profil

Charakterystyka postawy Tarrou, bohatera powieści Alberta Camusa pt.: "Dżuma", na podstawie przytoczonego fragmentu i całego utworu.

drukuj
satysfakcja 70 % 50 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Tarrou, a konkretniej Jean Tarrou, to jedna z wielu barwnych postaci występujących w moralistycznej powieści Alberta Camusa pt.: "Dżuma". Książka ta opowiada o losach mieszkańców miasta Oran, leżącego na wybrzeżu Algierii, które w latach 40 - XX wieku, nawiedziła epidemia dżumy. Bardzo dobitnie i szczegółowo ukazuje różne postawy ludzi w obliczu choroby, niekiedy odważne, bohaterskie czyny, innym razem tchórzostwo i słabość wobec zagrożenia. W swojej pracy chciałbym przedstawić człowieka "zadżumionego", który obserwując ludzki dramat, podejmuje walkę i nie ugina się przed widmem śmierci. Mowa tu o Jeanie Tarrou. Fragment zamieszczony w ćwiczeniu opisuje monolog Tarrou, który zwraca się bezpośrednio do doktora Rieux. Owa wypowiedź skierowana do lekarza jest swego rodzaju precedensem. Tarrou spowiada się, wspomina, że w przeszłości chorował już na dżumę. [...] Żeby uprościć sprawę, powiedzmy, że cierpiałem na dżumę długo przedtem, zanim poznałem to miasto i tę epidemię. [...] W jego rozumieniu dżuma jest złem sama w sobie, co zaś zdradza, że w swojej przeszłości był odpowiedzialny za czynienie zła. Dalej jednak sugeruje, że jest mu wstyd i żałuje za dawne błędy, choć jak wspomniał działał z dobrej woli. Opowiada o własnych spostrzeżeniach na temat ludzkiej psychiki i logiki życia. Jego zdaniem człowiek od dawien dawna był "zadżumiony", rozprzestrzeniał zło na cały świat. Nie idealizuje świata, ani istniejących na nim istot. Daje rady, aby opierać się ludzkim słabościom, bo tylko tak można pokonać dżumę, przywrócić spokój. Tarrou jest świadomy tego, że każdy człowiek nosi w sobie "mikrob" dżumy, dostrzega, że zło jest zarazą, która łatwo wkracza w nasze życie. Ukazuje człowieka jako nosiciela, który bezrefleksyjnie, wręcz z łatwością potrafi tchnąć dżumę w innego człowieka, pozbawiony skrupułów potrafi czynić zło. [...] Każdy z nas nosi w sobie dżumę, nikt bowiem, nikt na świecie nie jest od niej wolny. [...] Swoistą przestrogą są dalsze wnioski Tarrou. Stwierdza, iż należy stale czuwać nad sobą. Znacznie trudniej jest bowiem być uczciwym, wolnym od moralnych rozterek życia, pozbawionym nieroztargnienia i wewnętrznego zła. [...] I trzeba czuwać nad sobą nieustannie, żeby w chwili roztargnienia nie tchnąć dżumy w twarz drugiego człowieka i żeby go nie zakazić. [...] Mówiąc dalej namawia, by czynnie przeciwstawiać się dżumie. Nawołuje do walki, do nieustępliwej postawy, która jest w istocie jego mottem przewodnim. Jak mówi wystrzega się tego, co może przyczyniać się do śmierci.

