profil

Analiza wiersza K.Przerwy-Tetmajera "Lubię,kiedy kobieta..."

drukuj
satysfakcja 74 % 170 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.

Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.

I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.

Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.


„Lubię kiedy kobieta…” to utwór opublikowany w II serii Poezji Kazimierza Przerwy Tetmajera w 1984 roku. Jest jednym z najpopularniejszych polskich erotyków. Z historycznoliterackiego punktu widzenia ten i kilka innych wierszy tego autora o podobnej tonacji i tematyce dokonały swoistej prezentacji kobiety w literaturze. Tytuł stanowiąc jednocześnie pierwsze słowa wiersza, wskazuje, że to nie sama kobieta a raczej sytuacja i doznania z nią związane są przedmiotem relacji podmiotu mówiącego. Podmiot liryczny to mężczyzna choć tak naprawdę nie istnieje na to żaden gramatyczny ( w odpowiedniej postaci formy czasownika, przymiotnika, zaimka ). Ale pomijając, że wydaje się to oczywiste w świetle ówczesnej obyczajowości, o męskości przedmiotu świadczy przede wszystkim wyraźne eksponowanie różnic między kobietą a mężczyzną. Podmiot liryczny opowiada o swoich doświadczeniach i relacjach kobiety podczas zbliżenia. Wiersz wydaje mi się , że nie ma konkretnego, określonego adresata. Nie występują żadne gramatyczne zwroty na wskazujące. Wiersz składa się z 4 zwrotek po 4 wersy w zwrotce. Wersy pisane są trzynastozgłoskowcem ze średniówką po siódmej sylabie. Rymy występujące w wierszu są żeńskie parzyste np. :

Objęcie
Przegięcie
Blednie
Bezwiednie

Środkami stylistycznymi są np. epitety „z malejącym uśmiechem”, „palcami drżącemi”, instrumentacja głoskowa „oddycha oddechem”, metafora „myśl moja już od niej wybiega skrzydlata”. Występują także : oksymorony
„ mdlejący uśmiech”, onomatopeje „ gdy krótkim wyrywanym oddycha oddechem”, personifikacje : „ myśl moja od niej wybiega skrzydlata” . W wierszu występuje także anafora – na początku każdego wersu autor użył zwrotu „Lubię” by podkreślić swój stosunek do zachowań i reakcji kobiety. Pararalelizm składniowo-znaczeniowy. Rymy parzyste nadają utworowi rytmiczności, podkreślają melodyjność. Jednocześnie hiperbolizują stosunek mężczyzny- podmiotu lirycznego do doznań i odczuć kobiety. Ponadto wywołują wrażenie lekkości i przystępności, tekst nabiera charakteru prostej piosenki. Epitety i instrumentacja głoskowa pełnią funkcję nastrojową- i obrazotwórczą. Oddają klimat towarzyszący zbliżeniu kobiety i mężczyzny. Metafora w zakończeniu uniezwykla przeżycie mężczyzny i poetyzuje tekst. Ciekawe jest to, że stosowane zabiegi nie dotyczą samej istoty aktu, lecz myśli mężczyzny tuz po nim, po zakończeniu. „Myśl moja już od niej wybiega skrzydlata” uniezwykla przeżycie wskazuje na to ,że jedyne co łączyło partnerów to obecność fizyczna.

