profil

Wizja świata Izabeli Łęckiej

drukuj
satysfakcja 58 % 14 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Bolesław Prus napisał ?Lalkę? w najlepszym okresie swojej twórczości, kiedy w pełni ukształtował się już właściwy jemu typ wielkiej powieści realistycznej o wyraźnie zarysowanej psychologii bohaterów. Powieść ukazywała się najpierw na łamach ?Kuriera Codziennego? w latach 1887 ? 1889. W 1890 roku, a więc już u schyłku epoki pozytywistycznej, opublikowano pierwsze wydanie książkowe. Powieść ta była więc swego rodzaju oceną i krytyką mijającej epoki oraz szczytnych haseł programowych pozytywizmu, takich jak: praca u podstaw, praca organiczna, emancypacja kobiet oraz asymilacja Żydów. Prus otwarcie krytykował stany wyższe za niewłaściwe ich podejście do głoszonych idei.
Główną bohaterką utworu, a zarazem przykładem typowej młodej arystokratki tego okresu, jest Izabela Łęcka. Jedyna córka hrabiego Tomasza Łęckiego ma 25 lat i odznacza się nieprzeciętną urodą. Podobno podziwiana była nawet przez włoskiego króla Wiktora Emanuela. Posiada gęste blond włosy, prosty nos, piękne usta, białe zęby oraz kształtne dłonie i stopy. Największe jednak wrażenie wywierały jej oczy o zmiennej barwie, od ciemnych i zamyślonych, poprzez pełne wesołości, aż po jasnoniebieskie, przypominające bryły lodu. Jej urok uwydatniał się szczególnie podczas rozmowy, gdy całą postacią zdawała się wyrażać targające nią uczucia. Były to jednak tylko złudzenia, o czym nieraz przekonali się jej rozmówcy. Niejednokrotnie spodziewali się już, że ?rozmarzona otoczy kogoś rękoma i oprze mu głowę na ramieniu?, ale ona w jednej chwili burzyła te oczekiwania i stawała się niedostępna. Jest chłodną i wyniosłą damą, mającą bardzo wysokie mniemanie o sobie. Często zachowuje się egoistycznie, a ludzi ocenia po wyglądzie, pochodzeniu i majątku.
Całe życie Izabeli upływało w salonach, gdyż od najmłodszych lat była przygotowywana do roli ?ozdoby towarzystwa?. Jej świat zamykał się w dostatnim i szczęśliwym życiu, balach, przyjęciach oraz wyprawach do teatru i galerii. Żyła w przeświadczeniu, że świat jest bajecznie piękny, a ona jest jego główną ozdobą (?Gdyby ją ktoś szczerze zapytał: czym jest świat, a czym ona sama? Niezawodnie odpowiedziałaby, że świat jest zaczarowanym ogrodem, napełnionym czarodziejskimi zamkami, a ona ? boginią czy nimfą uwięzioną w formy cielesne.?). Trwała w oderwaniu od świata rzeczywistego. Nie miały na nią wpływu pory dnia i roku, miejsca, w których się znajdowała, a nawet prawa natury. Sama kreowała swój świat ? świat wiekuistej wiosny, który przypominał bajkę. Wszystko

