profil

Literatura prawdy, pamięci, ocalenia. Rozważania młodego czytelnika o literaturze XX wieku.

drukuj
satysfakcja 60 % 10 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Literatura odegrała ogromną rolę, to dzięki niej wszystkie problemy zaczęły nabierać odpowiednich kształtów. Stała się ona naszą główną przekazicielką zaobserwowanej rzeczywistości, wyrażała wszystkie rozterki współczesnego świata.
Człowiek nie mógł realizować siebie w takich warunkach. Natomiast literatura po wybuchu drugiej wojny światowej, dalej się rozwijała, w konspiracyjnych podziemiach lub poza granicami kraju, mimo że totalitaryzm nakazywał władzę silnej pięści. Literatura przedstawia zachowania ludzi w warunkach ekstremalnych, czyli dotąd nieznanych. Pomagała również w odnalezieniu sensu i tajemnicy wielu wartości – godności, honoru, które towarzyszą człowiekowi przez całe życie.
Pokolenie, które urodziło się w wolnej Polsce mieli żyć zdecydowanie inaczej od swoich ojców i dziadków. Jednak los zdecydował inaczej, boleśnie doświadczyli największego kataklizmu XX wieku, jakim okazała się II wojna światowa. Według Tadeusza Sołtana cechowały tę młodzież szybkość intelektualnego i moralnego dojrzewania oraz łatwość umierania. W utworach pisarzy pokolenia tragicznego można łatwo zobaczyć świadomość tragicznych losów własnych i rówieśników.
W swych utworach pisarze tacy jak Baczyński, Nałkowska, Krall, Camus pokazywali postawy ludzi, jednostek, które pod wpływem zagrożenia, wojny lub strachu różnie się prezentują.
Krzysztof Kamil Baczyński walczył w powstaniu warszawskim, w ciągu kilku wojennych lat napisał około 500 wierszy i kilkanaście poematów, a także opowiadania i fragmenty prozą. Poeta pisząc o sobie – prezentował los rówieśników, przeczuwał swoją śmierć, bo śmierć była cechą tego pokolenia.
Wiersz "Pokolenie" zawiera motto tych młodych wojowników o wolność ojczyzny: "Tak się dorasta do trumny, jakeśmy w czasie dorośli". Mają świadomość tego, iż zamiast dorastać do życia, są skazani na śmierć. Śmierć nie naturalną i przedwczesną, w chwili, kiedy ich życie praktycznie dopiero powinno się zaczynać. Śmierć odbiera im szanse na zdobycie sławy, dokonania czegoś wielkiego - szanse na to, o czym najbardziej marzy młody człowiek.
O okrutnym życiu podczas wojny, podobnie jak Baczyński, pisała również Zofia Nałkowska w „Medalionach”. Napisała je w oparciu o badania i obserwacje poczynione podczas pracy w Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Pisarka była członkiem tej komisji i wszystko, co zawarła w swojej prozie, jest faktem.
„Medaliony” miały ukazać ogrom zbrodni hitlerowskich jednocześnie oddać hołd milionom ofiar faszyzmu. Każde opowiadanie to inny fragment rzeczywistości, inna postać, inne przeżycia i cierpienia. Jest on bardzo szeroki pokazuje los ludzi w różnych obozach i miejscach zagłady, przedstawia ofiary, a także katów. Ukazuje także trwałe zmiany w psychice ludzkiej. Każdy medalion odsłania tragedię jednostki i dramat powszechny, które ma autentyczne poświadczenie i symboliczną godność. Utwór jest obdarzony mottem: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Jest to refleksja przesączona goryczą: Jak człowiek mógł tak skrzywdzić i upokorzyć człowieka? Pokazuje, że człowiek jest zdolny do największych poświęceń jak i do największych zbrodni. Opisuje prawdę bez zbędnych epitetów ubarwień, gdyż sama w sobie jest okrutna i realizm jej wstrząsa każdego czytelnika.
