profil

Przystosowanie drapieżników do polowania, a ich ofiar do obrony.

drukuj
satysfakcja 62 % 372 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Jedną z cech warunkujących przetrwanie organizmu jest pobieranie pokarmu. W tym celu zwierzęta wykształciły wiele przystosowań ułatwiających zdobywanie pożywienia i wspomagających je w walce z konkurencją, a jest ich tak wiele że nie sposób omówić wszystkie naraz. Zajmiemy się zatem drapieżnictwem. Jak wiadomo, drapieżnikiem jest organizm który poluje i odżywia się innymi organizmami (ofiary natomiast wykształciły cechy pozwalające im bronić się przed zostaniem upolowanym i zjedzonym, ale o tym później). Aby zmniejszyć konkurencję o pokarm polowania odbywają się w różnym czasie (nocą, dniem), w różnych rejonach (lasy, terany otwarte, zbiorniki wodne) i na różne gatunki zwierząt.
Drapieżniki możemy podzielić na aktywnie szukające swoich ofiar i na te które czekają na ofiary w ukryciu. Te pierwsze aby mogły dopaść swoje ofiary musiały wykształcić w sobie umiejętność szybkiego biegania np. lwy, gepardy (gepard kiedy atakuje, może rozwinąć prędkość 80 km/h. Z pewnością jest więc najszybszym zwierzęciem lądowym. Rekordy, jakie udało się zanotować, wynosiły 109 i 112 km/godzinę) lub lotu (jastrząb, sokół - rekordy szybkości bije sokół wędrowny, który potrafi z dużych wysokości spadać na ofiarę z szybkością ponad 320 km/godzinę). Aby zwiększyć swoje szanse na powodzenie wiele zwierząt poluje w grupach liczących od kilku do kilkudziesięciu osobników jak czynią to wilki czy jedyne stadne koty - lwy. Jednak aby przystąpić do polowania trzeba najpierw znaleźć swoje pożywienie a do tego służą drapieżnikom doskonale rozwinięte zmysły.
Duże oczy pomagają w odnajdywaniu zdobyczy a także ułatwiają widzenie o zmroku. Najlepiej rozwinięty wzrok posiadają ptaki drapieżne. Sępy potrafią dojrzeć mały kawałek padliny z wysokości kilku kilometrów, sokół wędrowny zaś widzi swoją ofiarę z odległości, przy której człowiek musi posłużyć się lornetką.
Dobry słuch ułatwia lokalizowanie ofiary i tak np. błotniaki latające nisko nad polem czy łąką potrafią zlokalizować niewidoczne gryzonie, szeleszczące przy poruszaniu się w trawie. Jednak zwierzętami które najlepiej rozwinęły ten zmysł są nietoperze. Echolokacja (na podobieństwo radaru) służy nietoperzom do orientacji w ciemności. Ultradźwięki emitowane przez nietoperze rozchodzą się koliście od jego głowy, a odbite wracają do uszu i informują o otoczeniu. Siła odbitych wibracji informuje zwierzę o odległości, natomiast różnica czasowa pomiędzy odbiorem odbić wskazuje kierunek ruchu ofiary.
Węch pozwala na wyczucie ofiary nawet z bardzo dużej odległości. Niedźwiedzie są w tym rekordzistami, ich węch jest kilka razy lepszy od psów i potrafią wyczuć pożywienie z odległości kilku kilometrów.
Nietypowe narządy zmysłów posiadają węże a najlepiej są one rozwinięte u grzechotników. Są to tak zwane dołki policzkowe, bardzo czułe narządy odbierające bodźce termiczne pozwalające na wykrywanie stałocieplnych ofiar, których ciało różni się nieco temperaturą od otoczenia.
