profil

Interpretacja fraszki "Do snu" Jana Kochanowskiego

drukuj
satysfakcja 79 % 314 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Fraszka oparta jest na alegorii snu jako śmierci lub stanu, który ma nas do niej przygotować. Według Kochanowskiego, podczas snu dusza uwalnia się z więzów, jakie stanowi dla niej śmiertelne ciało, co pozwala jej swobodnie poruszać się po wszechświecie. Ludzki duch poznaje wtedy ciała niebieskie, podróżuje do różnych miejsc na ziemi, do których za życia nie miałby zapewne dostępu. Metaforę tę można odczytać jako spełnienie żądzy poznawania świata obecnej w renesansowej koncepcji człowieka. Dusza jest tworem doskonałym i to właśnie jej przypada przywilej najpełniejszego poznania. Natomiast ciało w tym czasie odpoczywa. Nie jest to jednak tylko regenerowanie sił, lecz także nauka: "A co to nie żyć, w czas się przypatruje". Utwór jest zatem próbą wykreowania koncepcji śmierci podobnej do snu. W "Trenie VII" Kochanowski napisze: " Ujął ją sen żelazny, twardy, nieprzespany". Śniąc, człowiek ma możliwość poczuć, jak będzie egzystował po opuszczeniu tego świata i przygotować się do ostatecznego przejścia. Fraszka ta zwraca też uwagę na dwoistość natury człowieka, który posiada materialne ciało i nieśmertelną duszę, przy czym obie te natury nie zawsze muszą ze sobą współpracować...


Przydatna praca? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury