profil

satysfakcja 84 % 37 głosów

Sprawozdanie prasowe z walki Achilles - Hektor.

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Od pojedynku dzielą nas już nie godziny, ale tylko minuty. Ojciec i matka Hektora próbują przekonać syna by zrezygnował z walki. On jednak jest nie ugięty. Wie, że teraz, gdy przyjął wyzwanie nie może schronić się za bramami i murami. Mimo, że na twarzy tego wspaniałego wojownika maluje się spokój, to na pewno musi czuć strach przed niezwyciężonym, wielkim Achillesem, pod którego mieczem ginęli równie męscy Hektorowi żołnierze. Wychodzi przed bramę grodu, staje i czeka. Proszę państwa co widzimy ? Właśnie nadbiega przeciwnik. Widok tego olbrzyma ubranego w złocistą zbroję musiał przestraszyć. Hektor zaczyna uciekać, widać po twarzy, że czuje strach przed boskim osobnikiem. Coś niesamowitego , Hektor zaczyna uciekać! Achilles go goni widać, że zdenerwował się, ponieważ nie może dogonić Trojanina, ale i tamten nie może mu uciec. W tym momencie z miejsca spotkania zawiało nudą, wydaje się, że będą się w ten sposób gonić dookoła grodu, dopóki obydwaj stracą siły. Jednak na placu boju niespodziewanie pojawia się bogini zwycięstwa Atena. Rozmawia z Achillesem, tego nie mógł widzieć Hektor, który dalej ucieka. Nagle wydarzyła się rzecz niesamowita, bogini, przed momentem zamieniła się w postać Deifoba, sprzymierzeńca Hektora! Atena pod postaciom Deifoba dogania Hektora, rozmawiają. Wydaje mi się, że Atena podstępnie zagrzewa wojownika do walki w której wie, że on musi zginąć. Hektor zawraca, i w tym momencie jestem pewien, że dojdzie do starcia.

W końcu stanęli, oko w oko, syn Priama obiecuje Achillesowi, że niezbeszcześci jego zwłok w przypadku zwycięstwa, o ile ten drugi obiec mu to samo. Widać, że Achillesa bardzo ta propozycja rozzłościła. Kręci przecząco głową ! Nie zgadza się na ugodę, szczerze mówiąc tego się spodziewałem, i z zaskoczenia rzuca dzidą w kierunku Hektora, proszę państwa co za rzut! Jednak Hektor wykonuje doskonały unik, a dzida przelatuję mu tuż nad głową i wbija się w ziemię wyrywając kępkę trawy. Teraz już wiemy, że nadszedł najważniejszy moment pojedynku, teraz już wiemy, że walka stanie się ciekawa, że zacznie się długa i wyczerpująca wymiana ciosów, że teraz zwycięży jeden. Hektor chwyta swoją włócznie i z nadludzką siłą rzuca ją w kierunku Achillesa. Rzut jest celny, grot wcelowany jest w Achillesowe serce, ten jednak w ostatnim momencie odbija uderzenie tarczą. Na czole Hektora pojawiają się kropelki potu, chyba już wie, że ciężko będzie mu zwyciężyć ten pojedynek. Po raz kolejny próbuje zaatakować, sięga po swój wielki miecz zwisający mu przy pasie i z wielką wściekłością rzuca się na Achillesa. Ten również atakuje. Biegną obaj do siebie bardzo szybko, jeden trzyma miecz nad swoją głową gotowy do uderzenia, drugi w ręce trzyma włócznię, którą podskakuje w rytm biegu. Teraz jestem pewien, że to ostatni moment pojedynku, teraz będziemy świadkami ciosów zadawanych z taką siłą, z jaką nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Pierwszy atakuje Hektor, zadaje siarczysty cios, który ku jego i widzów zdziwieniu zostaje obroniony. Niewyobrażalna obrona! Achilles pokazuje, że nie tylko jego wielkim atutem jest siła i precyzja, ale zarówno, spryt, refleks i technika. Teraz Achilles kontratakuje zadając doskonałe uderzenie. Hektor zostaje ugodzony w szyję ! Upada na ziemię, jeszcze próbuje wstać, ale nie ma już siły. Achilles podnosi w geście zwycięstwa ręce do góry. Poprzez zęby krzyczy, do pokonanego, proszę posłuchać ! „ Snadź ci się zdało, Hektorze, gdyś zbroję zdzierał z Patrokla, którym odeń daleko, u wklęsłych okrętów, pozostał, jego towarzysz i druh, o wiele przedniejszy od niego. Jam cię poraził śmiertelnie! I teraz twe zwłoki rozwłóczą w hańbie sępy i psy, a tamtego pogrzebią Achaje.” Na twarzy Hektora pojawia się grymas bólu. Charczącym głosem, z trudem przegrany błaga zwycięzcę o wydanie jego ciała rodzicom, a nie pozostawienie psom! Achilles z pogardą patrzy na ziemię, gdzie leży Hektor, nie zgadza się na prośbę i zaczyna odchodzić. Hektor woła za nim, że tego się spodziewał po zadufanym Achillesie, opada z sił, zamyka oczy i umiera. Tak to już jest koniec, wiemy że zwycięzcą tego pojedynku jest Achilles i teraz musimy cierpliwie czekać na kolejną walkę w wykonaniu mistrza. To już wszystko za uwagę dziękuje Wojtek MAntusz.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (11) Brak komentarzy zobacz wszystkie
27.7.2006 (14:26)

bardzo dziekuje ze ta praca tutaj jest byla mi strasznie potrzebna

27.7.2006 (14:24)

nie... powiem tylko ze to wypracowanie jest ...fajne podoba mi sie gratuluje papapa

27.7.2006 (14:24)

PRACA JEST OK BARDZO MI SIE PRZYDAŁA TZN CAŁĄ SPISAŁAM :)))))) LO KEN IS THE BEST

27.7.2006 (14:21)

Wielkie dzięki, tego potrzebowałen na polski w szkole średniej :)

27.7.2006 (14:21)

pikna pracaaaaa :D no deliciuos hihi dzieki

Teksty kultury


Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.