Niektóre drapieżniki nie marnują energii w poszukiwaniu swojej zdobyczy lecz zamiast tego wolą cierpliwie czekać aż ona sama do nich podejdzie. Aby pozostać niezauważonym wykształciły zdolności pozwalające im wtopić się w otoczenie. Tak czynią np. jaszczurki i węże. Żmiję lewantyńską dzięki jej ubarwieniu trudno odróżnić od ściółki leśnej nawet z bardzo małej odległości (pomimo jej okazałych rozmiarów przekraczających 2 metry). Podobną taktykę stosują niektóre płaszczki, leżąc na dnie czekają na przepływającą ofiarę. Wiele gatunków drapieżników posiada ubarwienie maskujące które pomaga im podejść bliżej do niczego się nie spodziewającej ofiary. Wystarczy wymienić choćby cętki i paski u dzikich kotów dzięki którym stają się niewidoczne w wysokiej trawie.
Gdy już uda się podejść dostatecznie blisko lub dogonić swoją ofiarę niezbędne są narzędzia do jej uśmiercenia. Zwierzęta posiadają cały arsenał różnego rodzaju uzbrojenia. Pazury służące do przytrzymywania ofiary, niezwykle mocne szczęki pełne zębów mających za zadanie rozszarpywanie ciał i miażdżenia kości. Zęby drapieżnych ssaków charakteryzują się tym, że siekacze są słabo rozwinięte podczas gdy trzonowe są ostre, długie i szpiczaste. Natomiast wielkie rekiny drapieżne, takie jak żarłacz tygrysi albo żarłacz biały, mają duże, ostre jak brzytwa zęby, przeznaczone do kawałkowania i rozszarpywania zdobyczy. W wodzie trudno jest walczyć z ofiarami, więc rekiny przypuszczają jeden gwałtowny atak, a następnie wycofują się i czekają na śmierć ofiary, po czym powracają i rozrywają jej ciało na strzępy. Ptaki nie posiadają zębów lecz zamiast tego mają równie skuteczne dzioby. Wszystkie ptaki drapieżne mają zakrzywioną, ostro zakończoną górną szczękę, która jest dłuższa od szczęki dolnej. Ostre zakończenie dzioba wbija się w ciało ofiary niczym nóż, a następnie rozszarpuje je na kawałki, które połyka w całości lub delikatnie podaje swoim pisklętom. U sokołów na górnej szczęce występują nacięcia, które pomagają tym ptakom w zabiciu schwytanej w locie ofiary.
Poza mechanicznymi metodami zabijania swoich ofiar są jeszcze metody chemiczne, a dokładniej różnego rodzaju jady i trucizny. Tego rodzaju bronią posługują się np. jadowite węże, niektóre płaszczki i głowonogi oraz wiele gatunków stawonogów m.in. pająki i skorpiony. Niektóre drapieżniki wykształciły w sobie odporność na trucizny tak jak np. wąż królewski (Lampropeltis getula) - jest on uodporniony na jad grzechotników dzięki czemu są one jednym z głównych składników jego diety.
Zwierzęta, które mogłyby potencjalnie paść ofiarą drapieżników, dysponują szeregiem mechanizmów, mających na celu w miarę możliwości wyeliminowanie, lub chociażby ograniczenie tego zagrożenia. Jednak mechanizmy te nie są doskonałe, nie tylko dlatego, że drapieżniki potrafią je niekiedy ominąć. Czasem, bowiem ich skuteczność jest w istotny sposób zależna od warunków środowiska. Na przykład mechanizm obronny, polegający na ukryciu się w głębszych strefach zbiorników wodnych nie jest skuteczny, jeśli zbiornik wodny jest zbyt płytki, lub woda zbyt przejrzysta, ponieważ ofiara zostanie łatwo spostrzeżona przez drapieżnika.
Aby zmniejszyć szansę na dostrzeżenie przez drapieżnika zwierzęta posiadają różnorodne ubarwienia pozwalające im wtopić się w otoczenie. W wielu przypadkach są to odcienie zieleni, brązu i szarości w zależności od tego czy zwierzę żyje na drzewach wśród liści, na ziemi czy na skałach. Niektóre zwierzęta potrafią dostosować swoje ubarwienie do miejsca w których aktualnie przebywają jak np. niektóre jaszczurki w tym popularne kameleony. Inne natomiast wcale się nie maskują; ich jaskrawe ubarwienie jest dobrze widoczne z dużych odległości, mimo to drapieżniki je omijają. Tą taktykę stosuje wiele gatunków owadów a także i płazów, np drzewołazy. Zwierzęta te wytwarzają w swoich organizmach toksyczne związki, które są albo trujące dla drapieżników lub mają dla nich nieprzyjemny smak. Dzięki jaskrawemu ubarwieniu drapieżniki rozpoznają na jakie zwierzęta nie powinny polować.