Potępia śmierć bez względu na to, w jaki sposób wkracza ona w jego rzeczywistość. Nic według niego nie usprawiedliwia zabójstwa, ani śmierci. Tarrou okazuje wolę działania i aktywność, wartości tak bardzo potrzebne w okresie dramatu mieszkańców Oranu. Stara się być tolerancyjny, akceptować innych ludzi, unikając zarazem nienawiści, która jest jednym z głównych przejawów zła i która rozpowszechnia wrogość wśród społeczności. [...] Usiłuję zrozumieć wszystkich i nie być śmiertelnym wrogiem nikogo. [...] Tarrou zwraca się do doktora Rieux, tłumacząc brzemię, jakie ciąży na ofiarach dżumy. [...] Tak, Rieux, to bardzo męczące, być zadżumionym. Ale jeszcze bardziej męczące jest nie chcieć nim być. [...] Tym sposobem bohater ukazuje swą chęć, do uwolnienia się spod widma choroby. Wybrał on ciężką i pełną samotności drogę, ku lepszemu życiu pozbawionemu zła i cierpienia. Owa konsekwentna, twarda postawa skazuje Tarrou na nieustanny wysiłek i zmusza do ciągłej walki o choćby chwilę szczęścia. Mimo wszystko, Tarrou nie oczekuje akceptacji, ani co więcej podziwu ze strony innych ludzi. Tu przejawia się jego niesamowita skromność, która nakazuje mu podążać ku wyznaczonym celom, nie szukając aprobaty i uwielbienia na kartach historii. [...] To inni stworzą historię. [...] Dobrze, by tu wspomnieć o tym, iż Tarrou jest ateistą, nie kieruje swego życia wedle zasad chrześcijańskich. Mimo to, służy bliźnim, niesie pomoc oraz miłosierdzie, jakiego niejeden bogobojny chrześcijanin mógłby pozazdrościć. Kieruje się humanizmem, stawiając człowieka jako jednostkę na pierwszym miejscu. Na takowe cechy usposobienia bohatera, mają wpływ niejako wydarzenia z przeszłości. Jako siedemnastoletni chłopiec uczestniczył w rozprawie sądowej, w której jego ojciec występował jako oskarżyciel. Domagał się on kary śmierci dla oskarżonego i to za jego wnioskiem i wstawiennictwem zapadł wyrok skazujący. Tarrou zapamiętał skazańca jako przerażonego, skruszonego człowieka, któremu szczerze współczuł. To wydarzenie odcisnęło piętno na późniejszych poglądach młodzieńca, ale przede wszystkim na jego kontaktach z ojcem. Pewnego dnia uciekł z domu, pokazując zarazem światu swoją frustrację i sprzeciw wobec śmierci. Kiedy epidemia nawiedziła Oran, Tarrou wiedział co robić. Z największym zapałem organizował formacje sanitarne, osobiście angażując się w niesienie pomocy. Jego niezłomne podejście i postawa, dawały nadzieję ludziom, by nie poddawali się, w tak dramatycznych chwilach ich życia. Nie rezygnuje z walki nawet, gdy zasięg epidemii jest chorendalnie rozległy, wręcz niemożliwy do zredukowania. Niestety, Tarrou pada ofiarą choroby, dżuma sięga i jego. Analizując czyny bohatera można uznać, iż odznaczała go duża odwaga i heroizm. Podejmował on walkę z epidemią świadom własnego niepowodzenia. Pragnie tylko dać ludziom nadzieję i nieść pomoc najbardziej potrzebującym, w ostatnich chwilach ich życia. Nigdy nie cofa się, zawsze twardo i z pełnym przekonaniem dąży do celu. Za wszelką cenę stara się walczyć o życie, ludzkie życie. Idee walki ze śmiercią i złem to główne motta w życiu Jeana Tarrou. W moim przekonaniu postawa Tarrou jest godna naśladowania. Jego postać - jednakże głównie postawa - jest najlepszym przykładem moralizmu książki Alberta Camusa. Życiu każdego z nas powinny przyświecać takie wartości i takie cechy osobowości, jakie posiada Jean Tarrou. On najlepiej wiedział jak ważne jest życie ludzkie, dlaczego należy być na zawsze wiernym swoim ideałom. Jean Tarrou swoim oddaniem uczy nas humanizmu i wiary w człowieka. Albowiem [...] Każdy z nas nosi w sobie dżumę, nikt bowiem, nikt na świecie nie jest od niej wolny. [...]


Przydatna praca? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury