oraz prawo posiadania, nabywania i obrotu ziemią. Władza w Rzymie znajdowała się w rękach najbogatszych (ustrój timokratyczny). Podobno już król Serwiusz Tuliusz wprowadził tzw. ustrój centurialny, którego podstawą było zgromadzenie wojska podzielonego na setki, czyli centurie. Być może po zaprowadzenie republiki układ ten został dostosowany do nowej sytuacji. Ogół obywateli został podzielony na pięć klas majątkowych, obejmujących nierówną liczbę centurii. Pierwsza klasa liczyła ich 80 i wraz z 18 centuriami jazdy tworzyła grupę uprzywilejowaną, bo decydującą o losach wniosków wniesionych przez konsulów. Klasa druga liczyła 30 centurii, trzecia, czwarta i piąta po dwadzieścia. Tak więc te klasy, po dołączeniu jeszcze 5 centurii kowali i trębaczy, liczyła tylko 95 centurii i rzadko, chyba jedynie w wypadku niezgody w klasie pierwszej, mogła oddać swe głosy. Rzymska procedura przewidywała bowiem, że większość w obrębie centurii, jak również w innych jednostkach wyborczych, liczyła się jako głos całej centurii, jeśli więc w 98 centuriach wyniki były zgodne głosowania nie kontynuowano. Ustrój Rzymu w okresie republiki charakteryzował się współdziałaniem trzech organów: zgromadzenia centurialnego, które usunęło w cień dawne zgromadzenie kurialne, senatu, złożonego z 600 członków, oraz magistratury, najwyższych urzędników. Prawdopodobie już w tym okresie decyzje senatu miały duże znaczenie i wiązały zarówno zgromadzenie centurialne, jak urzędników. Wszystkie te organa oddawały władzę w ręce patrycjuszy i w praktyce wykluczały resztę ludności od wywierania jakiegokolwiek wpływu na losy państwa. Zwyczajem antycznym, w Rzymie urzędy również były bezpłatne. Tak więc tylko przedstawiciele możnych rodów mogli pozwolić sobie na luksus zajmowania się polityką, zwłaszcza, że początkowo tylko one były pociągane do wojska, a przywilej ten stał się dla nich źródłem znacznych zysków.
Ustrój ten został przekształcony w wyniku trwającej dwa wieki walki plebejuszy z patrycjuszami. W tym czasie plebs uległ rozwarstwieniu, bowiem obok masy biednych uformowała się grupa bogatszych plebejuszy, którzy dążyli do władzy. To z czasem spowodowało rozbicie jednolitego frontu plebejskiego. W konsekwencji „górna” warstwa plebsu zbliżyła się do patrycjuszy, tworząc nową warstwę społeczną. Biedniejsi patrycjusze walczyli o poprawienie swojej sytuacji gospodarczej, zniesienie długów, a głównie o zdobycie ziemi. Czynnikiem, który w dużym stopniu wpłynął na przebieg i rozstrzygnięcie walki była ciężka sytuacja Rzymu, zagrożonego z jednej strony naporem Etrusków, dążących do odzyskania ważnej dla nich pozycji, jaką był Rzym, a z drugiej zaś parciem górali samnickich, którzy schodząc z Apeninów usiłowali zawładnąć nadbrzeżnymi nizinami. W tych warunkach, gdy patrycjusze ponosili ciężkie klęski na froncie, nie mogli sprostać rosnącym zadaniom wojskowym i z konieczności ulegli presji plebsu. Obszar Rzymu podzielono na tribus, jednostki terytorialne (17 wiejskich i 4 miejskie) które zastąpiły poprzednie trzy tribus o charakterze rodowym. Z czasem wzrastała liczba tribus wiejskich, natomiast miejskich pozostała niezmieniona.
By nie dopuścić do osłabienia państwa patrycjusze zgodzili się na pierwsze, ważne ustępstwo w sprawie plebejuszy – zgodzili się na ustanowienie dwóch urzędników plebejskich, zwanych trybunami ludu, których zadaniem miało być reprezentowanie społeczności plebejskiej przed patrycjuszowskim państwem. Stało się to w roku 494, po czym w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat liczba trybunów wzrosła do dziesięciu. Trybuni wyposażeni byli w duże uprawnienia: mieli oni nieść pomoc plebejuszom w wypadku zagrożenia ich przez urzędników, mogli sprzeciwiać się niekorzystnym dla plebsu uchwałom senatu czy wnioskom stawianym na zgromadzeniu ludowym lub zgromadzeniu urzędników., posługując się przy tym terminem veto. Nadto przewodniczyli zgromadzeniom plebejskim opartym na zasadzie terytorialnej, tzn. według miejsca zamieszkania, jednak uchwały tego zgromadzenia nie miały mocy obowiązującej dla całego państwa. Za pomocą specjalnej uchwały ludu trybunom zagwarantowano nietykalność. Patrycjusze jednak sankcjonując powstanie trybunatu ograniczyli jego wpływy tylko do sfery polityki wew. Rzymu. W czasie wojny tocznej poza sakralną granicą miasta trybun tracił swoje uprawnienia i, jak każdy obywatel, podlegał surowej dyscyplinie wojennej Rzymian. Nadto swobodę trybuna krępowała zasada, że każdy trybun mógł złożyć veto przeciw zarządzeni czy wnioskowi innego trybuna. Te wydarzenia stanowiły ważny etap na drodze przekształcenia Rzymu z państwa patrycjuszowskiego w państwo patrycjuszowsko-plebejskie, a także pozwoliły uniknąć gwałtownych walk wewnętrznych i skupić piły państwa na obronie.
Powodzenie plebsu w walce z patrycjuszami zachęciło lud do wysunięcia dalszych żądań. Najważniejszym z nich było spisanie praw, zwłaszcza prawa karnego, które dotychczas znane było tylko urzędnikom patrycjuszowskim. W 451 specjalna komisja złożona z 10 mężów podjęła się spisania praw, które uzupełnione w następnym roku, opublikowano na spiżowych tablicach w liczbie 12 i wystawiono w Forum. Obejmowały one prawo prywatne, nadto pewne przepisy dot. prawa karnego i sakralnego, i choć nie usuwało prawnej różnicy między patrycjuszami i plebejuszami, to jednak kładło tamę na dowolności w interpretowaniu praw przez klasę pierwszą. W związku z rozwojem państwa i wzrostem jego funkcji w 447 r. powołano nowy urząd dwóch kwestorów, a w 443 r. Kolejny urząd dwóch cenzorów, których wybierano co 5 lat, ale działali tylko półtora roku, a ich zdaniem była klasyfikacja obywateli do odpowiedniej klasy majątkowej. Prawdopodobnie później dodano im inne funkcje, np. prawo ustalania listy senatorów w zależności od ich prowadzenia się. Urzędy te początkowo były dostępne tylko dla patrycjuszy, ale w ciągu IV w. udostępnione zostały także plebejuszom. Z tych uprawnień korzystali zwykle tylko bogaci plebejusze; w ich interesie zapadła też uchwała zgromadzenia ludowego (445 r.) na mocy której małżeństwa zawarte między patrycjuszami a plebejuszami zyskały moc prawną. W 445 r. utworzono nowy urząd, tzw. trybunów wojskowych, o uprawnieniach konsulów, których było zwykle sześciu. Walka między klasami przycichła na jakiś czas w związku z ciężką sytuacją Rzymu, a odżyła na nowo w 370 r. Z powodu coraz silniejszych ataków góry plebejskiej, na wniosek trybunów G. Liciniusza Stolona i L. Sekstiusza Laterana ustalono w 367/6 r. przywrócenie konsulatu, znosząc jednocześnie stanowisko trybunów wojskowych. Następnie postanowiono, by jednym z konsulów był plebejusz. De facto, dopiero po roku 320 na stale jednym z konsulów stał się plebejusz.