Śmiałe podejmowanie tematyki erotycznej przez Tetmajera było wyłomem w powściągliwej wobec tematyki erotycznej poezji polskiej i dlatego liryka miłosna Tetmajera stanowiła tak duży szok dla współczesnych i była tak modna. Erotyzm Tetmajera był równocześnie zjawiskiem typowym dla epoki. Bowiem modernizm europejski, ale i także polski , to okres, w którym problematyka płci funkcjonowała po prostu jako jeden z zasadniczych elementów światopoglądu i dlatego robiła zawrotną karierę w literaturze. Erotyzm Tetmajera był dość szczególny. Posiadał- by tak rzec –gorzki smak. Nuta katastrofizmu charakterystyczna dla poezji Tetmajera w ogóle, słyszalna była również w jego erotykach. Uniesienia miłosne były da poety tymi chwilami w życiu ludzkim, kiedy to można na moment zapomnieć o otaczającym człowieka świecie, świecie złym, świecie wrogich ludzi, czyhających nieszczęść. Jednakże przebudzenie się z miłosnej ekstazy ze zwiększona siłą i gwałtowną jaskrawością przypominało o istocie rzeczywistości, przywracała świadomość, że nie ma ucieczki od nędzy ludzkiego życia. Stąd erotyzm Tetmajera nie posiada cech wspólnych z nastrojem dionizyjskim- jest ponury wbrew pozorom, przesycony trująca świadomością, że przebudzenie będzie gorzkim rozczarowaniem. Możemy mówic tu także o chwilowym przeniesieniu się w stan nirwany. W religii buddyjskiej było to uwolnienie się od potrzeb życiowych, pragnień i namiętności, osiągnięcie stanu wewnętrznego spokoju i prawdy. Nirwana była jednym z ważniejszych motywów poezji Młodej Polski, służącym do wyrażania skrajnych form rozczarowania, pragnienia śmierci, zapomnienia, roztopienia się w przyrodzie. Np. Hymn do Nirwany Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Tetmajer szukał właśnie chwilowego zapomnienia, jednak kobieta była zbyt doczesna, by mogła dać uczucie wiecznego zapomnienia.
Bardzo ważne do prawidłowego zinterpretowania utworu jest przywołanie kontekstu historyczno-literackiego. Czasy Młodej Polski w przeciwieństwie do poezji wcześniejszej chociażby do romantycznej czy pozytywistycznej, tematykę miłosną ukazują przez pryzmat erotyzmu i zmysłowości. W dobie Romantyzmu, miłość uznana była za domenę serca i ducha. Młoda Polska wypracowała nieco inne spojrzenie na miłość mianowicie, iż pozwala ona na wydobycie nieskażoną kulturą prawdziwej natury ludzkiej. Akt erotycznego spełnienia został uznany za moment oderwania się od prozy życia, za lekarstwo na cierpienie, formę ucieczki w zapomnienie, a także jako źródło doznać o wyjątkowej intensywności. Sam akt erotyczny łączy przejściowo i niecałkowicie dwa odmienne światy : kobiecy, który jest zmysłowy i powszedni i mężczyzny gdzie najważniejsze są : duch, sztuka i intelekt. W gruncie rzeczy owe światy są sobie wrogie i obce. Po wspólnym doznaniu erotycznym, mężczyzna ma żal do kobiety, że zniżyła go do poziomu fizjologicznego, zwierzęcego zaspokojenia, tym samym zubożając jego duszę. Podmiot liryczny – mężczyzna, lubi pieścić kobietę i patrzeć na jej rozkosz. Postrzega ją w sposób czysto zmysłowy, wręcz hedonistyczny. Zwraca uwagę na detale jej ciała, fizjonomii np. na pozę ciała, kształt twarzy, wilgotne usta, oczy. Spogląda na nią tak jak artysta na swoje dzieło – bo przecież to właśnie jego zasługą jest kobieca rozkosz. Można go przyrównać do artysty-rzeźbiarza. Dostrzegamy w nim również cechy obserwatora a nie uczestnika. Jest on zadowolony ze swojego sukcesu. Rozkoszuje się niespotykanym szczęściem kobiety. Z drugiej strony bawi go uniesienie kobiety, jak i sama postać namiętnej kochanki. Mężczyzna odczuwa niekłamaną spontaniczną radość ze zbliżenia. Nie zagłębia się on w abstrakcyjne i uczuciowe relacje. Opis kobiety jest równoczesnie subtelny i odważny. W ówczesnych czasach takie jawne, hedonistyczne ukazanie kochanki wywoływało swoisty skandal obyczajowy. Pierwsze dwie strofy mówią wyłącznie o wygladzie kobiety i jej zachowaniu. Każda jednostka składniowa to nowy obraz ciała w erotycznym uniesieniu. Kolejne części tworzą spójny obraz dzięki powtórzeniu ( również w funkcji anafory ) spójników „kiedy”, „gdy” . Siła ekspresji relacji budowana jest między innymi dzięki oscylacji między spojrzeniem na całą postać kobiety a przybliżeniem jakiegoś szczegółu jej ciała. Kochanka została ukazana jako istota, która całkowicie poddała się aktowi seksualnemu : omdlenie, oniemienie, oddanie kobiety w sposób wyraźny kontrastując z chłodnym wyznaniem „lubię”. Trzeba tez zaznaczyć, że bohaterka to postać niezindywidualizowana, to każda kobieta. W trzeciej strofie mowa jest nie o ciele, ale o wewnętrznym rozdźwięku w kobiecie : między wstydem, że czuje rozkosz a prawdziwym pożądaniem, między słowami a czynami. Ten dysonans został podkreślony na poziomie formalnym silnymi przerzutniami. Tę strofę można czytać jako aluzję do uwięzienia kobiety w normach narzuconych przez ówczesną obyczajowość i kulturę, które pozbawiały ją potrzeb natury seksualnej. Jedyny sposób, w jaki kobieta jest w stanie przezywać akt erotyczny, to sposób zwierzęcy : „szuka ust a lęka się spojrzenia”. Jak widać, wiersz ten jest manifestacją nie tylko hedonizmu ale i wolności. Mężczyzna mimo, że uczestniczy w akcie seksualnym nie jest nim zniewolony jak kobieta. Akt opisu tej sytuacji to znak całkowitej kontroli, mężczyzna jest jakby na zewnątrz wydarzeń. Chłodne „lubię” to także świadectwo wolności – niezaangażowania emocjonalnego.



