profil

Motyw Maski.

drukuj
satysfakcja 69 % 22 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Literatura podmiotu:
Witold Gombrowicz: „Ferdydurke. Lekcja literatury z Jerzym Jarzębskim i Andrzejem Zawadzkim.”, Wydawnictwo Literackie sp. z o.o., Kraków 2004;
Joanne K. Rowling: „Harry Potter i Komnata Tajemnic” (część II cyklu) –w tłumaczeniu Andrzeja Polkowskiego, Media Rodzina, Poznań 2000;
Zbigniew Zapasiewicz: „Zapasowe Maski”, opracowanie Katarzyna Leżeńska, Dariusz Wołodźko, Prószyński i S –ka, Warszawa 2003;
Moliere: „Świętoszek” –w tłumaczeniu Tadeusza Żeleńskiego –Boya, RTW, 1998;
Adam Mickiewicz: „Pan Tadeusz” w: „Wydanie Narodowe Dzieł Adama Mickiewicza”, tom IV, Czytelnik, Kraków 1949;
Czesław Miłosz: „Zniewolony Umysł. Lekcja literatury z Czesławem Miłoszem i Włodzimierzem Boleckim.”, Wydawnictwo Literackie sp. z o.o., wydanie 1, Kraków 1999;
Literatura przedmiotu:
Stanisław Bortnowski: „Ferdydurkizm czyli Gombrowicz w szkole”, Stentor, Warszawa 1994; (rozdziały: Wstęp; II Nie wszyscy uczniowie są Gałkiewiczami 5. Stany uwielbień. Akceptacja;IV Gry z Ferdydurke 7. Konkluzja: dojrzalec niedojrzały a dydaktyka; V „Ja” 1. Przeciw biogramom oraz 7. Powrót do „ja” tryumfującego);
Stanisław Pigoń: „Pan Tadeusz. Wzrost, wielkość i sława. Studium literackie.”, Rytm Warszawa, wydanie 2, Warszawa 2001; (rozdziały: IV FALA HEROIZMU 2. 6. oraz 7.);
Poprzez Internet ze źródeł oryginalnych:
Alfred Bates: „The Drama: Its History, Literature and Influence on Civilization”, tom 7., Historical Publishing Company, Londyn 1906, strony 181 -183;
Artykuł Stanisława Dutki: ‘Miętus w „Ferdydurke”, czyli kto się boi pupy’ z dnia 21.05.2004, zamieszczony w portalu internetowym Gazety Wyborczej, w dziale Edukacja;
„Maski i twarze -anonimowość i zmiana tożsamości w Internecie”; spotkanie na czacie z psycholog Joanną Heidtman z dnia 28.10.2002;
Anna Dmowska: „Wystawa rytualnych masek Czarnej Afryki”; artykuł ze strony internetowej www.mojaafryka.org.pl z dnia 09.04.2000;
Piotr Dębek: „Odrzucić wirtualne maski”; wywiad z psychiatrą dr Lubomirą Szawdyn z 09.04.2000 z magazynu komputerowego CHIP;
Definicja pod hasłem „Mask”, zamieszczona za pozwoleniem od „The Encyclopaedia Britannica @ 1998-2000 Britannica.com Inc” na stronie AnyMask.com, z roku 2004;
Friedrich Nietzsche: "Beyond Good And Evil", rozdział 40, przetłumaczony z oryginału na angielski przez Waltera Kaufmanna;
„Maski –ich rola i znaczenie w życiu człowieka”
W mojej wypowiedzi chcę się posłużyć mottem, cytatem słów pisarza Oskara Wilde’a:
„Człowiek najmniej jest sobą, gdy mówi we własnym imieniu.
Daj mu maskę, a powie ci prawdę.”
Aby móc coś powiedzieć na temat roli i znaczenia masek w życiu człowieka, sprawdziłem, co na ten temat mówią słowniki. Otóż w znaczeniu dosłownym jest to całkowita lub częściowa zasłona na twarz, czego przykłady mamy na slajdach (pokazuję), a w przenośni: maska to poza, fałsz, obłuda. Encyklopedia Britanica mówi nam po prostu, że zadaniem maski jest coś ukryć, a coś innego wyeksponować. Bardzo treściwie. Dowiedziałem się tam, że przypuszczalnie praczłowiek zaczął wyrabiać maski jako domy dla dusz zwierząt, które upolował. Miałaby to być forma udobruchania tychże duchów. Z czasem masek zaczęli używać szamani, sędziowie a nawet chłopcy przechodzący w dorosłość, po prostu aby nie zostać rozpoznanym przez innych członków plemienia.
W innym zupełnie celu używano maski w teatrze greckim. Rozpoczynając historię greckich utworów scenicznych, Tespis obok chórów i koryfeusza postawił w VI wieku p.n.e. aktora na koturnach i w ogromnej masce. Prawdopodobnie, aby przybliżyć widowni treść utworu, aby pomóc wyobraźni. I tak z corocznych Dionizji teatr przeniósł się na scenę. Tam też jako taki pozostał do dziś. I jak w każdym zawodzie, aby być dobrym aktorem, należy podchodzić do swojej pracy na serio. Zbigniew Zapasiewicz twierdzi nawet, że:
„Życie jest zjawiskiem bardzo serio, więc można je traktować z dystansem, natomiast teatr – to z założenia instytucja nie serio, więc trzeba go traktować potwornie poważnie. Ponieważ jest z założenia grą, to znaczy, że trzeba go traktować z przesadną odpowiedzialnością, co nie znaczy, że bez poczucia humoru, tylko odpowiedzialnie. Tego nas uczyli […]”
Wspomina także, że istotą aktorstwa jest ciągłe odkrywanie w sobie kogoś innego, jest to taka droga wgłąb siebie. Cytując za Zapasiewiczem jego nauczyciela i krewnego, Jana Kreczmara:
„Aktorstwo nie jest niczym innym, jak uprawdopodobnieniem fikcyjnej rzeczywistości”.
W książce Zapasiewicza „Zapasowe maski” czytamy, że prawdopodobnie nasze doświadczenia i obserwacje w życiu „gdzieś się w nas odkładają”, umożliwiając między innymi coraz głębsze odgrywanie swojej własnej roli, czy coraz skuteczniejsze podszywanie się pod kogoś innego. Bo tak naprawdę, jak sądzę i jak dalej będę próbował udowodnić na innych przykładach, aktorstwo (czyli maska) – to ucieczka. Zgadzam się z panem Zapasiewiczem, że pozwala nam ona po prostu przesunąć o wiele dalej granice wstydu. Jemu na scenie podszywanie się pod kogoś pozwala na przykład rozebrać się przed publicznością, podczas gdy Tartuffe’owi ze „Świętoszka” Moliera, odgrywanie zagorzałego dewoty umożliwia zdobycie zaufania i majątku pewnego naiwnego mieszczanina. W tej sytuacji Tartuffe maskuje swoją postać perfidnie wykorzystując pobożność i naiwność gospodarza. I do czasu nie tylko skutecznie umyka w ten sposób prawu, ale również umiejętnie ciągnie z tego faktu korzyści. Niestety, jego prawdziwa natura na tyle często wychodzi na jaw, że traci zaufanie innych domowników, na końcu z gospodarzem włącznie. Mamy tu w każdym razie samolubne, egocentryczne powody noszenia maski. Co ciekawe, po Paryskiej premierze sztuka została bardzo życzliwie i ze zrozumieniem przyjęta przez ówczesnego króla Francji jako satyra na hipokryzję, co nie uchroniło jej jednak przed gradem krytyki ze strony osób związanych z Kościołem. Po pewnym jednak czasie, dzięki swoim wpływom, znajomościom i –o, ironio –grzecznemu przytakiwaniu coraz to nowym, niestworzonym interpretacjom swojego utworu, Molierowi udało się uzyskać zgodę na dalsze grywanie przedstawienia. Legat papieski wycofał bowiem swój sprzeciw, gdy „zrozumiał”, że ostrze satyry w dziele jest wymierzone przeciwko Jansenistom, a ci ostatni przyjęli po prostu całkiem odmienną interpretację.