Uzyskanie dostępu do konsulatu przez nową górę plebejską stworzyło nową sytuacje w Rzymie. Wprawdzie patrycjusze osłabili znaczenie konsulatu przez utworzenie nowych urzędów, dostępnych początkowo tylko dla patrycjuszy: pretury, celem pełnienia funkcji sędziowskich, i edylatu, celem zapewnienia bezpieczeństwa w rozrastającym się mieście, jednak to konsulat został nadal szczytem kariery urzędniczej. Zapewniał bowiem nie tylko osobie piastującej stanowisko konsula, ale i jego rodzinie przynależność do coraz bardziej odcinającej się od społeczeństwa grupy, złożonej ze starych rodów patrycjuszowskich i nowych plebejskich. W ten sposób w Rzymie tworzyła się nowa arystokracja urzędnicza, nobilitas, która miała w następnym okresie odegrać ważną rolę w dziejach Rzymu. Nobilitas miał od tego czasu reprezentować interesy warstw posiadających, monopolizujących najwyższe urzędy i gromadzących w swoich rękach majątki ziemskie. Góra plebejska zerwała kontakt z uboższą warstwą, a konsekwencją tego była zmiana układu sił politycznych w państwie. Napór mas plebejskich, prowadzonych częściowo przez trybunów, częściowo przez postępowych nobilów, doprowadziła do dalszych sukcesów plebsu. Najważniejszym z nich było przyznanie na mocy lex Hortensia z 287 r. uchwałom zgromadzeń plebejskich mocy obejmującej całe państwo. Z biegiem czasu utarło się, że zgromadzenie tribusowe zajmowała się wyborem niższych urzędników i rozstrzygał o polityce wewnętrznej, zaś zgromadzenie centurialne wybierało wyższych urzędników (cenzorów, konsulów, pretorów) i prowadziło politykę zagraniczną. Nieco wcześniej, ok. roku 300 plebejusze uzyskali dostęp do wszystkich urzędów łącznie z kapłańskimi. Niepowodzeniem natomiast zakończyła się akcja cenzora Appiusza Klaudiusza Cekusa. W 312 wystąpił on z wnioskiem nadania ludności miejskiej prawa zasiadania we wszystkich tribus, łącznie z wiejskimi, zamiast dotychczasowych czterech miejskich. Reforma ta miała na celu zmniejszenia wpływu chłopów, najbardziej konserwatywnego elementu w państwie. Wniosek Appiusza Klaudiusza został przyjęty, ale w następnych latach w wyniku działania kół przeciwnych reformie nastąpiła zmiana nastrojów i znów ludność miejską ograniczono do czterech, uznanych za pośledniejsze, tribus, w 304 r. Ten układ sił zdecydował o konserwatywnym charakterze Rzymu.
Zapoczątkowana i prowadzona konsekwentnie przez senat akcja osiedleńcza plebejuszy na podbijanych terenach przyniosła Rzymowi doskonałe rezultaty. Systematycznie zwiększała się liczba jednostek terytorialnych zamieszkałych przez rzymskich obywateli, rosła też liczba tych ostatnich. Rzym był w tym czasie republiką chłopską, bowiem olbrzymia większość obywateli składała się z samodzielnie gospodarujących chłopów. W myśl zasady sięgającej początków republiki, jeśli nie czasów panowania królów, obowiązkowi służby wojskowej podlegali tylko ci obywatele, którzy mogli wykazać się posiadaniem majątku ziemskiego. Wzrastające znaczenie arystokracji w państwie przyciągało przybyszów, przedstawicieli klas posiadających, zwłaszcza z pobliskiej Kampanii (w tym czasie nobilitas nie byli jeszcze klasą zamkniętą). Obok tej najsilniejszej liczebnie grupy stworzyły się nowe klasy społeczne. Rozrastanie się państwa spowodowało rozwój rzemiosła, jednak warstwy reprezentujące ten dział gospodarczy nie miały większego znaczenia. Rzecznikiem interesów tego nie posiadającego praw politycznych plebsu stał się Appiusz Klaudiusz Cekus. Jego reformy, w których zmierzał do przekształcenia Rzymu w państwo demokratyczne na wzór Aten, zostały przekreślone w kilka lat później, w 304 r. przez cenzora Kwintusa Fabiusza Rullianusa.
Po zwycięstwie nad Kartaginą Rzym stał się pierwszą potęgą świata śródziemnomorskiego. Rządząca nim arystokracja senatorska zaczęła teraz stosować w polityce zasadę bezwzględnej ekspansji, znęcona widokami ogromnych łupów. Ta zaborcza polityka doprowadziła w ciągu kilkudziesięciu lat od zwycięstwa nad Kartaginą do podporządkowania nadtybrzańskiej potędze całego Wschodu hellenistycznego, do likwidacji jednych państw, a rozciągnięcia protektoratu Rzymu nad innymi. W miarę wzrostu potęgi państwa warstwy posiadające słabnących państw hellenistycznych coraz częściej spoglądały na Rzym widząc w nim czynnik stabilizacji społecznej.
Włączenie w obręb państwa rzymskiego posiadłości pozaitalskich wiązało się z licznymi zagadnieniami natury organizacyjnej. Rzymianie narzucili ludności prowincji daninę zbożową w wysokości 10% zbioru, nadto 5% sumy wpływów z cła portowego. Miasta, które łączył z Rzymem specjalny traktat były od nich wolne. Ponieważ urzędujący konsul był zbyt zajęty bieżącymi sprawami, by mógł zarządzać prowincjami, powołano kolejnych dwu pretorów. Liczbę tę uzupełniano w miarę tworzenia nowych prowincji. Pretorzy piastowali swój stanowiska dłużej niż inni urzędnicy, najczęściej dwa lata. System ten od początku tworzył możliwość nadużyć, zwłaszcza, że Rzym nie powołał specjalnych urzędników do poboru podatków.
Społeczeństwo rzymskie w III i II w. p. n. e. przebyło głęboką ewolucję, która doprowadziła do zmian jego struktury społecznej. Nieustanne wojny toczone nieraz przez kilkanaście lat na terenach zamorskich odrywały chłopa od pracy na roli i wymagały wysiłku chłopa, który w czasie krótkotrwałych wypraw nie przekraczających granic Italii umiał pogodzić swój interes z żądaniami państwa. Wielka polityka była dla chłopów znacznym obciążeniem, ponieważ za krew rozlaną w Hiszpanii, Azji Mniejszej czy Grecji nie otrzymywali żadnej nagrody, a na ich zwycięstwach bogacili się jedynie możni. Chłopom nie zależało na otrzymaniu ziemi poza granicami Italii, tylko w kraju bowiem dysponowali oni pełnymi prawami obywatela. W miarę rozwoju ekspansji rzymskiej system armii obywatelskiej coraz gorzej spełniał swoje zadanie. Jednak nie tylko służba wojskowa dokuczała chłopom. Bodaj ważniejszym czynnikiem było pogorszenie się sytuacji ekonomicznej.
Arystokracja senatorska, utworzona z rodzin patrycjuszowskich i bogatych rodzin plebejskich lub przybyszów z miast italskich, zaczęła w tym okresie tworzyć odrębną kastę. Starała się ona zmonopolizować najwyższe urzędy, przede wszystkim konsulat. Jednak nie tworzyła ona jednolitego frontu, ale dzieliła się na ugrupowania walczące ze sobą o wpływy i dostęp do urzędów. Obok znanych od początków republiki rodów Fabiuszów i Klaudiuszów, na przełomie III i II w. doszły do znaczenia rody Emiliuszów i Korneliuszów, którzy byli bardziej elastyczni i nie stronili od nowinek., Obywatelom nie należącym do tej uprzywilejowanej grupy bardzo trudno było osiągnąć najwyższą godność w państwie, a gdy im się to udało, określano ich pogardliwie mianem „nowych”. Głównym celem nobilitas było teraz nie tylko zapewnić sobie monopol na rządzenie rozrastającym się państwem, ale również zdobywanie majątku. Urzędy, zaborcze wojny i namiestnictwa w prowincjach stały się głównymi źródłami dochodów arystokracji, która zdobyte w ten sposób pieniądze wydawała na wystawne życie i powiększanie latyfundiów, wielkich kompleksów ziemskich. Przedstawiciele rzymskiej arystokracji nadal uważali posiadanie ziemi za swój szczególny przywilej. Nie cofano się przed przekupstwem by sięgnąć upragnionych stołków. Konserwatywne koła, zapatrzone w dawne, dobre obyczaje przodków, protestowały przeciw zepsuciu obyczajów, a zwłaszcza kupowaniu urzędów. Było ono tak rozpowszechnione, że specjalnym prawem z 159 r. zagrożono wykluczeniem na lat 10 od piastowania urzędów osobę, której udowodniono kupowanie głosów obywateli. By przeciwdziałać wyzyskowi ludności prowincji, zaprowadzono stałe trybunały sądowe, które w wypadku skargi pokrzywdzonej ludności miały się zająć sprawą sum bezprawnie ściągniętych z mieszkańców. Przeciwko pasożytniczemu elementowi arystokracji formowała się opozycja, wychodząca z jej własnych szeregów. Ale ataki na arystokracje dochodziły również z kręgu tworzącej się nowej warstwy społecznej, reprezentującej kapitał lichwiarski, która dążyła do zapewnienia sobie udziału w zyskach z państwa rzymskiego. Za jej sprawą w 218 wydano prawo zakazujące członkom rodzin senatorskiej trudnienia się na większą skalę handlem.
Podbój rzymski stworzył korzystne warunki do rozwoju niewolnictwa. Aczkolwiek praca niewolników znana była w Rzymie co najmniej od V w., to jednak dopiero u schyłku III w. osiągnęło ono szczyty popularności. Poprzednio głównym źródłem napływu niewolników była wojna; w III, a zwłaszcza w II w. niewolnik staje się towarem. Gwałtowny popyt powołał do życia łowców niewolników. Wzrost zapotrzebowania wiązał się głównie z rozwojem gospodarki latyfundialnej, oraz oderwaniem chłopa od pracy na roli. Dawne niewolnictwo patriarchalne, zapewniające niewolnikowi pewien status w rodzinie, przekształciło się w niewolnictwo produkcyjne. Nie najgorzej powodziło się jeszcze niewolnikom domowym, ale sługa pracujący na roli traktowany był na równi ze zwierzętami, jeśli nie gorzej. Równocześnie z problemem wzrostu liczby niewolników pojawił się problem wyzwoleńców. W momencie wyzwolenia niewolnik otrzymywał niepełne, tzn. czynne, prawo wyborcze, oraz swobodę prowadzenia operacji finansowych. By nie dopuścić do wzrostu znaczenia wyzwoleńców od 159 r. wolno im było zapisywać się tylko do czterech tribus miejskich. Pomimo tych ograniczeń, dawni niewolnicy wkrótce opanowali drobny handel i rzemiosło.
