profil

Obraz rewolucji w "Nie-Boskiej komedii" oraz w "Przedwiośniu".

drukuj
satysfakcja 82 % 60 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Rewolucja to wyraz pochodzenia łacińskiego, w znaczeniu szerokim i metaforycznym - wszelka szybka i głęboka zmiana, w znaczeniu węższym - gwałtowna zmiana ustroju politycznego i organizacji społecznych, odbywa się przy znacznym, zaangażowaniu społeczeństwa i przy zastosowaniu środków niezgodnych z prawem. Często jest ona buntem jednej klasy przeciwko drugiej. Przykładem może tu być rewolucja francuska.
"Nie-Boska komedia" inspirowana jest rewolucją francuską i wiadomościami, które Zygmunt Krasiński posiadł na temat powstania listopadowego. Rewolucja francuska - burżuazyjna to bunt sklepikarzy, rzeźników, właścicieli kawiarenek, jednym słowem motłochu miejskiego. Przeciwko min stanęli: król, dwór, arystokracja. W "Nie-Boskiej komedii" widzimy zarówno obóz prostych ludzi, jak i obóz arystokracji.

W obozie rewolucjonistów ludzie okazują się spragnieni walki, nie mogą się wręcz doczekać przelewu krwi jako zadośćuczynienia za wielowiekową niesprawiedliwość społeczną, ?(...) Jużem ubił mojego dawnego pana (...) Obuch i nóż, to broń nasza ? szlachtuz, to życie nasze ? Nam jedno: czy bydło, czy panów rznąć (...) dla ludu panów bić będziemy.? Zbiorowisko rewolucjonistów składa się z chłopów, lokajów, służących, pracowników fabryk. Złożoność owego tłumu, jego rozmaitych intencji, daje wynaturzony obraz zwolenników rewolucji. Największe zainteresowanie Henryka wzbudzają zwłaszcza znajdujący się w obozie Żydzi-Przechrzci. Zamiary tych ostatnich już zupełnie nie idą w parze z roszczeniami pozostałych rewolucjonistów. W istocie Żydzi owi pragną bowiem jedynie celów doraźnych ? chcą obalić chrześcijaństwo, a w jego miejsce wprowadzić własny kult. Także wynajęty przywódca militarny rewolucji ? generał Bianchetti okazuje się w istocie gardzić zrywem mas, a dąży tylko do zyskania sławy i możliwości wykazania swojego taktycznego geniuszu, ?(...) po zwycięstwie dowie się każdy o moich planach?.

Wędrujący po obozie Henryk stwierdza wreszcie z goryczą, że rewolucja nie przyniesie ze sobą niczego nowego. Mówi ?Widziałem wszystkie zbrodnie świata, ubrane w szaty świeże.? Na gruzach rewolucji powstanie nowy porządek, ale i on prędzej czy później prowadzić będzie do podziałów społecznych. Przywódca rewolucji ? Pankracy ślepo ufa rewolucji, rozumie ją jako konieczność dziejową. Pragnie wolności, równości, spokoju, ładu. Sądzi, że da się to osiągnąć przez degradację obowiązujących wartości. W konfrontacji z Henrykiem dostrzega jego wielkości, ale mimo to nie zwraca uwagi na bliską mu postawę ideową.

Pankracy zdaje się nie zauważać zagrożenia, jakie pociąga za sobą rewolucja. Nie wie, że intencje tłumu są diametralnie różne od jego własnych. W obozie rewolucjonistów sportretowana zostaje jeszcze jedna postać, która decyduje o negatywnej ocenie powstańczego tłumu. To samozwańczy, fanatyczny kapłan, Leonard. Podczas pobytu wśród rewolucjonistów Henryk obserwuje sprawowany przez niego orgiastyczny obrzęd, stylizowany na sabat czarownic. Taki obraz nadaje wizji rewolucji w dziele Krasińskiego jeszcze jedną cechę ? staje się ona szatańska, diabelska (a zatem znów ?nie-Boska?).

Obóz arystokratów, któremu przewodzi hrabia Henryk, jest przedstawiony negatywnie. To grupa ludzi zdegenerowanych, reprezentujących przebrzmiałe wartości. W istocie okazują się oni być osobami tchórzliwymi, niezdolnymi do walki, oportunistami. Są zdolni do wszystkiego, byle tylko móc zapewnić sobie bezpieczeństwo ? skłonni są do zawarcia ugody, daleko idących ustępstw, a nawet do upokorzeń, byle tylko nie doszło do przelewu krwi. Henryk sądzi, że to arystokracja jest gwarantem najważniejszych ludzkich wartości. To jej zadaniem powinna być, w jego ocenie, obrona wiary katolickiej, dawnych tradycji i przywilejów, podstawowych reguł życia społecznego. Pragnie za wszelką cenę ocalić i zachować istniejący dotychczas porządek świata. Jednak i on wie, że arystokracja staje się warstwą społeczną niezdolną do sprawowania rządów, a zanadto przedkładającą prywatę nad obowiązki patriotyczne i państwowe. Na tle pozostałych arystokratów Henryk okazuje się być postacią honorową, godną, wzniosłą. W pewnym momencie oskarża nawet przedstawicieli swojej klasy społecznej, ponawiając zarzuty, które usłyszał wcześniej, w odniesieniu do arystokracji, od Pankracego. Tym samym Krasiński podkreśla ich prawdziwość ? skoro są formułowane przez przywódców obu obozów, muszą mieć one faktycznie uzasadnienie.