Przeciwieństwem na Tartuffe’a może być na przykład Jacek Soplica z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. On, po zabiciu magnata Horeszki, nieszczęśliwym małżeństwie i okresie alkoholizmu, przywdziewa księży habit oraz imię Robak jako formę pokuty i jednocześnie zadośćuczynienia za swoje winy. Tadeuszowi, swojemu synowi, próbuje wynagrodzić brak rodziców pośrednią opieką i zaplanowanym małżeństwem, ale tych, których zabił, nie może przecież przeprosić. Dlatego swoje winy stara się odkupić walcząc o Polskę na trzech frontach, ze wszystkimi trzema okupantami. Zostaje też tajnym emisariuszem. Wczuwa się w swą rolę na tyle dobrze, że do śmierci nikt nie jest w stanie go rozpoznać. Poza tym nie czuje potrzeby powrotu do swojego wcześniejszego „ja”, bo uważa, że było ono gorsze. Maska posłużyła mu do wewnętrznej przemiany. Ta cicha i pokorna, którą zdecydował się przywdziać, przywiodła go do heroizmu. Aż wreszcie ci, którzy go wcześniej znali, musieli przedłożyć ją nad przykrą maskę jego młodości.
Zdawał sobie widać sprawę, że każdy z nas nieustannie sądzi i jest sądzony, oceniany przez innych za swoje postępki. Dzieje się tak nie tylko w literaturze, ale i w rzeczywistości, co porusza emigracyjne dzieło Czesława Miłosza „Zniewolony Umysł”. Autor mówi tam o sytuacji Polaków pod okupacją radziecką w okresie po drugiej wojnie światowej, kiedy to terenom podbitym, lub, jak twierdzą inni, wyzwolonym, narzucana była tak zwana Nowa Wiara. Był to marksizm w wydaniu stalinowskim. Autor, z pozoru nielogicznie, zaczyna swój wywód od opowiastki o uszczęśliwiającej pastylce „Murti-Bringa”. Następnie opowiada o metodzie Ketmanu, zaobserwowanej przez sekretarza poselstwa francuskiego Gobineau, podczas jego pobytu w Persji. Miłosz argumentuje, że bardzo podobny chwyt można rozpoznać również u polskich inteligentów. A polega on na przyjmowaniu maski posłuszeństwa, zwolennika systemu, podczas gdy „tak naprawdę” przy każdej sposobności człowiek uprawiający Ketman okazuje się zagorzałym przeciwnikiem Nowej Wiary. Takie postępowanie, według Miłosza, było w owych latach wśród Polaków bardzo popularne, gdyż pozwalało nie tylko ukryć się przed powszechnym donosicielstwem, ale dawało również pewnego rodzaju perwersyjną przyjemność z udanego oszustwa. Tak przynajmniej twierdzi autor, który jednak przyznaje, że książka była pewnym usprawiedliwieniem jego postępowania i rozstania się z Warszawą, takim rozliczeniem z własnym sumieniem. Ale z lektury widać wyraźnie, że Ketman, zgodnie z moją wcześniejszą tezą o masce, jest ucieczką. Od rzeczywistości, od sytuacji bez wyjścia, przed prześladowaniem, przed własnym sumieniem.
Pod tym względem analogiczne sytuacje, dotyczące ucieczki w rolę, są częste również w najnowszej prozie, choćby w kasowym „Harrym Potterze” J. K. Rowling. Za przykład posłuży mi część druga serii, czyli „Komnata Tajemnic”, gdzie typowym oszustem w szkole magii i czarodziejstwa Hogwart okazuje się nowy nauczyciel obrony przed czarną magią, narcystyczny Gilderoy Lockhart. Jego nazwisko to w dosłownym tłumaczeniu „jeleń zamknięcia”, co nie tłumaczy wiele, ale sądzę, że w zamyśle miało się to bardziej kojarzyć z „zamkniętym sercem”, bo to pasuje już do istoty zachowania wspomnianego bohatera. Zaczynam od interpretacji nazwiska, bo zauważyłem, że pani Rowling często właśnie ukrywa w nim