W ciągu II w. pogorszyła się pozycja tzw. Italików, czyli tej części ludności Italii, która nie posiadała obywatelstwa rzymskiego. Obywatel, przynajmniej teoretycznie, korzystał z opieki państwa, mógł się odwoływać od wyroków i decyzji urzędników do zgromadzenia ludowego, natomiast sprzymierzeńcy byli zupełnie pozbawieni takiej opieki prawa. W przeciwieństwie do obywateli, nie uczestniczyli w korzyściach, jakie przyniósł podbój świata hellenistycznego. Znacznie pogorszyła się także sytuacji mieszkańców kolonii założonych na prawie latyńskim – ich prawo powrotu do Rzymu zostało ograniczone do osób, które piastowały jakiś urząd w kolonii.
Ustrój Rzymu zaczął się załamywać. Formował się on w pierwszych wiekach republiki w oparciu o wzory państwa-miasta, którego cechą była jednoroczność urzędów, bezpośredni udział obywateli w życiu państwa. Dopóki Rzym zajmował niewielkie terytorium, system ten sprawdzał się, ale gdy przeobraził się on w wielkie imperium, jego podstawowe organy: senat, magistratura czy zgromadzenie ludowe, zaczęły pracować wadliwie. Ujawniła się przewaga senatu, co więcej, zarysowała się przepaść między interesami nobilitas a masami chłopskim. Chłopi nie widzieli w polityce ekspansji żadnej korzyści dla siebie. Dlatego też w II w. arystokracji coraz trudniej było mobilizować chłopstwo do działań wojennych.
Narastanie funkcji państwowych doprowadziło w II i II w. do dalszego pomnażania liczby urzędników. Obok cenzury i konsulatu wzrosło znaczenie pretury: liczbę pretorów zwiększono stopniowo do sześciu, obsadzając nimi stanowiska namiestników w prowincjach. Do zarządzania miasta powołano urząd edylów, początkowo dwóch plebejskich, później (w 376 r.) również dwóch kurulnych, a więc dostępnych tylko dla patrycjuszy. Skarb znajdował się pod opieką sześciu kwestorów. Od zrównania stanów ok.. 300 r. urzędnikami państwowymi stali się także trybuni ludowi. Potrzeby wojenne zachwiały jedna z podstaw magistratury, czyli zasadą rocznego piastowania urzędów. Dowodem załamania się starej zasady kolejnego piastowania urzędów z konsulatem na czele stało się wybranie młodego Publiusza Korneliusza Scypiona na prokonsula, tzn. na konsula, któremu po rocznym panowaniu przedłużono władzę, chociaż piastował on tylko urząd edyla. Po zakończeniu II wojny punickiej nadal silna grupa konserwatystów pod wodzą Marka Poncjusza Katona, wystąpiła przeciw temu, wytaczając proces Scypionowi. Dzięki niej w 180 r. ustalono kolejność urzędów oraz przerwy, jakie należało zachować między ich piastowaniem; kwesturę można było piastować w 31 roku życia, edylat w 37, preturę w 40, konsulat zaś w 43. Jednakże sytuacja państwa, znajdującego się ciągle w obliczu niebezpieczeństwa, zmuszała do odstępowania od teoretycznego prawa.
Senat republikański składał się z byłych urzędników, konsulów, cenzorów, pretorów, edylów, kwestorów i trybunów w liczbie 300. Dobór ich, początkowo prowadzony przez konsulów, od końca IV w. znajdował się w rękach cenzorów. Aczkolwiek sam senat nie mógł się zebrać z własnej inicjatywy, zwoływali go bowiem najwyżsi urzędnicy, to jednak władza senatu w III i II w., w związku z coroczną wymianą urzędników, ustawicznie rosła. Pomijając sprawy kultu religijnego, najdonioślejszą sferą jego działania stała się polityka zagraniczna i wewnętrzna. Senat zazdrośnie strzegł swojej uprzywilejowanej pozycji, w tym celu mógł nie dopuścić do uchwalenia wniosku, który byłby dla niego niewygodny, mógł tez na podstawie specjalnej uchwały (senatus consultum ultimum) ogłaszać w Rzymie stan wyjątkowy, zawieszając działanie praw i zalecając konsulom podjęcie kroków niezbędnych do przywrócenia porządku w mieście.
W III i II w. zmniejszeniu uległo znaczenie komicjów jako aktywnego czynnika politycznego. Zgromadzenia ludowe, centurialne i tribusowe nie miały inicjatywy prawodawczej, z wnioskami na nich mogli występować tylko urzędnicy zwołujący zgromadzenia, przede wszystkim konsulowie. Odkąd trybuni stali się urzędnikami państwowymi przestali sprawować rolę przedstawicieli ludu, który został zepchnięty na dalszy plan. W 241 r. wprowadzono w Rzymie ostanie tribus, których liczba, 35, nie została już nigdy przekroczona. Prawdopodobnie również wtedy przeprowadzono reformę ustroju centurialnego, łącząc podział na klasy i centurie z podziałem na tribus. Odtąd każda z pięciu klas majątkowych miała liczyć po 70 centurii – po dwie centurie z każdej tribus, co razem dawało 350 centurii. Zgromadzenia ludowe traciły na znaczeniu, ponieważ z powodu osiedlania się na odleglejszych od Italii regionach obecność na zgromadzeniach zaczęła być dużym ciężarem. Bezrobotni ploretarii zaczęli z konieczności sprzedawać swoje głosy bogaczom rzymskim; tak oto przekupstwo było na porządku dziennym.
W 136 r. wśród najgorzej traktowanych, zdziczałych niewolników-pasterzy wybuchło powstanie pod wodzą Syryjczyka Eunusa i Cylijczyka Kleona. Za sprawą Eunusa, który wprowadził w Sycylii hellenistyczne formy ustrojowe, niewolnicy utworzyli królestwo, którego królem obwołali właśnie Eunusa. Pod wpływem tego wydarzenia powstanie rozszerzyło się na wiele krajów śródziemnomorskich, łącznie z Rzymem. Do walki zerwali się niewolnicy pracujący w Attyce w kopalniach srebra. Gdy król Pergamonu Attalos III zapisał swe państwo w testamencie Rzymowi (133 r.) ludność wiejska rozpoczęła walkę z Rzymianami pod wodzą Arystonika. Gdy na apel Arystonika do walczących przyłączyli się także niewolnicy, którym obiecano wolność, ruch ten przerodził się w ogólne powstanie przeciw panowaniu Rzymu na Wschodzie. Dopiero po czteroletnich zmaganiach (136-132) konsul Publiusz Rupiliusz zdołał zdusić powstanie na Sycylii. Po uwięzieniu Arystonika państwo pergameńskie zostało zamienione w prowincję rzymską pod nazwą Azja (129 r.). Nie był to koniec zmagań z powstaniami, ponieważ przeciw Rzymowi zerwały się uciskane plemiona iberyjskie: Luzytanów i Celtyberów (154-133). Sytuacja zmusiła konsulów do zaciągania po raz pierwszy żołnierzy z pośród proletariuszy.
W związku z narastającym kryzysem koła oświeconych nobilów zaczęły głosić tezę o konieczności podjęcia reform. Niemożliwe było wprowadzenie reform demokratycznych, ponieważ te naruszyłyby zazdrośnie strzeżony monopol polityczny i ekonomiczny nobilitas. Jedynym urzędem, który z istoty swej funkcji nadawał się do podjęcia programu reform, był trybunat ludu. Znany ze swych wystąpień w interesie chłopów młody Tyberiusz Semproniusz Grakchus bez trudu został wybrany na to stanowisko w 133r.
Tyberiusz wystąpił z programem reformy stosunków agrarnych, uznając je słusznie za decydujące dla uzdrowienia stosunków w Rzymie. Zaproponował on szeroko zakrojoną akcję parcelacyjną, chcąc użyć do tego celu ziemię państwową. Zgodnie z dawną ustawą dotychczasowi użytkownicy, prawie wyłącznie arystokracja, mogli zatrzymać z ziemi państwowej 500 iugerów, nadto w wypadku posiadania dwóch synów dalsze 500 iugerów. Reszta ziemi państwowej miała być przeznaczona na stworzenie samodzielnych, dziedzicznych gospodarstw rolnych o wielkości 30 iugerów. W wypadku wkładów i inwestycji włożonych w ziemię jej poprzedni użytkownicy mieli dostać odszkodowanie od państwa. Wszystkie sprawy sporne rozstrzygać miała trzyosobowa komisja. Projekt Tyberiusza napotkał silny opór większości senatu. Kiedy Tyberiusz przedstawił swój projekt na zgromadzeniu ludowym, za sprawą senatorów wrogich reformie jeden z trybunów, Marek Oktawiusz, wykorzystał przysługujące mu uprawnienia i złożył veto przeciw wnioskowi. W normalnym trybie uchwał veto oznaczało anulowanie wniosku, ale Tyberiusz, przekonany o nadrzędnym interesie ludu wystąpił z rewolucyjnym wnioskiem. Postawił wniosek o pozbawienie Oktawiusza stanowiska trybuna, co, z pogwałceniem dotychczas obowiązujących zasad, zostało uchwalone. Wniosek Tyberiusza przeszedł teraz bez kłopotu a on sam wraz ze swoim bratem Gajuszem i teściem Appiuszem Klaudiuszem zostali powołani do komisji trzech. Wykonanie uchwały natrafiło jednak na opór senatorów, pojawiły się też trudności z wprowadzeniem jej w życie – niełatwo było oddzielić ziemie prywatną od państwowej. Senat nie chciał także udzielić pieniędzy na zagospodarowanie ziemi państwowej oddanej chłopom. Wbrew dotychczasowej praktyce, według której skarbem zarządzał senat, Tyberiusz wykorzystał do tego celu pieniądze ze skarbu króla pergameńskiego Attalosa III. Kontynuował on plany reform, podjął myśl o nadaniu obywatelstwa rzymskiego sprzymierzeńcom. Projekt ten jednak nie był popularny wśród społ. rzymskiego, nie chcącego dzielić się swoimi przywilejami. Wobec gróźb postawienia przed sądem ze strony swoich przeciwników, Tyberiusz postanowił ubiegać się o urząd trybuna na rok następny, wbrew obowiązującemu prawu. Widząc w tym zamach na republikę grupa senatorów zaatakowała Tyberiusza w dniu wyborów, który ze swoimi zwolennikami obsadził Kapitol. Wywiązały się walki uliczne, w których wyniku zginął Tyberiusz i wielu jego sprzymierzeńców. Był to początek stuletnich walk domowych i nastania jedynowładztwa.
Śmierć Tyberiusza nie przerwała działań komisji agrarnej, choć arystokracja usiłowała wszelkimi dostępnymi środkami doprowadzić do wstrzymania przez komisje akcji kolonizacyjnej. Opozycji udało się pozyskać najwybitniejszą podówczas jednostkę w Rzymie, Publiusza Korneliusza Scypiona Emiliana, na którego wniosek ograniczono uprawnienia komisji i przeniesiono na konsulów prawo rozstrzygania o spornych ziemiach państwowych. Wzrosła liczba obywateli mogących wykazać się cenzusem majątkowym, ale reforma rozbudziła nie zaspokojone nadzieje małorolnych chłopów całej Italii. Także wśród sprzymierzeńców Rzymu, którzy w końcu nie uzyskali obywatelstwa, rosło niezadowolenie. W 125 r. w mieście Fregellae przybrało ono formę otwarte powstania, zduszonego przez wojsko rzymskie. Krótkowzroczna arystokracja zdawała się nie zauważać, jak napięte stosunki panowały w Italii. Wtedy, nauczony doświadczeniami brata, z szerokim programem reform wystąpił Gajusz Semproniusz Grakchus.
Gajusz miał zamiar zorganizować silną opozycje wobec senatu i zająć się głównym problemem państwa, czyli kwestią władzy w Rzymie. Głównym zadaniem Gajusza, w 123 r. wybranego trybunem, było pozbawienie władzy senatu i wprowadzenie na jego miejsce zgromadzenia tribusowego pod przewodnictwem trybuna. W Rzymie było w prawdzie 10 trybunów, ale tylko jeden z nich był głównym reprezentantem woli ludu.
Grakchus zamierzał rozbić jedność warstw posiadających. By przeciągnąć na swoją stronę przedstawicieli kapitału lichwiarskiego, ekwitów, wydał ustawę, wdłg. której w trybunałach sądowych, ustanowionych do sądzenia nadużyć w prowincjach, mieli zasiadać ekwici, a nie przedstawiciele wybrani przez członków stanu senatorskiego. Narzucił także ludności prowincji Azji obowiązek płacenia dziesięciny do skarbu Rzymskiego, do której poboru wyznaczył ekwitów. Wpłacali oni ustalone sumy do skarbu państwa, w rzeczywistości ściągając z ludności znacznie większe sumy. Kosztem ludności rzymskiej Gajusz stworzył nową warstwę pasożytniczą, która jednak darzyła go poparciem.
Kolejną reformą było wprowadzenie obniżonych cen zboża dla biedoty rzymskiej, proletarii. Gajusz nie zdawał sobie sprawy, że ta reforma podkopywała interesy chłopa rzymskiego, który tracił dla swych produktów pojemny rynek rzymski. Dalsze ustawy, zwłaszcza wojskowa, przewidująca ograniczenie kompetencji władz wojskowych w stosunku do żołnierza-obywatela, wprowadzając odwołanie się od wyroku śmierci do zgromadzenia, miały na celu pozyskanie dla Gajusza i jego programu możliwie dużej części społeczeństwa.
Lud Rzymu rzeczywiście był przychylny reformom Grakchusa, ale tak jak i w przypadku jego brata, łamanie tradycji wzburzyło arystokrację. Najwięcej wzburzenia wywołał projekt nadania obywatelstwa rzymskiego sprzymierzeńcom, a także pomysł kolonizacji zamorskiej. Grakchusowi nie udało się zdobyć konsulatu na rok następny, w Rzymie pod pretekstem zabicia obywatela rzymskiego ogłoszona stan wyjątkowy. Zwolennicy Gajusza zostali zaatakowani i rozproszenia, a sam Grakchus popełnił samobójstwo.
Senat odniósł zwycięstwo w walce z reformatorami. W 119 roku nobilitas doprowadzili do zawieszenia działalności komisji agrarnej, a w 111 r. doprowadziła do wdrożenia ustawy wstrzymującej dalszy podział ziemi państwowej i uchyliła zasadę dziedziczenia ziemi rozdzielonej dotychczas.
Wojna z Jugurtą i strach przed dalszym niebezpieczeństwem doprowadził do wyboru na konsula zwycięzcę Jugurty Gajusza Mariusza w 107 roku. Piastował on to stanowisko przez sześć lat (oprócz 105). Uchwalił wiele ustaw przełomowych dla dalszych losów Rzymu. Najważniejsza była reforma wojskowości, zasad rekrutacji. Zerwał on z zasadą powoływania tylko obywateli z cenzusem majątkowym, a na dodatek dołączył do szeregów wojska proletarii, nie posiadających żadnego majątku. Mieli oni za to w zamian za dobrą służbę, zwykle szesnastoletnią, uzyskać przydział ziemi. Armia mogła być teraz sukcesywnie uzupełniana i Rzym mógł przystąpić do dalszych podbojów. Jednak wojsko rzymskie stając się armią zawodową przestało pełnić funkcję narzędzia politycznego, a coraz bardziej stawało się własnością wodza, w którym żołnierze upatrywali obrońcy swoich interesów. Nie upłynęło dużo czasu a armia ta stała się narzędziem przeciw senatowi. Zreorganizowane wojsko rzymskie reprezentowało obecnie inną siłę niż poprzednie; by podnieść wartość bojową armii rzymskiej Mariusz podzielił legiony na silniejsze liczebnie jednostki taktyczne. Znaczną rolę odgrywała teraz jazda, rekrutująca się głównie ze sprzymierzeńców Rzymu spoza Italii.
Rzym nadal przeżywał ciężkie przesilenie wewnętrzne. Popierający dotąd Mariusza ekwici obawiali się zbyt daleko idących reform. A właśnie w 100 r. współpracujący z Mariuszem pretor Gajusz Serwiliusz Glaucja i trybun Lucjusz Apulejusz Saturninus zaproponowali założenie licznych kolonii w prowincjach, ze szkodą dla interesów sprzymierzeńców, celem zaopatrzenia weteranów wojennych w ziemię, oraz obniżenia cen zboża. Mimo oporów senatu wnioski zatwierdziło zgromadzenie ludowe. Pod naciskiem senatu Mariusz stracił swoich współpracowników, czym podkopał swój autorytet.
W tym czasie na Sycylii toczyło się drugie powstanie niewolników (104-101), którzy protestowali przeciw porywaniu wolnych ludzi z krajów Wschodu. Uchwałą senatu wszyscy bezprawnie sprzedani w niewolę mieli zostać uwolnieni; usiłowali przeciwstawić się temu właściciele latyfundiów sycylijskich. Po raz drugi na terenie Sycylii powstało państwo monarchiczne, którego królem został Tryfon, a po nim Atenion. Powstanie udało się stłumić armii rzymskiej.
