profil

Odkrycia geograficzne

drukuj
satysfakcja 53 % 19 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Wyprawy Portugalczyków. Drogę ku terytorium zamorskim wskazała Portugalia, której szlachta była zainteresowana odkryciami. Już u schyłku XIII w. nawiązała ona kontakty handlowe z portami Morza Śródziemnego oraz północnej Francji, Flandrii i Anglii. Dobrze rozwinięta flota pływała jednak w pobliżu brzegów i niechętnie kierowała się ku szerokim przestrzeniom oceanu. W XV stuleciu w Portugalii zrodziła się myśl dotarcia do Indii przez opłynięcie Afryki. W tym też kierunku zaczęto wysyłać wyprawy, organizowane przede wszystkim przez syna króla portugalskiego Jana I - Henryka, zwanego Żeglarzem (1394-1460). Posuwając się na południe Portugalczycy odkryli kolejno Wyspy Kanaryjskie i Azory, ujście Senegalu i Zielony Przylądek, Zatokę Gwinejską i w 1471 r. przekroczyli równik. Na wybrzeżach Afryki stykali się z miejscową ludnością, nawiązywali z nią kontakty handlowe i zakładali ufortyfikowane stacje handlowe. W 1487 r. na czele trzech stateczków wyruszył w drogę do Indii Bartłomiej Diaz. Dotarł on aż do południowego krańca Afryki i nazwał go Przylądkiem Burz. Potem nazwę zmieniono na Przylądek Dobrej Nadziei.
Dzieło Diaza kontynuował Vasco da Gama, któremu udało się wreszcie po tylu nieudanych próbach dotrzeć drogą morską do Indii. Wyruszył on z Lizbony w 1497 r., mając pod swymi rozkazami 4 statki i 160 ludzi załogi. Po wielu przygodach 20 maja 1498 r. dotarł do brzegów Indii w pobliżu miasta Kalikat. Tam nawiązał dobre stosunki z miejscowym władcą i zakupił wiele towarów, głównie korzenie. W następnym roku powrócił do kraju. Potem Vasco da Gama jeszcze dwukrotnie wyprawiał się do Indii i założył tam szereg stacji handlowych, które umożliwiły Portugalczykom opanowanie handlu z Indiami. W Indiach też zmarł jako "admirał mórz indyjskich". Wśród rodaków zyskał wielką popularność, jego czyny opiewali poeci i wędrowni śpiewacy.
Od paru wieków żeglarze opowiadali o dalekim lądzie, do którego można dopłynąć z Europy oceanem w kierunku zachodnim. Do jego północnych wybrzeży dopłynęli nawet skandynawscy żeglarze, zwani wikingami, w czasach, kiedy u nas rządzili pierwsi Piastowie. Nie zapomniano o nim i teraz, ale doświadczeni marynarze sądzili, że są to właśnie upragnione Indie. Rozumowali następująco: skoro Ziemia jest okrągła, to płynąc na zachód, można będzie w końcu do nich dotrzeć, (Vasco da Gama kierował się na wschód i opływając Afrykę dotarł do Indii). Koncepcja miała sens tylko nie przewidziano, że po drodze znajduje się ogromny kontynent, czyli dzisiejsza Ameryka.

Do Indii chciał żeglować przez Ocean Atlantycki Włoch Krzysztof Kolumb (1451- 1506). Po przestudiowaniu wielu planów, map, opisów i listów upewnił się on w przekonaniu, że podróż nie będzie trwała długo. Niemal 10 lat stracił na szukanie opiekuna wyprawy. Król portugalski nie chciał nim być, natomiast po pewnych wahaniach 3 okręty wystawili władcy Hiszpanii. Hiszpańska królowa Izabela Kastylińska sfinansowała wyprawę i oddała Kolumbowi do dyspozycji 3 nieduże statki, spodziewając się dla siebie ogromnych korzyści materialnych. Dnia 3 sierpnia 1492 r. ta mała flotylla wyruszyła pod dowództwem Kolumba z hiszpańskiego portu Polos i po 70 dniach żeglugi dotarła 12 października do lądu. Lądem tym była wyspa San Salvador (Zbawiciela) w archipelagu Bahama. Dalsza podróż zaprowadziła ich do wysp znajdujących się przed kontynentem amerykańskim - Kuby i Haiti. Kolumb był przekonany, że dotarł do Indii, choć nie znalazł tutaj ani większej ilości złota, ani korzeni. Druga wyprawa Kolumba, składająca się już z 17 statków, dotarła do stałego lądu Ameryki Północnej, trzecia - do Południowej.

Tak więc podczas trzech kolejnych wypraw Kolumb odkrył większą część Kuby, którą uważał za Chiny, otarł się o wybrzeże kontynentu południowoamerykańskiego. o którym sądził, że jest brzegiem ziemskiego raju, a w końcu zbadał część wybrzeża środkowoamerykańskiego. Kolumb zmarł w 1506 roku, przekonany, że dotarł do Azji. W 1499 roku florentczyk Amerigo Vespucci wyruszył z Hiszpanii w podróż, która zawiodła go do ujścia Amazonki. On również sądził, że dodarł do Azji, ale po latach zaczął twierdzić, że odkrył nowy świat. Pewien niemiecki pisarz w dowód szacunku nadał temu nowemu światu jego imię - AMERYKA. Wszystko było jednak dalekie od jasności, a nowe ziemie za morzem przyciągały odkrywców, którzy mieli nadzieję znaleźć olbrzymie bogactwa. Europejczycy w XVI w. swój kontynent oraz znane części Azji i Afryki nazywali Starym Światem, a ziemie odkrywane podczas wypraw - Nowym. Pierwsza podróż dookoła Ziemi. Kiedy Vasco da Gama znajdował się u szczytu sławy, jego rodak Ferdynand Magellan (1480-1521) zorganizował wyprawę, której celem było dotarcie z Ameryki do Indii. W 1519 r. wyruszył on w służbie hiszpańskiej (dwór portugalski zlekceważył starania Magellana) z Hiszpanii do Ameryki i płynąc wzdłuż wschodnich wybrzeży Ameryki Południowej odkrył między lądem a wyspą Ziemią cieśniną łączącą Ocean Atlantycki z Oceanem Spokojnym. Cieśnina ta na jego część została nazwana Cieśniną Magellana. Następnie Magellan popłynął przez Ocean Spokojny i po 100 dniach podróży dotarł do Wysp Mariańskich, skąd skierował się ku Filipinom, gdzie w walce z tubylcami stracił życie. Jego towarzysze kontynuowali podróż i przez Ocean Indyjski dotarli do wybrzeży Afryki, stamtąd zaś przedostali się do Hiszpanii (1522). Podróż dookoła świata trwała 3 lata, a spośród 265 ludzi, którzy wzięli w niej udział, wróciło zaledwie 18. Okupiona tak wielkimi stratami wyprawa dowiodła ostatecznie, że Ziemia ma charakter kulisty i pozwoliła ustalić rzeczywiste jej rozmiary.


Przydatna praca? Tak Nie
Wersja ściąga: odkrycia_geograficzne.doc
(0) Brak komentarzy
Typ pracy