cechy charakterystyczne noszącego je bohatera, no bo na przykład nauczycielka Harry’ego od botaniki nazywa się Sprout – czyli „odrośl”; złośliwy nauczyciel Snape kojarzy się z kłapnięciem zębami, a szkolny łobuz nr 1 – Draco Malfoy – to z francuskiego dosłownie „ognisko zła”. Nie mówię już o uosobieniu zła w całej serii, czarnoksiężniku Voldemorcie, którego imię oznacza „lot śmierci” (le Vol du Mort). Wspomniany Lockhart uchodzi powszechnie za bohatera i pogromcę licznych potworów, choć tak naprawdę podszywa się pod inne osoby, którym wymazał pamięć. Przypisuje sobie ich zasługi, by zdobyć sławę, pieniądze i wielbicielki. W rzeczywistości znowuż mamy tu ucieczkę. Tym razem przed swoimi kompleksami i tchórzostwem.
Ale nie darmo wspominałem o szufladkowaniu całych postaci w książce bogatej Australijki za pomocą nazwisk. Wiąże się to bezpośrednio z twórczością Witolda Gombrowicza. Swoje poglądy na ten temat jasno wyłożył między innymi w „Ferdydurke”, trudnej, ale ciekawej i dowcipnej lekturze o tzw. „przyprawianiu gęby”. Gombrowicz prezentuje tu o tyle oryginalną koncepcję, że wcale nie chce maski zakładać, ale wręcz przed nią usilnie ucieka. A mimo to uciec nie może. Daje czytelnikowi do zrozumienia, poprzez groteskowe przygody trzydziestoletniego Józia, że każdy człowiek, a już w szczególności pisarz (czy bardziej ogólnie – twórca) jest bez ustanku przez całe swoje otoczenie recenzowany i klasyfikowany. Przyprawia mu się gębę, stara szufladkować i nie daje szansy ucieczki. Uświadomienie tego czytelnikowi to według Stanisława Bortnowskiego takie „gwałcenie słowami”. No bo Gombrowicz prowokuje, demaskuje, wyszukuje sprzeczności w oklepanych pewnikach i racjach, a zarówno w książce, jak i w rzeczywistości lubił zawsze prowokować sytuacje, w których obnażała się prawdziwa natura rozmówcy. Pokazuje w „Ferdydurke”, że zarówno uczeń, nauczyciel, ziemianin, jak i służący mają przypisane sobie role, które, chcąc nie chcąc, pełnią. W końcu przez ich pryzmat są zawsze widziani. Co nie przeszkadza nam oczywiście mieć różnych masek dla różnych osób.
Problem ten stał się szczególnie jaskrawo widoczny wraz z nastaniem ery powszechnej komunikacji przez Internet. Tam najczęściej możemy udawać kogo chcemy. Zmieniać kolor włosów, skóry, wiek, wzrost, a nawet płeć. Od tej strony patrząc, czatowanie może się więc łączyć z ćwiczeniem aktorstwa. To zaś prowadzi nas z powrotem do teatru i punktu wyjścia.
I do tego zmierzałem, bo maska, jak sądzę, to nic innego, jak sztuka udawania, grania roli kogoś, kim się w swoim mniemaniu nie jest. Możemy uciekać w maskę, jak ksiądz Robak, albo od maski, jak Gombrowiczowski Józio. Możemy to robić z różnych pobudek, które jednak najczęściej, moim zdaniem, sprowadzają się do strachu, jak w przypadku afrykańskich sędziów plemiennych, lub też do wstydu, jak u Zbigniewa Zapasiewicza. Efekty naszych działań mogą z kolei być dobre lub złe. Ale na podsumowanie posłużę się najchętniej rozumowaniem wybitnego niemieckiego myśliciela XIX wieku, Fryderyka Nietsche, z dzieła „Poza Dobrem i Złem”. Mówi on tam, że masek potrzebuje i kocha je każda głęboka dusza, której działania są przez innych interpretowane w sposób płytki, bo odmierzany w końcu tylko ich miarą.