W 83 r. władzę w Rzymie przejął dowódca armii, Lucjusz Korneliusz Sulla. Pokonał popularów i zarządził oficjalny mord swoich przeciwników politycznych, by umocnić swoją władzę. Na podstawie specjalnej ustawy został mianowany dyktatorem, ale jego dyktatura nie była ograniczona czasowo. Sulla skierował swoje siły przeciw tribusom i zgromadzeniom tribusowym; organem rządzącym państwem rzymskim miał być senat, powiększony do 600 członków poprzez wprowadzenie do niego wielu zwolenników Sulli. Wrogo nastawiony do ludowładztwa, ograniczył działanie trybunatu i zgromadzeń ludowych. Reforma wprowadzona przez Sullę przewidywała, że konsulowie i pretorzy będą w pierwszym roku swego urzędowania mieszkali w Rzymie, a dopiero w następnym roku, jako prokonsulowie i propretorzy z władzą przedłużoną będą pełnić funkcje administracyjne w prowincjach, obejmując równocześnie komendę nad stacjonującym w tych prowincjach wojskiem – rozwiązało to problem nie posiadania żadnej armii przez senat. Największym problemem okazało się przydzielanie ziemi weteranom – nawet konfiskaty i wywłaszczenia nie rozwiązały tego problemu. W zaistniałej sytuacji w 79 r. Sulla zrezygnował z dyktatury, umocniwszy władzę senatu w Rzymie.
Bezpośrednio po śmierci Sulli, w roku 78 Marek Emiliusz Lepidus, zwolennik Mariusza, wystąpił z projektami kilku ustaw: przewidywały powrót do Italii wypędzonych przez Sullę popularów, restytucję Italików, którzy utracili ziemie na rzecz kolonizacji. Już w roku 77 doszło do wojny domowej, której sprawcą był Lepidus. Senatowi udało się wyjść z tej rozgrywki zwycięstwo, ale wobec osłabienia jego pozycji obóz popularów zaczął znów rozwijać działalność polityczną – przede wszystkim chodziło o zniesienie ustaw sullańskich. Marek Linciusz Krassus i Gnejusz Pompejusz ubiegali się o konsulat, i zostali nimi wybrani w 70 roku dzięki poparciu wojska. Przeprowadzili wiele reform, z których najważniejsza dotyczyła trybuna ludowego – zniesione zostały wszystkie ograniczenia tego stanowiska wprowadzone przez Sullę. Poza tym trybun uzyskał inicjatywę ustawodawczą. Dalsze prawo dotyczyło zmian składu sądów; ustalono, że zasiadać tam będzie 1/3 ze stanu senatorskiego, 1/3 spośród ekwitów, 1/3 spośród tzw. tribuni aerari, których pozycja nie jest dokładnie znana.
Pomimo licznych sukcesów militarnych państwa rzymskiego znaczenie senatu zaczęło podupadać. Obok nobilów rosła w siłę warstwa ekwitów, która zaczęła z nimi współzawodniczyć w eksploatacji imperium rzymskiego. Reprezentując kapitał lichwiarski, ekwici coraz silniej przeciwstawiają się arystokracji senatorskiej, czerpiącej dochód z ziemi. W rozwijającym się imperium nie sprawdzał się tradycyjny system państwa-miasta, za to do władzy dochodziła armia i jej wodzowie. Kwitło przekupstwo wśród najbiedniejszych ploretarii, sprzedających swoje głosy.
W czasach dyktatury Sulli wzbogacił się, a potem zubożał optymata Lucjusz Sergiusz Katylina. W tej sytuacji związał się z byłymi sullańczykami, którzy na skutek sojuszu Pompejusza z popularami stracili znaczenie w państwie. Spisek, który rzekomo uknuli w 65 r., został wykryty, jednak główni winowajcy nie ponieśli kary. Ruch, któremu patronował Katylina poparty był przez dwóch wpływowych polityków: Krassusa oraz Gajusza Juliusza Cezara. Do decydującej rozgrywki doszło w 63r. Po przegranej w wyborach Katylina zawiązał spisek i postanowił zdobyć Rzym na drodze zamachu. Głównym jego przeciwnikiem stał się Cyceron, wybrany na ten rok konsulem i przeciwstawiający się wszelkim wnioskom niezgodnym z zamierzeniami senatu. Wobec wykrycia spisku Katylina opuścił Rzym i zaczął zbierać wojsko w Etrurii, został pokonany w bitwie pod Pistorią, gdzie zginął. Pozostali spiskowcy zostali osądzeni i skazani na śmierć.
Gdy Pompejusz wrócił ze Wschodu senat potraktował go jak zwykłego obywatela, odmawiając mu uznania jego poczynań na Wschodzie i nie spełniając jego żądań dot. zaopatrzenia armii. W tej krytycznej sytuacji pod murami Rzymu zjawił się Juliusz Cezar, który spodziewał się zezwolenia na wykonanie tryumfu i który zamierzał kandydować na konsula. Razem z Krassusem i Pompejuszem stworzyli opór przeciwko senatowi – był to tzw. pierwszy triumwirat (60 r.). Uzgodniono, że nic w państwie nie może się dziać bez ich zgody i woli. Cezar, wybrany konsulem na rok 59, przeprowadził na zgromadzeniu ludowym uchwałę potwierdzającą zarządzanie Pompejusza na Wschodzie oraz dalszą, dot. zaopatrzenia jego żołnierzy. Szybko okazało się, że Cezar zaczyna realizować własne cele. Zgodnie z życzeniami popularów przeprowadził prawo nakładające surowe kary na namiestników przekraczających swoje uprawnienia finansowe w prowincjach. Wielu zwolenników wśród biedoty zyskało mu prawo rolne przewidujące parcelację domen państwowych w Kampanii. Cezar zarządził protokołowanie i publikowanie sprawozdań z posiedzeń zarówno senatu, jak zgromadzeń ludowych. Na wniosek trybuna Publiusza Watyniusza Cezar po upływie konsulatu miał uzyskać w zarząd Galię Cisalpińską wraz z Ilirią na pięć lat z prawem zaciągu trzech legionów, zaś senat na wniosek Pompejusza dał mu Galię Narbońską z czwartym legionem.
Po upływie konsulatu Cezar wraz armią pozostał w sąsiedztwie Rzymu, w którym tymczasem z projektami ustaw antysenatorskich wystąpił Publiusz Klodiusz. Najważniejszą z nich było ustanowienie darmowego rozdawnictwa zboża dla ludności Rzymu, co znacznie obciążyło skarb państwa i ludność prowincji. Ważne było też zniesienie przestrzegania auspicjów, tj. znaków na niebie, które pozwalały senatowi unieważniać niekorzystne dla niego uchwały posiedzeń. Klodiusz zaatakował Marka Poncjusza Katona Młodszego i Cycerona, oskarżając ich o skazanie bez sądu obywateli zamieszanych w spisek Katyliny. Cyceron i Katon zostali usunięci Rzymu. By umocnić swoją pozycję, widząc w Klodiuszu narzędzie cezara, Pompejusz zbliżył się do senatu i wykorzystał przeciw Klodiuszowi innego trybuna, Publiusza Milona. Obaj otoczyli się oddziałami i toczyli między sobą regularne bitwy na ulicach Rzymu. W tej sytuacji Pompejusz odwołał wygnanie Cycerona. Senat obdarował Pompejusza nowymi uprawnieniami: m. In. Piecze nad zaopatrzeniem Rzymu w zboże na pięć lat z władzą wyższą, niż namiestnicy prowincji. To postępowanie i zbliżenie się Pompejusza do senatu było konsekwencją sukcesów Cezara w Galii, któremu nie ufał ani senat, ani Pompejusz.
W 56 r. odbył się zjazd triumwiratu w Luce. Największym poważaniem cieszył się obecnie Cezar, wzbogacony przez zwycięstwa w Galii i kupujący sobie zwolenników. Triumwirowie postanowili działać otwarcie i ustalili, że w roku 55 konsulat będą sprawować Pompejusz i Krassus; po odbyciu konsulatu Pompejusz miał na pięć lat otrzymać Hiszpanię, Krassus na tych samych zasadach Syrię, zaś Cezar na tyleż lat przedłużenie namiestnictwa w Galii.
Po konsulacie Pompejusza i Krassusa sytuacja w Rzymie była coraz bardziej napięta. Trwają ciągłe walki uliczne między zwolennikami Klodiusza i Milona. Anarchia osiągnęła szczyt w 53 r., gdy miesiącami nie urzędowali ani konsulowie, ani inni urzędnicy. Krytycznym momentem było zamordowanie trybuna Klodiusza. Senat zmuszony został do złożenia władzy w ręce Pompejusza. W 52 r. został wybrany jedynym konsulem, ponieważ nie chciał przyjąć godności dyktatora. Zerwany został triumwirat. Pompejusz próbuje zniszczyć Cezara przez wprowadzenie ustawy przewidującej osobiste ubieganie się kandydatów o konsulat – Cezar zamierzał ubiegać się o niego na rok 48, ale nie rezygnując ze swoich ziem ani armii. W 49 r. na fałszywą wiadomość o marszu Cezara na Italie i Rzym ogłoszona stan wyjątkowy, nakazując jednocześnie Cezarowi opuszczenie prowincji i zrzeczenie się komendy nad wojskiem. Oznaczało to zwycięstwo skrajnego skrzydła optymatów, za którym stał Pompejusz.
Rozpoczęła się wojna domowa między Cezarem a senatem trwająca w latach 49-45. Gdy ruszył na Rzym zaskoczeni tym senat i Pompejusz postanowili opuścić Italię, do której obrony nie mieli dostatecznych sił, i przenieść się na Wschód, by stamtąd i z Hiszpanii zaatakować Cezara. Wystawiono wielką flotę i wszystkie siły wschodu do walki z Cezarem, który ruszył do Hiszpanii i po początkowych niepowodzeniach zmusił ostatecznie pod Ilerda do kapitulacji wojska Pompejusza. W ten sposób Cezar opanował zachodnią cześć imperium, Korsykę, Sardynię, ale poniósł klęskę w Afryce, spichlerzu imperium. Cezar został ogłoszony dyktatorem.
Pod Farsalos w Italii w 48r. żołnierze Cezara odnieśli świetne zwycięstwo nad Pompejuszem, który uciekł di Egiptu, gdzie został zgładzony. W Egipcie Cezar wyniósł na tron słynną Kleopatrę. Tym czasem w Rzymie rozpętała się wojna domowa. Obóz senatorski był osłabiony, ale jeszcze nie rozbity. Cezar odniósł zdecydowane zwycięstwo pod Tapsus w 46r. statecznie pokonał Pompejańczyków pod Mundą w 45r. i zakończył tym samym wojny domowe.
W 44r. dyktatura Cezara została rozszerzona do końca jego życia. Istotą cezaryzmu było, że nie służyła już umacnianiu imperium, ale w oparci o wojsko była wymierzona właśnie przeciwko niemu. Cezar z pomocą oddanego mu prefekta jazdy, Marka Antoniusza, miał zamiar przebudować państwo rzymskie. Władza dyktatora miała wyraźnie rys antydemokratyczny; zreorganizował trybunały sądowe, do których odtąd mogli należeć tylko senatorzy i ekwici, znacznemu zmniejszeniu uległa liczba osób uprawnionych do otrzymywania bezpłatnego zaopatrzenia ze skarbu państwa, ograniczono możliwość zrzeszania się obywateli w związki zawodowe. Równocześnie rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja kolonizacyjna, nie tylko w Italii, ale także poza jej granicami. Plebs zaczął być masowo przesiedlamy do kolonii, by uniknąć wydatków na darmowe zboże, masowo nadawano obywatelstwa mieszkańcom prowincji. Cezar zreformował również kalendarz w oparciu o wzory egipskie. Zupełnie nie liczył się z senatem, który, choć powiększony do 900 członków, w dużej mierze składał się ze zwolenników dyktatora. Senat ofiarował Cezarowi naczelną komendę nad wojskiem, dziedziczny tytuł imperatora, nietykalność przysługującą tylko trybunom oraz prawo wysuwania kandydatów na urzędy. Dążący do monarchii Cezar został zamordowany w senacie 15 marca 44r.
Spiskowcy, wśród których byli Decimus Juniusz Brutus, Marek Juniusz Brutus i Gajusz Kasjusz Longinus, spodziewali się, że nie będą mieli kłopotów z przywróceniem ustroju republikańskiego. Przeciwstawił się im Marek Antoniusz, który urządził Cezarowi wspaniały pogrzeb i wydał, zgodnie z testamentem dyktatora, duże sumy na wojsko i dla ludu. Pozyskawszy sobie w ten sposób zwolenników zaczął dążyć do objęcia politycznego spadku po Cezarze. Dysponując siłą wojska przeprowadził ustawę, której mocą odebrał Deciumusowi Juniuszowi Brutusowi jego prowincję i zajął ją sam. Siłą, z którą Antoniusz musiał się liczyć był wnuk siostry Cezara, Gajusz Oktawiusz, który został zaadoptowany testamentem przez dyktatora i któremu przepisał on cały majątek. Oktawian, który przejął nazwisko po Cezarze, zaczął na własną rękę werbować armię – senat był mu przychylny i nadał godność pretora. W bitwach stoczonych w pobliżu Mutryny zwyciężyły w prawdzie siły senatu, ale zginęli obaj konsulowie. Brutus i Kasjusz wyposażeni przez senat w odpowiednie prawo zbierali na Wschodzie siły przeciw Antoniuszowi, który zbiegł do Hiszpanii. Jednak cezarianie, którzy zarządzali zachodnimi prowincjami, połączyli się z Antoniuszem. Gdy senat odmówił młodemu Cezarowi, Oktawianowi, konsulatu, ruszył on zbrojnie na Rzym. Cezar spotkał się pod Bononią z Antoniuszem i jego sprzymierzeńcem Markiem Lapidusem, gdzie zawarli porozumienie, potwierdzone następnie uchwałą zgromadzenia ludowego w 43r. W ten sposób powstał drugi triumwirat. Antoniusz, Oktawian i Lepidus dokonali między sobą podziału państwa rzymskiego przyznając sobie prowincje zachodniej części państwa. Pod Filippi w 42r. doszło do starcia wojsk triumwiratu z armią Brutusa i Kasjusza. Zwyciężeni wodzowie popełnili samobójstwo, a Triumwirowie dokonali ponownego podziału państwa, włączając w to ziemie odzyskane z rąk Brutusa i Kasjusza. Italia przypadła Oktawiuszowi, wschód Antoniuszowi a zachód Lepidusowi.
Oktawian zmuszony był przeprowadzić wywłaszczenie 18 miast italskich, by uzyskaną w ten sposób ziemie podzielić między weteranów. Korzystając ze wzburzenia obywateli brat Antoniusza wzniecił wojnę przeciw Oktawianowi, która jednak szybko wygasła. Antoniusz podejmował dalsze akcje zbrojne przeciw Oktawianowi, ale w końcu udało im się dojść do porozumienia w 40r, na mocy którego Oktawian dostał zachód, Antoniusz wschód a Lepidus Afrykę. Lepidus z czasem stracił jakiekolwiek znaczenie, zaś coraz silniejsze były antagonizmy między Oktawiuszem a Antoniuszem.
Oktawian, umiejętnie podburzywszy lud przeciwko Kleopatrze, a w rzeczywistości przeciw Antoniuszowi, na czele wojsk ruszył przeciw tiumwirowi. U przylądka Akcjum w 31r. doszło do wielkiej bitwy morskiej, w której wygrał Oktawian. Antoniusz na fałszywą wieść o śmierci Kleopatry popełnił samobójstwo, a ona widząc, jak w perzynę obracają się jej plany, poszła w jego ślady. Oktawian uczynił w 30r. z Egiptu specjalną prowincje rzymską, a sam stał się wyłącznym panem imperium.
Senat był pozbawiony władzy i programu. W 28r. Oktawian przyjął tytuł honorowego obywatela, który w przyszłości miał się stać oficjalnym tytułem panującego w Rzymie. 13 stycznia 27r. p.n.e. zrezygnował ze wszystkich swoich uprawnień na rzecz senatu, co teoretycznie miało oznaczać przywrócenie republiki. Sam otrzymał stanowisko prokonsula, które dawało mu kontrolę nas wojskami stojącymi w nie do końca spacyfikowanych prowincjach, co czyniło go niezależnym od senatu. Rok 27 był w rzeczywistości początkiem monarchizmu w Rzymie. Princeps bowiem górował wyraźnie nad senatem, jednocześnie tworząc pozory rządów republiki. Senat przyznał mu zresztą przydomek August-Wzniosły.
August wprowadził w życie zasadę kumulacji urzędów w swym ręku, co dawało mu nadrzędna pozycję w państwie. W 23 r. August przeprowadził reorganizację zasad swojej władzy, rezygnując ze stałego wyboru na konsula, ale za to rozszerzając uprawnienia prokonsulackie, dające mu wgląd w prowincje senackie oraz prawo publikowania w nich swoich rozporządzeń. Otrzymał także nową funkcję, która od tego czasu miała stanowić obok imperium prokonsularnego podstawowe uprawnienia princepsa – władza trybuńska. Od tego czasu August decydował o polityce wew. państwa, czyli zwoływaniu senatu i zgromadzeń ludowych, pierwszeństwo wysuwania wniosków lub zakładania weta przeciw uchwałom senatu lub wnioskom stawianych na zgromadzeniach. Dalsze uprawnienia przyznane Augustowi to mianowanie go od 12 r. najwyższym kapłanem, prawo przedstawiania kandydatów na najwyższe urzędy i piecza nad zaopatrzeniem Rzymu i Italii w zboże. Do pełnienia niektórych funkcji princeps mianował prefektów. Augustowi przydzielono specjalną gwardię pretoriańską, mieszcząca się w obozie warownym na terenie Rzymu. Senat zaś zachował prawo mianowania przyszłemu princepsowi jego uprawnień, a po jego śmierci przyjmowanie lub odrzucanie wydanych za jego rządów ustaw. Zgromadzenia ludowe przestały funkcjonować jako organ ustawodawczy, a ich miejsce zajął senat. Funkcja princepsa nie była dziedziczna.
