profil

satysfakcja 55 % 59 głosów

Marek Edelman - "Zdążyć przed Panem Bogiem".

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Marek Edelman był zastępcą komendanta powstania w getcie warszawskim i ŻOB-u, ostatni przywódca tego powstania, działacz żydowskiego podziemia, obecnie lekarz.
W czasie rozmowy z Hanną Krall był małomówny, nie chciał wracać do przeszłości (milczał ponad 20 lat), odpowiadał zwykle: „Jakie to ma teraz znaczenie.”.
W 1942 r. Pracował jako goniec w szpitalu w getcie, posiadał stałą przepustkę umożliwiającą mu poruszanie się po mieście, ale nie wykorzystał tej okazji, nie chciał opuścić getta, był związany ze swoją organizacją polityczną, prowadzącą działalność propagandową. Przez 6 tygodni był świadkiem odprawionych na śmierć 400000 ludzi, wywiezionych do Treblinki. Obraz ten pozostał na zawsze w jego świadomości. Gdy powstała Żydowska organizacja Bojowa znalazł się w pięcioosobowej komendanturze, jako jeden z zastępców komendanta. Swój udział w powstaniu traktował jako działanie konieczne, chociaż niezgodne z jego charakterem. Jako dowódca czuł się samotny i przytłoczony odpowiedzialnością. Na wiadomość o zbiorowym samobójstwie jego kompanów w bunkrze powiedział : „Tego nie należało robić. Mimo, że jest to bardzo dobry symbol. Nie poświęca się życia dla symboli ”. Resztę ocalałych wyprowadził z getta kanałami. Później brał udział również w powstaniu warszawskim. Po wojnie pozostał w Polsce i został wybitnym lekarzem - kardiochirurgiem, jako lekarz stara się zawsze walczyć o życie swoich pacjentów.
- Marek Edelman – ostatni żyjący przywódca powstania w getcie warszawskim, lekarz
- Krallowa wypracowała swoisty typ reportażu, krótkiej, oszczędnej relacji, której wyrazistość wynika z odpowiedniej relacji, której wyrazistość wynika z odpowiedniej konstrukcji wypowiedzi bohatera (dialog – monolog) i prawie zupełnego braku komentarza odautorskiego
- W wypowiedzi Edelmana ciągle powraca motyw placu Umschagplaz na którym zbierali Żydzi, których wywożono do Treblinki. Edelman wraca w swoich wspomnieniach do tego placu, ma świadomość, że przeszło koło niego kilkaset tysięcy ludzi idących na śmierć. Jego zadaniem było uratować tylu ilu się dało, tych, którzy byli potrzebni w ruchu oporu; on osłaniał promyczek życia tych ludzi, których Bóg chciał już zdmuchnąć. Podobne zadanie ma teraz w swojej pracy, ratując ciężko chorych ludzi. Wtedy i teraz musi zdążyć przed Panem Bogiem. Czasem ludzie zastanawiają się, czy to miało sens – ratować kilku ludzi z tak wielu idących na śmierć „Ale każde życie stanowi dla każdego całe 100 %, więc może ma to jakiś sens” . Chciał ochronić chociaż jedno życie, jedno przeciwko 400 tys. Ludzi; osłania promień życia w chwili nieuwagi Boga
- Edelman nie chce z siebie robić bohatera, nie mówi o swoim udziale w powstaniu w konwencji heroicznej. Więcej pamięta swoich pacjentów niż wydarzenia z kwietnia 1943
- Symboliczna śmierć – samobójstwo – „nie poświęca się życia dla symboli” (Edelman o Czerniakowskim)
- Nie opowiada w sposób chronologiczny, wypowiedzi z powstania przeplatane są ze współczesnością, pracą; myśli i wspomnienia są wywoływane, jakby wydzierane. Mówi o takich faktach, jakie czasem nie są mile widziane, do których czytelnicy nie są przyzwyczajeni. Ludzie myślą, że jeżeli ktoś zachował się bohatersko, to nie pasuje do niego jakiś zwyczajny, prozaiczny, niechwalebny czyn (np. jak Anielewicz malował skrzela ryb na czerwono, aby jego matka mogła sprzedawać ryby na drugi dzień)
- Umieranie z bronią w ręku jest piękniejsze niż bez niej – tak uważają ludzie; im chodziło tylko o wybór sposobu umierania, wiadomo było, że powstanie nie ma żadnych szans
- Krallowa wplata fakty historyczne, charakterystyczna dla Edelmana niechęć do tworzenia legendy, staranne dobieranie słów
- Nie malował sobie wspaniałej twarzy bohatera kosztem tych, którzy zginęli
- Rozmowa celowo jest chaotyczna, autorka jakby wyrywa informacje z rozmówcy; nie ma dat, liczb, ściśle podanych faktów – bo nie miał to być dziennik powstania ani książka wspomnieniowa
- Sytuacja w getcie – numerki na życie, nikt nie miał praw2a rozporządzać życiem drugiego; różne postawy, niektóre heroiczne, choć ludzie nie znają ich (np. mało kto wie o Poli Lifszyc, każdy wie o Korczaku)
- Opowiada o ludzkich historiach, tragediach. Nikt nie zrozumiał niektórych postaw ludzkich z getta tamtych czasów (np. o kobiecie, która oddała własną truciznę obcym dzieciom – aby nie cierpiały w komorach gazowych), także trudno jest zrozumieć ludzi, którzy za chleb dobrowolnie szli na śmierć. Głód zdominował życie w getcie, lekarze prowadzili badania nad głodem i jego konsekwencjami. Życie i śmierć w getcie nieestetyczna, przejście z życia do śmierci szybkie, śmierć jest wszechobecna.
- Bycie z kimś w tamtych tragicznych czasach było jedyną ucieczką od rzeczywistości i formą przetrwania. Ludzie lgnęli do siebie jak nigdy dotąd, zawierali małżeństwa.
- Powstanie – aby nie iść na śmierć bezwładnie, dobrowolnie; podjęli próbę przeciwstawienia się
- „Zdążyć przed Panem Bogiem” to zapis rozmowy z Markiem Edelmanem. Jego relacja jest zwięzła, sceptyczna wobec legendy heroizującej samą walkę powstańczą. Edelman wyławia z pamięci i przekazuje wartość najwyższą w sytuacjach ostatecznych – bohaterstwo postaw i aktów ludzkiej solidarności
- „Zdążyć przed panem Bogiem” ukazuje zagładę Żydów w getcie w 1943, oryginalność reportażu polega na podwójnym ukazaniu wydarzeń:
a) wspomnienia M. Edelmana z getta
b) praca Edelmana jako kardiochirurga po wojnie
"Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall to opis wywiadu z doktorem Edelmanem - znanym kardiochirurgiem, który w czasie powstania w getcie warszawskim był zastępcą komendanta Żydowskiej Organizacji Bojowej. W rozmowie tej Edelman przedstawia getto takim, jakim było rzeczywiście. Mówi o ludziach, którzy tysiącami tłoczyli się, aby dostać się do transportu do Treblinki, a także o garstce młodych i niedoświadczonych ludzi, którzy nie chcieli zginąć w gazie i rozpoczęli beznadziejną walkę z przeważającymi siłami okupanta. Edelman mówi zarówno o tych, którzy w obliczu klęski popełniali samobójstwa, jak i o tych, którzy walczyli z poświęceniem i oddawali życie, aby inni mogli przeżyć i powiedzieć prawdę o tamtych tragicznych czasach. Życie wewnątrz getta cały czas było wyborem pomiędzy życiem a śmiercią. Nikt z tych ludzi nie był pewien tego, czy przeżyje kolejny dzień. Toczyli oni beznadziejną walkę po to, aby zwrócić uwagę świata na los żydów, oraz aby zginąć godnie z bronią w ręku. Jest to poruszający zagładę getta od strony Żydów walczących i ginących w tej szczelnie zamkniętej części miasta. Hanna Krall porusza problem egzystencjonalne, przez pytania o wartość życia i śmierci ludzkiej w różnych sytuacjach. Duże wrażenie wywiera heroizm ginących Żydów, pragnących pokazać światu, że potrafią godnie umierać jak inni ludzie. Edelman po doświadczeniach wojennych za nadrzędną wartość uważa życie drugiego człowieka i odpowiedzialność za niego. Reasumując reportaże pisarzy i relacje świadków świadczą o tym, że proza polska stanowi wybitnie dogłębnie przedstawia problem doświadczenia holokaustu i hitlerowskich obozów śmierci.



"Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall to opis wywiadu z doktorem Edelmanem - znanym kardiochirurgiem, który w czasie powstania w getcie warszawskim był zastępcą komendanta Żydowskiej Organizacji Bojowej. W rozmowie tej Edelman przedstawia getto takim, jakim było rzeczywiście. Mówi o ludziach, którzy tysiącami tłoczyli się, aby dostać się do transportu do Treblinki, a także o garstce młodych i niedoświadczonych ludzi, którzy nie chcieli zginąć w gazie i rozpoczęli beznadziejną walkę z przeważającymi siłami okupanta. Edelman mówi zarówno o tych, którzy w obliczu klęski popełniali samobójstwa, jak i o tych, którzy walczyli z poświęceniem i oddawali życie, aby inni mogli przeżyć i powiedzieć prawdę o tamtych tragicznych czasach. Życie wewnątrz getta cały czas było wyborem pomiędzy życiem a śmiercią. Nikt z tych ludzi nie był pewien tego, czy przeżyje kolejny dzień. Toczyli oni beznadziejną walkę po to, aby zwrócić uwagę świata na los żydów, oraz aby zginąć godnie z bronią w ręku. Jest to poruszający zagładę getta od strony Żydów walczących i ginących w tej szczelnie zamkniętej części miasta. Hanna Krall porusza problem egzystencjonalne, przez pytania o wartość życia i śmierci ludzkiej w różnych sytuacjach. Duże wrażenie wywiera heroizm ginących Żydów, pragnących pokazać światu, że potrafią godnie umierać jak inni ludzie. Edelman po doświadczeniach wojennych za nadrzędną wartość uważa życie drugiego człowieka i odpowiedzialność za niego. Reasumując reportaże pisarzy i relacje świadków świadczą o tym, że proza polska stanowi wybitnie dogłębnie przedstawia problem doświadczenia holokaustu i hitlerowskich obozów śmierci


====================================================================

Hanna Krall - jest współczesną polską reportażystką. Krytyka ocenia jej twórczość bardzo wysoko jest laureatką wielu nagród zarówno polskich jak i zagranicznych. Jest z pochodzenia Żydówką.

Jej reportaż "Zdążyć.." opisuje wydarzenia rozgrywające się na dwóch płaszczyznach czasowych. Bohaterem utworu jest Marek Edelman uczestnik powstania w getcie a po wojnie wybitny kardiochirurg pracujący w zespole prof. Molla. W reportażu przeplatają się wydarzenia z przeszłości będące opisem przeżyć Edelmana w czasie walk powstańczych w getcie i informacje o dokonaniach polskich kardiochirurgów pracujących w klinice w Łodzi. Technika przekazywania przeżyć bohatera w utworze ma charakter fotograficznych migawek. Wydarzenia nie są usystematyzowane w porządku chronologicznym ani logicznym. Pisarka zastosowała tzw. strumień świadomości Edelman mówi o tym co najbardziej nim wstrząsnęło co najgłębiej zapadło w pamięci. Ta technika zagwarantowała prawdziwy re alizm narracja dzięki niej jest wstrząsająca podkreśla dramat tysięcy Żydów którzy postanowili walczyć o swoją wolność._ H. Krall ukazuje różne aspekty życia w getcie niewolniczą pracę Żydów głód strach przed śmiercią akty bohaterstwa i tchórzostwa ludzk iego. Ciągle przytacza liczby wywożonych do gazu są to liczby zatrważające wśród nich pojawia się jedna 400 tyś zagazowanych mieszkańców getta. Wiele miejsca poświęca Edelman opisowi powstania w getcie. Mówi o bohaterstwie młodych Żydów którzy pragnęli p rzypomnieć światu o istnieniu gett obozów koncentracyjnych którzy organizując powstanie chcieli wstrząsnąć sumieniami Europejczyków. Opisuje śmierć Michała Klepfisza wybitnie uzdolnionego inż. i konstruktora który padając na niemiecki karabin uratował ży cie swoim przyjaciołom. Mówi o postawie Mordechaja Anielewicza przywódcy ŻOB i dowódcy powstania mówi o jego wątpliwościach moralnych o walce wewnętrznej o cierpieniu wreszcie o samobójczej śmierci. Opisuje sceny związane z likwidacją getta. O podpalaniu przez Niemców domów z ludźmi. O wyskakiwaniu przez okna mieszkańców tych domów i o ich okrutnej śmierci.

Dla Edelmana powstanie miało wyjątkowy podtekst. Żydzi nie wierzyli w swoje zwycięstwo nie zorganizowali powstania żeby zniszczyć wroga. Mieli świadomość bliskiej nieuchronnej śmierci. W powstaniu zademonstrowali własną wolność i godność. To oni wybrali spos ób śmierci ich zdaniem znacznie godniejszy bo z karabinem w ręku. Śmierć w walce miała zupełnie inny wymiar niż śmierć w komorze gazowej. Reportaż H. Krall nie jest tylko o umieraniu i bohaterstwie. Jest utworem o życiu i jego sensie. Edelman przeplata s woje wspomnienia opowiadaniami o dokonaniach prof. Molla który pierwszy w świecie przeprowadził operację na otwartym sercu. Edelman nie tylko opisuje rewolucyjne zabiegi chirurgiczne mówi o dyskusjach w zespole kardiochirurgów o ich zmaganiu się z niewie dzą o poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie jak uratować pacjenta gdy serce przestaje bić. Przy opisach prac zespołu również pojawia się owa cyfra 400tyś. zagazowanych. Występuje ona jednak w proporcji do 1 pacjenta. Pisarka pyta się Edelmana czy warto jest ratować jedno życie kiedy w świadomości tkwi śmierć niewinnych zdrowych zamordowanych. _Edelman odpowiada jej że każde ludzkie życie podobne jest do płonącej świeczki. Bóg te świeczkę zapala i gasi. On jako lekarz stara się ubiec Pana Boga i przedłużyć palenie się świeczki. Jego praca jest miła Bogu Bóg nie sprzeciwia tym którzy w imię dobra człowieka nie zgadzają się na jego wyroki. Powstanie w getcie było również próbą zdążenia przed Panem Bogiem. Bóg gasił świeczkę życia tysiąca żydów oni swoim akte m bohaterstwa sprawili by gaśnięcie tej świeczki było po ludzku efektowne. Utwór H.Krall jest głęboką refleksją nad kondycją wpółczesnego człowieka. Nawet koszmarne wydarzenia losowe nie zwalniają człowieka od jego obowiązków moralnych


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy zobacz wszystkie
12.4.2007 (20:17)

@anitadlugaszek bardzo dobra praca polecam wszystkim poszukującym notatek na temat tej lektury dzięki!!!

Teksty kultury


Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.