Podobną formę opisania skutków, jakie wyrządziła II wojna światowa przyjęła Hanna Krall w lekturze pt. „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Prowadzi wywiad z Markiem Edelmanem i cała książka jest w formie reportażu. Dokument ten ma na celu ukazanie nam tego, co się działo za murami żydowskiego getta oraz w obozach zagłady. Cała książka szokuje czytelnika swoim okrucieństwem, oraz niektórym niezrozumiałymi dla nas zachowaniami. Na przykład pielęgniarka truła dzieci swoim własnym cyjankiem. Pozornie zdaje nam się, że w tej sytuacji pielęgniarka jest morderczynią, lecz to błędny tok myślenia! To, co zrobiła było na owe czasy bohaterstwem gdyż uratowała cudze dzieci przed okrutną śmiercią w komorze gazowej, płacąc za to swoją porcją trucizny, która mogła ją uratować od tego samego. Edelman był świadkiem jak jedna położna udusiła poduszką noworodka, chroniąc go przed okrutną śmiercią w komorze. Nieustająca głodówka oraz panująca wokół śmierć (z głodu, chorób, wycieńczenia bądź płomieni) odbiera żydom wszelką nadzieje. Pokazuje również jak Niemcy okłamywali Żydów, że każdy, kto uda się dobrowolnie na prace w zamian otrzyma 3 kilogramy chleba oraz kilo marmolady, więc żydzi dobrowolnie oddawali się w ręce hitlerowców nie wiedząc o tym, że oddają się w ręce śmierci. Zarówno w getcie jak i w obozie częste były samobójstwa gdyż nie ma nic gorszego nic zginąć w komorze. „Zdążyć przed Panem Bogiem” mówi przede wszystkim o ocaleniu życia, bo życie to najważniejsza wartość, a jeżeli człowiek nie ma wyboru lub nadziei na przeżycie to zapewnienie godnej śmierci jest równie ważne. Jest to również książka o bohaterstwie bez bohaterów, jakich sobie wyobrażamy. Nie są to książkowi herosi będący w stanie przeciwstawić się każdej przeciwności losu, lecz chudzi brudni wojownicy idący na pewną śmierć. Po wojnie Edelman postanowił znaleźć zawód, w którym mógłby ratować ludzkie życie zanim bóg je odbierze. Pełnił posadę kardiologa, ratując, co prawda pojedyncze istnienia, lecz pamiętając o tym, że dla każdego człowieka jego życie to całe sto procent.
To zdążenie przed Bogiem to: „osłonięcie płomienia by nie zgasł, by nie zgasił ostatniego płomienia”.
Życie w obozach opisuje również Gustaw Herling-Grudziński w książce pt. ”Inny świat”. W powieści ukazuje rzeczywistość łagrów sowieckich. Tytuł pochodzi z motta wyjętego z powieści „Wspomnienia z domu umarłych” Fiodora Dostojewskiego i wyraża przekonanie autora, że łagier nie jest częścią normalnego, ludzkiego świata, lecz odrębną cywilizacją różną od wszelkich dotychczasowych doświadczeń ludzkich. „Inny świat” daje świadectwo prawdzie, o losach ludzi, którzy byli przypadkowymi więźniami obozów sowieckich. Książka jest przede wszystkim dokumentem, relacją osoby, która była jednocześnie uczestnikiem, świadkiem i obserwatorem opisywanych wydarzeń po latach stara się wiernie i obiektywnie odtworzyć realia łagrowej egzystencji. Strach, niewolnicza praca i głód, a przede wszystkim oddziaływanie na psychikę więźnia miała doprowadzić go tzw. resocjalizacji. Powoduje to moralną degradację człowieka. Tu nie istnieje cywilizacji tylko antycywilizacja, antymoralność. Ludzie jednak walczą, i próbują nie zabić w sobie resztki człowieczeństwa. Gruziński uważa, że „człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach”, wierzy w możliwość ocalenia podstawowych wartości moralnych nawet w sytuacjach ekstremalnych.
Moim zdaniem literatura XX wieku próbuje nam przekazać, co czuł człowiek, któremu przyszło żyć w latach, gdzie odebrano mu wolność, normalne życie. Nie tylko niszczono człowieka w obozach koncentracyjnych, w więzieniach, ale nawet w własnym domu nikt nie mógł się czuć bezpiecznie. Ludzie byli ciągle zastraszani, gnębieni psychicznie, torturowani i mordowani w bestialski sposób. Prawda pokazana w utworach jest dla nas czymś niewyobrażalnym i nie powinniśmy osądzać ludzi i ich postępowań, którym przyszło żyć w tych nieludzkich warunkach. Literatura broni przede wszystkim wartości moralnych i jej zasad, pokazuje nam skutki nie przestrzegania ich i jakiegokolwiek naruszania.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
25.2.2008 (14:21)

dzieki ;P dosadne stwierdzenie do antycywilizacji w "innym świecie" niewiemdzialam jak zakonczyc prace ;) dziex ;) pozdrawiam.Reszty pracy nie czytalam,ale przejzalam tak mniej wiecej i mysle ze jest dobra ;)

3.1.2007 (14:21)

Właśnie tego szukałem ;]