August w celu podporządkowania sobie senatu trzy razy przeprowadził nowy spis, w którym wykluczał ludzi niepewnych, a wprowadzając wielu przedstawicieli nowej arystokracji miejskiej. Zmniejszając liczbę członków do 600, zmienił charakter senatu, w którym zamiast nobilitas zasiadała arystokracja ograniczona wprowadzonym cenzusem majątkowym.
Przekształceniu uległa także warstwa ekwitów. Z końcem republiki ekwici przeważnie rezygnowali z kariery urzędniczej na rzecz operacji finansowych czy dzierżawy. August pragnął posłużyć się nimi w tworzeniu rozbudowanego aparatu urzędniczego. Zostali oni zorganizowani w osobny stan o dość wysokim cenzusie majątkowym, do którego dopuszczono także ludzi rekrutujących się z byłych wojskowych, wyzwoleńców, a głównie zamożnego społeczeństwa miast italskich. Dzięki tak zorganizowanej warstwie August utrzymywał kontrolę nad prowincjami i m. in. ściągał podatki.
Państwo rzymskie zajmowało obszar niejednolity z punktu widzenia prawnego. Zgodnie z podziałem przeprowadzonym w 27 roku do senatu należała większość spacyfikowanych prowincji z wyjątkiem Afryki, natomiast prowincje graniczne lub świeżo nabyte podlegały princepsowi. W prowincjach senatu zarządzali prokonsulowie, zaś zastępcami Augusta byli legaci. Drobniejsze prowincje były zarządzane przez prokuratorów. Dostęp zaś do Egiptu uzależniony był od decyzji panującego.
Liczba legionów, z których wszystkie podlegały bezpośrednio Augustowi, została ostatecznie ustalona na 25. W legionach służyli przede wszystkim obywatele rzymscy, zaś w formacjach posiłkowych głównie mieszkańcy mało zromanizowanych prowincji. Żołnierze otrzymywali stały żołd, a po odbyciu służby wojskowej (20 – 25 lat) dostawał gospodarstwo w jakiejś prowincji. W 6 r. n. e. August założył specjalny skarb wojskowy, by podołać ciężarowi utrzymania armii. Z czasem łożenie na utrzymanie wojska zaczęło przekraczać możliwości gospodarce państwa, zaś armii rosła w siłę i zaczęła zagrażać pokojowi wew. w państwie. Dużą role uzyskała też gwardia pretoriańska, złożona z 16 tys. ludzi, lepiej opłacanych i krócej służących niż przeciętni żołnierze, która wkrótce zaczęła liczyć się w polityce.
Pomimo kilu małżeństw August nie doczekał się męskiego potomka. Dążył on powoli lecz konsekwentnie do zapewnienia swojej rodzinie panowania w Rzymie. Brak synów zmusił go do zwrócenia uwagi na dalszych krewnych, najpierw siostrzeńca Marcelusa, a po jego śmierci Marka Wipsaniusza Agrypę, który poślubił córkę Augusta Julię, owdowiałą po Marcelusie. Ich synów z tego małżeństwa, Gajusza i Lucjusza, przeznaczył do panowania państwem. Po ich śmierci w młodym wieku wyznaczył swych pasierbów, Druzusa i Tyberiusza. Gdy Druzus zginął w czasie wyprawy wojennej, ostatecznym następcą został Tyberiusz, którego August adoptował i któremu w 4 r. n.e. nadał władzę trybuńska. Pod naciskiem Tyberiusz musiał adoptować z kolei swego bratanka, syna Dzurusa, choć sam miał już syna. Mimo pozorów sprawa monarchii była w Rzymie faktem i po śmierci Augusta w 4 r. n.e. bez większych zakłóceń władze przejął Tyberiusz.
W pierwszym okresie rządów Tyberiusza narastała opozycja senatorska. Tyberiusz pragnął współpracy z senatem, czego dowodem było przeniesienie wyboru urzędników ze zgromadzeń ludowych do senatu. Tyberiusz szczególną troską objął prowincje, chroniąc je przed wyzyskiem namiestników ze stanu senatorskiego. Sytuacja w Rzymie zmieniła się na niekorzyść po nagłej śmierci Germanika w 19 r. n.e. Do znaczenia zaczął dochodzić prefekt gwardii pretoriańskiej, Lucjusz Eliusz Sejanus. Otruł on syna Tyberiusza Dzurusa i snuł plany zajęcia jego miejsca na tronie. Sejan po odkryciu zbrodni został stracony wraz ze swymi zwolennikami. Odżywiając dawne prawo z 100 r. p.n.e. mówiące o obrazie ludu rzymskiego wytoczył procesy wielu senatorom. Po jego śmierci w 37r. senat odetchnął z ulgą.
Adoptowany za życia i przeznaczony na następcę przez Tyberiusza syn Germanika, Gajusz Cezar Germanik o przydomku Kaligula początkowo kierował się łagodną polityką wobec senatu. Wkrótce pokazał się z gorszej strony trwoniąc zgromadzony przez Tyberiusza skarb na igrzyska i budowle. Jego polityka wewnętrzna zmierzała do zaprowadzenia monarchii absolutnej na wzór hellenistyczny. Ośmieszał rzymskie tradycje i gnębił ludność wysokimi podatkami. Ogłosił się bogiem na ziemi i nakazywał oddawanie sobie kultu. Padł ofiarą spisku w 41r.
Śmierć Kaliguli postanowił wykorzystać senat by przywrócić republikę. Te plany z miejsca przekreślała silna władza wojska w Rzymie. Gwardia cesarska ogłosiła cesarzem stryja Kaliguli, Tyberiusza Klaudiusza Nerona. Za jego rządów nastąpiło umocnienie pryncypatu, a także wytworzenie się biurokracji dworskiej. Wszystkie nadworne urzędy obsadzane były przez wyzwoleńców, mających znaczny wpływ na cesarza, ponieważ nie ufał on arystokracji senatorskiej. Polityka Klaudiusza zmierzała do przekształcenia państwa rzymskiego z czysto italskiego w nowy organizm polityczny, o znacznie szerszej podstawie prawnej – ta polityka napotkała opór stanu senatorskiego. Cesarz stłumił opozycję represjami i konfiskatami majątków. Jego następcą został jego adoptowany syn, Neron Klaudiusz Cezar, który przejął władzę po otruciu Klaudiusza przez jego żonę Agrypinę.
Nowy, zaledwie siedemnastoletni princeps, początkowo powierzył kierowanie państwem prefektowi pretorianów Burrusowi i swojemu wychowawcy, Lucjuszowi Anneuszowi Senece. Neron pragnął przekształcenia państwa w monarchię absolutną. Usunąwszy swoją rodzinę Neron rozpoczął prześladowanie senatorów. Po zgnieceniu w 65 r. spisku, na którego czele stał Kalpurniusz Pizo, Neron zaczął być jeszcze bardziej bezwzględny. Cieszył się popularnością u plebsu rzymskiego. Z jego winy w 64r. pożar zniszczył znaczną część Rzymu. Na terenie miasta prześladował chrześcijan. W Judei, Galii i Hiszpanii wybuchły z tego powodu powstania, przeciw Neronowi opowiedzieli się namiestnicy kilku prowincji, wśród których nie brakowało wybitnych wodzów. Ciosem dla cesarza był bunt pretorianów, przed którym uciekł z Rzymu i z obawy przed ujęciem popełnił samobójstwo.
Legiony stojące w Hiszpanii, które wypowiedziały posłuszeństwo Neronowi, obwołały cesarzem namiestnika Hispania Tarraconensis Serwiusza Sulpicjusza Galbę, za którym opowiedzieli się pretorianie i senat. Gdy Galba nie wypłacił obiecanej pretorianom premii stracił u nich poparcie. Na swoją stronę przeciągnął ich Salwiusz Otho, który podejrzewał, że Galba mianuje go swoim następcą. Gdy to się nie sprawdziło, za pomocą pretorianów przeprowadził zamach na cesarza. Przeciw Otho, nowemu cesarzowi, podniosły się legiony prowincjonalne, które wyniosły na tron Aulusa Witeliusza. I jego tryumf był krótkotrwały, bowiem wojska stacjonujące w Aleksandrii obwołały cesarzem Tytusa Flawiusza Wespazjana, który pokonał Witeliusza. W ogniu walk w Rzymie Kapitol uległ zniszczeniu. Ostatecznie Witeliusz zginął w walce, a władzę przejął Wespazjan. Do głosu obok pretorian doszły teraz armie prowincjonalne, które popierały wodzów w nadziei uzyskania nagród pieniężnych, jakie dotychczas przysługiwały pretorianom. Osłabiona została pozycja Italii jako jedynego ośrodka władzy. Ważny jest też fakt, że Wespazjan wywodził się ze średniej warstwy italskiej, nie z arystokracji. By nie dopuścić do dalszych walk i do korumpującego wpływu armii na rządy w Rzymie zaczęto rozpatrywać oddanie władzy w ręce jakiejś dynastii.