Prezentacja rewolucji głównie zobrazowane jest w pierwszej części ?Przedwiośnia? - Szklane domy. Rewolucja miała miejsce w Baku i jest ukazana w dwóch planach: narrator opowiada, w jaki sposób wydarzenia rewolucyjne zaważyły na życiu mieszkańców Baku, a także - w zbliżeniu - pokazuje skutki rewolucji dla Cezarego i jego matki, przedstawia wpływ wydarzenia dziejowego na poszczególne osoby.

Nie ma w ?Przedwiośniu? opisanych przywódców rewolucji, nie mówi się o przyczynach wybuchu, nie przedstawia się nawet społeczeństwa rosyjskiego. W relacji narratora rewolucja jawi się jako bezsensowna makabra, żywioł zniszczenia, niosący śmierć i budzący w ludziach najgorsze instynkty: uczucie nienawiści i zemsty, żądzę gwałtu i krwi. Ponury obraz nabiera dodatkowo koszmarnych odcieni, bo na konflikt klasowy nakładają się narodowościowe urazy. W marcu 1918 r. "Ormianie spalili meczety wraz z tatarskimi kobietami i dziećmi, kt6re się tam schroniły", we wrześniu "Tatarzy wzięli odwet, mordując siedemdziesiąt kilka tysięcy Ormian, Rosjan i wszelkich innych, jacy się na placu znaleźli, a byli podejrzani o sprzyjanie Ormianom?

Narrator maluje przed oczami czytelnika makabryczny obraz rzeki krwi, która "płynęła nie rowami, lecz lała się po powierzchniach jako rzeka wieloramienna" i ryb karmionych tysiącami trupów. Bohater powieści zostaje zatrudniony przy grzebaniu rozkładających się zwłok i na własne oczy ogląda przerażające żniwo śmierci, ?czekał nieraz na samowolne egzekucje przypatrywał się nieopisanym szaleństwom ludzkim, gdy zabijano powolnie, wśród błagań skazańców o rychlejszą śmierć?. Podczas podróży do Polski bohaterowie widzą: rozkład wszelkich norm życia społecznego, drożyznę, głód, dezorganizację transportu, chaos i samowolę.

Równie przerażająca i okrutna okazuje się rewolucja oglądana z perspektywy jednostki i to bynajmniej nie fabrykanta, arystokraty i "krwiopijcy", a słabej, kruchej, schorowanej, samotnej kobiety. Matka Cezarego ukazana jest w powieści jako niewinna ofiara, w którą uderzył wicher historii. Rewolucja zabrała jej wszystko: dom, poczucie bezpieczeństwa, środki do życia, miłość syna. Zmusiła do wybiegów i podstępów, czuwania po nocach, ukrywania kosztowności, nielegalnego handlu.. Słaba kobieta podjęła beznadziejną walkę o przetrwanie i ocalenie jedynego dziecka. Nie zatraciła przy tym wrażliwości i uczuć, potrafi zdobyć się na litość i ryzykowanie życiem, by pomóc innym, bardziej cierpiącym. Siły biednej kobiety straszliwie szybko słabły. Gdy przyłapana na wydobywaniu biżuterii zakopanej w ziemi, potraktowana została jako "burżujka" i skierowana do robót publicznych w porcie, nie wytrzymała już poniżenia i ciężkiej pracy "pchnięta przez dozorcę, padła na drodze i skończyła życie". Miano ją pochować" we wspólnym rowie kontrrewolucjonist6w, lecz i tu syn wyżebrał ustępstwo. Pochowano burżujkę oddzielnie, na katolickim cmentarzu"

Prawie symbolicznego znaczenia nabiera pozbawienie zmarłej obrączki. Dla Cezarego jest to punkt zwrotny. Zrozumiał, że i jego rewolucja pozbawiła wszystkiego. Najpierw stracił ojca, za którym straszliwie tęsknił, mimo że początkowo cieszył się ze swobody, jakiej dotąd nigdy nie zaznał. Chodził na wiece bolszewickie, upajał się hasłami, wymierzał sprawiedliwość, ?nie na samych wiecach i zebraniach bywał młody Baryka...? Nie widział troski matki, nie dostrzegał jej starań, by zapewnić mu codzienny chleb. Dopiero aresztowanie, a potem śmierć matki otrzeźwiły go. Zaczął dostrzegać cierpienia niewinnych ludzi, nadużycia przedstawicieli nowej władzy, śmierć tysięcy niewinnych osób. Poczuł się straszliwie samotny. Pozbawiony domu, bliskich, środków do życia, otępiały, złamany fizycznie i duchowo, grzebał zwłoki zamordowanych.

"Nie-Boska komedia" i "Przedwiośnie", to dwa utwory wyrosłe z zupełnie różnych epok literackich. Fabularna część różni się, jest ukształtowana epoką, w której dane dzieło powstało, lecz sens i przesłania płynące z dzieł są bardzo podobne. Temat Rewolucji, walki o władzę od dawna interesował człowieka, gdyż żądza władzy jest najsilniejszą i to ona najczęściej powoduje wielkie zmiany na świecie. Wpływ ma zarówno na sprawy polityczne, jak i na kulturę. Głównym podobieństwem, które rzuca się od razu w oczy jest zło, jakie niesie, ze sobą rewolucja. Giną niewinne osoby, cywile, którzy nie mają nic wspólnego z toczącymi się walkami, a płacą taką samą cenę. Taka konstrukcja obrazu rewolucji miała być ostrzeżeniem dla ludzi, aby nie zaniechali wielkich reform ekonomiczno-społecznych. Nie rozwiązane problemy społeczne, nędza milionów, rażąca niesprawiedliwość i wyzysk mogły pchnąć zdesperowane masy na drogę rewolucji.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
12.5.2008 (16:46)

Dużo konkretnie i na temat BRAWO

Teksty kultury