Doskonale rozwinięte zmysły które zostały opisane już wcześniej równie dobrze mogą posłużyć do wykrycia zagrożenia. Oczy roślinożerców są umieszczone po bokach głowy co daje większy kąt widzenia. U niektórych zwierząt oczy poruszają się niezależnie od siebie (np. kameleony) co zwiększa ich możliwości obserwacyjne.
Szybki bieg pozwala na ucieczkę przed drapieżnikiem gdyż zazwyczaj po niedługim czasie rezygnuje on z pościgu (wyjątkiem są wilki potrafiące gonić swoją ofiarę przez wiele dni).
Inna cechą zwiększającą szansę na przeżycie jest przebywanie w grupie gdyż drapieżniki zazwyczaj atakują samotne zwierzęta. Stadnie żyje większość zwierząt kopytnych jak np. zebry. Ich ubarwienie sprawia że są doskonale widoczne na tle sawanny, lecz będąc w stadzie ich paski zlewają się ze sobą sprawiając że drapieżnikom trudno jest odróżnić pojedyncze osobniki od siebie.
Jeśli zwierzę zostało wypatrzone przez drapieżnika a nie dysponuje trucizną ani umiejętnością szybkiego biegania to prawdopodobnie wykształciło inny sposób obrony jak np. różnego typu modyfikacje ciała. Mowa tu o pancerzach i kolcach. Wszyscy wiemy jak wygląda jeż którego "kolce" są po prostu przekształconą sierścią. W przypadku zagrożenia zwija się w kulisty kłąb najeżony kolcami. Identyczną technikę obronną stosują jeżozwierze pomimo że te zwierzęta nie są spokrewnione - jeżozwierz to gryzoń, natomiast jeż należy do prymitywnych owadożernych.
Twarde pancerze posiadają żółwie których skorupa jest wytworem kostnym. Natomiast pancerze pancerników są zgrubiałą i zrogowaciałą skórą. Stawonogi posiadają chitynowe skorupy, a mięczaki wapienne muszle. Wszystkie spełniają tą samą funkcję - mają nie dopuścić do tego aby drapieżnik zadał zwierzęciu obrażenia lub chociaż je ograniczyć.
Drapieżnik daje się też czasem oszukać. Ropucha szara w obliczu niebezpieczeństwa unosi ciało wysoko na kończynach i nadyma się przez co wydaje się większa niż jest w rzeczywistości. Gołębie widząc nadlatującego drapieżnego ptaka przewracają się na grzbiet i leżąc nieruchomo udają trupa. Inne zwierzęta (jaszczurki, stawonogi) wolą zostawić drapieżnikowi część swojego ciała jak np. odnóże czy ogon a same bezpiecznie się oddalić. Po jakimś czasie te części ciała odrastają.
Te i inne cechy przystosowawcze zwierząt bez przerwy zmieniają się i udoskonalają. Im bardziej wyspecjalizowany jest drapieżnik tym lepiej przygotowane do obrony stają się ofiary i odwrotnie. W ekosystemach toczy się gra o przetrwanie i żaden organizm nie chce być gorszy. Dzieje się to na zasadzie błędnego koła lecz dzięki temu zachowana jest równowaga w przyrodzie.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (6) Brak komentarzy
25.3.2011 (10:10)

nie wiemy niczego co czują zwierzęta a one co my czjemy wiedząąąą

23.2.2011 (18:30)

uuuuuff.. dzięki, przydało się. ; *

9.2.2011 (17:13)

moim zdaniem bardzo dobra praca :) super przykłady i bardzo ciekawie opisane. dzięki :) mi się bardzo ta praca przydała :)