profil

Dochodzenie do poznania prawdy we fragmencie "Króla Edypa". Co z rozmowy Edypa z Tyrezjaszem odnajdujesz w całym dramacie Sofoklesa?

drukuj
satysfakcja 79 % 196 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Dramat Sofoklesa "Król Edyp" jest przedstawieniem części znanego chyba wszystkim mitu o rodzie Labdakidów, pochodzącego z cyklu mitów tebańskich, rozpoczynających się od opowieści o losach Europy, córce króla Fenicji. Utwór Sofoklesa przedstawia najbardziej tragiczny moment mitu. Ukazuje bowiem króla Edypa, wnuka Labdakosa, założyciela rodu, u szczytu powodzenia, jako szczęśliwego władcę, męża i ojca, który dowiaduje się niespodziewanie, że od dawna żyje w nieświadomości okrutnego czynu, którego się dopuścił. Wychodzi bowiem na jaw, że zgodnie z przepowiednią Apollina zamordował swego ojca, poślubił matkę, a jego dzieci pochodzą z rodu przeklętego przez ludzi i bogów. I choć sam próbował uciec przed przeznaczeniem, w rezultacie doprowadził nieświadomie do wypełnienia się przepowiedni. Kluczowym zatem momentem dramatu jest rozmowa Edypa z Tyrezjaszem, ślepym wieszczem tebańskim. Rozmowa ta odbywa się na początku poszukiwań przez króla prawdy o mordercy poprzedniego władcy, w tym momencie również po raz pierwszy podejrzenia skierowane zostały na samego Edypa. Poszukiwanie złoczyńcy spowodowane było istnieniem kolejnej przepowiedni, zgodnie z którą od nieszczęść spadających na Teby, można kraj uchronić jedynie poprzez zgładzenie ojcobójcy. Dochodzenie do prawdy w utworze Sofoklesa odbywa się wolno i z trudem i to przede wszystkim doprowadza do tego, że Edyp początkowo źle rozpoznaje sytuację. Spotkał się zatem w pierwszej kolejności z Tyrezjaszem, który nie chciał jednak wyznać prawdy:

"Wy wszyscy w błędzie. Ja nigdy złych rzeczy
Moich, by nie rzec...twoich nie wyjawię."

Dopiero, kiedy Edyp powiedział wieszczowi, że to on "ową zbrodnię podżegał i zgotował", Tyrezjasz odpowiada: "Którego szukasz, ty jesteś mordercą". Władca, mimo tego, iż znał klątwę, która ciążyła nad jego losem, nie skojarzył z nią słów starca, a nawet oburzył się na nie. Ponadto sam oskarżył Tyrezjasza o spiskowanie z Kreonem, jako tym, który chce mu odebrać władzę, przez rozprowadzanie oszczerstw na temat jego osoby. Mamy tu do czynienia niewątpliwie ze znanym antycznym pojęciem "hybris", które oznacza pewien rodzaj dumy tragicznej i pychy. Widać bowiem, już chociażby w omawianym fragmencie, jak dumnym człowiekiem był Edyp. Nie pozwolił rozprowadzać prawdy na własny temat, mimo, że właściwie wszystko było już wiadomo, postanowił dalej szukać rozwiązania tej niezwykłej zagadki. Pycha władcy ujawnia się już wcześniej, chociażby w jego przekonaniu, ze uda mu się oszukać bogów, Fatum i samemu kierować własnym losem. Pycha też spowodowała zabicie ojca, który nie chciał w wąwozie ustąpić mu drogi. Edyp, przekonany, że uda mu się oszukać los, rządził Tebami o nic nie pytając wyroczni, a gdyby to uczynił, być może uniknąłby powołania na świat przeklętego rodu, na którym ciążyły jego grzechy. Ponadto należy zwrócić uwagę na fakt, że słowa wypowiedziane przez Tyrezjasza, stały się przyczyną rozwoju dalszych wypadków, ponieważ przedstawione w kolejnych epejsodionach poczynania postaci, zmierzają jedynie do odnalezienia dowodów na potwierdzenie bądź zaprzeczenie słów Terezjasza. Zwróćmy uwagę na fakt, jak trudno było być w czasach Edypa wieszczem, a zwłaszcza wieszczem przynoszącym złe wiadomości i przepowiednie. Tyrezjasz okazał się być niemal przeklętym:

"Biada, o biada tej wiedzy, co szkodę
Niesie wiedzącym; znam ja to dobrze
I pomny na to nie byłbym tu stanął."