CYTATY:
„Człowiek najmniej jest sobą, gdy mówi we własnym imieniu. Daj mu maskę, a powie ci prawdę.”
Oscar Wilde

„Życie jest zjawiskiem bardzo serio, więc można je traktować z dystansem, natomiast teatr – to z założenia instytucja nie serio, więc trzeba go traktować potwornie poważnie. Ponieważ jest z założenia grą, to znaczy, że trzeba go traktować z przesadną odpowiedzialnością, co nie znaczy, że bez poczucia humoru, tylko odpowiedzialnie. Tego nas uczyli […]”
Zbigniew Zapasiewicz

„Aktorstwo nie jest niczym innym, jak uprawdopodobnieniem fikcyjnej rzeczywistości”.
Jan Kreczmar

Każda głęboka dusza potrzebuje masek: co więcej, wokół każdej głębokiej duszy maska stale narasta z powodu ciągłej złej, a dokładnie płytkiej interpretacji każdego słowa, kroku, znaku życia, jaki daje.
tłumaczenie z angielskiego z książki Fryderyka Nietschego „Poza Dobrem i Złem”

plan prezentacji:
WSTĘP
1. Motto (slajd)
2. Definicja (slajdy: przykłady masek)
3. Związki z teatrem (slajd)
4. Aktorstwo według Zbigniewa Zapasiewicza (slajd)
5. Teza
ROZWINIĘCIE
6. Maska w ręku nikczemnika, czyli Tartuffe ze „Świętoszka” Moliera (slajd)
7. Zmiana osobowości w celu pokuty i poprawy, czyli Mickiewiczowski Jacek Soplica (slajd)
8. Strach przed osądem innych, czyli Zniewolony umysł (slajd)
a) Murti –Bring Stanisława Ignacego Witkiewicza
b) Nowa Wiara
c) Ketman
d) Alfa, Beta, Delta i Gamma, czyli alfabet postaw zwolenników systemu
9. Ucieczka w rolę w najnowszej prozie na przykładzie „Harry’ego Pottera i Komnaty Tajemnic”
a) Nazwisko mówi wszystko (slajd)
b) Kompleksy Gilderoya Lockharta
10. Od szufladkowania do Gombrowicza (slajd)
a) Przyprawianie gęby i ucieczka od niej na przykładzie Józia z „Ferdydurke”
11. Problem podszywania się pod kogoś innego za pośrednictwem internetu
ZAKOŃCZENIE
12. Powrót do punktu wyjścia
13. Podsumowanie przedstawionego sposobu rozumienia maski –jej cechy (slajd)
14. Maska w ujęciu Fryderyka Nietzschego (slajd)


Załączniki:
Przydatna praca? Tak Nie
Wersja ściąga: motyw_maski..doc
Komentarze (3) Brak komentarzy zobacz wszystkie
26.4.2007 (18:33)

@chemic96 niezle zrobiona praca, gratulacje!!! mam prosbe, bo mam ten sam temat i przydaly by mi sie małe wskazówki, mogbys skontaktowac sie ze mna na gg?PROSZE

gg 2682841

POZDRAWIAM

14.9.2006 (18:39)

@madi87 fajnie zrobione. Tylko nie ma tych slajdow szkoda:(

14.9.2006 (18:38)

@madi87 Hej!!!

Czy ta osoba ktora zamiescila te prace moglaby sie ze mna skontaktowac poniewaz bede miec taki sam temat...

gg 7480179

Materiały do matury


tical1 rozwiązane zadanie
Język polski 10 pkt wczoraj o 22:13

Egzamin zaliczeniowy z Podstaw zarządzania. Czy znajdę kogoś kto pomoże mi odpowiedzieć na te pytana? Byłbym bardzo wdzięczny. 1. Na czym polega...

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Beata8231 rozwiązane zadanie
Język polski 10 pkt wczoraj o 19:32

Napisz wywiad z Ulą lub Zenkiem .Pamiętaj o ciekawych pytaniach . Staraj się oby osoba z którą przeprowadzasz wywiad wypowiedziała się w kilku...

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Ciks0 rozwiązanych zadań
Język polski 10 pkt wczoraj o 19:27

Maam na zadanie napisać o kimś kto odniósł sukces .Opisz co osiagnał i powiedz jak do tego doszedł plissss pomyślcie bo nie umiem

Rozwiązań 1 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 1 z 2
Rozwiązuj

Ciks0 rozwiązanych zadań
Język polski 15 pkt wczoraj o 19:17

Pomyśl o kim kto odniósł sukces .Opisz co osiągną i opowiedz jak do tego doszło proszę potrzebne na dziś pliss

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 12 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

natusia40345678900 rozwiązanych zadań
Język polski 22 pkt wczoraj o 17:15

Mam na poniedziałek napisać opowiadanie na temat przyjaźni Adama Cisowskiego z lektury szatan z siódmej klasy nie wiem jak to zrobić pomószcie z...

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 17 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.