profil

satysfakcja 66 % 63 głosów

Wynalazca i jego wynalazek w "Lalce" Prusa.

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Wynalazca i jego wynalazek. Co na ten temat napisał Bolesław Prus w "Lalce". Fragment rozdział XI - Geist

Człowiek podejmuje decyzje, które mają wpływ na dalszy los, stale dokonuje wyborów, szuka drogi, którą mógłby podążać w swojej egzystencji. Nie zyskuje mądrości patrząc na błędy innych - jeśli ma się uczyć na pomyłkach, to zazwyczaj chce to robić na swoich. W ten sposób kształtuje się psychika, zyskuje się charakterystyczne cechy usposobienia, które bardzo trudno zmienić i które trudno zdominować. Geist jest właśnie takim człowiekiem.

Geist z książki Bolesława Prusa "Lalka" jest francuskim naukowcem, chemikiem, który otrzymał metal lżejszy od wody i szkło posiadające własności metalu. Wyznaczył on sobie jeden cel - poświęcenie dla nauki, jest on jej całkowicie oddany. Od czterdziestu lat tworzy wynalazki. Wygląda jak "najuboższy wyrobnik", jest stary nosi podarte niebieskie spodnie, brudny flanelowy kaftanik na grzbiecie i drewniane sandały na nogach. Wydaje miliony na wynalazki. Nie ma służby, a czasem nawet nie ma co jeść.

Marzenia naukowca powoli przekształcają się w obsesję: “W naturze nie ma grobów ani śmierci; są różne formy bytu, z których jedne pozwalają nam być chemikami, inne tylko preparatami chemicznymi”

Profesor Geist obawia się wykorzystania swoich wynalazków przez niewłaściwych ludzi. Zostawia wynalazek przyszłej doskonalszej ludzkości. Uważa, że na dziesięć tysięcy osób jest tylko jeden “ człowiek”. Od epoki kamiennej ludzkość odkrywała różne wynalazki, które trafiały w ręce geniuszy i idiotów, ludzi szlachetnych i zbrodniarzy. Geist chce oddać wynalazek w ręce “prawdziwych ludzi”. Chce wytępić złych ludzi i stworzyć nową rasę. Tłumaczy też Wokulskiemu, że jest za dużo nieszczęść na ziemi przez nieopatrzne wynalazki.

Profesor uważany był za wariata lub za oszusta, gdyż: “od czasu, gdy odkrył zjawiska nie mieszczące się w rocznikach Akademii, ogłoszono go nie tylko za wariata, ale za heretyka i zdrajcę....”. Niektórzy uczeni mówili, że robienie z nim doświadczeń może “...obłąkać zdrowy rozsądek”. Nawet sam Wokulski pomyślał o Geiście: “On ma jednakże tęgiego bzika”.

Dla Wokulskiego Geist był symbolem jego własnych, niespełnionych dotąd marzeń. Geist marzył o kolejnych przełomowych odkryciach i zapał ten próbował przelać także na Wokulskiego.

Geist bał się pokazać Wokulskiemu swój wynalazek, gdyż utrzymywał go w wielkiej tajemnicy. Uważał nawet to, że uczeni niedowierzali mu za najlepszą gwarancję bezpieczeństwa tajemnicy jego wynalazków. Przed pokazaniem Wokulskiemu wynalazku zakluczył drzwi, bardzo się wachał, patrzył na niego gorączkowo i podejrzliwie. Powiedział nawet, że nikomu nie ufa. Wokulski był bardzo zdziwiony jego zachowaniem.

Geist uważał wynalazek za swoją własność, chciał aby wyszedł on tylko z jego laboratorium.

Wokulski po obejrzeniu metali miał bardzo mieszane uczucia. Najpierw był zdziwiony potem podziwiał geista i to co stworzył. Myślał że jest to platyna albo szkło, zaczął przecierać oczy i jego podziw zamienił się w pewien rodzaj zaniepokojenia. Oddając próbki które trzymał w rękach ogarnęło go zdziwienie, niedowierzanie i obawa.

W dzisiejszych czasach uczeni, naukowcy, wynalazcy są bardzo poważani. Dzisiejsza nauka idzie tylko “do przodu”. Nie ma zacofania i strachu przed nieznanym. Wręcz przeciwnie chcemy poznawać wciąż to nowe odkrycia.


Autor elendt
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy zobacz wszystkie
8.1.2008 (22:06)

@asiczkeczkensus więcej niż spox :)

28.11.2007 (15:51)

@tetsua spox :)

Teksty kultury


Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.