Prawda wypowiedziana przez tę postać, spotkała się z niezadowoleniem władcy, który obiecał: "Nie ujdziesz kary za wtórą obelgę". Mimo wszystko, jednak Tyrezjasz wyjawia całą swą wiedzę na temat życia Edypa oraz na temat klątwy na nim ciążącej. Nie zmienia to jednak wiele, król rozpoczął niemal dochodzenie, zbierał argumenty, układał je w logiczną całość. W następnej zatem kolejności rozmawiał z Jokastą, ona wyjaśniła mu przyczyny i okoliczności śmierci Lajosa:

"Wiedz więc, że Lajos otrzymał był wróżby,
(...)
Iż kiedyś śmierć go z rąk syna pokona,
Co zeń zrodzony i z mojego łona.
A wszakże jego, jak wieść niesie, obce
Zabiły zbiry w troistym rozdrożu."

Jokasta jednak na początku nie wierzy w przepowiednię Apollona:

"I tak Apollo nie dopełnił tego,
By syn ten ojca powalił"

Wtedy też Edyp wyjawia swą wiedzę na temat przepowiedni, która ciążyła nad nim. Jokasta uświadomiła sobie zatem, po tym co usłyszała, że to co podejrzewali jest prawdą:

"Jakże wyrzekłam ja słowa znaczące."

Wtedy też zaczęła prosić swego męża o to, by się już nie zajmował tą sprawą. On jednak poszukiwał dalej. Zależało mu na tym by spotkać się z pasterzem, któremu został oddany jako maleńki chłopiec, by zostać przez niego zamordowanym oraz ze świadkienm śmierci Lajosa. W międzyczasie pojawił się sługa z Koryntu, by poinformować o śmierci przybranego ojca Edypa. Wtedy, w trzecim epejsodionie, dowiedział się król, że władcy Koryntu nie byli jego prawdziwymi rodzicami, a sługa znalazł go w górach Kiteronu. Jednak te wiadomości niczego nie zmieniły. Edyp szukał dalej. To odwlekanie całkowitego wyjawienia prawdy sprawiło, że pojawiła się ona w końcu z całą brutalnością i jeszcze silniej uderzyła. Po powszechnej radości, która zapanowała, kiedy uznano, że przepowiednia nie sprawdziła się, ukazana prawda stała się jeszcze bardziej ohydna. Tragizm losów bohatera zaznaczyło jeszcze bardziej zkończenie dramatu. Samobójstwo Jokasty i oślepienie się Edypa stały się skutkiem wypełnienia klątwy. Edyp stał się, jak wieszcz Tyrezjasz ślepcem, jak on odcinał się od ziemskiego życia, pokorny wobec bogów, zwrócił się w stonę innych światów. Król Edyp jest zatem niewątpliwie postacią tragiczną. Jego tragizm polegał na braku możliwości uwolnienia się od przeznaczenia. Bohater im bardziej starał się uniknąć wypełnienia przepowiedni, tym bardziej zbliżał się do jej zrealizowania. Jego osobista tragedia stała się przyczyną do wypowiedzenia słów na temat nietrwałości ludzkiej chwały i szczęścia. Jak zatem wynika z moich powyższych rozważań, prawda okazała się mieć w omawianym utworze siłę destrukcyjną i wskazywała na to, że ludzkie życie nie obroni się nigdy przed przeznaczeniem.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (9) Brak komentarzy zobacz wszystkie
6.10.2011 (18:20)

I LO w Pile - nie brac!

25.9.2011 (13:57)

prośba do uczniów II LO: nie spisujcie tylko przekształcajcie bo chyba cała klasa stąd będzie brała.

25.9.2011 (10:40)

Pozdrowienia z II LO Białystok

16.10.2009 (20:48)

LUDZIE Z 1 LO w slupsku nie bierzcie tego!!! xd

12.11.2008 (17:53)

Świetne!!! Czegoś takiego właśnie szukałam :D :D dałam najwiekszą ocenkę ;P

Teksty kultury


Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.