BIBLIOGRAFIA:


- Kazimierz Przerwa-Tetmajer Poezje, Państwowy instytut wydawniczy, Warszawa 1974, wydanie drugie ;
- Okresy literackie, Wydawnictwa szkolne i pedagogiczne, Warszawa 1983 rok ;
- Historia literatury polskiej w zarysie, tom 2, wydanie czwarte poszerzone, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1987 rok ;
- Młodopolski portret artysty, Andrzej Z. Makowiecki, Państwowy instytut Wydawniczy, Warszawa 1971 rok ;
- Literatura Młodej Polski, Podręcznik dla klasy trzeciej szkoły średniej, Andrzej Z. Makowiecki, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1997 rok ;
- Słownik pisarzy polskich pod redakcją Jana Tomkowskiego, Grupa Wydawnicza Bertelsmann Media, Warszawa 2002 rok ;


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy zobacz wszystkie
12.6.2011 (21:35)

lanie wody, w efekcie groch z kapustą.

28.4.2011 (16:31)

Na pierwszy rzut oka dobra praca, ale występują błędy !!! I to takie, na których można na lekcji się ośmieszyć, korzystając bezmyślnie z internetu. Otóż utwór ten pochodzi nie z roku 1984, bo przecież to nie epoka Młodej Polski ( już na swój własny rozsądek można pomyśleć) tylko z 1894 roku !!! W Polsce coraz więcej młodzieży się pogrąża w tym co robi!!! Żałosne.

18.11.2007 (02:32)

Jestem porażony interpretacją, zwala z nóg... brakuje tylko łodzi podwodnej, która w swym - skrytym, przecież pływaniu - wprost nawiązuje do nieuświadomionej potrzeby i nieogarniętej psychiki... To jak ów "dysonans" między zardzewiałą śrubą, a skrzypieniem... styropianu po szkle.

Ale gratuluję elokwencji. Mam nadzieję, że autor (interpretacji, oczywiście) nie zamierza jednak pokusić się o bycie nauczycielem języka polskiego.



Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.