było w nim piękne i doskonałe, a ludzie go zamieszkujący ?księżniczki i książęta, hrabianki i hrabiowie (?) bardzo stara i majętna szlachta? prowadzili wyidealizowane życie pełne zabaw (?wieczne święto?) i wolne od trosk. Od czasu do czasu w świecie panny Izabeli pojawiali się, oprócz arystokracji, także zwykli śmiertelnicy, jak dzielni kapitanowie i podróżnicy. Traktowano ich jednak głównie jako ciekawy temat do rozmów, a nie równych sobie towarzyszy spotkań. Do elity dopuszczano też czasami artystów, aby mogli adorować damy i wysławiać ich wdzięki w swych utworach. Tych również traktowano z dystansem.
W świecie Łęckiej dominowały głównie spotkania towarzyskie. Popołudnia spędzała na składaniu wizyt, przyjmowaniu gości lub odwiedzaniu sklepów. Następnie jadła obiad, który bardziej przypominał zabawę niż posiłek, i jechała do teatru lub na koncert. Wieczorem zbierano się znowu, słuchano muzyków, rozmawiano, flirtowano i wymieniano się ploteczkami. Następnie jedzono kolację, gdzie ?usta jadły, żołądki trawiły, a buciki rozmawiały o uczuciach lodowatych serc i marzeniach głów niezawrotnych?. W końcu wracano do domów, aby śpiąc nabrać sił do ?snu?, jakim było życie. Izabela od najmłodszych lat spędzała czas w ten sposób i nie wyobrażała sobie, że mogłaby robić coś innego.
Mimo wszystko młoda arystokratka wiedziała, że istnieje jeszcze inny świat ? zwyczajny. Lubiła mu się przyglądać siedząc w swojej karecie, wagonie pociągowym lub własnym mieszkaniu. Był dla niej barwny i budził jej sympatię. Czasami wydawał się jej nawet ładniejszy od obrazków rodzajowych, ponieważ w przeciwieństwie do nich stale się poruszał i ulegał zmianom. Rolnicy orali ziemię, wychudzone konie ciągnęły furmanki, starzec tłukł kamienie na ulicy. Posłańcy przemykali w pośpiechu, eleganci rozpierali się w dorożkach. Sprzedawcy oferowali kwiaty, warzywa i owoce. Wszystko to ciekawiło pannę Izabelę i skłaniało do przekonania, że te niższe sfery też są potrzebne. Zwłaszcza, że to stamtąd pochodziły kwiaty stojące w jej wazonach i większość jej pięknych mebli. Łęcka zwiedziła nawet kiedyś szwalnie i zainteresowała się obrazem pracujących szwaczek. Była przekonana, że praca sprawia im przyjemność, gdyż panny, które ją obsługiwały, wciąż się uśmiechały i bardzo o nią dbały.
Izabela wiedziała również, że w tym zwyczajnym świecie pojawiają się nieszczęśliwi ludzie. Chętnie pomagała biednym, rozdawała cukierki ubogim dzieciom i całowała je ?z pobożnym uczuciem?. Uważała, że w każdym biedaku może być ukryty Chrystus, który zstąpił na ziemię, aby ona mogła spełnić dobry uczynek. Wierzyła także, iż ludzie z tego niższego świata popełnili ciężkie grzechy, za co zostali skazani na mozolną pracę. Natomiast podobne do niej ?istoty anielskie? zostały stworzone, by ubolewać nad losem nieszczęśników. Brała też udział w kwestach odbywających się w kościele. Robiła to jednak jedynie na pokaz, w ten sposób mogła oszałamiać mężczyzn swoim wyglądem i urodą. Była fałszywa w swym współczuciu.
Nawet niższe sfery wpisywały się w idealny, piękny świat panny Izabeli. Stanowiły jego mało znany, ale interesujący element, któremu można było się przyglądać, jak sztuce teatralnej i tylko raz wywarły na młodej arystokratce negatywne wrażenie. Miało to miejsce we Francji, kiedy zwiedzała fabrykę żelaza. Wśród lasów i łąk zobaczyła czeluść wypełnioną ciemnymi dymami i parą, szybko poruszające się potężne maszyny, olbrzymie piece, strumienie płynnego żelaza i strudzonych robotników. Słyszała hałas, łoskot i grzmoty. Na niebie ujrzała krwistoczerwoną łunę, a ziemia zdawała się drżeć pod jej stopami. Ten obraz sprawił, że Łęcka miała wrażenie, iż zeszła z mitycznego Olimpu do kuźni Hefajstosa, boskiego kowala, który miał swą siedzibę w wnętrzu wulkanu. Pracujący ludzie wydali się jej podobni do cyklopów. Przypomniała sobie opowieści o buncie olbrzymów, krańcu pięknego świata, w którym wiodła życie i ogarnął ją lęk. Doszła do wniosku, że robotnicy to ?straszni ludzie?. Jednakże nawet w tym przerażającym obrazie dostrzegła elementy typowe dla bajki, w której żyła, maszyny podobne były dla niej do zamków, a ludzie do mitycznych stworów.
Żyjąca w swoim własnym, arystokratycznym świecie, Izabela jest uosobieniem postawy krytykowanej przez pozytywistów. Nie tylko nigdy nie pracowała, ale nawet nie jest w stanie zrozumieć niższych warstw społecznych i dostrzec ich ogromną wartość. W jej życiu codziennym nie ma miejsca na analizowanie problemów klasy robotniczej. Hasło ?pracy u podstaw? realizuje ona podczas kwesty w kościele na rzecz ubogich. Robi jednak to wyłącznie z własnych pobudek, takich jak chęć ?zabłyśnięcia? w otoczeniu, los biednych ludzi nie interesuje ją. Nie czuje potrzeby pracy na rzecz państwa oraz społeczeństwa. Tym samy uznawana jest przez pozytywistów za osobę bezwartościową.
Bolesław Prus kreuje Izabelę jako postać negatywną. Wynika to z tego, że jej poglądy są zupełnie sprzeczne z hasłami pozytywistów. Jest jednocześnie typową przedstawicielką polskiej arystokracji tamtych czasów. Z tego powodu Łęcka staje się przyczyną wszystkich problemów szlachetnego człowieka, o pozytywistycznych poglądach na rozwój społeczeństwa - Stanisława Wokulskiego. Doprowadza też do jego klęski, a być może i śmierci. Jednocześnie autor wie, że wzniosłe hasła epoki, głównie za sprawą postawy warstw najbogatszych, nigdy nie zostaną urzeczywistnione i na zawsze pozostaną tylko wspaniałymi ideami. Negatywna kreacja Izabeli ma na celu podkreślenie niewłaściwej jej postawy i poglądów.
Opisując postać Łęckiej Prus posługuje się ironią. Wyśmiewa infantylizm w jej postrzeganiu świata i całkowity brak wiedzy o realnym życiu. W ten sposób drwi też z arystokracji, pokazując ich małą znajomość prawdziwego świata oraz trwanie w pozostałościach feudalistycznych układów. W groteskowy sposób kreuje ich środowisko. Także wszechwiedzący, trzecioosobowy narrator przedstawia bohaterkę powieści w negatywnym świetle. Opisuje ją jako rozpieszczoną, egoistyczną i fałszywą dziewczynę, przekonaną o swojej wyższości. Autor tworząc świat Izabeli używa licznych epitetów i porównań, aby podkreślić brak realizmu oraz podobieństwo do baśni w świecie arystokratki.
Wizja rzeczywistości postrzeganej przez Izabelę, a tym samym przez całą arystokrację polską z okresu pozytywizmu, jest nierealistyczna i błędna. Warstwa ta nie dostrzega istnienia klasy robotniczej i nie uznaje postulatów epoki, jak: ?praca u podstaw?, organicyzm. W ten sposób uniemożliwia doprowadzenie do zmian i przyczynia się do klęski wzniosłych idei tego okresu. W ?Lalce? Bolesław Prus ukazuje przemijający już świat arystokracji, o często skrajnie konserwatywnych poglądach. Jest zdemoralizowana i anachroniczna, dbająca przede wszystkim o własne wygody i zazwyczaj w naiwny sposób wyobrażająca sobie swoje obowiązki wobec społeczeństwa.


Przydatna praca? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury