profil

Streszczenie "Stary człowiek i morze".

drukuj
satysfakcja 69 % 1029 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Stary człowiek i morze- Rybak Santiago mieszkał samotnie i biednie nad brzegiem morza w Hawanie. Przyjaźnił się z chłopcem o imieniu Manolin, którego nauczył tajników rybactwa. Stary rybak wypływał codziennie na morze, ale od 84 dni nic nie złowił. Marzył o wielkiej rybie, która mu przyniesie zysk i poprawi mu sytuacje. Żył tylko dzięki pomocy chłopca. Te niepowodzenie wpłynęło na psychikę rybaka zastanawiał się nad sobą i swoim wiekiem i siłą. Zaczął wątpić w siebie w swoje siły a także w szczęście. Jego przyjaciel a także towarzysz połowów pływał na innej lodzi, ponieważ rodzice nie kazali pływać z Santiago wiec ten został skazany na samego siebie. Ostatni raz wypłynął samotnie na morze. I udało mu się coś złowić. Jego przynętce połknął ogromny Marlin. Ryba była bardzo silna i trudna do pokonania. Rozpoczęła się walka o śmierć i życie, która trwała kilka dni. W trakcie tych dni Santiago nie zmagał się tylko z rybą, ale także ze swoją słabością. Był to dla niego test sprawności. Miał dużo do powiedzenia. Wypowiadał swoje myśli i rozmawiał z Marlinem. Marlin z czasem stawał się coraz słabszy, ale rybakowi także nie przybywało sił. Santiago zmaganie z rybą traktował jako test sprawności fizycznej. Nie zawiódł się i nie uległ w końcu złapał Marlina. Dzięki temu ogarnął nim duma. Przywiązał go do swojej łodzi wracał do domu. Lecz zwabione krwią rekiny zaczęły zdzierać mięso z Marlina. Santiago stoczył z nimi walkę. Po powrocie do domu z Marlina została tylko długa ość i głowa. Santiago czuł się pokonany i załamany, czuł bliską śmierć i lek przed nią. Śpiąc Santiago śnił o lwach. Obok niego czuwał chłopiec nowy pomocnik.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (31) Brak komentarzy zobacz wszystkie
31.1.2012 (21:03)

dzienki przyda sie bo mama mnie wyzywa ze nie przeczytalem ksiezki
ale ksiezka biedna ; )

16.10.2011 (15:10)

Chłop 3/4 książki łowił Merlina, biedny się strasznie tym zmordował, człowiek potu z czoła musiał uronić i wszystko na marne. Dotachtał biednego Merlina na ląd a tu sam szkielet, bo rekiny zeżarły wszytko. Ogółem smutna książka o polowaniu na Merlina. Serce się kraja przy końcówce.

2.10.2011 (19:47)

b.dobre streszczenie :D przyda się!!

2.10.2011 (16:05)

dzięki :D przydało mi się to streszczenie

29.9.2011 (21:16)

Przypominam, że marlin to nie imie, tylko rodzaj ryby .

Teksty kultury


Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.