W czasie rządów Wespazjan dążył do nadania państwu jednolitego charakteru. Polityka ta zaznaczyła się zwłaszcza w odniesieniu do senatu, którego skład został zmieniony – w konsekwencji senat nareszcie reprezentował państwo, a nie warstwę uprzywilejowaną (mimo to większość w senacie stanowili arystokraci z ziem zachodnich). Polityka Wespazjana przyniosła społeczeństwu upragniony pokój, ale i nowe obciążenia. Zniósł zwolnienia podatkowe, wprowadził też nowe podatki. Po jego śmierci bez przeszkód władze objął starszy syn Tytus, a po jego szybkiej śmierci młodszy Domicjan.
Domicjan był kolejnym władcą w Rzymie dążącym do absolutyzmu. Ograniczył wolę senatu, kazał tytułować się panem i bogiem. Został zamordowany w skutek spisku senatorskiego. Po jego śmierci senat unieważnił wszystkie jego zarządzenia i ogłosił cesarzem jednego z najważniejszych senatorów, Marka Kokecjusza Nerwę. Przywrócił on dawną harmonię między princepsem a senatem. Wywołało to bunt pretorianów. Aby wzmocnić swój autorytet Nerwa adoptował zdolnego wodza, Marka Ulpiusza Trajana, stanowiąc go współrządca. Od tego czasu wprowadzono zasadę wyboru najlepszego obywatela, wybijającego się zaletami wojskowymi i moralnymi, by adoptowany za życia przez cesarza bez przeszkód obejmował po nim władzę. W ten sposób do głosu nie mogły dojść ani wojsko, ani dynastia. Rządy Nerwy oznaczały zniesienie procesów o obrazę majestatu, senatorów wyjęto spod sądownictwa cesarskiego, odwołano wygnania zesłanych senatorów.
Trajan był pierwszym cesarzem – arystokratą prowincjonalnym, co oznaczało dalszy krok w niwelacji różnic wewnątrz państwa. Wkroczył on na tory polityki ekspansywnej, w wyniku której zamienione na prowincje zostały Dacja i Armenia. Na dłuższą metę jednak znacznie obciążyła skarb państwa, a zyski z ekspansji nie okazały się być warte włożonego w nie trudu.
W polityce wewnętrznej Trajan współpracował z senatem, jednocześnie umacniając władze panującego, coraz silniej kierując się ku monarchii. Troszczył się Trajan o rozwój prowincji. Jego następcą został Lucjusz Eliusz Hadrian (117-138).
Głównym zadaniem, jakie postawił sobie Hardian było zabezpieczenie granic państwa, którego prowincje stale objeżdżał. Zakładał fortyfikacje graniczne. W stosunkach wewnętrznych nadał panowała współpraca princepsa i senatu. Dążył do dalszego umocnienia władzy panującego. Jako konkurent senatu wyrosła przyboczna rada cesarska, w której główną rolę odgrywali prawnicy. Dowodem wzrastającego autorytetu carskiego było ograniczenie działalności pretorów. Na życzenie cesarza w 131r. prawnik Salwiusz Julianus po analizie obowiązujących praw wydał je jako edykt wieczysty, do którego zmiany wprowadzać mógł tylko cesarz. Hadrian wprowadził zmiany w administracji w celu wyrównania różnic między Italią a prowincjami. Administrację podzielono na cztery okręgi. Urzędy dworskie zmienił na państwowe, a obsadzał je ekwitami lub senatorami płacąc im ze skarbu państwa.
Po Hadrianie tron objął Antonius Pius (138-161). Pochodził on z możnej rodziny senatorskiej i czasy jego panowania były gloryfikowane przez senat, ponieważ w tym czasie nie został nigdzie poważniej naruszony pokój. W Italii panował dobrobyt, ale pogorszyła się sytuacja prowincji, w których wybuchały liczne powstania. W celu zwiększenia obronności państwa kontynuował on rozbudowę limesów. Sygnałem postępującej barbaryzacji wojsk Rzymu była rekrutacja do wojsk posiłkowych ludności z mało zromanizowanych prowincji.
Po Antoniusie Piusie władzę w Rzymie przejął Marek Aureliusz (161-180), który po wstąpieniu na tron przybrał za współrządcę Lucjusza Werusa, tak więc państwo rzymskie po raz pierwszy w historii miało jednocześnie dwóch cesarzy – był to podwójny pryncypat, choć rolę wiodącą pełnił w ni, Aureliusz. Marek Aureliusz, kierujący się zasadami filozofii stoickiej głosił tezę, że władca powinien szukać szczęścia w służbie poddanych, dzięki czemu cieszył się wielkim poważaniem senatu. Za jego panowania nastąpił dalszy krok w drodze do zrównania Italii z prowincjami. Zdecydował się on na stworzenie nowych urzędników, iuridici, czuwających nad sądownictwem cywilnym, wkrótce jednak zakres ich kompetencji rozszerzył się na całą politykę wewnętrzną państw italskich. Rysem dominującym rządów Aureliusza była konieczność podjęcia długotrwałych i wyniszczających kraj wojen obronnych.
Następca Aureliusza, jego syn, Kommodus (180-192), stanął przed podobną sytuacją jak Hadrian po śmierci Trajana. I on zrezygnował z zatrzymania zdobytych w czasie wojen terytoriów. W przypadku przejęcia tronu przez Kommodusa zadecydowało prawo dynastii, a nie wyboru najlepszego obywatela. Wiązało się to z ujawnieniem się ponownie dążeń absolutystycznych. Umocniwszy się w Rzymie Kommodus porzucił politykę współrządów z senatem i nawiązał do metod Domicjana, domagając się boskiego kultu i powracając do absolutyzmu. Trwonił wielkie sumy na budowle i igrzyska oraz wyczerpujące wojny, krwawo tłumiąc spiski i powstania. Został zamordowany 31 grudnia 192r. Jego śmierć kończy epokę Antoninów i rządów wczesnego cesarstwa.
Wraz ze śmiercią Kommodusa państwo przeszło w trwający przez cały wiek trzeci okres kryzysu, spowodowanego ciągłym zagrożeniem zewnętrznym i wewnętrznym.
Tron po zamordowanym cesarzu udało się objąć Publiuszowi Helwiuszowi Pertinaksowi, który wkrótce sam padł ofiarą zamachu pretorianów. Wybranemu przez nich Markowi Didiuszowi Julianowi sprzeciwiły się wojska prowincjonalne, które same wystawiły trzy różne kandydatury. Serwer (193-211), kandydat wojsk panońskich, zajął szybkim marszem Rzym, gdzie w ogniu walk zginął Didiusz, a w 197r. ostatecznie zwyciężył wszystkich przeciwników. By umocnić swoją pozycję podawał się za adoptowanego syna Marka Aureliusza. Swoje panowanie rozpoczął z łaski armii, była to więc monarchia wojskowa. W polityce wewnętrznej Serwer dążył do ograniczenia roli gwardii pretoriańskiej – ograniczył jej przywilej rekrutacyjny do terenu Italii, i dopuścił do jej szeregów prowincje. Aby zapewnić sobie popularność w armii zalegalizował małżeństwa żołnierskie i zezwolił żołnierzom na mieszkanie u rodzin, nie zaś w obozach; jednocześnie jednak umieścił jeden legion w celu utrzymywania uległości miasta w pobliżu Rzymu. Po śmierci Serwera władzę przejęli jego dwaj synowie – Septimiusz Basianus Karakalla i Lucjusz Geta.
Współrządy braci nie trwały długo, bowiem już w 212 Geta został z rozkazu Karakalli (211-218) zamordowany. Karakalla trwonił wielkie sumy na wojska i by zdobyć nowe środki wprowadził nowy podatek od spadków, obowiązujący obywateli rzymskich. W 214r. nadał obywatelstwo rzymskie całej wolnej ludności państwa rzymskiego. Zniknęło uprzywilejowanie Italii do prowincji, zakończył się więc proces rozpoczęty jeszcze za czasów republiki. Karakalla padł ofiarą spisku Marka Opeliusza Makrinusa, który wraz z Elabagalem, siostrzeńcem Karakalli, rządził w latach 218-222, a po którym tron przejął jego kuzyn, Marek Aureliusz Serwer Aleksander (222-235).
Nowy cesarz troszczył się głównie o wzmocnienie obronności państwa i nadanie żołnierzom ziemi posiadanej dziedzicznie, której warunkiem było zobowiązanie się, że syn poświęci się służbie


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (8) Brak komentarzy
5.3.2011 (13:57)

Nie każą mi to prepisywać

18.12.2008 (18:06)

super praca, długa, ale naprawdę bogata w informacje;)

27.7.2006 (14:18)

Nie przejmuj się tym co piszą niech lepiej sami coś stworzą

Historia powszechna